Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Punto I 1.1SPI-komputer-pamięć błędów

samja 24 Feb 2005 13:58 11496 22
  • #1
    samja
    Level 19  
    Witam.
    Pytanie czy to to j/w w temacie ma jakąś pamięć błędów, jeśli tak, to jak skasować? Problemy zaczęły się kiedy coś zaczęło w silniku hałasować, a punciak zaczął szarpać przy mocniejszym wdepnięciu gazu i po redukcji biegu. Dwóch mechaników zdiagnozowało że hałas pochodzi od alternatora a przyczyny szarpania-nieznane. Prawda wyszła na jaw kiedy spadł mi pasek rozrządu (dobrze że silnik bezpieczny). Trzeci mechanik stwierdził że pasek był wymieniony a napinacz nie (stąd hałas) i praktycznie go już nie było. Przez to zapłon się przestawiał. Jeździłem tak od wiosny do listopada ub. roku. Po tym wszystko niby wróciło do normy, z tym że zauważyłem że nie jest już tak żwawy jak przedtem i więcej pali. Tydzień temu postanowiłem wymienić przewody zapłonowe i znowu szarpie, ale tym razem jak się zagrzeje i kiedy delikatnie przyspieszam. Muszę konkretnie depnąć, wtedy wyrywa jak rakieta. Tak po swojemu myślę że może w komputerze zostały jakieś pozostałości po ostatnich przejściach i dostaje więcej paliwa niż powinien (idzie dobrze jak jest zimny), teraz ma na pewno mocniejszą iskrę, bo przewody były nie wymieniane chyba od nowości, a autko ma już 8lat.
    Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
    Pozdrawiam.
  • #2
    SzymCzas
    Level 14  
    Zgrzej silnik do momentu włączania się wiatraka na chłodnicy. Potem wyłącz silnik, odepnij klemę akumulatora odczekaj 15 no 20 minut. Odpal autko i przegazówka. Powinno byś Oki jak to komputer błędy wyrzucał ( tak zwany reset komputera) Po czymś takim przyjmuje parametry ciepłego silnika za swoje podstawowe . Tak mi tłumaczył mechanik i w paru autka to pomogło :)
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    samja
    Level 19  
    Witam.
    Dzięki za szybką odpowiedź.
    Z tym pierwszym nie będę miał problemu, w drugim przypadku muszę odwiedzić mechanika. O efektach powiadomię.
    Pozdrawiam.
  • #5
    samja
    Level 19  
    Witam.
    Więc sprawa wygląda tak: w piątek wieczorem zrobiłem ten myk z akmulatorem, no i faktycznie jakby nie pomogło, pojeździłem trochę i dalej było tak samo. I tu jest małe ale, w sobotę ranu wsiadłem w samochód i przyzwyczajony że pali na "dotyk" przekręciłem kluczyk na sekundę...i cisza, drugi raz trochę dłużej i też cisza, trzeci raz potrzymałem trochę dłużej, pokrztusił się i zapalił po paru sekundach. Od tej pory objawy zniknęły, autko lepiej wchodzi na obroty, silnik jest bardziej elastyczny (praktycznie tak jak na początku, kiedy go kupiłem).
    Jak będzie z apetytem na paliwo, tego jeszcze nie wiem. Tu pytanie, czy ten sposób może działać po czasie, a może zbieg okoliczności i coś było przytkane ? I jeszcze jedno, czy ktoś może wie do czego służy trzeci klucz tzw. serwisowy który mam w komplecie, z taką czerwoną obudową a którego nie wolno używać, bo nikt nie chce pary puścić, a odpowiedzi są wymijające.
    Pozdrawiam.
  • #6
    Stanisław Chwalisz
    Level 34  
    Czerwony kluczyk Master przy pomocy tego klucza kodujesz wpisujesz pozostałe klucze do komputera.Powinieneś mieć jeszcze kartę z kodem kluczy.
  • #7
    samja
    Level 19  
    Witam.
    No i męczę się dalej. To szczęście które opisywałem 28.02, trwało dwa dni. Od tamtej pory jestem bogatszy o nowe doświadczenia a mianowicie wiem już że to nie rozrząd, ze swojej strony zrobiłem taki myk, że założyłem stare kable zapłonowe i... było to samo a przedtem na 100% tego nie było. Różnica między nowymi a starymi kablami jest tylko taka że na starych autko jest wyraźnie słabsze, słabiej zbiera się na obroty, dłużej nagrzewa, więcej pali. Mechanik trochę uparcie stawia na układ zasilania paliwem: filtr paliwa lub silniczek krokowy. Ja natomiast biorąc to na tzw. "chłopski rozum" myślę że gdyby były jakieś przerwy w dostawie paliwa, to objawy powinny pojawić się a nawet być silniej odczuwane na zimnym silniku, kiedy zapotrzebowanie na paliwo jest większe, a one występują tylko na dobrze zagrzanym silniku (teraz kiedy temp. otoczenia wzrosła są bardziej odczuwalne). Po doświadczeniu z kablami moje podejrzenie padło na element który mój mechanik w zasadzie wyklucza a mianowicie : świece. Problemy zaczęły się po wymianie kabli zapłonowych, więc myślę że wyższe napięcie mogło uszkodzić którąś z nich. Z tego co pamiętam z czasów kiedy miałem "malucha" też były problemy ze świecami kiedy się przegrzał na trasie, więc może tutaj też temperatura powoduje że wyładowanie następuje gdzieś wewnątrz świecy zamiast na elektrodach.
    Co o tym sądzicie? Nie wiem czy mój tok rozumowania jest słuszny.
    Świece mam NGK i 37000 przbiegu na nich. Najchętniej wymieniłbym je w ciemno ale nie wiem jakie wybrać. Doradźcie.
    Pozdrawiam.
  • #8
    gracus7
    Level 26  
    miałem puntoI i z błedami to musisz pojechac do ASO !
    usługa kosztuje 100zł ale sam wszystko sobie obejżysz i jeszcze wydruk dostaniesz, błędy wykasuja i powiedzą co mu dolega!
    a tak swoja drogą punto jest delikatny na stare świece! 37.000 to jak na niego za dużo! wymień je na nowe najlepiej też NGK bo osobiście sprawdziłem je z boschem i beru i okazały sie najlepsze
  • #9
    przemkrzych
    Level 26  
    może jestem w błedzie ale gdy są nałapane błedy przez komputer
    to nie powinny one w żaden sposób wpływać na poprawną
    prace komputera sterującego?
  • Helpful post
    #10
    Stanisław Chwalisz
    Level 34  
    Sprawdż luzy zaworowe,jeżeli możesz wypisz jakie były.
  • #11
    samja
    Level 19  
    Witam.
    Co do tzw. ASO, to i owszem, odwiedziłem. Uprzejmy pan poinformował mnie że: Noo, taka usterka może wyjść przy diagnostyce ale nie musi...noo,może trzeba będzie zostawić autko na dłużej...przewidywany koszt operacji: ?? noo to zależy... . Tak więc ASO na razie zostawię w spokoju, bo samochód jest mi w tej chwili potrzebny, poza tym cierpię na chroniczny brak czasu i większej ilości $. Co do świec to właśnie na temat jakości NGK słyszałem bardzo skrajne opinie (super<->totalne dno) więc to daje do myślenia. Mam je pierwszy raz i sam nie mam porównania. Co do przebiegu świec to powiem tylko tyle że przedtem miałem orginalne Magneti Marelli i na 70000km uparłem się je wymienić tylko dlatego że wydawały mi się już zbyt stare (na obecne NGK). Różnicy po wymianie absolutnie żadnej, ani w dynamice, ani w spalaniu. Przy mrozach na takich starych świecach palił "na dotyk". Tej zimy musiałem kręcić przynajmniej dwa razy. Pewnie kupiłbym znowu MM, ale w mojej okolicy nikt tym nie handluje.
    Luzy zaworowe to dam sprawdzić przy przeglądzie rocznym dopiero w czerwcu (w ubiegłym roku były regulowane), chyba że będe miał jakieś luzy i będe mógł odstawić samochód. O efektach dam znać.
    Pozdrawiam.

    No to ja już nic nie wiem. Zrobiłem w ten weekend trasę 400km i objawy ustąpiły. Oby trwale(już raz tak było). Nienawidzę tego typu usterek. Wolę jak już coś konkretnie poleci wymieni się i spokój. No i odstaw tu człowieku autko na warsztat. Wymienią połowę części, koszt to połowa wartości auta a przyczyna pozostanie nieznana. Tematu jeszcze nie zamykam, zobaczę co będzie dalej.
    P.S.@fastcars- Fiata to ja lubię, nawet bardzo-nie za bezawaryjność (choć ogólnie nie mogę narzekać), a za ceny części. To nie to co BMW (BędzieszMiałWydatki). A z przyzwyczajeniem i polubieniem to gorzej (łatwiej polubić teściową) bo za dużo po mieście kursuję, mała prędkość, niskie obroty i wstrząs mózgu od szarpania po każdej trasie-murowany.
    Pozdrawiam.
  • #12
    fastcars
    Level 16  
    drogi sajmo

    ja sam jestem posiadasczem fiata i chcialem spytac czy nie lepiej to zostawic?
    przyzwyczaic sie?
    polkubic?

    to troche jak z tesciowa
    trzeba fiata akceptowac i nauczyc sie z nim zyc
    cieszmy sie ze nie jezdzimy fordamialbo co gorsza alfami

    pzdr
  • #13
    samja
    Level 19  
    Witam ponownie po dłuuugiej przerwie (wypadki losowe). W końcu się zmobilizowałem i zostało wymienione i sprawdzone co nieco:
    1. filtr paliwa
    2. świece zapłonowe
    3. kable WN
    4. wyregulowane zawory
    5. sprawdzony rozrząd i naciągnięty pasek
    (oprócz tego olej i inne filtry, standardowo jak co roku).
    Objawy nie ustały, są teraz dużo mniej odczuwalne i w mniejszym zakresie obrotów (między 900 a 1300 obr/min, przedtem do prawie 2500obr/min) w dalszym ciągu gdy silnik osiągnie już swoją właściwą temperaturę, na "zimnym" tego nie ma. Silnik ogólnie stał się mocniejszy, jak będzie teraz ze spalaniem czas pokaże. Aha, ze swojej strony wertując tematy doszukałem się tego:
    www.elektroda.pl/rtvforum/topic307462.html
    Objawy jakby te same tylko inny zakres obrotów. Sprawdziłem wężyk podciśnienia-bez efektu (przy okazji ucząc się trochę o budowie i wyposażeniu mojego silnika :D ). Choć szarpanie nie jest już tak dokuczliwe, to gdyby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie na temat możliwych przyczyn, byłbym wdzięczny. Na razie dziękuję wszystkim za dotychczasowe zainteresowanie i pomoc.
    Pozdrawiam.
    P.S. Tak "poza konkursem": czy ktoś ma może fotkę albo wie jak orginalnie "leciała" i była mocowana linka hamulca ręcznego ? (chodzi głównie o prawą stronę). Po wymianie (szkoda że sam tego nie robiłem) tłucze niemiłosiernie o bak paliwa na "krótkich" nierównościach. W książce którą kupiłem niestety nie jest to pokazane.
  • #14
    leinadzs
    Level 27  
    To sprawdź jeszcze sonde, ciśnienie paliwa i czujnik temp. cieczy (ten niebieski). A czy auto posiada gaz?
  • #15
    jan12345
    Level 14  
    podepnij swojego punciaka pod komputer to cię naprowadzi gdzie szukać usterki.Linka prawa jest podczepiona w dwóch miejscach jeden pastykowy ucwyt pod zbiornikiem paliwa drugi metalowy uchwyt na wachaczu /przykręcony do wachacza/:idea:
  • #16
    samja
    Level 19  
    Witam.
    :arrow: jan12345 - co do komputera to pisałem parę postów wyżej, byłem w ASO, usterka wyjdzie nie wyjdzie a stówa nie moja :cry: . To zostawię na koniec jako ostateczność kiedy wszystko inne zawiedzie. Co do linki to tak podejrzewałem: na wachaczu to wiem, na taśmie mocującej bak wystaje taki "dinks", to chyba o to chodzi? Jak tak to jestem w domu. Dzięki.
    :arrow: leinadzs - nie ma gazu, jak sprawdzić sondę, czy we własnym zakresie jestem w stanie to zrobić ? Ciśnienie paliwa to już serwis - O'K sprężę się i sprawdzę. I ten czujnik temperatury-gdzie go szukać, podejrzewam że to do sterowania centralką, tak? I to samo co przy sondzie: jak i czy sam go sprawdzę (czy tylko włącza-wyłącza jak do dmuchawy, czy zmienia opór lub napięcie pod wpływem temperatury?).
    Dzięki za zainteresowanie i pomoc.
    Pozdrawiam.
  • #17
    leinadzs
    Level 27  
    samja wrote:
    Witam.
    :arrow: leinadzs - nie ma gazu, jak sprawdzić sondę, czy we własnym zakresie jestem w stanie to zrobić ? Ciśnienie paliwa to już serwis - O'K sprężę się i sprawdzę. I ten czujnik temperatury-gdzie go szukać, podejrzewam że to do sterowania centralką, tak? I to samo co przy sondzie: jak i czy sam go sprawdzę (czy tylko włącza-wyłącza jak do dmuchawy, czy zmienia opór lub napięcie pod wpływem temperatury?).
    Dzięki za zainteresowanie i pomoc.
    Pozdrawiam.


    sonde lambda można sprawdzić multimetrem (lepiej oscyloskopem)
    czujnik temp. przy kolektorze ssacym i sprawdzić jego opór z temp. wewnątrz pojazdu (według tabeli opór-temp.)
    a ciśnienie paliwa manometrem wpiętym w układ paliwowy
    Jeżeli nie wiesz jak to zrobić to lepiej jedź do serwisu, przyczyn może być jeszcze więcej lecz narazie sprawdź to
  • #18
    vvaldek
    Level 28  
    sprawdz czy nie jest przetarty rura od wlewu paliwa pod prawym nadkolem , jesli tak to do zbiornika dostaje sie woda.
  • #19
    romuald
    Level 13  
    Czy masz miernik uniwersalny /wystarczy nawet taki za 20zł/ i umiesz się nim posługiwać??? Jeśli tak to napiszę Ci co zrobić. Jeśli nie to daj sobie spokój z samodzielną naprawą. Niech każdy robi to co umie najlepiej.
    Ja raczej stawiam na sondę lambda, ale trzeba to sprawdzić.
    Pozdrawiam
    R.
  • #20
    Jacek79
    Level 37  
    ale zamiast jechac do ASO podjedz do warsztatu niezaleznego - elektryka. Ja za podlaczenie testera i drobna naprawe biore 50, a wpolsce ceny sa podobne moze warto zobaczyc w czym tkwi problem.
  • #21
    jan12345
    Level 14  
    Arrow jan12345 - co do komputera to pisałem parę postów wyżej, byłem w ASO, usterka wyjdzie nie wyjdzie a stówa nie moja Crying or Very sad . To zostawię na koniec jako ostateczność kiedy wszystko inne zawiedzie. Co do linki to tak podejrzewałem: na wachaczu to wiem, na taśmie mocującej bak wystaje taki "dinks", to chyba o to chodzi? Jak tak to jestem w domu. Dzięki.
    jak jesteś z jelonki to wal do fiata i powolaj się na mnie coś poradzę/za free/ tak niewiele zdzialam bez podstaw to się nie zabieraj
  • #22
    samja
    Level 19  
    Witam ponownie po długiej przerwie. Trzeba było dwóch lat, żeby zdiagnozować i usunąć usterkę. Musiałem po prostu trafić na właściwego człowieka na właściwym miejscu, który po opisie objawów i odpaleniu silnika orzekł: cewka zapłonowa przebija . No i faktycznie, padła jedna z dwu. W 100% zgadza się co napisał Jacek79 :
    Quote:
    ale zamiast jechac do ASO podjedz do warsztatu niezaleznego - elektryka. Ja za podlaczenie testera i drobna naprawe biore 50, a wpolsce ceny sa podobne moze warto zobaczyc w czym tkwi problem.

    Trzeba po prostu znaleźć dobrego fachowca. Sprawdził mi jeszcze komputer-okazało się że wszystko jest w porządku i nie wziął za to ani złotówki, w ASO za tą przyjemność zapłaciłbym 100PLN, a i tak by nic z tego nie wyszło. Podsumowując, jeśli ktoś ma podobne objawy (szarpanie), niech tego nie lekceważy dla własnego bezpieczeństwa i na wszelki wypadek sprawdzi
    cewki zapłonowe . Wiem co mówię, bo w ostatnich tygodniach problem tak się pogłębił, że dwa razy ledwo uniknąłem wypadku kiedy po wdepnięciu gazu samochód zgasł. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i rady, również takie :D :D :
    Quote:
    drogi sajmo

    ja sam jestem posiadasczem fiata i chcialem spytac czy nie lepiej to zostawic?
    przyzwyczaic sie?
    polkubic?

    to troche jak z tesciowa
    trzeba fiata akceptowac i nauczyc sie z nim zyc
    cieszmy sie ze nie jezdzimy fordamialbo co gorsza alfami


    Temat zamykam i pozdrawiam.
  • #23
    samja
    Level 19  
    Witam ponownie.
    Po 1,5 miesiąca padła druga cewka. Po następnym (niecałym) miesiącu autko zaczęło strasznie przymulać (zero mocy, przepały). Co się okazało ? Kable WN zaczęły świecić. Wymieniłem. Do tej pory się dziwię że silnik 1100 może być taki zrywny (już zapomniałem). Wolałem jednak odczekać zanim coś napiszę. Morał jest z tego taki: jak walnie jedno, wymieniajcie cały komplet, może to nie zaoszczędzi kasy, ale nerwy napewno. Teraz uważam temat za całkowicie zakończony.
    Pozdrawiam.