logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

HDD/ Windows/ Dzieją się cuda - Dysk niesamowicie zwalnia, wszystko zamula

gzelson 14 Kwi 2013 19:57 1584 3
REKLAMA
  • #1 12198911
    gzelson
    Poziom 9  
    Posty: 13
    Witam serdecznie !
    Problem, który zaraz opisze, jest tak nietypowy, jak zaśnieżony lany poniedziałek!
    Dobra, już zaczynam opis:
    Parę dni temu powyłączałem parę usług na swoim Win 7, żeby uwolnić trochę pamięci i przyspieszyć system (usługi do wyłączenia znalazłem w którymś artykule na jednej z popularnych stron poświęconych komputerom), zmieniłem też liczbę procesorów ręcznie na 2, w msconfig -> rozruch -> opcje zaawansowane.
    Po restarcie komputera stała się odwrotność tego, co miało się stać - komputer zwolnił.
    No cóż - pomyślałem. Przecież ten system chodzi już chyba z 5, albo 6 lat bez formatu, trzeba by to w końcu zrobić.
    Ale przebiedowałem jeszcze parę dni, czasem wszystko mega zwalniało na 5-10 sekund i wracało do normy. Jednak wczoraj stało się coś jeszcze śmieszniejszego i dziwniejszego. Komputer nagle się zresetował (BSoD), włączał się jakieś 20 minut, a później praktycznie w ogóle nie chciał działać, zresetowałem go jeszcze raz - pomogło, ale... no właśnie. Partycja F przestała nadawać się do odczytu, zaczął pokazywać się błąd, że system plików nie jest rozpoznawalny i należy sformatować - tak chciałem zrobić, ale znów pokazywał się kolejny błąd - że na dysku jest jakiś program, który aktualnie jest w użyciu.
    Stwierdziłem, że może da się do z XPka zrobić (miałem zainstalowane dwa systemy, na dwóch różnych partycjach). Owszem, dało się, ale po formacie F, to samo stało się z dyskiem E, LOL !

    Dobra, skoro straciłem gry, filmy i obrazy gier, to te dwa systemy są zbędne i w końcu zrobię format! No to jazda, wsadziłem w DVD win 7, F12, boot from cd, jest super, idzie gładko. Doszło do wybrania dysku na którym ma być zainstalowane, no to jak tu już jestem, to rozpierdziele wszystkie partycje i zrobię je troszkę inaczej - pomyślałem. Pyk, C z rozmachem, 90GB, D: 210, E 150, reszta na F. Wybrałem wersje Win 7 Home Premium 64 bit, zainstalowałem, wszystko poszło ładnie, elegancko, bez żadnych problemów. Odpalił się system, ucieszyłem się, bo chodzi niesamowicie szybko. Pobrałem parę dupereli typu stery do grafy, zaaktywowałem system, a windows update pokazał 110 aktualizacji krytycznych, więc je zainstalowałem. Po instalacji poprosił o restart, więc go zrobiłem. Niestety do ponownego zalogowania nie doszło - zaczął się resetować i sprawdzać dysk. Doszło do 2300 miejsca/bajta/sektora (mniejsza z nazewnictwem) z czego 99% była niemożliwa do odczytu.
    No to zrobiłem jeszcze raz format i znów działało ok, do momentu, kiedy to instalowały się aktualizacje, gdzieś tak przy 75 ze 132 zaczęła się zamuła, totalna.

    Druga rzecz, że 180GB dysku jest jako RAW, a nie NTFS i NIE DA SIĘ go sformatować, ni też zmienić na normalny format plików.

    Teraz pytanie, czy dysk do kosza, czy może da się coś z tym zrobić? W ogóle, czy jest jeszcze dla mnie jakaś szansa? :D

    Dziękuje z góry za odpowiedzi i doczytanie tej historii do końca. :)
  • REKLAMA
  • #2 12198925
    Kasek21
    Poziom 43  
    Posty: 45558
    Pomógł: 4965
    Ocena: 3516
    Daj screen z programu CrystalDiskInfo.
  • REKLAMA
  • #3 12198975
    pitrala1
    Poziom 33  
    Posty: 2663
    Pomógł: 129
    Ocena: 111
    J/w, jak nie odpali, to postaraj się pobrać i wypalić MHDD i zrób skan struktury dysku (2xf4)
  • #4 12199658
    artaa
    Poziom 43  
    Posty: 15059
    Pomógł: 1813
    Ocena: 1688
    Wpierw wystarczy F8 w MHDD i fotka SMART.
REKLAMA