Witam, mam problem z Astrą F 1.6 16V X16XEL, wszystko zaczęło się dziać po pęknięciu przewodu cieczy. Musiałem zdjąć górną część kolektora dolotowego by go wymienić, przy okazji został zdjęty kolektor wydechowy i pospawany, oczywiście zostały wymienione wszystkie uszczelki w układzie wydechowym. Ponieważ stał samochód przez jakiś czas na kanale to postanowiłem wymienić szczotki i tulejki w rozruszniku. Podczas zdejmowania kolektora wydechowego musiałem zdjąć obudowę termostatu z termostatem. Ponadto została wymieniona linka prędkościomierza na włoską podróbkę. Niby wszystko ładnie działa po tych zabiegach, odpala za pierwszym razem itp. ale po złożeniu do kupy odrazu jak się nagrzał silnik zapalał się check i falowały obroty na luzie. W ciemno wykręciłem przepustnicę i calutką dokładnie wyczyściłem podobnie z EGRem. Obroty nie falują i samochód działa niby ok, ale po przejechaniu 15-20km zapala się na ok. 10 sekund check po czym gaśnie, ale nie ma żądnego szarpania itp. Delikatne szarpanie albo mi się wydaje albo jest podczas hamowania silnikiem. Temperatura przed tym wszystkim zawsze utrzymywała się sztywno na 94C, aktualnie wskazówka pływa między 93-96C(czujniki nie były wykręcane). Kody błyskowe błędów jakie odczytałem to: 13, 24, 92, 93. Zrobiłem, tester do czujnika wałka rozrządu z diody i wydaje się być ok ponieważ dioda miga w takim samym tempie, gdy dodam gazu to zaczyna migać szybciej. Opisałem wszystko, może jakiś spec powiąże ze sobą objawy. Przed tym samochód przez kilka lat był praktycznie bezawaryjny, a aktualnie już mi ręce opadają i nie chcę wymieniać wszystkiego po kolei tylko dojść do prawdziwej usterki.