Witam
Wszystko wskazuje na alternator ale mój mechanik się zatrzymał ponieważ zmyliło go to, że po odpaleniu silnika kontrolka ładowania gaśnie. I mówi żeby sprawdzać elektrykę/kable bo może szkoda rozbierać i wyciągać.
Na AKU jest 10.8V na zimno. Po zapaleniu silnika jest też 10.8 na AKU, i to samo jest na śrubie alternatora (którą mi wskazał mechanik). No ale kontrolka gaśnie po zapaleniu za to lubi się zaświecić/zgasnąć jakaś inna (abs, poduszka, - może wariują bo mało napięcia.)
Z drugiej strony, pamiętam że nawet jak już był zaczął się problem z tym ładowaniem w czasie jazdy to kontrolka zaświeciła się dopiero po paru minutach.
Czy pomiar ten na śrubie daje mi 100% pewności żeby wyciągać alternator?
Czy powinniśmy sprawdzić coś jeszcze przed jego wyciąganiem?
Dziękuje za pomoc.
Wszystko wskazuje na alternator ale mój mechanik się zatrzymał ponieważ zmyliło go to, że po odpaleniu silnika kontrolka ładowania gaśnie. I mówi żeby sprawdzać elektrykę/kable bo może szkoda rozbierać i wyciągać.
Na AKU jest 10.8V na zimno. Po zapaleniu silnika jest też 10.8 na AKU, i to samo jest na śrubie alternatora (którą mi wskazał mechanik). No ale kontrolka gaśnie po zapaleniu za to lubi się zaświecić/zgasnąć jakaś inna (abs, poduszka, - może wariują bo mało napięcia.)
Z drugiej strony, pamiętam że nawet jak już był zaczął się problem z tym ładowaniem w czasie jazdy to kontrolka zaświeciła się dopiero po paru minutach.
Czy pomiar ten na śrubie daje mi 100% pewności żeby wyciągać alternator?
Czy powinniśmy sprawdzić coś jeszcze przed jego wyciąganiem?
Dziękuje za pomoc.