Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Laguna I 98 1.8 8V - -zła mieszanka, falujące obroty, strzelający lpg -SCHEMAT!

16 Kwi 2013 23:57 10362 16
  • Poziom 8  
    Posiadam Lagunę I 1.8 8V + fabryczny LPG.
    Początkowym objawem było strzelanie na gazie, wymiana kabli i świec nie przyniosła efektu. chciałem wymienić cewkę, ale doszły nowe objawy na benzynie(!): falujące oraz wieszające się wolne obroty. Wymiana "silniczka krokowego" nie przyniosła efektu. Wymiana TPSa oraz przepustnicy również nic nie dała.
    Sprawdzone zostały również wszystkie podciśnienia i MAP.

    Auto zostało podłączone pod CLIPa - ten wywalił błędy:
    1.czujnika temp. cieczy
    2.czujnika wałka rozrządu
    3.silniczka krokowego
    -z tym, że:
    1. czujnik temp. podawał wiarygodną wartość,
    2. z czujnika na wałku wychodzą impulsy
    3. po odłączeniu krokowca jest różnica

    Osoba, która podpięła auto tłumaczyła mi coś, że same te urządzenia są sprawne, ale komputer nie może nimi poprawnie sterować... Np. w krokowcu chce nadać wartość X ale nie może... i krokowiec ma wartość Y nie wiadomo czemu... Ponoć winą jest "usterka w obwodzie elektrycznym" (mogły się gdzieś zewrzeć/przełamać itp. kabelki).

    No więc wyciągnąłem na wierzch wszystkie kable od krokowca i obu czujników do komputera i... hm. nigdzie nie widać żadnego uszkodzenia mechanicznego kabla!

    Poszukuję więc teraz jakiegoś mądrego schematu i danych, co by wiedzieć gdzie i co mierzyć, żeby znaleźć, gdzie jest problem...

    Pozdrawiam.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Kolego sprawdź czy regulator ciśnienia paliwa nie sączy paliwa przez rurkę od podciśnienia bo miałem raz w karierze taki przypadek.Obroty szalały,sonda bogata.Zdejmij przewód na uruchomionym silniku i zobacz czy paliwo nie leci.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 8  
    darecki_j napisał:
    Te błędy pewnie sam wywołałeś odłączając kostki .Sprawdź czy sonda chodzi.


    Możliwe, że błędy sam też zrobiłem, ale nie dało się ich wykasować... ciągle wracały (wszystkie trzy jednocześnie) z opisem "usterki w obwodzie elektrycznym"...

    Sonda lambda, zapomniałem dodać, była już wymieniona (stara rzeczywiście leżała) i działa poprawnie.

    Może jeszcze dodam: na lpg w ogóle nie da się jeździć tak strzela, na benzynie (poza tym, że na biegu jałowym trzyma ok 2500obr/min.) w trakcie naciskania pedału słychać charakterystyczne "strzelanie" (jakby wypadające zapłony) - stąd zacząłem od świec i kabli i potem chciałem się brać za cewkę; no ale miałem okazję podłączyć się pod klipa za półdarmo, i wyszły te usterki, więc odpuściłem tą cewkę (bo trochę kosztuje).
    Potem sprawdzałem czujnik wałka rozrządu (nie wału!), gdyż pomyślałem, że silnik pracowałby podobnie, gdyby miał źle ustawiony zapłon, no i z czujnika sygnał wychodził normalnie, ale po odłączeniu czujnika na wałku nie było różnicy w pracy silnika.
    Po odpięciu czujnika temp. cieczy (biała kostka) - także brak różnicy.
    Po odpięciu krokowego obroty gwałtownie spadają do wartości powiedzmy ~700; po podłączeniu go, wracają wysoko...
    W parametrach w CLIPie ewidentnie było widać, że liczba "zadanych" kroków przez sterownik znacznie różni się od liczby kroków jaka faktycznie jest... jakby krokowiec żył własnym życiem i sterownik nie miał nad nim kontroli.


    Dziś sprawdzę z tym paliwem kolego, dzięki - ale wątpię... raczej problem jest gdzieś w elektryce niestety :(

    Dziękuję w ogóle za odzew, bo męczę się z tym samochodem bezskutecznie już kilka tygodni, wymieniłem już masę podzespołów, a on ciągle stoi, bo ciężko nim jeździć... :/
  • Poziom 16  
    Może po prostu wymieniłeś uszkodzony krokowiec na uszkodzony. Spróbuj go przemyć, może ma takie opory, że nie potrafi się przestawić w odpowiednim zakresie. Jaki kolor mają świece?
  • Poziom 8  
    mfriedrich napisał:
    Może po prostu wymieniłeś uszkodzony krokowiec na uszkodzony. Spróbuj go przemyć, może ma takie opory, że nie potrafi się przestawić w odpowiednim zakresie. Jaki kolor mają świece?


    I dlatego strzela na LPG, a CLIP zgłasza błąd czujnika wałka i czujnika temp? Pewka...

    Mam 4 (słownie cztery!) takie "silniczki korkowe" - na wszystkich ten sam objaw.
    MAP wymieniany. Czujnik położenia przepustnicy także. Przepustnica również. Świece i kable też. Fałszywego powietrza brak. Wężyki podciśnieniowe sprawdzone - szczelne. Lambda nowa.
    Dziś podstawiłem inny sterownik silnika - bez zmian!
    Wymieniany był także filtr powietrza oraz filtr gazu; "odsyfiony" został parownik oraz mikser.

    Kiedy samochód pracuje na gazie, czasami zapala się kontrolka "błędnego składu mieszanki" (pomarańczowy zygzak).

    CLIP Renault twierdzi, że jest błąd krokowego (który w innej renówce działa), błąd czujnika położenia wałka (który podaje sygnał oraz ma przejście na ECU), oraz błąd czujnika temp. cieczy chłodz.(który podaje jak najbardziej wiarygodne wskazania)! Są to błędy aktualne!
    Mniemam więc,że gdzieś zgnił, przełamał się, etc. jakiś kabelek. Chciałbym wiedzieć, czy te trzy sprzęty są na jakimś wspólnym kablu...
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich,
    właśnie się zarejestrowałem na tym forum przeczytawszy ten temat.

    Mam ze swoją laguną dokładnie ten sam problem co Łata . Zresztą identyczną 1,8 8v. Komputer nie pokazuje żadnych błędów. Czerwony zygzak się nie zaświeca.

    Samochód (przebieg 298 tysięcy km.) miał właśnie zrobione:

    wymienione 1 wypalone gniazdo zaworowe,
    wymienione i wyregulowane zawory,
    przy okazji nowy rozrząd.
    Świece nowe,
    cewki nowe,
    przewody W.N. nowe.
    Ciśnienie na wszystkich cylindrach ok.
    Zawory (po próbie olejowej) ok.
    Gimnastykę z odpinaniem wszystkich czujników mam za sobą.
    Krokowy wymieniłem.
    Przepustnica oczyszczona.
    Przewody elektryczne obejrzane i te podejrzane polutowałem i zaizolowałem.
    Raczej znikąd lewego powietrza nie łapie.

    Wciąż to samo - strzela na benzynie, na gazie strzela nawet podczas jazdy
    90km/h przy 3 tysiącach obrotów. Praca nierówna.
    Dodam jeszcze, że podczas przyspieszania silnik basowo chrapie.
    Dźwięk pochodzi jakby z filtra powietrza, na pewno nie z wydechu. (Filtr powietrza nowy, obudowa szczelna z zaworem przeciwwybuchowym).

    Nie znam się na tym, nie jestem mechanikiem. To co robiłem to za radą mechanika. Rozrząd, zawory, świece (przerwa 0,8mm) robił mechanik, który zna ten samochód od dawna. Ufam mu i wiem, że zrobił wszystko zgodnie ze sztuką.

    Jestem już trochę załamany tym samochodem, a szkoda byłoby się go pozbywać, bo wcale nie jest pordzewiały. Laguna to porządny, wygodny samochód, części są tanie i mogę sobie wymieniać, zwłaszcza, że sklep w Sulejówku przy ul. Drobiarskiej mam pod nosem, tylko że nie wiem już co mogę jeszcze wymienić. Mechanikowi skończyły się pomysły.

    Teraz pytania:
    1. Łata, czy sobie poradziłeś z tym i w jaki sposób?
    2. Czy ktoś może zaproponować co jeszcze mam sprawdzić, lub w ciemno wymienić?

    Pozdrawiam
    Jacek
  • Poziom 8  
    Niestety u mnie bez zmian - samochód stoi i czeka aż kumaty elektryk się nim zajmie (jeden już się poddał!).

    U Ciebie problem zaczął się po jakiejś naprawie? Np.po wymianie rozrządu? Czy niezależnie? Napisz, jaka była jego geneza...
  • Poziom 9  
    Witam, Łata dziękuję za odpowiedź, chyba mi pomogłeś.

    Zrobiłem rachunek sumienia pod kątem elektrycznym i przypomniałem sobie, że jakiś czas temu wymieniłem świece na nowe EYQUEM, zwykłe jednoelektrodowe.
    Szczelina fabryczna była 0,8 mm, już pisałem wcześniej.
    Dziś przygiąłem elektrody w świecach na 0,47 mm. Taką akurat miałem blaszkę. Więc przypadkowo dobrałem tą wartość - byle cieniej, ale bez przesady.
    Nie spodziewałem się rewelacji, raczej desperacko na czuja się za to zabrałem; skoro samochód i tak się nie nadaje to nie zaszkodzę mu już bardziej.
    Tymczasem miłe zaskoczenie. Na benzynie bez protestu, na gazie też pracował równo, chociaż moim zdaniem nieco za głośno, ale to może wina nowych zaworów (klekot) w marnym oleju.
    Przejechałem ok 70 kilometrów męcząc chwilami silnik na dwójce i 6000 obrotów.
    Rozpędzałem też na trójce od 10 km/h i też nie rzucało. Testowałem na benzynie i na gazie.
    Ani razu nie strzelił.

    Mechanik mógł swoją drogą zmierzyć te szczeliny świec, kiedy miał na stole głowicę z zaworami i dołami świec na wierzchu. Myślę że nawał pracy i pośpiech przed majowym łikendem nie pozwolił mu się skupić. Co chwila ktoś go rozpraszał; a to klocki w yarisie, a to coś szumi w seacie, a to inny musi na już cośtam i.t.p.

    Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale jeszcze wieczorem zrobiłem rundkę i się upewniałem, że mi się nie zdawało, żeby w euforii nie nakwasić.

    Mam nadzieję że i u Ciebie jest to samo przy takich objawach. Napisz jak się udało.
    Jacek
    P.s. Nie wiem, czy będzie widać załącznik, ale jako szczelinomierzem poslużyłem się spinką do włosów córki, którą zmierzyłem suwmiarką. Spinkę załączam do mojej torby narzędziowej:) Mój warsztat to pęk chińskich śrubokrętów, kilka nasadowych kluczy, multimetr za 15 zł i ta spinka.

    Laguna I 98 1.8 8V - -zła mieszanka, falujące obroty, strzelający lpg -SCHEMAT!
  • Poziom 33  
    uzytkownik11111 napisał:
    Nie znam się na tym, nie jestem mechanikiem.
    To jest jedna z przeszkód, która uniemożliwi udzielenie wam skutecznej pomocy na odległość. Prawda jest też taka, że problem wasz nie jest jakoś ekstremalnie trudny lecz zwyczajnie złożony, choć nie twierdzę, że usterka jest identyczna w obydwu samochodach.
    uzytkownik11111 napisał:
    w ciemno wymienić?
    Nigdy tak nie robię. Żeby nie było, że nie chcę pomóc, najpierw zakręć zawór gazu i doprowadź do braku błędów. Sprawdź czy sterownik poprawnie widzi podciśnienie porównując ze wskazaniem vacumetru.
  • Poziom 9  
    Dzięki "żałosna udręka" za odpowiedź.
    Pisałem, że samochodem zajmuje się mechanik.
    Wiadomo, że jakieś proste sprawy można zrobić samemu, przy czym nie żałuję kabzy na mechanika i nie wynika to ze skąpstwa na zasadzie "przycwaniaczę, dowiem się co i jak, a mechanik się będzie dziwował, że taki ze mnie chwat".
    Normalnie sam nie grzebię w samochodzie, bo wiadomo, że amator więcej może napsuć niż naprawić. Poza tym nie mam narzędzi. Zawsze jak widzę ładny komplet kluczy to zaraz wypada jakaś inna potrzeba i kluczy jak nie miałem, tak nie mam.
    Poza samą maszyną jest jeszcze tu parę "czynników ludzkich". Pisałem, że podczas gdy mechanik robił mi samochód, to co chwila ktoś mu zawracał głowę i mógł nie zwrócić uwagi na te świece. Robi sam, a na podwórku ma 7 samochodów jednocześnie. W tym coś pryka, w tym syczy, a tamten źle hamuje, córka chce do kina, a żona woła na obiad, poza tym jest wiosna i ludzie są rozkojarzeni. Ot, niedopatrzenie.

    W mojej lagunie naprawdę jest jak ręką odjął, czyli pomogło.
    Zmylił mnie wygląd starych świec, tych sprzed wymiany. Były brudne, popalone, na każdej inny odstęp, miały około 3 lat i prawie 100 tysięcy za sobą, a samochód śmigał. Nowe, te ze szczeliną 0,8mm powinny na zdrowy rozum co najmniej pomóc, a już na pewno nie zaszkodzić, dlatego je pomijałem w dociekaniach. Wymieniłem je, ponieważ przewody W.N. kopały prądem, a te świece to tak przy okazji przewodów. Moja wina.

    <W tej części posta miałem zamiar się podlizać pisząc o wysokim poziomie elektrody.pl i motywować moją decyzję o wyborze tego, a nie innego forum.>

    Jeszcze dopiszę, że mechanik badał ciśnienie w cylindrach i podciśnienie na kolektorze. I jeszcze pewnie inne rzeczy sprawdzał. Dlatego wobec braku oczywistych przyczyn usterki postanowiłem się poradzić mądrzejszych i bardziej doświadczonych.
    Jacek
    Zobaczmy co powie Łata.
    Pozdrawiam,
    Jacek
  • Poziom 9  
    Witam, widzę Łata, że nic na razie nie wskórałeś.
    Mi się udało na 100 % odnależć przyczynę dziwnego zachowania samochodu.
    Zacznę od tego, że po wyżej wspomnianej przeze mnie wymianie świec i regulacji szczeliny było nieźle, ale drażniły mnie "wypadające" czasami zapłony i chrumkanie z filtra powietrza przy wyższych obrotach. Stopniowo samochód jakby tracil moc. Vmax 120 z popierdywaniem.

    Rozmawiałem jeszcze z mechanikiem, aby upewnić się, że już nic się nie da zrobić poza złomowaniem świeżo wyremontowanego samochodu.
    Utrzymywał stanowisko, dodając, że to może coś z komputerem. Komputera rzecz jasna bym nie wymieniał, bo to jeszcze immobiliser i pewnie jeszcze coś by wyszło i zaczęło mnie to już przerastać.
    Postanowiłem iść tropem świec, od których zaczęły się kłopoty. Te zalożone w samochodzie to EYQUEM RC52LS. Na kartonikach były naklejki LAGUNA 1,8. Kupione w Sulejówku przy Drobiarskiej, Być może niektórzy znają ten szacowny sklep. Zapewniono mnie w tym sklepie, że eyquem to OEM do renault i są jak najbardziej OK. Postanowiłem ponownie wymienić świece na jeszcze lepsze.
    Poszedlem do przypadkowego sklepu. Był to OLEJAK przy ul. Karolkowej w Warszawie. Pokazałem eyquema i poprosiłem o takie, ale innej firmy i jeśli można to lepsze. Komputer w sklepie odpowiedział że NIE SĄ TO ŚWIECE DO RENAULT, LECZ JAKIEŚ UNIWERSALNE NISKOTEMPERATUROWE DO NISSANA I MITSUBISHI. Niewiarygodne, nieprawdaż?
    Google twierdzi, że są to świece do laguny 1,8.
    Sprzedawca w sklepie wyjaśnił , że na pewno to jego komputer ma rację i świec z takim gwintem jest ponad 40 rodzajów, ale do konkretnego samochodu ma być
    TYLKO TA JEDYNA i żadna inna. Dał NGK 'a 15 zł sztuka.
    Już wyjaśnienie sprzedawcy sporo dało, ale po wkręceniu tych ngk okazało się, że samochód DRZE ASFALT przy ruszaniu z gazem tak samo wciśniętym jak na tych starych świecach.
    Przejechałem ok 400 kilometrów i wszystko w porządku.
    Pomyślcie, ile renówek ma założone te dziwaczne EYQUEMY i ilu właścicieli ma kłopoty takie jak ja miałem. To jakaś pomyłka w katalogowaniu tych swiec. Nie wiem, nie będę się bawił w detektywa. Ważne, że już wiem co było przyczyną paranormalnych zjawisk w silniku.
    Zachęcam Cię Łata zbadaj te swoje świece. Może tam się diabeł ukrył?
    Jacek
  • Poziom 8  
    Udało mi się problem rozwiązać problem, ale zapomniałem tutaj się tym "pochwalić" :(

    Tak więc dla potomnych: winna była uszkodzona CEWKA zapłonowa. Po jej wymianie wszystkie objawy ustąpiły! (Czasami lepiej działać na własny rozum, niż się słuchać "mądrych mechaników" z komputerami...)

    Notabene - kolega wyżej - możliwe, że wymieniając świece w swoim aucie tylko doraźnie usunął usterkę. Możliwe, że również walnięta jest cewka - na nowych świecach objawy osłabną, a na starych świecach czy kablach będą dawać się we znaki bardziej.

    Ja od tamtego czasu śmigam autem bezproblemowo już kilka miesięcy (robiąc dość sporo km) i z powrotem przekonany jestem do marki i modelu :)

    Aha, za nową oryginalną cewkę VALEO dałem poniżej 100zł!


    PS. Świece EYQUEM RC52LS są przeznaczone (m.in) do Renault Laguny z silnikami 1.8 8v i 2.0 8v. Nie zależnie od bzdur w katalogach w poszczególnych sklepach motoryzacyjnych! Tak rzecze katalog producenta na oficjalnej jego stronie: www.eyquem.com !
  • Poziom 9  
    Witam, cieszę się, że znalazłeś przyczynę. Możliwe, ze również mam walniętą cewkę, ale świecom NGK to nie przeszkadza. Jak znalazłeś którą wymienić?
  • Poziom 8  
    uzytkownik11111 napisał:
    Jak znalazłeś którą wymienić?


    Szczerze powiedziawszy to już nie pamiętam... Wydaje mi się, że po ściągnięciu fajek ze świec -na pracującym silniku- na dwóch była wyraźnie słabsza iskra (do odróżnienia gołym okiem w świetle dziennym) i za te dwie świece odpowiadała -nieprzypadkowo- ta sama cewka.

    Z drugiej strony wymiana cewki w silniku 1.8 8v jak tak nieskomplikowana i nie
    czasochłonna, że można pokusić się o wymianę "metodą prób i błędów" (tym bardziej, że cewki są przecież tylko dwie) :)
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedź.
    Cewki w mojej lagunie wymieniłem ok 2 lata temu, ale na jakieś po 40 zł. za sztukę.
    Bez żadnej nazwy. Co prawda nowe, ale nic się nie zmieniło, poza tym "błyskiem nowości" pod maską.
    Obejrzę jeszcze "grubość" iskry.
    Może i na eyquemach będzie jeździć.
  • Poziom 11  
    Czy cewka działa czy nie można sprawdzić pryskając ją i kable od razu zwykłym płynem do szyb, w totalnej ciemności oczywiście. Ja tak wykryłem u siebie, która jest walnięta- chodziła na niej iskra. Poza tym jak się świece wykręci, to widać w jakiej kondycji są.
    Ja kupiłem używki magneti marelli za 40zł sztuka i śmigam :) I również używam świec NGK, dokładniej BP6ESZ i mam na nich szczelinę 0,9mm :)
    Pozdrawiam