Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

seat leon 1,9tdi asv wpadanie w tryb awaryjny/notlauf

08 Kwi 2013 23:33 10047 8
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich.
    Od pewnego czasu jestem posiadaczem seata w tdi ze zmienna geometrią turbo.
    Przeczytałem już masę tematów z problemami tdi odnośnie turbiny i wpadania w tryb awaryjny.
    Moje auto wpada właśnie w tryb awaryjny.
    Czytałem wiele tematów i obserwując porady sprawdziłem nast elementy:

    przewody podciśnienia rury, wężyki-sprawne,- niepewne wymienione.

    zmienna geometria- sprawna kierowniczki sprawne nie zatarte.

    zaworek n75- wydaje mi się że sprawny

    grucha- wpadłem raz na pomysł by sprawdzić cięgno czy nie stoi w połowie drogi. podałem więc ciśnienie do rurki od gruchy pompką do roweru - zaczęła wypływać woda z rdzą a cięgno poszło jeszcze kawałek w górę. Zapuściłem do rurki silikonu do konserwacji uszczelek drzwi, oraz środka do konserwacji progów i starałem się przepchnąć te płyny przez gruszkę. Po tym zabiegu Cięgno trochę lepiej zaczęło chodzić, tzn w momęcie zasysania i odpuszczania cięgna gruchy, chodziła ona w przedziale do ok 2,5cm -3 cm wcześniej sprężyna gruchy wypychała cięgno na ok 2-2,5cm. niestety ten zabieg pomógł tylko chwilowo i sprężyna w gruszce dalej nie wypycha cięgna tak jakby powinna, odbijała a mogła by jeszcze kawałek.

    tak więc ten element mam na pewno do wymiany.

    logów w aucie nie robiłem narazie się wstrzymuje.

    ale zanim zaczne cokolwiek wymieniać i robić mam bardzo duże podejrzenia co do kwesti wpadania w tryb awaryjny.

    Sprawa wygląda tak- odpalam zimne auto,- odpala normalnie. wyjeżdżam na drogę dodaje gazu zmieniam biegi 1-2-3, puki zimny nie przesadzam z obrotami jade tak do 2,5tys max przejade tak z 2km i prawie za kazdym razem gdy chce ciut mocniej przydusić gaz- łapie tryb awaryjny i mam 50%mocy ,prawie zerowe przyśpieszenie. podczas tego łamiącego moje nerwy procesu odczuwa sie bardzo wyraźnie parę szarpnięć silnikiem i typowe pchł pchł jak by coś się ślizgało, nie wiem jak to opisać. Gaszę więc po chwili auto, zapalam ponownie i jade z 2km w miare spokojnie i mam normala moc wszystko w normie. po złapaniu 90c turbo pracuje w pełnym zakresie obrotów mam dobre przyśpieszenie na kazdym biegu i zero trybów awaryjnych.

    dzieje się tak już za każdym razem i to przy naprawde delikatnej jeździe. restart i 100%mocy 100% predkości..

    Co mnie więc trapi i czego chce się odnośnie tego problemu dowiedzieć.?
    Jeżeli któryś z elementów pracuje źle lub jest uszkodzony to dlaczego tak się dzieje tylko na zimnum silniku i po natychmiastowym restarcie mam 100% mocy.
    Ciężko więc jest mi się przekonać do tego że z turbiną jest coś nie do końca tak, zaworkami i ta uszkodzoną gruchą skoro po restarcie wszystko jest ok., zapalam cieple auto i dalej jest ok. i jak tu mam stwierdzić wadę tych elementów jak po restarcie są 100% sprawne.?

    Tutaj moja wiedza na temat problemów i zaradzenia im się kończy.
    proszę więc o wyrozumiałość i poradę czy mój problem sygnalizuje jakaś szczególna wade któregoś z elementów silnika/podzespołów. ?

    Jakim cudem do gruchy dostała się woda i jak może się tam zbierać?
  • Poziom 34  
    Wpadł na pomysł i napompował gruchę 8-O
  • Poziom 43  
    Jak przepchnąłeś płyny przez gruchę to ją teraz wymień.Koszt ok 200zł.
  • Poziom 29  
    Grucha do wymiany po twoim zabiegu i do czyszczenia turbo bo kierownice są zatarte dlatego sztanga nie chodzi w pełnym zakresie.
  • Poziom 2  
    sztanga chodzi w pełnym zakresie bo sprawdzałem bez gruchy.
    nie zastanawiał bym się nad niczym gdyby fakt że cały proces występuje zawsze na zimnym silniku i po natychmiastowym restarcie auto ma normalna moc. nie ma trybu awaryjnego w pełnym zakresie obrotów, chyba że pożadnie wejde na czerwone.

    Dodano po 7 [minuty]:

    jeżeli któraś z części powiązanych z turbo jest do kitu to dlaczego po restarcie działa poprawnie i nie ma z nią problemów. ?

    Dodano po 1 [minuty]:

    może problem tkwi w czym innym
  • Poziom 18  
    Do zrobienia logi dynamiczne silnika, wtedy będzie widać jak zachowuje się ciśnienie doładowania. Ja by jeszcze sprawdził szczelność całego układu dolotowego bo może jest jakaś mała dziurka przez którą ucieka powietrze jak turbo zaczyna ładować. A to że po restarcie auto zaczyna jechać to jest normalne w przypadku kiedy komputer wpada w tryb awaryjny.
  • Poziom 9  
    Nie kolego to na 99% jest wina zatartych (zapieczonych) kierowniczek turbiny ja tak miałem ale w a3. komputer odczytuje przeładowanie i wchodzi w tryb awaryjny a zgaszenie i ponowne odpalenie auta restarutuje komputer i kasuje ten błąd aż do kolejnego przeładowania. Czyszczenie turbiny z uszczelkami itp koszt od 300 do 400 zł. Możesz jeszcze spróbować dać mu w pice pod 5 tysięcy na 1-2-3 biegu może też pomóc. Nie szukaj się czego innego tylko szyść turbine.
  • Poziom 2  
    wlazłem dzisiaj pod auto i porządnie przyjrzałem się gruszce i cięgnie. zdjąłem jeszcze raz cięgno od gruszki i poruszałem kierowniczkami. i co się okazało. kierowniczki jednak się przycinają w drodze powrotu do minimalnego doładowania. Co prawda nie są zatarte mocno i jest to 1/4 ruchu zatarta. Opadają w dół od minimalnego doładowania do max bardzo swobodnie. Ale w odwrotną strone jest moment zacięcia i nawet kawałeczek skrzypienia. grucha w tym miejscu raz staje raz nie pewnie na ciepłej turbinie chodzi to swobodniej. troche rozruszałem kierownice.
    Tak więc wywnioskowałem że odpalone zimne auto nie potrzebuje aż tak dużego doładowania i chce cofnąć kierowniczki ale one nie cofają się w odpowiednim momencie i odcinana jest dawka paliwa. Po ponownym odpaleniu być może auto już jest troche lepiej rozgrzane i jeżeli ciśnienie ma być regulowne/ zmniejszane to zakres sprawnego działania cięgna jest wystarczający na zmniejszenie doładowania na ciepłym silniku. Na zimnym zaś ten zakres nie jest wystarczający.

    Samo zacinanie się kierowniczek nie oznacza że turbo pada bo dużo osób myśli że jest już słabe. Turbo może ładować i dawać super ciśnienie tylko występuje brak jego regulacji.

    dzisiaj było dużo cieplej i po odpaleniu silnika raz tylko szarpną ale turba nie odcięło tak więc wnioskuje że mapa sterowania silnika przy niższych temp. i na zimnym silniku nie potrzebuje dużego doładowania.

    musze więc wydzierżawić czas i wykręcić turbo i je wyczyścić. piekarzem i lekarzem nie jestem tak więc moge to porządnie zrobić i myśle że dam sobie rade z demontażem.
    Co do czyszczenia moge to porządnie wykonać,. jestem operatorem obrabiarek numerycznych i produkuje części do lotnictwa. zastanawiam się nad przeszlifowaniem samych kierowniczek i wyrownanie płaszczyzny mówie tu o zebraniu dosłownie paru 0,01 mm na szlifierce gdzie moge uzyskać idealna płaszczyzne.. o ile mocowanie pozwoli na to.
    co do mycia turbo mam dostęp do myjki ultradzwiekowej z trzema fazami mycia gdzie końcowa faza to suszenie. To nie byle jaka myjka ,wędrują do niej detale lotnicze gdzie muszą zachować idealna czystość i są wykonywane nawet w mikronach.

    Jeżeli uda mi sie wszystko wykonać opisze efekty i prace. wrzucę zdjęcia. Do roboty mam też wymiane tulejek na wahaczu i konserwacje progów, bo przed zimą pogiął mi je wulkanizator nieumiejętnie podnosząc auto i poodpryskiwała konserwacja.. tak więc będzie się czym chwalić po wykonanych pracach.

    a odnośnie gruszki- zaworu sterowania turbiną -chodzi super.. to nie grucha skrypiała tylko kierownice.
    znajomy mechanik kolega powiedział że często w gruszkach zbiera się woda.
  • Poziom 7  
    Witam, odkopie i podłącze sie pod temat a mianowice silnik 1,9 tdi ARL 150 km 2004, auto wpada w tryb awaryjny przy 140 km/h.
    Dwa lata temu było podobnie, wczysciłem n75 i gites
    Pół roku temu miałem podobne objawy, turbo wyczyszczone (ale było ok), grucha wymieniona na nową i znowu gites. Co tym razem?