Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Einhell BT-PG 850 - Agregat uszkodzenie główki korbowodu

09 Kwi 2013 19:56 2877 5
  • Poziom 10  
    Postanowiłem napisać kilka uwag nt. agregatu Einhell BT-PG 850.
    Otóż jest to raczej jednorazowe urządzenie tak jak większość narzędzi sygnowanych tą marką. Nie należy spodziewać się, że będzie pracował przez wiele lat.
    Agregat jest wierną kopią japońskiej Yamahy ET650 i ET950 wzór z lat osiemdziesiątych.
    Niczym poza nazwą nie różni się od sprzedawanych masowo chińskich agregatów z silnikami dwusuwowymi o pojemności 63 cm3 oklejanych różnymi nalepkami z poważnie wyglądającymi "markami". Jakość niska ale oczywiście tłumaczy to również niska cena.
    Praktyczne zastosowanie do oświetlenia i narzędzi - najlepiej z komutatorowymi silnikami tak do około 500 watów.
    Trzeba bardzo uważać na wrażliwsze urządzenia elektroniczne jeśli już zdecydujecie się aby jednak je podłączyć do tego agregatu.
    Niebezpieczne jest podłączenie urządzenia o dużym poborze mocy np 500 W i jednocześnie jakiejś elektroniki bo odłączenie odbiornika o dużym poborze mocy wywołuje gwałtowny skok napięcia do ok 300V. Spowodowane jest to tym, że regulator obrotów silnika (symboliczny) nie jest w stanie gwałtownie zmniejszyć prędkości silnika. Taki skok napięcia może uszkodzić wrażliwsze urządzenia.
    Trzeba zatem odłączać urządzenia w kolejności od najsłabszego do najmocniejszego co nie będzie powodowało gwałtownych zmian obciążenia silnika.
    Również pozostawienie czułych odbiorników aż do skończenia paliwa może spowodować ich uszkodzenie bo przy kończącym się paliwie silnik gwałtownie dodaje gazu i za chwilę obroty spadają bo paliwa jednak mało dochodzi do gaźnika, regulator znowu mocniej otwiera przepustnicę i znowu skok obrotów/napięcia i tak aż paliwo całkowicie się skończy.
    Co do trwałości to bardzo zawiodłem się na jakości korbowodu bo główka została szybko wybita przez łożysko igiełkowe trzpienia tłoka (Yamaha w oryginale zapewne miała hartowane końcówki korbowodu).
    Wybicie spowodowało znaczne luzy i wyraźny hałas przy pracy - w tym stanie nie można używać agregatu. Lada chwila silnik się zatrze.
    Trwałość pozostałych elementów silnika wydaje się nieproporcjonalnie większa.
    W takiej sytuacji pozostaje wymiana całego wału korbowego z korbowodem bo nie ma możliwości wymiany samego korbowodu.
    Operacja oczywiście nieopłacalna bo koszt wału i korbowodu to w najlepszym wypadku ok 100 zł, co stanowi 1/3 ceny takiego agregatu, przy takiej okazji wypadałoby wymienić też łożysko trzpienia tłoka i pierścienie na tłoku oraz simeringi co czyni remont już całkowicie nieopłacalnym.
    Podsumowując: agregat do pracy okazjonalnej z niedużym obciążeniem. Przy małym obciążeniu dwusuwowy silnik pracuje niestabilnie - nie można liczyć na pewne i stabilne napięcie - tradycyjne żarówki wyraźnie migają - energooszczędne zachowują się trochę lepiej.
    Ale cóż wymagać za takie pieniądze.....
  • Poziom 20  
    Dzięki za te informacje. Właśnie przymierzam się do kupna agregatu i taki jak Twój był brany pod uwagę z racji popularności i ceny. Po tym co napisałeś chyba będę szukał czegoś innego.
  • Poziom 10  
    To co napisałem tyczy się oczywiście także tych agregatów występujących pod innymi nazwami i często podszywającymi się pod wyroby niemieckie, opisane zawrotnymi mocami 1200 a nawet 1500 watów ha ha. Wszystkie pochodzą pewnie z jednej fabryki.
    Mam w domu drugi agregat tym razem stacjonarny - stary wojskowy PAB-2, to już zupełnie inna kategoria, 2 kw mocy ciągłej przy pięknej sinusoidzie i stabilizowanym napięciu. Stabilizacja dwutorowa: obrotów silnika precyzyjnym odśrodkowym regulatorem obrotów i magnetycznym stabilizatorem napięcia, który z pewnością bije na głowę wszelkie współczesne AVRy pod względem stabilności napięcia i odporności na uszkodzenia.
    Agregat mechanicznie i elektrycznie praktycznie niezniszczalny a przy tym wszystkim dość ekonomiczny - zużycie paliwa przy ok 1,5 kw obciążeniu ok 1.1 litra na godzinę.
    Do niego nie mam obaw podłączenia najczulszej elektroniki i kotła CO bez obawy o uszkodzenie. Wadą jest dość głośna praca i waga 115 kg, ale niezawodność musi swoje ważyć.
  • Poziom 20  
    No tak. Otacza nas tandeta i bylejakość . Takie czasy.
  • Poziom 12  
    Jakub813 napisał:
    Mam w domu drugi agregat tym razem stacjonarny - stary wojskowy PAB-2, to już zupełnie inna kategoria, 2 kw mocy ciągłej przy pięknej sinusoidzie i stabilizowanym napięciu.


    Jakie paliwo lejesz do PAB-2. Z tego co pamiętam to one wymagały paliwa niskooktanowego (70okt.), a do tego gniazda zaworowe wymagają smarowania dodatkiem ołowiu zawartym w paliwie. Współczesne paliwa bezołowiowe nie zapewniają tego. noPb95 nie powoduje nadmiernego się grzania silnika agregatu?
  • Poziom 10  
    Do PAB-2 używam noPb95, nie zauważyłem nadmiernego grzania się silnika. Świeca nie jest wyprażona, kolor izolatora jasny, gwint ciemny.
    Agregat jeszcze niedawno pracował w wojsku i chyba też lali 95 oktanów bo na baku jest nadruk WB95. Te agregaty jeszcze chyba są gdzieniegdzie używane w wojsku jeśli ktoś ma kontakt z żołnierzami z takiej jednostki warto byłoby spytać.
    Może inaczej zapłon ustawiali?