Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kondensatory-czy przydatne do napraw retro?

16 Kwi 2013 21:35 4569 14
  • Poziom 14  
    Witam!
    Kupiłem niedrogo Agę i usiłuję ją ożywić.Poczytałem posty na temat wymiany kondensatorów.Niestety z Miflexami u mnie krucho,ale kiedyś zdobyłem kilka MBM produkcji Telpod i kilka poradzieckich.Dołączam zdjęcie-polski,ten cieńszy,a radziecki z metalowymi opaskami.
    Proszę o opinię co do jakości tych kondensatorów i możliwości zastosowania w starych "lampowcach". Kondensatory-czy przydatne do napraw retro? -
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 24  
    Cześć.
    Ostatnio naprawiałem Mińsk R7. Prod. 1956r.
    Były w nim kondensatory takie jak wyżej, na fotografii.
    Wszystkie sprawne.
    Zatem prawda jest taka: i w elementach "NOS" i we współczesnych jest jakiś procent
    wadliwych, a Twoja głowa w tym, żeby stosować te dobre :D
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 27  
    To jeszcze zależy jak stare są te lampowce. Na pewno lepiej pasują niż jakiekolwiek współczesne. Osobiście mam dobre zdanie o tych radzieckich porcelankach, pracowały w sprzęcie wojskowym i nie miałem z nimi problemów.
  • Admin Grupy Retro
    Jedyne kondensatory, które przyprawiają mnie o mdłości, to polskie wynalazki z dielektrykiem papierowym (stosowane w sprzęcie lat 50. i 60.), z których łuszczyła się wierzchnia warstwa, więc wyglądały jak młode kartofelki, świeżo co wysuszone na słońcu po umyciu - m. in. stąd nazwa kartoflaki ;) Albo mają upływność za dużą, albo zwierają, albo doprowadzenia im odpadają... Generalnie makabra.
    Inne to kondensatory mikowe składające się z dwóch arkusików cienkiego rezoteksu, na których łatwościeralną farbą nanoszone były oznaczenia. Ich główną bolączką było tracenie kontaktu elektrycznego doprowadzeń z odkładkami. Na ogół, kilkakrotne ściśnięcie (ale porządne) kombinerkami nitów pomaga.

    Inne kondensatory nieelektrolityczne wspominam przyjemnie - zarówno zwijane MIFLEXy, jak i kolorowe prostopadłościany z ery obwodów drukowanych oraz ceramiczne rurki z doprowadzeniami w postacji owijki z drutu. Z tymi ostatnimi trzeba uważać, bo łatwo można je złamać.
    Na temat przedstawionych przez Ciebie radzieckich kondensatorów również nie mogę złego słowa powiedzieć. Tym z "talerzykowymi" dekielkami (na górze zdjęcia) często one korodowały.
  • Poziom 32  
    OTLamp napisał:
    Nie wiem jak te MBMy z Telpodu, ale ich radzieckie odpowiedniki są dość kiepskie, miewają znaczące upływności, może nie tak duże jak papierowe "kartoflaki", ale dyskwalifikujące je jako kondensatory sprzęgające, zwłaszcza dla lampy głośnikowej.

    W tej roli dyskwalifikuje MBM-y (zarówno polskie jak i sowieckie) przede wszystkim o wiele za niskie napięcie pracy (160V). Można je natomiast stosować w roli filtru napięcia siatkowego (są nawet o pojemności 1uF, co stanowi przynajmniej dwukrotnie więcej niż było to oryginalnie), do filtracji napięcia ARW oraz napięcia sterującego oczko magiczne, do sprzęgania potencjometru siły głosu z detektorem oraz siatką lampy wzmacniacza napięciowego m.cz. (tu w zupełności wystarczą MBM-y o pojemności 100nF a nawet 50nF). Nie nadają się natomiast do odsprzęgania obwodów zasilania anod i siatek ekranujących, nawet jeśli w ustalonym stanie napięcie na nich wynosi tylko kilkadziesiąt V: przed rozgrzaniem się lamp odbiorczych (bezpośrednio żarzona lampa prostownicza AZ1 rozgrzewa się w kilka sekund) pojawia się na nich pełne napięcie nieobciążonego zasilacza anodowego. W przypadku syrenkarskich odbiorników, od Agi po Stolicę włącznie, wyposażonych w głośnik z uzwojeniem wzbudzającym o oporności rzędu 1kΩ - napięcie to może sięgnąć aż 500V. Z tego też względu widoczny na fotce olejak 30nF 400V użyty w roli sprzęgającego anodę lampy przedwzmacniacza z siatką lampy głośnikowej może w "Adze" nie wytrzymać (potrzebny tu będzie kondensator na napięcie minimum 630V; to samo dotyczy i wspomnianych wyżej kondensatorów odsprzęgających), chociaż już w "Pionierze" czy "Mazurze" (o nowszych odbiornikach wyposażonych w prostowniki selenowe już nie mówiąc) wystarczy on w zupełności.
  • Poziom 32  
    To i tak o wiele za mało do zastosowań jakie wymieniłem, a MBM-ów na 400V lub więcej dotąd nie spotkałem. Właściwie 250V to najmniej użyteczne napięcie pracy kondensatorów w radioodbiornikach: tam gdzie można je zastosować - z powodzeniem wystarczą kondensatory o niższym napięciu: 160V, 100V a nawet jeszcze mniejszym, które mają znacznie mniejsze gabaryty.
  • Poziom 32  
    Muszę sprawdzić jak zmienia się napięcie wyprostowane w Pionierze po załączeniu zasilania: wszystko zależy od stosunku bezwładności cieplnej lamp UY1N oraz UBL21. Jednak w sytuacji awaryjnej (uszkodzona lub mocno zużyta lampa UBL21. oberwane połączenie katody przy podstawce, przerwa w rezystorze filtru napięcia siatki drugiej itp uszkodzenia skutkujące znacznym spadkiem poboru prądu przez odbiornik) napięcie wyprostowane może przekroczyć 300V, a wówczas dojdzie do przebicia kondensatorów, które z kolei mogą przyczynić się np. do zniszczenia nowej lampy. Bezpieczniej jest zatem stosować kondensatory na 400V, które na taką ewentualność są przygotowane. W końcu, elektrolit w filtrze napięcia anodowego praktycznie w każdym odbiorniku ma z reguły conajmniej 350V napięcia, mimo że rzadko kidy występuje na nim więcej niż 260-270V. Te na 250V można spotkać conajwyżej w odbiornikach zasilanych za pośrednictwem autotransformatora (np. Atut) z prostownikiem selenowym, gdzie oporność wewnętrzna zasilacza jest stosunkowo mała, z uwagi na to że oporność uzwojeń autotransformatora jest pomijalna w stosunku do oporności normalnego transformatora sieciowego.
  • Poziom 32  
    W swoim Pionierze mam kondensator elektrolityczny na 350/375V. I oczywiście papierzaki (żywiczniaki) na minimum 400V, nie licząc tych przy potencjometrze oraz w ARW. Lepiej jest być przygotowanym na okoliczność opisanej wyżej sytuacji awaryjnej, zwłaszcza dziś, gdy nie jest łatwo ani o lampy, ani o stare elementy bierne.
  • Poziom 38  
    Napięcie znamionowe to parametr, który określa jakie największe napięcie może być przyłożone w sposób ciągły, podawane jest zwykle jako suma napięcia stałego i wartości szczytowej napięcia zmiennego. Napięcie znamionowe nie powinno być przekraczane co nie oznacza że przekroczone być nie może, wszystko zależy od warunków pracy kondensatora. Natomiast napięcie przebicia to zupełnie inny parametr kondensatora. Określa się je, w zależności od rodzaju i zastosowania kondensatora, podając parę a nawet kilka razy większe napięcie od znamionowego, jest to tzw. napięcie probiercze, które kondensator powinien wytrzymać w określonym czasie (od kilku do kilkudziesięciu sekund) na ogół jest to 1 min. Liczba kondensatorów ulegających przebiciu z partii produkcyjnej nie może przekraczać przyjętej normy.

    Jako ciekawostkę dodam że kondensatory papierowe produkuje i wykorzystuje się również obecnie, głównie jako kondensatory odkłócające (RFI, X i Y). Zaletami kondensatorów papierowych są wysoka stała dielektryczna, odporność na napięcia impulsowe oraz bardzo dobre własności samoregenerujące.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Верхний на изображении конденсатор-КБГ-И.Выпускались до 1960г.Технические характеристики:рабочая температура--60+70градусов Цельсия.Рабочие напряжения-200-400-600V,Ёмкость соответственно напряжению-1N-100N,1N5-50N,N47-30N.Мой 53-летний опыт ремонта позволяет утверждать,что это одно из лучших изделий-я не знаю случая отказа в работе аппаратуры по вине этих конденсаторов,чего нельзя сказать про второй конденсатор-МБМ.Эти конденсаторы Часто не выдерживают рабочих напряжений и имеют повышенный ток утечки.Их можно рекомендовать использовать в низковольтных схемах.

    Pierwszy na obrazku to kondensator КБГ-И (KBG-I). Produkowany był do 1960 roku. Charakterystyka techniczna: temperatura robocza 60-70 stopni Celsjusza; napięcie robocze 200-400-600 V; pojemności odpowiednio dla napięć 1N-100N,1N5-50N,N47-30N. Moje 53-letnie doświadczenie serwisowe pozwala stwierdzić, że jest to jeden z lepszych wyrobów - nie znam przypadku wadliwego funkcjonowania aparatury z powodu tych kondensatorów, czego nie można powiedzieć o drugim kondensatorze na fotografii - МБМ (MBM). Kondensatory te często nie wytrzymują napięć roboczych i mają zwiększony prąd upływu. Można zalecać ich stosowanie w układach niskonapięciowych.
  • Poziom 14  
    Witam!
    Bardzo dziękuję za obszerne wyjaśnienia w kwestii zastosowania poszczególnych kondensatorów w różnych miejscach układów lampowych.Będzie to stanowiło dla mnie,jak i dla innych użytkowników Elektrody cenny materiał do wykorzystania przy samodzielnym ratowaniu przechodzących już niestety do historii odbiorników.
    Jeszcze raz dziękuję i temat uważam za zamknięty.