Witam
Posiadam wzmacniacz Esx Q404. Kupiłem go okazyjnie z racji nie działającego kanału. Oczywiście po przelutowaniu zaczęły działać wszystkie kanały (wzmak 4-kanałowy). Jednak po podłączeniu słychać w głośnikach wentylator pracujący wewnątrz wzmacniacza. Czasami zdarza się po przełączeniu piosenki strzela w głośnikach. Wentylator słychać już po załączeniu zapłonu. Została sprawdzona masa rca radia - jest ok. Podłączyłem inny wzmacniacz (bez filrów itp)- szumy wentyla i strzelanie nie występuje. Zasilanie wzmacniaczy jest puszczone inną drogą jak przewody rca. Autko to golf III. Widać po wzmacniaczu że był grzebany - polutowane ścieżki i elementy. Czy na te szumy i trzaski mają wpływ opampy?
Pozdrawiam
Posiadam wzmacniacz Esx Q404. Kupiłem go okazyjnie z racji nie działającego kanału. Oczywiście po przelutowaniu zaczęły działać wszystkie kanały (wzmak 4-kanałowy). Jednak po podłączeniu słychać w głośnikach wentylator pracujący wewnątrz wzmacniacza. Czasami zdarza się po przełączeniu piosenki strzela w głośnikach. Wentylator słychać już po załączeniu zapłonu. Została sprawdzona masa rca radia - jest ok. Podłączyłem inny wzmacniacz (bez filrów itp)- szumy wentyla i strzelanie nie występuje. Zasilanie wzmacniaczy jest puszczone inną drogą jak przewody rca. Autko to golf III. Widać po wzmacniaczu że był grzebany - polutowane ścieżki i elementy. Czy na te szumy i trzaski mają wpływ opampy?
Pozdrawiam