Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprawność silnika tłokowego

_andmir 05 Maj 2013 01:40 28173 98
  • #31 05 Maj 2013 01:40
    _andmir
    Poziom 7  

    Witam ponownie!

    Dziękuję za zainteresowanie tematem i przepraszam za pewne opóźnienie w odpowiedziach.
    Powróćmy do tematu:

    jamtex napisał:
    A teraz obowiązkowa lektura przed napisaniem kolejnego postu:


    Fascynuje mnie ton odpowiedzi Kolegi .
    Z zaciekawieniem podążyłem za wskazanymi linkami by uzupełnić ewentualne braki w wiadomościach ale niestety natrafiłem jedynie na beletrystykę.

    Po przeczytaniu pozostałej części wypowiedzi Kolegi mam wrażenie, że Kolega sformułował swoją opinię nie czytając dokładnie mojego posta.
    Więc ;-)

    Po pierwsze silnik Wankla nie jest przedmiotem tego tematu (w moim poście nie ma o nim wzmianki – działa na innych zasadach).

    Do dalszej dyskusji będziemy musieli posłużyć się czymś bardziej konkretnym niż lektura wskazana przez Kolegę. Proponuję wykład dostępny w sieci pod adresem (przepisywanie zawartych w nim informacji nie ma sensu):

    http://autowiedza.republika.pl/plan_wynikowy.html

    jamtex napisał:
    Cytat:
    Podobno jednym z powodów niskiej sprawności silników tłokowych (spalinowego, parowego, stirlinga i innych)

    I na tym należałoby zakończyć dyskusję.

    Skoro jednak ona trwa, to proponuję by kolega zapoznał się, z (na wszelki wypadek podam linki):


    Jeżeli Kolega nie zauważył pewnych cech wspólnych tych silników to podpowiadam – wszystkie one przekształcają ruch posuwisty tłoka na ruch obrotowy za pomocą korbowodu i energia jest odbierana w osi wału korbowego (czyli są te silniki obciążane na tejże osi – co ma kluczowe znaczenie w moim rozwiązaniu).

    Mój pomysł opiera się na analizie momentu obrotowego tegoż wału korbowego.

    Na stronie:

    http://autowiedza.republika.pl/dyn_ukl_korb_cd.html

    znajdujemy rozkład sił działających na tłok i wał korbowy, a także wzór na obliczenie momentu obrotowego wału korbowego:

    M=F*R*sin(alfa+beta)/cos(beta)

    - opisy poszczególnych elementów wzoru dostępne są pod wskazanym wyżej linkiem;

    Warto zauważyć, że wielkość momentu obrotowego wału korbowego jest zależna od kąta jego obrotu. Pozwoliłem sobie stablicować wielkość sin(alfa+beta)/cos(beta) dla kąta alfa od 0 do 90 stopni (przy R=35mm i L=120mm).

    Sprawność silnika tłokowego





    Jak widać na załączonym obrazku siła F działająca na tłok jest przenoszona w całości na wał dopiero przy kącie >= 57 stopni, a swoje maksimum niestety ma znacznie wcześniej.

    Wykres rozkładu ciśnienia gazów w zależności od położenia tłoka w silniku spalinowym dostępny jest pod adresem:
    http://autowiedza.republika.pl/proces_spalania.html

    Czyli jak widać znaczna część energii idzie w las (prawdopodobnie w postaci nadmiernie podwyższonej temperatury silnika).

    Przejdźmy do dalszej części wypowiedzi:

    jamtex napisał:
    Proponowane przez Kolegę rozwiązanie:
    - obniża sprawność silnika (potrzeba dostarczenia energii dla cyklu sprężania)


    - jak już wcześniej pisałem, w moim rozwiązaniu nie zmieniam zasad działania silnika – czyli wał korbowy nadal akumuluje energię do prawidłowego jego działania. Cykl sprężania nie potrzebuje żadnej energii z zewnątrz.

    jamtex napisał:
    -większy hałas powodowany przez dodatkowe przekładnie


    - prawdopodobnie tak – szczególnie sprzęgło jednokierunkowe może narobić sporo hałasu ;-)

    jamtex napisał:
    - jak to uszczelnić?


    - tak jak to jest opisane w początkowym poście – jeżeli tak dobierzemy wysokość tłoka i cylindra, by ruch przedłużonego sworznia tłoka odbywał się poniżej komory spalania (poniżej pierścieni tłoka przy jego najniższym położeniu w cylindrze) to problem szczelności mamy załatwiony;

    jamtex napisał:
    - przekładania z listwą zębatą będzie miała cykl pracy: na początku olbrzymie przeciążenie, a potem "jazda" - tylko pewien gość od zderzaków uważa, że listwy takie są inteligentne :)


    - spokojnie - nie większe niż przeciążenie zębatek w skrzyni biegów gdy puszczamy sprzęgło – więcej wiary w konstruktorów (tak jak wszystkie pozostałe elementy silnika i ten należy odpowiednio zwymiarować);

    - listwa przenosi siłę działającą na tłok w całości na nowy wał i otrzymujemy moment obrotowy według wzoru:
    M=F*R
    bez żadnych zmniejszeń jak to zostało opisane powyżej;

    - przy okazji – czy Kolega uważa filmy z doświadczeń pana Łągiewki za fotomontaż?

    jamtex napisał:
    - zwiększenie zawodności silnika,


    - jeżeli by się okazało, że moja koncepcja ma sens, to było by dokładnie na odwrót – na silnik działałyby znacznie mniejsze siły niszczące (pod wskazanym wcześniej linkiem – siły N i K);

    jamtex napisał:
    - zwiększenie kosztów montażu i produkcji silnika,


    - prawdopodobnie tak

    jamtex napisał:
    - zmniejszenie czasu pracy pomiędzy kolejnymi przeglądami.


    - to już jest polityka serwisowa firm motoryzacyjnych ;-)

    pozdrawiam i przepraszam za ewentualne uszczypliwości ale poczułem się sprowokowany ;-)

  • #32 05 Maj 2013 07:53
    krru
    Poziom 32  

    Ale całe założenie jest błędne - to że w jakiś położeniach nie jest przekazywany moment obrotowy nie powoduje strat energii. Tylko mięśnie organizmów żywych męczą się jesli działają wielką silą bez wykonania ruchu. W fizyce/mechanice straty energii następują gdy energia jest przekazywana nie tam gdzie potrzeba, a nie gdy nie na przekazania energii. A energia to siła razy przesunięcie wzdłuż tej siły. W tym punkcie pracy, którego się czepiasz siła działa prostopadle do kierunku przesunięcia i żadne przekazanie energii nie ma miejsca. Tłok nie wykonuje żadnej pracy, ani użytecznej, ani strat. Gdyby w tym momencie powstawały jakieś znaczące straty to korbowód byłby najbardziej grzejącym się elementem silnika.
    Oczywiście zakładam że wszystko jest dobrze nasmarowane i w połączeniach obraca się z minimalnym tarciem.

  • #33 05 Maj 2013 10:04
    jamtex
    Poziom 23  

    _andmir napisał:


    jamtex napisał:
    Proponowane przez Kolegę rozwiązanie:
    - obniża sprawność silnika (potrzeba dostarczenia energii dla cyklu sprężania)


    - jak już wcześniej pisałem, w moim rozwiązaniu nie zmieniam zasad działania silnika – czyli wał korbowy nadal akumuluje energię do prawidłowego jego działania. Cykl sprężania nie potrzebuje żadnej energii z zewnątrz.


    Czyli zamiast korbowodu, ma być listwa zębata?
    Ponieważ jesteśmy na forum technicznym, czy mógłby Kolega zrobić jakiś rysunek techniczny, nawet poglądowy?

    Z dotychczasowych rysunków, chyba nie łapię idei.

    _andmir napisał:

    jamtex napisał:
    -większy hałas powodowany przez dodatkowe przekładnie


    - prawdopodobnie tak – szczególnie sprzęgło jednokierunkowe może narobić sporo hałasu ;-)


    Zaraz zaraz, proszę nie obracać kota ogonem!
    Ja piszę o przekładniach - które zawsze generują hałas a Kolega odpisuje o sprzęgle jednokierunkowym?

    _andmir napisał:


    jamtex napisał:
    - jak to uszczelnić?


    - tak jak to jest opisane w początkowym poście – jeżeli tak dobierzemy wysokość tłoka i cylindra, by ruch przedłużonego sworznia tłoka odbywał się poniżej komory spalania (poniżej pierścieni tłoka przy jego najniższym położeniu w cylindrze) to problem szczelności mamy załatwiony;


    Moja wyobraźnia tego nie ogarnia, naprawdę rysunek techniczny wiele by wyjaśnił.

    _andmir napisał:


    jamtex napisał:
    - przekładania z listwą zębatą będzie miała cykl pracy: na początku olbrzymie przeciążenie, a potem "jazda" - tylko pewien gość od zderzaków uważa, że listwy takie są inteligentne :)


    - spokojnie - nie większe niż przeciążenie zębatek w skrzyni biegów gdy puszczamy sprzęgło – więcej wiary w konstruktorów (tak jak wszystkie pozostałe elementy silnika i ten należy odpowiednio zwymiarować);


    No właśnie, do tego służy m.in. sprzęgło by zmniejszyć ten "szok" dla przekładni...

    _andmir napisał:


    - przy okazji – czy Kolega uważa filmy z doświadczeń pana Łągiewki za fotomontaż?



    Pytanie retoryczne :) - jak Kolega poprzegląda moje posty to znajdzie moją wersję zderzaka, a dokładnie Plastycznego Amortyzatora ;)

    _andmir napisał:

    jamtex napisał:
    - zwiększenie zawodności silnika,


    - jeżeli by się okazało, że moja koncepcja ma sens, to było by dokładnie na odwrót – na silnik działałyby znacznie mniejsze siły niszczące (pod wskazanym wcześniej linkiem – siły N i K);


    Każda dodatkowa przekładnia to zwiększenie zawodności i to jest bezdyskusyjne.

    _andmir napisał:

    jamtex napisał:
    - zmniejszenie czasu pracy pomiędzy kolejnymi przeglądami.


    - to już jest polityka serwisowa firm motoryzacyjnych ;-)

    pozdrawiam i przepraszam za ewentualne uszczypliwości ale poczułem się sprowokowany ;-)


    Nie chodzi mi o (przepraszam za to brzydkie słowo) "politykę" ale o to że więcej elementów mechanicznych, to prawdopodobnie szybsze starzenie się oleju, więcej tarcia itp

    ok, Kolega dał pomysł pod publiczną dyskusję i bardzo dobrze!
    Teraz dyskutujemy nad tym pomysłem i możliwe, że w oparciu o konstruktywną krytykę powstanie sensowne rozwiązanie.
    Pozdrawiam i życzę sukcesu.

  • #34 05 Maj 2013 14:03
    2222198
    Użytkownik usunął konto  
  • #36 05 Maj 2013 15:55
    2222198
    Użytkownik usunął konto  
  • #37 05 Maj 2013 16:03
    kEhYo77
    Poziom 19  

    To jest tylko model, prototyp, który rozwiązuje problem nierównego rozkładu sił. "patyczek" jest łożyskowany, mogłby być nieco inaczej rozwiązany mechanicznie co do wielkości i kąta nachylenia krzywizny frezu/ średnicy cylindra. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć potencjału w tym pomyśle... ;)

  • #38 05 Maj 2013 16:19
    kybernetes
    Poziom 39  

    Jaki potencjał? Wszystko co dobre w silniku spalinowym już wymyślono 100-150 lat temu, chcesz otwarte drzwi wyważać?

  • #39 05 Maj 2013 16:23
    kEhYo77
    Poziom 19  

    kybernetes napisał:
    Jaki potencjał? Wszystko co dobre w silniku spalinowym już wymyślono 100-150 lat temu, chcesz otwarte drzwi wyważać?

    Takie sentencje teraz wpajają na studiach? Hmm baaardzo ciekawe... Może jak będę to zakuwał jak mantrę to uwierzę :)

  • #40 05 Maj 2013 16:41
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #41 05 Maj 2013 16:47
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    kEhYo77 napisał:
    mogłby być nieco inaczej rozwiązany mechanicznie co do wielkości i kąta nachylenia krzywizny frezu/ średnicy cylindra.

    Czy mógłbyś uszasadnić, dlaczego uważasz, że przedstawione przez Ciebie rozwiązanie wymaga zmian? Czy mógłbyś przedstawić dane liczbowe dokumentujące przewagę Twojego rozwiązania?

    kEhYo77 napisał:
    Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć potencjału w tym pomyśle... ;)

    To cały przemysł silnikowy jest ślepy i ta ślepota trwa tyle lat? Przedstaw, proszę, dane uzasadniające ten potencjał. Przedstaw dane dotyczące zalet tego niedocenianego rozwiązania: dane doświadczalne, dane symulacyjne, dane obliczeniowe (w tym wzory), porównanie funkcjonowania dwóch modeli: klasycznego i tego nowoczesnego?

  • #42 05 Maj 2013 16:47
    kEhYo77
    Poziom 19  

    A łożysko igiełkowe tłoka to niby mniejszy dostaje wycisk? Nie rozumiem niektórych co nie zagłębiając się w problematykę zagadnienia od razu negują coś 'z definicji'...

  • #43 05 Maj 2013 16:54
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #44 05 Maj 2013 17:14
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Nacisk będzie tym mniejszy im bardziej stromy będzie frez. Powierzchnię styku ze ścianką cylindra wewnątrz frezu można dobrać. Nie będę udowadniał we wzorach czegoś co jest oczywiste już na pierwszy rzut 'wprawnego' oka, wystarczy rozrysować sobie wektory przyłożenia siły, to prosty sposób dla trolli ze słabą wyobraźnią (czyt. Dysponującym słabym oprogramowaniem komputera kwantowego do symulacji mechanicznych, zwanym mózgiem) :)
    Ktoś oglądał może "Sunshine"? Ja jestem właśnie takim niebieskookim 'fizykiem' i wciąż uaktualniam mój model działania wszechświata obserwując rzeczywistość a nie teorie... Pozdrawiam :)

  • #45 05 Maj 2013 17:41
    2222198
    Użytkownik usunął konto  
  • #46 05 Maj 2013 18:11
    kybernetes
    Poziom 39  

    giepetto napisał:
    Jest tu jakiś moderator który studiował kiedyś silniki spalinowe ? Bo z tego co ja widzę to takiego nigdzie nie ma...

    A po co moderator? Sadzisz, że jego opinia bardziej trafi do przekonania panu kEhYo77? Otóz zapewniam, cię że nie trafi!
    No, chyba, że chodzi ci raczej o to aby kolegę kEhYo77 "wziąć za mordę" i w bardziej "fizyczny" sposób przekonać, że nie ma racji :)

  • #47 05 Maj 2013 19:28
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    kEhYo77 napisał:
    Nie będę udowadniał we wzorach czegoś co jest oczywiste już na pierwszy rzut 'wprawnego' oka

    Oczywiście, oczywiście! Wzór furda, wprawne oko kolegi kEhYo77 to jest to! To jest klasyka, którą już mieliśmy okazję poznać.
    Przy okazji: te wszystkie projekty, które kolega miał już dawno temu "na posliedniej stadii razrabotki", są zakończone wykonaniem działającego urządzenia kóre można obejrzeć? Czy też czekają na lepsze czasy bo kolega znalazł sobie coś nowego, obcego oczywiście, do pokazywania na forum?

  • #48 05 Maj 2013 19:40
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Mój najnowszy projekt to sprawdzanie pewnych patentów w praktyce dlatego buduję właśnie hybrydę elektryczno/spalinową for my Research & Development :)

    Sprawność silnika tłokowego Sprawność silnika tłokowego

    Napęd będzie przeniesiony na tylną piastę 3-biegową poprzez gwintowaną dwustronnie piastę z zębatkami na gwint. Wszystko na mocnych łańcuchach jednorzędowych. Zastosuję prosty manewr wycinając blachy przykręcane do obu płaskich pokryw silnika po obu stronach, na których będzie osadzona piasta z napinaczami na śrubach, takie widełki.
    Jako że zastosowałem wolnybieg na tej przekładni, normalne pedałowanie będzie 'lekkie' gdyż omijam kręcenie wysprzęglonym wałem silnika. Nie można będzie go jednak odpalić 'na pych' dlatego przerabiam chińskie magneto na 24 biegunowy alternator/rozrusznik na magnesach neodymowych
    Do tego długie siedzenie typu banana seat na 3 amortyzatorach i dodatkowo mały silnik (250W) elektryczny z przodu na cichy cruising po promenadzie, bo w końcu jestem z Pomorza ;]
    Wszystko sterowane mikro-kontrolerem (Arduino), własny moduł sterowania zapłonu, czujniki temperatury, i inne modyfikacje w planach. Czeka mnie długa droga ale może z końcem lata jeszcze się wyrobię.

    Projekty inne 'dziubię po trochu' na ile czas pozwala, jeszcze sie nie dorobiłem oscyloskopu do moich potrzeb, więc zostawiłem pewne eksperymenty na jesienne deszczu strugi...

  • #49 05 Maj 2013 19:50
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Post kolegi pozostawię wyjątkowo na forum, chociaż nie ma żadnego widocznego związku z tematem. Z postu wynika jednoznacznie, że kolega rozpoczął koleje wiekopomne dzieło rzucając inne wiekopomne dziala w kąt, bo już nie da się opowiadaniem o nich zwodzić i robić w konia kolejnych czytelników naszego forum.
    Jeżeli to, co kolega aktualnie zaprezentował, ma jednak związek z tematem, to proszę o udokumentowanie tego związku stosownymi fotografiami.

  • #50 08 Maj 2013 00:32
    _andmir
    Poziom 7  

    jamtex napisał:
    Czyli zamiast korbowodu, ma być listwa zębata?
    Ponieważ jesteśmy na forum technicznym, czy mógłby Kolega zrobić jakiś rysunek techniczny, nawet poglądowy?
    Z dotychczasowych rysunków, chyba nie łapię idei.


    OK. Przyjrzałem się ponownie swoim rysunkom i zgadzam się - mogą być nieco mylące – dorobiłem dodatkowy z opisami:

    Sprawność silnika tłokowego

    _andmir napisał:
    Proponuję zrezygnować z przetwarzania ruchu posuwistego na obrotowy za pomocą korbowodu.


    Faktycznie jest to skrót myślowy, który mógł wprowadzić Was w błąd – dokładniej: proponuję zrezygnować z obierania momentu obrotowego z wału korbowego silnika, a zamiast tego odbierać go z nowego wału napędzanego listwą (listwami) zębatą i sprzęgłem jednokierunkowym.


    krru napisał:
    Ale całe założenie jest błędne - to że w jakiś położeniach nie jest przekazywany moment obrotowy nie powoduje strat energii.


    I tu może być „pies pogrzebany”. Jedną z podstaw przedstawionego pomysłu jest założenie, że energia eksplozji mieszanki paliwowej jest tracona (w postaci przekazania dodatkowego ciepła do cylindra i pozostałych części silnika) w czasie gdy wał korbowy wykonuje obrót o te kilkadziesiąt stopni od GMP (od górnego położenia tłoka). Na wykresach ciśnienia gazów, które miałem okazję do tej pory analizować, spadek ciśnienia jest znaczny na tym odcinku (i jakby nie jest związany z powiększeniem komory spalania – ruch tłoka na tym odcinku jest bardzo mały).
    Jak na razie nie znalazłem opracowania, które przedstawiało by jakieś głębsze analizy tego zjawiska.

  • #51 08 Maj 2013 01:05
    saskia
    Poziom 38  

    Rozwiazanie podane przez kEhYo77 nie jest wcale takie zle, wymagalo by tylko dopracowania skoku, srednicy i odpowiednich materialow.
    To rozwiazanie jest np. wykozystane do srubokretow, tzw. pompek. Uzywalem takich przed laty, i byly bardzo wytrzymale, przy wiekszych i opornych srubach naciskalem na niego cala swoja waga, a bolczyki tam byly pare mm srednicy.
    Podobne rozwiazanie jest tez wykozystane do rownomiernego nawijania zylki w multiplikatorach wedkarskich. Taka sruba ktora ma jednoczesnie gwint w prawo i lewo. Gdy lewy dochodzi do konca sruby, zaczyna sie prawy i "nakretka" wraca do poczatku itd. Po prostu, sruba sie obraca w jedna kierunku a "nakretka" przesuwa sie tam i z powrotem. :-)
    Powiem wiecej, jestem na etapie wykonania takowego napedu do honownicy otworow, bo uwazam ze honowanie bedzie bardziej dokladne i precyzyjne niz z uzyciem korbowodu i wykorbienia.
    Mozna by to wstawic zamiast korbowodu i walu korbowego, a te sprzegla jednokierunkowe na zebatkach byly by tez niepotrzebne.

  • #52 08 Maj 2013 11:25
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #53 08 Maj 2013 11:50
    saskia
    Poziom 38  

    A, no wlasnie, mozna to porownac, bo 90kg na 5mm2 to nie jest tak malo. ;-)
    Przy powierzchni roboczej panewki srednio ok. 2500mm2 to daje ok. 45 000kg nacisku tloka na korbowod. :-) Czyli grubo ponad podawane przez jednego z kolegow wartosci nacisku tloka na korbowod. :-)
    Czolg, jest ciezki ale nacisk jednostkowy na powierzchnie podloza jest zblizony do nacisku jednostkowego stopy czlowieka. :-)

    Co do uzywania srubokreta-pompki to daje ona ok. dwa obroty na cykl, czyli wkrecajac jedna 50mm srube trzeba bylo zrobic srednio ok.5-8 cykli (sruby z dwukrotnym gwintem), wkrecajac dziennie ok. 500-1000sztuk daje to sporo cykli przez 10 lat.
    W dodatku bez smarowania.:-)

    Mam jeszcze gdzies w garazu ta pompke Stanleya i jak chcesz moge ci ja sprezentowac, abys mogl sprawdzic jej stan techniczny po 10 latach pracy w extremalnych warunkach. :-)

  • #54 08 Maj 2013 12:35
    jamtex
    Poziom 23  

    saskia napisał:

    Czolg, np. Leopard 2 A ma wage ok 120 000 kg, ale nacisk jednostkowy na powierzchnie podloza jest zblizony do nacisku jednostkowego stopy czlowieka. :-)


    Leopard 2 A - waga pomiędzy 55 a 65 ton czyli 50% tego co podaje kolega.

    Nacisk jednostkowy Leoparda 2 A: ok 0,83 kG/cm2
    Przeciętny człowiek: ok 0,5 kG/cm2.

    saskia napisał:

    Co do uzywania srubokreta-pompki to daje ona ok. dwa obroty na cykl, czyli wkrecajac jedna 50mm srube trzeba bylo zrobic srednio ok.5-8 cykli (sruby z dwukrotnym gwintem), wkrecajac dziennie ok. 1000sztuk daje to sporo cykli przez 10 lat.
    W dodatku bez smarowania.:-)


    Prędkość obrotowa silnika, ok 2 500 obr/min.
    W ciągu 15 minut jazdy samochodem, wykonane zostanie: 37 500 cykli.
    W sumie dziennie ok 80 000 cykli * (tylko) 300 dni w roku = 24 mln cykli :)

    Średnia prędkość tłoka to 14 m/s czyli ok 50 km/h !
    Ciśnienie 1 MPa.

    To naprawdę trudno porównywać do śrubokrętu....



    Nie wierzę, że ktoś wkręca 1000 śrub dziennie czymś takim, zamiast zwyczajną choćby i elektryczną wkrętarką...

  • #55 08 Maj 2013 12:49
    saskia
    Poziom 38  

    Czyms takim? Sadze ze w ogole nie widziales jeszcze takiego wkretaka.
    Widac ze jestes jeszcze mlody i wielu rzeczy nie widziales i prawdopodobnie juz nie zobaczysz, bo tamte czasy minely.
    Gdy zaczynalem w UK w latach 80-tych nie bylo jeszcze wkretarek na baterie, a trzeba bylo sporo srub wkrecic podczas budowy. Teraz mam kilka wkretarek Dewalta 18v ale ja ich juz nie uzywam tylko pracownicy w twoim wieku, ktorzy i tak narzekaja ze im ciezko uzywajac wkretarek. :-(
    Teraz nikt nie chce uwierzyc ze mozna zniesc z 5 pietra 8 ton gruzu dziennie, zaladowanego do workow plastikowych i na plecach do kontenera na ulicy, uwazajac przy tym aby miec ciagle czyste buty wychodzac na klatke schodowa, aby nie zabrudzic wykladziny dywanowej na klatce, a przy tym miec kilka kursow powrotnych na 5 pietro z materialami.
    Dzisiejsi pracownicy to totalny smiech na sali. chca zarabiac jak najwiecej, robiac jak naj mniej i na dodatek nie majac zadnego zawodu. :-(

    Co do naciskow, to co dala twoja wypowiedz?
    Nic, bo moje wyliczenia niewiele roznia sie od twoich. Chyba ze miales na mysli precyzyjne wyliczenia. Jesli tak, to zaczynajmy wyliczac!

    Pierwsze to, podstawowa pierwsza wersja Leopatda 2 A wazy 120 ton, Przerabialem to podczas sluzby wojskowej i bylo to w broszurach szkoleniowych.
    Ty prawdopodobnie naczytales sie w internecie ma temat nowych innych wersji Leoparda, a jest ich na dzien dzisiejszy mnostwo. Np. Leopard 2A to nie to samo co Leopard 2A 7. :-)

  • #56 08 Maj 2013 13:10
    jamtex
    Poziom 23  

    To jest forum techniczne, gdy podajemy jakiekolwiek dane, w tym wypadku wagę czołgu, należy podać prawidłowe dane. W razie wątpliwości, zawsze google służy pomocą.


    Dlaczego nie chcesz sprawdzić, tylko dalej brniesz w tych 120 tonach?
    To, ze przeczytałeś coś w jakiejś broszurce rozdawanej w wojsku, nie oznacza, że była to prawda. Aż strach spytać, co za inne herezje były podawane?

    http://www.militarium.net/viewart.php?aid=185

    http://www.10bkpanc.wp.mil.pl/pl/69.html

    http://en.wikipedia.org/wiki/Leopard_2


    Co do pracy na zachodzie - przepracowałem ładnych parę lat i znam przynajmniej kilka osób, które na hasło: 10 "ojro" za godzinę, będzie wkręcać wkręty śrubokrętem, sapiąc przy tym z wysiłku, a gruz nosić w workach zamiast użyć rynien.
    I z remontu który można było zrobić w tydzień, zrobi się wielomiesięczna budowa - system doskonale znany z budów w Polsce.
    W RFN czy Austrii ten numer z pracodawcą nie przejdzie, nie wiedziałem jednak, że działa to w UK...

    Przypominam, że dyskutujemy o poprawieniu sprawności silnika, a nie martyrologii pracowników budowlanych.

    I co do nacisków, to jak wykazałem są one o wiele większe w silniku. Jak kolega wyobraża sobie, pracę takiego trzpienia przy nacisku wynoszącym 1 tonę z prędkością 14 m/s ?

  • #57 08 Maj 2013 13:19
    saskia
    Poziom 38  

    Poszukaj i podaj tu link do opisu Leoparda 2 A.
    Nie masz bladego pojecia na temat warunkow technologicznych i finansowych w budownictwie.
    Jesli musial bys zaplacic polowe kosztorysu jako odszkodowanie w ramach zgody na zalozenie sasiadom przed oknami zsypu budowlanego to wiedzial bys o czym mowie.
    Zwlaszcza Niemiec, nie pozwoli sobie bez rekompensaty, na to aby mu przed oknami mieszkania wisialy jakies budowlane elementy szpecace jego widok przez okno.
    Budowy, to nie tylko stawianie nowych domow na bezludnych terenach.
    Zastanow sie, zanim napiszesz nastepne glupoty.

  • #59 08 Maj 2013 13:48
    saskia
    Poziom 38  

    W zadnym z tych linkow nie ma wagi Leoparda 2A.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale czas skonczyc bo odbieglismy od tematu i Moderatorzy nas nagrodza jesli bedziemy to kontynuowac. :-)