Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szczotki do DC a AC - różnice? Jakie dobrać? Które najtwardsze?

21 Kwi 2013 19:42 14019 40
  • Poziom 11  
    Witam.

    W silniku podnoszenia chowanych lamp w samochodzie już drugi raz wymieniam szczotki i niestety nie chcą służyć. Na początku dobrałem węglowe z wiertarki 230V i praktycznie od razu je zmieliło aż do końcówek. Potem dobrałem miedziowo-węglowe ze sklepu elektrycznego(nie wiem z jakiego urządzenia). Pożyły z miesiąc. Niestety te szczotki oryginalnie nie są wymienne(były przyklejone jakimś klejem przewodzącym - ja po prostu przykleiłem zwykłym, a plecionkę dolutowałem do szczotkotrzymacza) i nie wiem, jakie tam konkretnie powinny być(nie ma w sprzedaży). Szukam więc możliwie najtwardszych szczotek, aby spokojnie mogły podnosić lampy przez co najmniej kilka lat, bo oryginalne wytrzymały prawie 30.

    Stąd pytanie - w jakich urządzeniach powinny być najwytrzymalsze szczotki i czy ma to znaczenie czy te szczotki są zaprojektowane dla urządzeń na prąd stały czy zmienny? Oryginalne wyglądają na miedziowo-węglowe lub całkowicie miedziane/mosiężne(jeśli w ogóle takie istnieją). Są bardzo cienkie - mają około 3mm grubości i większe nie wejdą. Skoro tak cienkie szczotki wytrzymały tyle lat, to musi być coś, co mogę dobrać o podobnej wytrzymałości.

    Pozdrawiam.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Co za silnik? Jakiej wielkości? Co za konstrukcja szczotkotrzymacza? W jakim stanie komutator? Jakie prądy tam płyną? Jakieś konkretne informacje? Zdjęcia?
    Sprawdź sobie szczotki od rozruszników. Są tez silniki od wkrętarek akumulatorowych. Tam też płyną spore prądy.
  • Poziom 11  
    Nie znam parametrów silnika niestety. Mierzyłem prądy i przy napięciu 12.8V przy normalnej pracy silnik pobiera około 3-6A (zależy czy lampy otwierają sie z otwartą maską czy zamkniętą), a prąd zwarcia to 13-15A. Jest to dosyć malutki silnik, średnica komutatora to kilka cm. Poniżej zamieszczam zdjęcia - wał silnika z komutatorem (magnesy trwałe poza zdjęciem), oryginalne szczotki oraz szczotki, które przerabiałem pod szczotkotrzymacz. Niestety nie umiem powiedzieć, jaki jest stan komutatora - wygląda chyba ok.

    Szczotki do DC a AC - różnice? Jakie dobrać? Które najtwardsze? Szczotki do DC a AC - różnice? Jakie dobrać? Które najtwardsze? Szczotki do DC a AC - różnice? Jakie dobrać? Które najtwardsze?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Wyrównywałem za każdym razem komutator papierem ściernym i wygładzałem te krawędzie. Niestety i szczotki węglowe i miedziano-węglowe mieli i osad zostaje w przerwach komutatora. Nie widać żadnych nadpaleń ani iskrzeń.

    EDIT: Dodam, że na tych oryginalnych szczotkach silnik chodzi gładko bez żadnego widocznego zużywania szczotek. Natomiast druga lampa, którą właśnie już drugi raz rozbieram z nowymi szczotkami - jak widać.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Z czego są te szczotki? Mają jakieś konkretne nazwy/oznaczenia? Powinienem móc je dostać w normalnych sklepach czy to jakieś egzotyki?

    Może spróbować zalać te przerwy komutatora np silikonem nieprzewodzącym prądu, żeby nie zbierał się osad czy to raczej nie ma sensu?

    EDIT: Tzn z tym nadmuchem to masz na myśli dmuchawę w samochodzie czy jakieś inne urządzenia?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ale jeśli komutator ma bicie promieniowe, to gładzenie papierem nic nie da. Musisz to sprawdzić. Można zamocować wirnik w wiertarce kolumnowej, zakręcić i sprawdzić, czy komutator nie bije. 3 - 6 A, to nie jest dużo. Niemniej rozejrzyj się za szczotkami z bardziej obciążonych silników.
    Nie uda ci się tam wstawić jakiegoś innego szczotkotrzymacza?
    Są tam kondensatory? Sprawdź je i ewentualnie wymień.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Wałek nie bije na oko jak kręcę nim w wiertarce ręcznej - ani jednego silnika ani drugiego. Nie da się wstawić nic innego, ponieważ nie ma tam miejsca - obudowa silnika ledwo pozwala włożyć te szczotkotrzymacze, które są bez ich uszkodzenia. Nie ma żadnych kondensatorów ta "lampka", którą widać na zdjęciach to przerywacz termiczny.

    EDIT: Kręcąc zamontowany wałek w obudowie bez szczotek też nie widać bicia.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Więc dołóż kondensatory. Na pewno nie zaszkodzą.
    Zainteresuj się silnikami z wycieraczek, nawiewów samochodowych, wkrętarek akumulatorowych.
    A może pójść inną drogą - kto jest producentem silnika? Często jest tak, że podobna konstrukcja jest stosowana w wielu zastosowaniach i może uda się znaleźć gotową część zapasową.
    Czym kleiłeś szczotki w naprawianym przez siebie silniku? Sam silnik jest sprawny (zwarcia, przebicia)?
  • Poziom 11  
    Jakiemu celu mogą służyć kondensatory w takim silniku i w jaki sposób dobrać ich wartości - rozumiem, że po prostu połączyć je równolegle z silnikiem?

    Silniki te pochodzą z pierwszej połowy lat 80 i były stosowane w samochodach firmy GM - Pontiac, Chevrolet, Buick itp. Niestety szybko zastąpili je innym typem już bez krańcówek i sterowane mikrokontrolerami - zupełnie inne systemy. Ciężko znaleźć u nas takie silniki, a sprowadzać ze stanów to spory koszt + same części będą miały juz 30 lat. Nikt aktualnie nie produkuje części do nich.

    Szczotki kleiłem jakimś klejem z Praktikera dwuskładnikowym, niestety nie pamiętam nazwy. Trzymają jak złoto. Silniki chodzą krótko bo tylko służą otwieraniu i chowaniu lamp. Są krańcówki, które rozłączają zasilanie, gdy lampa dojdzie do górnego/dolnego martwego punktu. Jednak czasami te krańcówki nie zaskakują i silnik na pewno parę ładnych chwil przez swój żywot chodził na zwarciu. Przebić nie wiem nawet jak sprawdzić. W każdym razie pracuje wg mnie sprawnie.

    EDIT: Chyba jednak klej tu nie ma znaczenia, bo plecionki lutowałem bezpośrednio do szczotkotrzymacza, który jest z jakiegoś metalu przewodzącego(zdjęcie nr 3).
  • Poziom 43  
    Myśle że sprawa docisku szczotek jest tu powodem zcierania.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Kondensatory od każdej ze szczotek do obudowy i kolejny między szczotkami.
    Wrzuć zdjęcie, jak wygląda szczotkorzymacz w obudowie i ile tam jest miejsca.
    Nie rozginałeś przypadkiem tych blaszek zwiększając docisk szczotek do komutatora?
  • Poziom 43  
    Widać że źle polutowane. Plecionka nasyca sie cyna i sztywnieje.
  • Poziom 11  
    Lutowanie mogę poprawić, ale nie sądzę, aby to miało jakiś związek ze zużywaniem się szczotek, w końcu plecionki tutaj nie pracują mechanicznie. Nie mam jak zamieścić zdjęcia szczotek w pełnej obudowie, bo nie widać wtedy nic. Zrobiłem zdjęcie z połową obudowy i szczotkami dla porównania. To są oryginalne szczotki i jak widać są dosyć ciasno od nowości. Przy każdym wkładaniu boje się, że mogą się odłamać. Te "polutowane" są trochę luźniej, ale nie za dużo, bo inaczej w ogóle nie zmieściłyby się w obudowie. Na pewno obie dociskają dosyć mocno do komutatora.
    Szczotki do DC a AC - różnice? Jakie dobrać? Które najtwardsze?

    EDIT: I proszę o informację, w czym pomogą kondensatory? Czy chodzi o wygładzanie przebiegu prądu? I jakie orientacyjnie wartości do takiego silnika?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Obudowa plastikowa, więc może da się wywiercić prostopadły do komutatora otwór i obsadzić prowadnice dla szczotek ze sprężynami. Tutaj jest szerokie pole do wyboru. Byle wymiary zachować.
  • Poziom 31  
    Jak chcesz to zadzwoń tutaj http://www.asjauto.pl/kontakt.php
    Jak będą mieli to co potrzebujesz to Ci kupię i wyślę po opłaceniu wysyłki i części. Nic nie zarobię na Tobie.
  • Poziom 11  
    Raczej to rozwiązanie z rozwiercaniem mi nie pasuje. Ten element szczotkotrzymacza jest trochę skomplikowany i mieszczą się w nim też krańcówki ze stykami prądowymi (krańcówki bezpośrednio rozłączają prąd do szczotek) - za dużo przerabiania i poza tym chciałbym zachować zewnętrzny wygląd taki, jaki jest, ponieważ to samochód zabytkowy.

    @Soltys_Elblaga: Dzieki za link i za ofertę, ale jak już napisałem wcześniej - tych części po prostu nie ma. Jedynie można kupić używki, a po co mi kolejne 30-letnie szczotki.
  • Poziom 16  
    Witam. Po pierwsze nigdy nie czyścimy komutatora ani żadnych styków elektrycznych papierem ściernym. Pył ścierny wbija się w miedź i to działa na szczotki jak tarcza ścierna. Na oko tego nie widać. W tym wypadku należało by komutator przeszlifować na szlifierce do wałków. Dość kosztowna operacja. Drugim problemem jest mocowanie szczotek. Te blaszki są mało sprężynujące. Są za sztywne. W każdym prawie silniku szczotki mają stały docisk bez względu na stopień zużycia. Tu wada konstrukcyjna. Przerobić raczej trudno i nie wiem czy opłacalne. P.
  • Poziom 11  
    Jeśli dobrze rozumiem, to ten pył po paru obrotach powinien już zniknąć i szczotki powinny przestać się ścierać? Wada konstrukcyjna wadą, ale powtarzam - w jednym z silników szczotki jeszcze są ok i są oryginalne od 30 lat - więc podejrzewam, że zastosowanie szczotek z odpowiednio twardego materiału powinno załatwić sprawę.

    EDIT: Ponawiam pytanie - czy jest sens zalać komutator silikonem i potem zeszlifować z powrotem do miedzi tak, żeby przerwy zostały na stałe odizolowane? Czy takie rozwiązania są spotykane, czy to pomysł bez sensu z jakichś względów?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie ma. Między działkami komutatora mają być przerwy. Silikon, czy inne lepiszcze, będzie się ścierać i rozmaże po komutatorze i zalepi szczotki. Popatrz sobie na rysunki budowy komutatorów, tam zawsze jest nie wypełniona przerwa.
  • Poziom 39  
    No nie każdy komutator ma przerwy.
    Nie pamiętam który z producentów rozruszników w niektórych modelach stosował "gładkie" komutatory.
    Wyglądało to tak jakby lamele były wtopione w tworzywo na którym są osadzone.
    Jednak czym to zakleić to nie wiem, nawet żywica epoxydowa upaprze ci wszystko pewnie po czasie. W tych przerwach nie szukał bym problemu.
    Prędzej w złym szlifowaniu komutatora, złym docisku lub nieodpowiednim materiale szczotek.
    Może użyj szczotek miedziowo-węglowych z regulatorów napięcia alternatora?
    Tam się ciągle kręci i dość długo żyją, ale fakt że inna (gładka) konstrukcja "komutatora".
  • Poziom 11  
    Szlifowanie - być może, ale akurat ten komutator z oryginalnymi szczotkami też szlifowałem i jest ok. Docisk - wątpię. Oryginalnie jest ciasno, a nowe szczotki są nawet luźniej. Pozostaje więc dobór materiału, a w końcu z myślą o tym zacząłem ten temat. Sprawdzę, co siedzi w tych różnych dmuchawach, rozrusznikach itp. Dzięki wszystkim za propozycje.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Docisk nie może być ani zbyt duży, ani za mały. W obu przypadkach prowadzi to do problemów.
    Propozycje doboru materiału i ewentualnych przeróbek dostałeś. Działaj. Po zakończeniu regeneracji pochwal się wynikami.
  • Poziom 31  
    Dałem Ci ten link bo mają części których nie ma już w normalnych sklepach. Nie używki a oryginały itp. Spróbować warto.
  • Poziom 27  
    Szczotki tylko miedziowane!!! żadne grafitowe.
    Musisz sprawdzić wirnik a dokładnie komutator na tokarce czy któraś z lameli nie jest podniesiona. Jeśli jest to przetoczyć bo papierem tego garbu nie usuniesz.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Karaczan napisał:
    No nie każdy komutator ma przerwy.
    Nie pamiętam który z producentów rozruszników w niektórych modelach stosował "gładkie" komutatory.
    Wyglądało to tak jakby lamele były wtopione w tworzywo na którym są osadzone.
    Jednak czym to zakleić to nie wiem, nawet żywica epoxydowa upaprze ci wszystko pewnie po czasie.


    Każdy ma przerwy!!! Tobie kolego chodzi o komutatory mikowe starej daty, gdzie mika zużywa się razem z lamelami komutatora. Były to bardzo dobre komutatory ale już prawie nie spotykane.
  • Poziom 17  
    Witam.Czy patrząc na kolor izolacji przewodów uzwojenia ,nie jest ono przegrzane(spalone),a wtedy przy zwarciu między zwojami żadne, nawet super szczotki nie pomogą. Szczotki do DC a AC - różnice? Jakie dobrać? Które najtwardsze?
  • Poziom 27  
    Za bardzo nie widać spalenia,ale na oko tego się nie ocenia tylko trzeba zrobić pomiary wirnika.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Czym szlifowałeś komutator?
  • Poziom 39  
    Cytat:
    Każdy ma przerwy!!! Tobie kolego chodzi o komutatory mikowe starej daty, gdzie mika zużywa się razem z lamelami komutatora. Były to bardzo dobre komutatory ale już prawie nie spotykane.


    Nie zrozumieliśmy się ;)
    Wiadomo że każdy komutator musi mieć przerwy między lamelami. Mnie chodziło właśnie o to że w niektórych te przerwy są wypełnione miką, bakielitem lub innym materiałem. Dzięki czemu nie ma tych wgłębień które to bardziej "zżerają" szczotki, gromadzi się w nich pył i robią mikro zwarcia ;)