Wykonałem następującą instalację do swojego wozu:
Po pół roku, pada alternator...diody konkretnie.
Alternator ma 80A... nie 90 jak myślałem.
Skutkiem powyższego, było załączenie grzania, permanentne... bo na kontrolce bez przerwy było 12V (przekaźniki podpięte pod kontrolkę).
Padł też... (chyba) akumulator... właśnie się ładuje i zobaczymy co z niego będzie. Ale ładowałem go kilka godzin i nie bardzo jest skory do współpracy.
Teraz nie wiem, czy:
A) W wyniku awarii akumulatora posypał się alternator
B) W wyniku awarii alternatora*, posypał się akumulator (przeciążenie przez długi czas)
*Wywołanej...
C) przeciążeniem (choć alternator ma 80A a świece ciągną max 30A)
D) starością (18 lat, nieznana historia)
Na razie odłączyłem instalację dogrzewającą... i nie wiem czy to ona spsuła alternator, czy raczej nie ma takiej opcji?
Po pół roku, pada alternator...diody konkretnie.
Alternator ma 80A... nie 90 jak myślałem.
Skutkiem powyższego, było załączenie grzania, permanentne... bo na kontrolce bez przerwy było 12V (przekaźniki podpięte pod kontrolkę).
Padł też... (chyba) akumulator... właśnie się ładuje i zobaczymy co z niego będzie. Ale ładowałem go kilka godzin i nie bardzo jest skory do współpracy.
Teraz nie wiem, czy:
A) W wyniku awarii akumulatora posypał się alternator
B) W wyniku awarii alternatora*, posypał się akumulator (przeciążenie przez długi czas)
*Wywołanej...
C) przeciążeniem (choć alternator ma 80A a świece ciągną max 30A)
D) starością (18 lat, nieznana historia)
Na razie odłączyłem instalację dogrzewającą... i nie wiem czy to ona spsuła alternator, czy raczej nie ma takiej opcji?