Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie przed fotografowaniem.

maser81 13 Lut 2008 17:21 97108 319
  • #181 13 Lut 2008 17:21
    macgyver4
    Poziom 16  

    jedynym skutecznym sposobem na oszukanie fotoradaru jest jazda z prędkościa >390km/h wtedy aparat niezdąży wykonać zdjęcia auta tylko pusty kadr (przetestowane w jednym programie na discovery)

  • Megger
  • #182 14 Lut 2008 17:01
    Madrik
    Moderator Robotyka

    macgyver4 napisał:
    jedynym skutecznym sposobem na oszukanie fotoradaru jest jazda z prędkościa >390km/h wtedy aparat niezdąży wykonać zdjęcia auta tylko pusty kadr (przetestowane w jednym programie na discovery)


    Konia z rzędem temu, co tego dokona na polskich drogach :)
    Ledwo da się 90-ką na niektórych prostych pojechać i jest to przeżycie z rzędu tych ekstremalnych. Chciałbym zobaczyć takiego macho na np. "zakopiance"...
    Zdaje się, że już wiemy dlaczego nasze drogi są w takim stanie, w jakim są. Niechcą, żeby ludzie oszukiwali fotoradary! :D

  • #183 14 Lut 2008 17:41
    miszkoo
    Poziom 28  

    Po nowym odcinku zakopianki jest to do wykonania a na starych odcinkach i tak sie jedzie w korku więc.

  • #184 29 Lut 2008 22:47
    PiotrTuralski
    Poziom 9  

    Witam,

    Po drugiej stronie czytania o zabezpieczeniach przed foto radarami miałem już dosyć. Czemu - dwa dni temu pod Wrocławiem (za miastem, szeroka droga) znajomy brata ZABIŁ osobę jadąc więcej niż wskazują przepisy.
    Zagapił się, był lekko zmęczony, palił (odpalał papierosa), a może właśnie myślał, że to On lepiej wie z jaką prędkością należy jechać, niż osoby które od lat zajmują się ustalaniem reguł ruchu drogowego?

    Dlaczego ceny znaków drogowych idą w setki złotych za sztukę ? Przecież lepiej te pieniądze przeznaczyć na cokolwiek innego.

    Dziwi mnie ilość osób, które pojmują "zaawansowaną": matematykę, fizykę , elektronikę - a na temat jeżdżenia mają własne zdanie.

    Może następny temat powinien dotyczyć:
    "Czy istnieje metoda oszukania/ominięcia wskazań alkomatu. Pytanie teoretyczne - nie żebym chciał stosować"

    Człowieka zabiła nadmierna prędkość i pewność tego, że jest się królem szosy (druga z przyczyn wymienianych w zestawieniu - link na końcu).

    Na koniec - Pomyśl proszę o tym, co byś Sam chciał zrobić takiej osobie, będąc rodziną ofiary, a słysząc od policjanta, że głównym powodem śmierci była prędkość.

    Przepraszam za taki ton wypowiedzi ale na stronie internetowej Policji są dokładne dane:

    www.policja.pl/portal/pol/71/6714/Wypadki_drogowe_w_Polsce_w_2006r.html

    Jeżeli nie dociera i nie zacznie, to co roku będzie ginąć na drogach 5000 osób.

    Osobną sprawą jest: czy któraś z osób wysłał e-maila lub zatrzymała się przy komisariacie, patrolu i spytała gdzie można pojezdzić z taką prędkością z jaką się chce. Może należy zorganizować (dla chętnych - za opłatą) możliwość jazdy (stare lotniska, zamknąć drogę w okolicy na pół dnia?).

    Pozdrawiam tych których może da się do czegoś przekonać
    Piotr Turalski

  • Megger
  • #185 22 Mar 2008 18:49
    refasek
    Poziom 10  

    ...Dziwi mnie ilość osób, które pojmują "zaawansowaną": matematykę, fizykę , elektronikę - a na temat jeżdżenia mają własne zdanie.
    ... Jeżeli nie dociera i nie zacznie, to co roku będzie ginąć na drogach 5000 osób....

    Szanowny Panie, niech Pan nie wrzuca do jednego worka idiotów, jak ten który jechał w Wawie ponad 200 km/h (karę już w pewnym sensie poniósł) z tymi. którzy na codzień "łapani" są na kretyńsko poustawianych ograniczeniach do 40 km/h (a oni jechali np. 62 km/h) lub na tzw obszarze zabudowanym - kilometry przed miejscem gdzie wogóle
    pojawia się na drodze cokolwiek innego niż ludzie tamtędy przejeżdżający - a brak jest podwyższenia do 70-tki mimo że byłoby to logiczne. Proszę zobaczyć jak często normalny ruch uliczny w miastach odbywa się właśnie z prędkością ok. 60 km/h. To była rozsądna granica a jakiś polityk- idiota chcący zapunktować spowodował zmniejszenie do 50-tki. Podobnie ma się sprawa obowiązkowych świateł. Nie tylko liczba wypadków nie zmalała ale wręcz WZROSŁA. Czy ktoś myśli o przywróceniu poprzednich przepisów ruchu? Idąc dalej niedługo doczekamy się postulatu obowiązkowego malowania aut na żółto - będą lepiej widoczne. Czy ktoś z tym będzie polemizował ? NIE -BO "POPRAWA BEZPIECZEŃSTWA BĘDZIE OCZYWISTA" (?!)

  • #186 22 Mar 2008 20:09
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Dołączę się do przedmówcy.
    Ktoś, kto pędzi zbyt szybko, na granicy swoich możliwości i jeszcze próbuje wykonywać inne czynności, nie związane z prowadzeniem - daje dowód swojej głupoty i braku odpowiedzialności.
    Ale czasami na naszych drogach powstają prawdziwe absurdy. Np 40km/h na odcinku drogi dwujezdniowej, z trzema pasami ruchu, gdzie nie ma chodników. Jest za to wygodna zatoczka, gdzie może sobie w cieniu postać radiowóz Straży Miejskiej z radarem. Czy to jest poprawa bezpieczeństwa? Nie, to interes, bo Straż Miejska rozlicza się z mandatów na innych zasadach niż Policja (kasa do podziału między SM a miasto).
    Tylko u nas promuje się wycięcie sporego kawałka rezerwatu dla poprawy bezpieczeństwa, by ukryć fakt, że burmistrz sprawujący funkcję od kilkunastu lat, nie zrobił nic dla poprawy stanu istniejących dróg.
    Bo tak naprawdę, urzędnicy nie mają pojęcia jak poprawić bezpieczeństwo - tzn. wiedzą, tylko jest to rozwiązanie drogie i pracochłonne - wyremontować wszystkie drogi do standardów europejskich i to z głową. A urzędnika głowa od myślenia boli.
    Weźmy choćby takie światła - Owszem, samochody są lepiej widoczne.
    Ale są widoczne za bardzo - widzimy światła, a nie samochody. Zaburzeniu ulega ocena odległości. Przestajemy zwracać uwagę na obiekty nie oświetlone - rezultat: więcej wypadków.
    Poza tym, promuje się prędkość jako główną przyczynę wypadków. A to nie do końca szczera prawda. Prędkość jest raczej katalizatorem skutków, a nie przyczyną.
    Wypadek zachodzi, gdy pojazd znajdzie się nie tam gdzie powinien. A temu można zapobiec na wiele sposobów, nie tylko każąc jeżdzić z prędkością wrotek.
    Ale barierki energochłonne, bezkolizyjne skrzyżowania, kładki dla pieszych, bezpieczne przejścia podziemne i inne rozwiązania są dla urzedników nie do przełknięcia. Prościej postawić kolejny znak, z obniżeniem prędkości o kolejne 10km/h. Nie trzeba nic myśleć, a koszty małe.

  • #187 24 Mar 2008 23:33
    mixerrap
    Poziom 12  

    Ja słyszałem o metodzie wieszania plytki CD na lusterku. :)

  • Megger
  • #188 26 Mar 2008 11:01
    artur s
    Poziom 22  

    dużo tu napisano....a ile kasy poszło na te radary?! może z 10 km autostrady darmowej by było?

  • #189 19 Maj 2008 13:21
    koszal83
    Poziom 1  

    hej.mam pytanko czy to możliwe, aby fotoradar robił np 2 zdjęcia za jednym błyśnięciem lampy???Chodzi o to ze jechałem za kimś i teraz nie wiem czy to było we mnie czy w poprzednika...

  • #190 19 Maj 2008 15:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeśli jechałeś za kimś, i byłeś blisko, to wiadomo, że jechałeś równie szybko, jak poprzednik...
    chyba, że byłeś tak blisko, że na zdjęciu pojazd poprzednika zasłania twój numer rejestracyjny
    - wtedy policja się dowie, że jechałeś za szybko, ale nie dowie się, kto ma za to płacić mandat.

    A osobne sprawy, to jaki kąt widzenia ma aparat - czy oba pojazdy załapały się na jedno zdjęcie,
    czy mogło być tak, że jeden błysk przegapiłeś, i mają twoje zdjęcie osobno i z numerem...

    Myślę, że konstruktorzy fotoradarów starali się je dobrze zrobić, a jeśli nawet nie, to zobaczą,
    jakie zrobili błędy, i na przyszłość poprawią konstrukcję... może lepiej jeździć prawidłowo?

  • #191 19 Maj 2008 22:23
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Ostatnio panuje nowa moda na walkę z fotoradarami.
    Koszt około 15zł/m-c.
    Puszka farby w sprayu i wysoki dryblas, albo stołek.
    W W-wie na wylocie na Gdańska przed Łomiankami, dzielna ludność miejscowa od miesięcy walczy tak z wyzyskiem. Przyniosło to ten skutek, że służby miejskie przestały juz wymieniać szybkę, bo koszty za duże.
    Aby kierowcy się nie stresowali, Janosiki wybrały ładny kanarkowo-żółty kolor farby i z daleka widać, czy był remont, czy nie...

  • #192 19 Maj 2008 22:38
    wiecejszatana
    Poziom 11  

    myślę że do remontowania nadaje się pianka pianka w sprayu ... taka z długim wężykiem, ...można go włożyć prez otwory wentylacyjne :) ... generalnie jako neutralny środek może posłużyć gruda błota ... ciekawe kiedy dzieci zaczną strzelać z procy do radarów :)

  • #193 20 Maj 2008 18:03
    mariuz
    Poziom 32  

    _jta_ napisał:

    A osobne sprawy, to jaki kąt widzenia ma aparat - czy oba pojazdy załapały się na jedno zdjęcie,


    Z tego, co mi wiadomo, to takie zdjęcie z kilkoma pojazdami automatycznie leci do kosza. 100% pewności nie mam, bo nie pracuję przy obróbce tych zdjęć, ale kolega z drogówki tak mówił ;)

  • #194 20 Maj 2008 23:02
    flash_mm
    Poziom 20  

    o ile mnie pamiec nie myli to zawsze leca 2 blyski i aparat robi 2 fotki, 1 zarys sytuacji a 2 max mozliwe zblizenie auta. moze w nowszych wiecej pikselowych aparatach gebe kierowcy wyciaga sie recznie w photoshopie, ale stare napewno mialy 2 flashe.

  • #195 25 Cze 2008 18:22
    renoraines
    Poziom 15  

    Sposobem na fotoradar jest antyradar, ale taki sprzet kosztuje. Najlepszy i najdroższy jest Valentine One ( 2000 zł), Bel RX65 ( 1200 zł). Nie ma sensu kupowac tanich antyradarow za 200-500 zl, one byly dobre pare lat temu.

  • #196 30 Lip 2008 11:59
    mariuszus
    Poziom 9  

    Jeżeli jadą dwa samochody obok siebie to który jedzie z jaką prędkością jeżeli jest tylko jedno zdjęcie? W takiej sytuacji ratunkiem mogłyby być najnowsze radary laserowe z odpowiednim oprogramowaniem, ale czy już są lub będą - tego nie wiem.
    Wiem, że nie ma co z tym za mocno walczyć. I chociaż bardzo podobają mi się akcje Janosików zamalowujących szybki fotoradarów (wymiana to trochę kosztów i pracy bo jest to już nowe urządzenie ;) to trzeba pamiętać o walce z przyczynami. Gdyby nie stan dróg i bezsensowność działania byłoby duuużo bezpieczniej. Tak, chodzi tu o te bzdurne ograniczenia.
    Mam nadzieję że w końcu ktoś zrozumie że drogi między miastami powinny nie przebiegać przez wsie, arterie w miastach powinny przede wszystkim być, po drugie powinny być "szybkie" i bezkolizyjne, a wtedy kierowcy w większości rozumieliby że "kawałek" drogi należy przejechać z prędkością 50 km/h. Ciekawe kiedy Polska doczeka się w tym względzie normalności. Ja swego czesu zostałem zatrzymany na 40stce koło szkoły o godzinie.... 2 w nocy (jechałem nad morze - 63km/h w tym miejscu). Dzielni niebiescy panowie mają naprawdę genialne pomysły!
    Podstawa to właściwi ludzie na odpowiednich miejscach ! Jeżeli ktoś ma takie możliwości to niech o to zadba!

    Jeden z typów fotoradarów posiada aparacik Nikon D200 z obiektywem :)) Ciekawostka dla kolekcjonerów, Janosików i Wilhelmów Zdobywców :)

  • #197 30 Lip 2008 17:44
    Kiermasz
    Poziom 19  

    Witam.
    Mi się wydaje, że najlepszym rozwiązaniem jest wykrywanie promieniowania, jakie emituje radar.
    Jakieś kamerki internetowe po tuningu czy inne coś.

    Wtedy jedziemy i aparatura wykryje promieniowanie podczerwone czy na czym to działa to nas ostrzega, zwalniamy i fotki nie mamy.
    Mi też nie podoba się precedens wyłudzania kasy od przeciętnych śmiertelników.

    Pozdrawiam

  • #198 30 Lip 2008 18:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Radar, jak sama nazwa wskazuje, emituje fale radiowe, więc kamerka internetowa tego nie złapie.
    Chyba, że zaczęli robić prędkościomierze laserowe z laserem IR - ale nic mi o tym nie wiadomo.

    Poza tym - jak zmierzą, to już za późno na zwalnianie - fotka jest zrobiona. Zwłaszcza, jeśli mierzą
    laserem - radar nie jest tak precyzyjny, dużo promieniowania się rozprasza, można je wykryć, zanim
    się wjedzie w główną wiązkę, w której robią pomiar. A laser IR ma rozbieżność rzędu 10cm/km, więc
    jak wiązka jest wykrywalna, to już przez nią przejechałaś, już zdjęcie czeka na panów z policji.

    A może lepiej jeździć zgodnie z przepisami? Zwłaszcza, że czasem gdzieś jest ograniczenie,
    i akurat tam droga ma wyboje, bo nie zdążyli wyrównać, maszyny mają zajęte poprawianiem drogi
    gdzie indziej - i jak pojedziesz o 10km/h szybciej, to lądujesz w rowie. I tracisz więcej czasu.
    Już nie mówiąc o takim drobiazgu, że panowie z policji wtedy nie potrzebują żadnego radaru. ;)

    O wyłudzaniu kasy można by mówić, jakbyś jechał prawidłowo, a wmawiali ci, że za szybko.

  • #199 30 Lip 2008 19:44
    flash_mm
    Poziom 20  

    masz racje, ale jak czlowiek jedzie i widzi setki bezsensownie postawionych znakow to sie znieczula i uodparnia na 40`ki. kiedys byla budowa, jakas dziura a znak dalej stoi.

  • #200 30 Lip 2008 20:04
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Witam.Nie wiem czemu jeszcze temat nie wylądował w koszu.Panowie zastanówcie się do czego zmierzacie.Do wyścigów są specjalne tory a nie drogi publiczne.Za dużo rodziców opłakuje potem takich młodych powiedzmy urodzonych z kierownicą w zębach.I jeszcze jedno.Każda jednostka oświetlenia musi mieć homologację E -coś tam.Dlatego nie wolno stosować nawet xenonów montowanych w obudowę H7.Pamiętaj, że nie możesz oślepiać i masz być widziany.Za takie coś leci dowód.Jak pojedziesz na stację diagnostyczną to znajdą więcej.

  • #201 30 Lip 2008 21:22
    Kiermasz
    Poziom 19  

    Witam.
    Przypominam ten temat ma charakter filozoficzny.

    Zgadzam się, ale niech te ograniczenia będą robione z pomyślunkiem. A tego w naszym rządzie całkowity brak.

    Jak się z tych info o radarze będzie korzystało zgodnie ze zdrowym rozsądkiem to nie jest to nic złego. Lepiej będzie jak ograniczenie dadzą chociaż 50km/h.
    Jak fale radiowe to jeszcze łatwiej to wykrywać.

    Mój znajomy złapał się gdzieś na znak przed górką 70 km/h - Okej. Rozpędził się... uwaga, tu niespodzianka - ograniczenie do 40km/h!! A za samym znakiem 40-stki - fotoradar. Czyli to jest nie poważne!!!

    U mnie a mieszkam na wsi nastawiali tych znaków, że głowa mała a tam gdzie potrzeba to nic nie zrobią. Stał sobie całe lata trójkąt przed wyjazdem z mojej uliczki a tu pokusili się na zmianę na stop.

    Oni tylko patrzą jak od ludzi pieniądze wyciągnąć a nic nie pomóc...
    Więc jak nawieszają już wszędzie te radary i jeszcze ściągną dozwoloną prędkość np do 20-30km/h to można zrezygnować z samochodu. Jak by chcieć jeździć jak należy. Utrzymanie auta stanie się nie opłacalne.
    Lepiej będzie rowerem i taniej.

    Homologacja. Ok, cel dobry, ale już zaczynają normować wszystko co się da.
    Niedługo zakażą posiadania tuby basowej w samochodzie :/

  • #202 30 Lip 2008 21:41
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Witam.Panowie fotoradary są ustawione na wyższą prędkość niż jest wymagana przepisami.Znak obowiązuje od miejsca ustawienia.Też czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu,że mandaty to nasz wkład do budżetu a nie próba poprawienia bezpieczeństwa.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Nie zauwazyłeś, że jak sobie odkręcisz na full ostrą muzę to gaz jakoś sam się dziwnie dociska?

  • #203 30 Lip 2008 22:43
    Kiermasz
    Poziom 19  

    Witam. Ja tylko ostrej muzy słucham. Głównie hard style Hard core i dobre Techno :) A na polu tak daję czadu, że światła przygasają :D

    Co do prędkości cudów nie osiągnę moim 126p^^

    Prawo jazdy dopiero za rok sobie zrobię, więc śmigam tylko po polach i jeszcze problemu z ograniczeniami nie mam.
    Zaraz ktoś się pewnie wystraszy, że pirat rośnie...

    Ale mam jedną twardą zasadę: Trzymać się z daleka od drogi publicznej do czasu zrobienia prawka. A jak będzie prawko to od szaleństw mam pola :D

    Utrata prawka mi się nie uśmiecha a przy moim szczęściu wole nawet nie próbować się wyłamywać na drodze. Ale jakiś ostrzegacz się przyda przed radarami. Bo jak się 40km/h będę tłukł (pewnie wszyscy z was wiele razy dostosowywali się do ogólnego ruchu) na drodze gdzie grzeją po 60km/h to spadnie na mnie gniew :/
    A tak od mandatu będę bezpieczny :D (nie licząc miejsc które już są mi znane jako podwyższonego ryzyka)

    Takie zastosowanie tych wszystkich ostrzegaczy wg. mnie jest właściwe.

    Pozdrawiam

  • #204 31 Lip 2008 10:16
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A ja bym miał takie pytanie - bo odnoszę wrażenie, że jest tu trochę osób, które chcą jeździć szybciej,
    niż pozwalają znaki drogowe, tylko im przeszkadza możliwość sfotografowania przez fotoradar: skoro
    są na drogach miejsca, gdzie można wylecieć z drogi, jak się pojedzie o 10km/h szybciej, niż podają
    znaki, to po czym chcecie odróżniać, gdzie mimo znaków można pojechać szybciej, a gdzie nie?

    Pamiętam, jak kiedyś dawno temu jechałem w samochodzie, którym kierował zawodowy kierowca.
    Wlekliśmy się niemiłosiernie, a kierowca mówił, że na takiej drodze on szybciej nie da rady jechać.
    W którymś momencie jakiś inny samochód nas wyprzedził, i popatrzyliśmy na niego z zazdrością
    "o! on tu potrafi jechać trochę szybciej". Parę minut później zobaczyliśmy go znowu - w rowie. Nawet
    mieliśmy czas, żeby popatrzeć, bo nasz kierowca zwolnił narzekając na kiepską widoczność.

    Na drodze bodajże z Warszawy do Katowic (widziałem z 10 lat temu, może już poprawili) jest taka fajna
    wioska - jedziesz i widzisz przed sobą drogę prościutko przez wieś, szeroką, jasno oświetloną... a jak
    podjeżdżasz bliżej, to widać skręt na obwodnicę - ale dopiero parędziesiąt metrów przed zakrętem,
    nowa szosa jest na wysokim nasypie, jak jechałeś za szybko to czeka ciebie piękny lot z tego nasypu.
    Oczywiście są znaki, które przed tym ostrzegają, ale kto by na nie patrzył? Znaki są dla "koniczynek".

    Na drodze Warszawa-Białystok trwają prace przy przebudowie drogi - robią szerszą. Miejscami jedzie
    się po krótkich odcinkach zrobionych prowizorycznie. Są tam znaki ograniczenia, np. do 40km/h. Taki
    odcinek miewa spore garby - drogowcy prowizorki nie robią zbyt starannie. Jeśli pojedziesz po nim
    50km/h, nie ma szans, żebyś nie wyleciał z drogi. Przy 45km/h z trudem, ale się daje przejechać
    - oczywiście jak samochód prowadzi doświadczony kierowca. Byłem pasażerem, więc wiem.

  • #205 03 Sie 2008 20:43
    renoraines
    Poziom 15  

    Mandaty byly i beda, nic na to nie poradzimy. Mozna tylko ubolewac, ze zamiast te pieniadze maja byc przekazywane na infrastrukture drogowa, rozplywają sie nie wiadomo gdzie. Widocznie komus zalezy na tym, zeby drogi budowaly prywatne, a nie panstwowe firmy...
    Nie szukajac daleko autostrada A2 Poznań-Nowy Tomysl, 50 km nawierzchni do wymiany, bo po paru latach uzytkowania nie spelniaja norm. Kto za to zapłaci? Na pewno nie Jasiu Kluczyk tylko podatnicy http://www.tur-info.pl/p/ak_id,21681,,gddkia,...autostrada,cezary_grabarczyk,wady,gddkia.html

  • #206 20 Sie 2008 14:35
    ozyrysh
    Poziom 1  

    WItam wszystkich. Dzisiaj jak jechałem od dziewczyny to napotkalem na drodze tzn na poboczu auto terenowe a przed nim skrzynke. jechalem troche szybko i mi blyslo. Pozniej sie wrocilem i jechalem wolniej i mi nie blyslo. Czy to mogl byc fotoradar??? Czy takie cos moze byc umieszczone na drodze bez informowania znakiem ostrzegawczym???
    Prosze o odpowiedz...

  • #208 20 Sie 2008 19:11
    mariuz
    Poziom 32  

    Dokladniej mówiąc może być umieszczany bez znaków ostrzegawcyzch na terenie zabudowanym

  • #209 20 Sie 2008 19:36
    sxill
    Poziom 15  

    Gdzies widzialem taki system zapobiegajacy fotografowaniu roznych obiektow. Polegalo to na tym ze byla kamera a obraz z niej byl analizowany przez komputer. Po wykryciu obiektywu aparatu wysylal w to miejsce wiazke lasera, dokladnie caly czas celujac w obiektyw. Nie ma szans aby zdjecie wyszlo. Teraz nalezy tylko zrobic to i zamontowac w aucie :)

  • #210 20 Sie 2008 20:03
    wladek83
    Poziom 32  

    No wypisz wymaluj - wojny gwiezdne :D ... Wypatrzyło i zniszczyło celną wiązką laserową !
    Fajny temat. To sezon ogórkowy może trwać 3 lata ? ...

    Pzdr.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo