giepetto napisał: o tych naprężeniach w konsekwencji przegrzania to jakiś absurd.
Nie miałeś bezpośrednio do czynienia z tym silnikiem i masz nikłe pojęcie o materiałoznawstwie,
więc zacznij czytać, wówczas nie będziesz wstawiać na piedestał swoich banialuk.
Na razie to twoja cała wypowiedź jest zwykłym absurdem, w którym negujesz samego siebie .
giepetto napisał: O co jest cichsze [...] Łańcuch

Rozrząd na kołach zębatych jest głośniejszy od rozrządu na pasku, dlatego też nastąpiła jego konwersja w modelu silnika CRD, gdzie usunięto wszystkie wady TD.
Nie zabieraj głosu w temacie jeśli masz pisać kolejne głupoty.
giepetto napisał: Jak i w Jeepach w wersji 4 jak i 5 cylindrowej.
Jeep to twór Chryslera, więc logicznym jest, że VM i CRD występował również w Jeepie.
giepetto napisał: No można, kupić drugiego całego na części i przełożyć wszystko co trzeba...
Nie potrafisz nawet czytać ze zrozumiem, a tak afiszujesz się swymi "głębokimi przemyśleniami". W dodatku rada warta tyle co zbędne produkty przemiany materii krowy na dworze, bo taniej jest ten silnik wyremontować, niż bezmyślnie radzić kupno drugiego złoma.
Stachserwis napisał: Czy można zamiast VM-a 2,5td r.1996 włożyć inną jednostkę bez zbyt dużych przeróbek?
Nie wiem jak w Voyagerze (kwestia przestrzeni pod maską), ale w Jeepie Cherokee, który miał analogiczny silnik można wstawić inną jednostkę - wchodzi wiele silników, np. 1.9TDI VW, 2.5TD Mercedesa, czy 3.0TD z okularnika na mechanicznej pompie, ale wymaga to przeróbek (osprzęt + przystawka do skrzyni biegów, łapy), a gra raczej nie jest warta świeczki, jeżeli nie planujesz autem długo jeździć.
Znacznie taniej wyniesie Cię remont silnika, czyli wymiana lasek, (jeśli zachodzi taka potrzeba), popychaczy, zakup nowej uszczelki, nowe śruby, a jeśli doprowadziłeś do przegrzania, to i naprawa głowic dochodzi lub ich wymiana, nawet jak dojdzie wymiana dźwigienek, to i tak będzie to tańsza naprawa, niż przekładanka silnika, a samochód będzie jeździł kolejne 100-150tys km.
Gdy kupowałem pierwszego VM w Jeepie miał już regenerowany silnik i wymienione głowice, ale po przebiegu 100tys km od naprawy zaczęły się ponownie przedmuchy do filtra powietrza i głośna praca. W przypadku następcy TD, czyli CRD tych problemów już nie ma, bo VM Motori usunęło ich przyczyny, dlatego silnik jest żywotniejszy. Obecnie posiadanym CRD przejechałem już 70tys km (przebieg 227tys km) i nie ma najmniejszych oznak zużycia, co w przypadku TD miało już przy tym przebiegu miejsce.