Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

v70 2,5TDI 2000r - Cykanie w takt pracy silnika

09 Kwi 2013 19:01 6918 29
  • Poziom 15  
    Witam.
    Proszę o pomoc w lokalizacji usterki w silniku. Po prawej stronie auta przy przednim kole słychać metaliczny dźwięk stukający w takt pracującego silnika. Stukanie nasila się gdy na koło pasowe występuje obciążenie w postaci: kręcenia kierownicą, lub obciążenia alternatora wszystkimi urządzeniami elektrycznymi. Stukot jest bardzo wyraźny, i wyraźnie pojawia się podczas powolnego kręcenia kierownicą w garażu.
    Nie sądzę aby był to napinacz pasa klinowego bo pracuje on w zupełnie inaczej, tzn. z inną częstotliwością. Przede mną zdejmowanie głowicy silnika, i wymiana pierścieni.
    Pytanie dotyczy tego czy coś jeszcze może hałasować w tak specyficzny sposób poza panewką?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Moderator - Sieci, Internet
    Jak dobrze kojarzę, to silnik R5 Audi, tylko umieszczony poprzecznie ? W jakim stanie jest koło pasowe wału (zapewne też jest z tłumikiem drgań) ?
  • Poziom 15  
    O tak, dokładnie. Silnik D5252T, z tłumikiem drgań na kole pasowym. Idę właśnie sprawdzić wizualnie, i posłucham stetoskopem.
  • Admin grupy Samochody
    To jest cykanie(jakby blacha o blachę) czy głuchy dźwięk?
  • Poziom 23  
    Stawiam na koło pasowe wału korbowego.
  • Poziom 15  
    Ja wizualnie nie jestem w stanie stwierdzić zużycia tego koła pasowego. ono samo ma 70tyś km. Wizualnie guma nie jest zniszczona, ono samo toczy się równo i bez bić. W prawdzie to sprawdziłem je bez zdejmowania koła jedynie wizualnie zewnętrzną stronę. A samego hałasu nie udało się dzisiaj wieczorem zaobserwować. Być może silnik nie był dość zagrzany.
  • Poziom 17  
    Ciężko określić co i jak, nie słysząc, ale te modele miały np problem z hałasem dochodzącym z hydroregulatorów (stuki), lub popychasz vacumpompy. Twierdzisz, że będziesz zmieniał pierścienie więc silnik pewnie ma ponad 250tys. Jeżeli tak to może to być hydraulika głowicy.
  • Poziom 15  
    Ja życzył bym sobie żeby to była głowica. Jednakże ewidentnie to cykanie słychać koło koła prawego. Poprzedni silnik miał ponad 312tyś km, kiedy odkręcił się taki mostek pod wałem korbowym, i zrobił mi sieczkę w misce uszkadzając ją. Ten stary silnik nie chlał mi jednak tyle oleju co ten, mimo mocno zużytych pierścieni(badanie szczelinomierzem pierścienia w cylindrze wykazało 0,8mm). Boję się co będzie w tym silniku. Życzył bym sobie przegrzanego silnika, i chyba wszystko na to wskazuje, bo nie ma ciśnienia, jest zaolejona uszczelka głowicy, oraz po wyłączeniu silnika gdy stygnie słychać takie trzaski. Tak jakby pracowała głowica czy kolektory dolotowy, albo wydechowy. Mam nadzieje na zakończenie prac polowych w przyszłym tygodniu zabranie się za to moje volvo.
  • Poziom 17  
    No zasada jest taka, że jeżeli olej nie wycieka, a są ubytki, to silnik go zjada. Zauważyłeś jakieś dymienie na niebiesko?? Co do hałasu to jeżeli koło pasowe obraca się równo i nie ma bicia, to ja obstawiam napinacz paska wieloklinowego. Jeżeli zauważasz, że napinacz podskakuje podczas pracy silnika, to sprawdź sprzęgło alternatora.
  • Poziom 15  
    Można by się czepić tego napinacza, ale sprzęgło i napinacz nie bardzo, bo to inna częstotliwość. Tam to uderza dokładnie w takt obrotu wału korbowego. Koło pasowe chodzi równiutko. Może to koło inaczej wygląda od strony silnika.
  • Poziom 17  
    Stetoskop do ręki i trza posprawdzać wszystkie elementy. Jeżeli nie widzisz bicia na kole, to nie jest przyczyną koło z tłumikiem. A stukanie występuje w pełnym zakresie obrotów?? Poza tym od strony prawej jest pasek rozrządu. Może tam siedzi licho?? Kiedy pasek zmieniałeś??
  • Poziom 15  
    Pasek nie bardzo, bo pukanie pojawia się wyłącznie pod obciążeniem przez klimatyzator i alternator. Pukanie występuje tylko na wolnych obrotach. Rozrząd 40tyś temu. A pytałeś jeszcze o zadymienie. No cóż jak miałem wyprzedzony kont wtrysku o 6 stopni a silnik był zalany 10w40 to chmury dymu! Teraz po korekcie konta i zalaniu 15w40 jest lepiej, już tak nie wali na fioletowo w trakcie butowania, ale wciąż śmierdzą spaliny olejem i jest fioletowy dym. Jeszcze pasuje mi sprawdzić ciśnienie na kolejnych cylindrach. Tylko zastanawiam się czy robić to na zimnym czy na ciepłym silniku?
  • Poziom 17  
    Na zimnym silniku zrób i podaj wartości. Poza tym silnik może brać olej także poprzez złe uszczelnienie turbosprężarki. Masz problem z uruchamianiem silnika przy silniejszych mrozach?? Jeżeli silnik miałby niskie ciśnienie, to odpalenie przy mrozach bardzo trudne - wręcz często niemożliwe. Te silniki dożywają przebiegów 500-600kkm. Nagraj jakiś filmik z tym pukaniem i wrzuć linka. Będzie łatwiej.
  • Poziom 15  
    Jak "zwale pasek" to na pewno będzie cisza, bo przy wyłączonych światłach po jeździe nic nie słychać, a jak włączę dmuchawę, światła i całą resztę + klimatyzator to zaczyna się. Bez paska nie obciążę silnika od strony doła pasowego.
    Co do tego palenia to kilka dni temu silnik po jeździe i postoju był na tyle ciepły że sterownik nie załączył świec do wstępnego podgrzewania. Uruchomienie silnika było niemożliwe. Po prostu kręciłem sobie rozrusznikiem i nawet nie dygną. Żeby sprawdzić i nabrać pewności zrobiłem 3 próby uruchomienia. Dopiero po zdjęciu przewodów z zacisku czujnika temperatury
    i wstępnym chwilowym podgrzaniu świec żarowych odpalił od pierwszego obrotu. Jeśli to czujnik temperatury cieczy chłodzącej to musiał by się zepsuć akurat po diagnostyce.
    Turbo na pewno (?) nie leje ponieważ olej idzie z odpowietrznika silnika przewodem do sprężarki. Jest go tam dużo. Filtr powietrza zmieniony, bo myślałem że jest zabity i to jest przyczyną, ale nic to nie dało. Poczekamy zobaczymy co przyniesie zdjęcie czapki silnika.
  • Poziom 15  
    Nie znam tego oznaczenia. AEL oraz D5252T to oznaczenia silnika jakie mi są znane. Test kompresji na pewno przed zdjęciem głowicy. Wiem że szanse są 50/50 jeśli chodzi o zmianę pierścieni, dlatego szykuje jeszcze ekstra 2,5tyś złotówek na ponadwymiarowe tłoki i szlif cylindrów jeśli gładź będzie zdewastowana. Wiem wiem, że taki silnik można kupić na alledrogo już za 1600zł, ale ja już taką operacje mam za sobą i się nie udało trafić na niezmęczony egzemplarz. tak więc chce zrobić to co mam i cieszyć się i mieć spokój przez kolejne daj Boże 200tyś km.
  • Poziom 12  
    To faktycznie zacznij od remontu silnika, choć zdaje mi się, że cykanie nie ma nic wspólnego ze zużyciem motoru.
  • Poziom 15  
    Tego bym sobie życzył. Jeśli to było by koło pasowe, a nie panewka główna to było by wspaniale.
  • Poziom 17  
    "Turbo na pewno (?) nie leje ponieważ olej idzie z odpowietrznika silnika przewodem do sprężarki. "
    Turbosprężarka może podawać olej od strony wirnika zimnego lub bezpośrednio do rury wydechowej. Efektem będzie niebieska chmura z tyłu.

    Panewka główna nigdy się nie tłucze. Może się tłuc korbowa, ale ona się tłucze wtedy też podczas jazdy przy dodawaniu gazu. Ja uważam, że niepotrzebnie szukasz igły w całym. Jeżeli bez paska się nie tłucze to ja bym silnik narazie zostawił w spokoju. Obciążenie od strony paska alternatorem albo pompą wspomagania to znikome obciążenie i w ten sposób na pewno nie zweryfikujesz zużycia panewek. Wtopa to będzie, jak zrobisz silnik i będzie dalej cykało oraz puszczało niebieską chmurę. Poprostu trzeba najpierw znaleść przyczyny a potem podejmować decyzję co dalej, ale auto jest twoje i ty decydujesz.
  • Poziom 15  
    Ok, to tak czysto teoretycznie, pomijając cykanie pod obciążeniem czy bez; jeśli mam olej w dolocie, i kopci co prawda słabiej, ale kopci i oleju ubywa, i olej wędruje z odpowietrznika i wpada przed turbo to czego jest to symptom? Łopatki kompresora są zaolejone, i guma która jest zakładana na wlot też jest zaolejona. Jak do tej pory wydawało mi się że nie ma szansy aby puszczające uszczelnienie kompresora znajdujące się pod wirnikiem mogło zachlapać olejem przestrzeń przed wirnikiem. Zużycie pierścieni, dymienie, brak momentu obrotowego, nie łączę z tym cykaniem. Staram się rozeznać czy poza głowicą i pierścieniami przyjdzie mi jeszcze robić dół silnika.
  • Poziom 17  
    Zaolejenie przed wirnikiem części zimnej występuje zawsze z powodu odpowietrznika silnika. Trudny rozruch tego silnika to zawsze nieprawidłowo ustawiona pompa wtryskowa. Najlepiej ustawić ją przy pomocy diagnozera ale da się to zrobić samemu. Pozwoli to poprawić zimny rozruch, spowoduje przywrócenie parametrów fabrycznych silnikowi, może zniwelować dymienie będące symptomem nieprawidłowego czasu wtrysku a nie zużywaniem przez silnik oleju. Te silniki mają normę zurzycia oleju określoną przez producenta na poziomie 0.2-0.3l/1000km. Ustaw dobrze pompę a 3/4 problemów znikną.
  • Poziom 23  
    A sprzęgło jednokierunkowe alternatora sprawdzałeś.
  • Poziom 17  
    No właśnie pisałem o tym kilka postów wyżej, ale kolega twierdzi, że hałas nie pochodzi od paska:/
  • Poziom 15  
    Cóż. Cykanie z jakiegoś powodu ustało. Mimo użytkowania w ciepłe dni z klimą.
    Przyznaje racje kolegom, i chylę czoła, bo pomimo korekcji konta wtrysku, wciąż był on nie właściwy. I tak jak pierwotnie był 6 stopni za wcześnie, po korekcie 4 stopnie za późno (kosmiczne spalanie) tak teraz jest w sam środek - prawie, bo koło 0,5 stopnia za szybko. No ale już jest lepiej z mocą. Jednakże wciąż jest olej w dolocie i w rurce odpowietrzającej silnik. Pozostaje mi jeszcze sprawdzić ciśnienie w poszczególnych cylindrach, informując Szanowne Grono o rezultatach.
  • Poziom 17  
    Kolego, olej w dolocie z odpowietrznika występuje zawsze. Nie ma idealnych separatorów oleju, które pozwolą w 100% oddzielić olej od wyziewów z komory silnika. Jeżeli silnik zapala dobrze, to ja bym sobie dał spokój i przestał się niepotrzebnie stresować. Napisz tylko czy dymienie ustało, jak z mocą i rozruch zimnego silnika.
  • Poziom 15  
    Dzięki. W sumie kręcimy długo, tak myślę że ze 4 sekundy mija rano zanim zapali. Jak pisałem mocy nie ma super, i żeby coś zrobić na jezdni to trzeba obrotami nadrabiać. Po prostu brak momentu. Puszczanie dymków w takim wymiarze jak przed dostrojeniem ustąpiło. Zdarza się jeszcze czarny dym przy uruchomieniu, czy skopaniu silnika. Mimo wszystko sprawdzę sobie kompresje.
  • Poziom 15  
    Kompresji jeszcze nie udało się sprawdzić, ale motor zrobił się niesłychanie żwawy. Nie wiem ile popełniłem błędów robiąc to na co się zdecydowałem i pewnie koledzy zaraz mnie wypunktują, ale opiszę co zrobiłem.
    Bez demontażu turbosprężarki zdjąłem osłonę kompresora i umyłem łopatki tegoż kompresora. Okazało się że łopatkach zalegał nagar. Było go tam dość sporo skoro drastycznie zwiększyło to bezwładność, czy przepływ powietrza. Dodatkowo okazało się że olej do kolektora ssącego trafia nie tylko przez odmę, ale także była strużka wypływająca spod koła kompresora sprężarki. Wniosek: Turbo do regeneracji. Dodatkowo, poza przyjemnym i dawno nie doświadczanym wciskaniem w fotel, znikł uciążliwy dla innych użytkowników jezdni efekt zadymiania.
  • Poziom 15  
    Udało ustalić prawdopodobną przyczynę owego cykania. Na tłumiku drgań powstało pęknięcie wzdłużne długości około 4cm. Dopiero zdjęcie koła pasowego umożliwiło lokalizacje problemu.

    Teraz mam pytanie o sprawy bieżące:
    Chciałem zregenerować turbodmuchawkę. Zastanawiam się jednak nad wsadzeniem turbawki od t4 150KM, tą z kierowniczkami.
    Nie widziałem tej turbosprężarki, i zastanawiam się czy jest tam dużo roboty. Czy trzeba zmienić kolektor wydechowy? Obiło mi się o uszy że jest tam inne sterowanie.
    Czy jest ktoś w stanie zweryfikować to i dać mi odpowiedź?