Witam,
zakładam temat bo mam problem. Kupiłem Vectrę C w benzynie. Podczas oględzin nie odpalił sam, musieli odpalać go kablami. Zrobiłem 1000 km do Polski. Wstawiłem go wieczorem do garażu i rano odpalił, wyjechałem z garażu, zgasiłem go i już nie odpalił. Po odpaleniu na kablach od innego auta normalnie jeździłem nim w ciągniu dnia, gasiłem go, odpalałem itd. Wieczorem auto odstawiłem do garażu i rano znów to samo.
Dzisiaj byłem konkretnie zbadać auto. Wpiąłem się miernikiem szeregowo żeby zbadać pobór prądu. W zależności od różnych czynności - otwarcie drzwi, odpalenie radia, włączenie zapłonu pobór skakał i dochodził do 5A. Po ok.15 min bezczynności (niby jest coś takiego w VC - zabezpieczenie, że wyłącza się elektronika) przy niezaryglowanych drzwiach podbór spadł stopniowo do 0,01A. Nie dało się zamknąć auta pilotem (z wpiętym miernikiem - za mały przekrój kabla?) oszukałem go i wpiąłem się już po zamknięciu auta pilotem - efekt po paru sekundach 0,01A. Nie ma szans rozładować sprawny aku takim prądem.
Obstawiam padnięty akumulator, ale mam wątpliwości bo wydaje się stosunkowo nowy. Udało mi się odkręcić korki - nie jestem specem ale mojemu ojcu nie spodobał się wygląd cel a na jednym foto ich wykrzywienie. Jak wnioskujecie po opisie i zdjęciach?
Wczoraj wrzuciłem akumulator na prostownik. Mam taki, że zaczyna od 6A i spada natężenie wraz z naładowaniem. Po 10-11 godz. ładowania wskazówka zatrzymała się na 2,5-3 A (na innych aku zawsze dochodziła do 1A) a elektrolit wcale nie bulgotał. Zaraz po odłączeniu w stanie spoczynku było 12,95V po 45 min 12,50 V. Po pracy minie 12 godz. to sprawdzę ile będzie.

zakładam temat bo mam problem. Kupiłem Vectrę C w benzynie. Podczas oględzin nie odpalił sam, musieli odpalać go kablami. Zrobiłem 1000 km do Polski. Wstawiłem go wieczorem do garażu i rano odpalił, wyjechałem z garażu, zgasiłem go i już nie odpalił. Po odpaleniu na kablach od innego auta normalnie jeździłem nim w ciągniu dnia, gasiłem go, odpalałem itd. Wieczorem auto odstawiłem do garażu i rano znów to samo.
Dzisiaj byłem konkretnie zbadać auto. Wpiąłem się miernikiem szeregowo żeby zbadać pobór prądu. W zależności od różnych czynności - otwarcie drzwi, odpalenie radia, włączenie zapłonu pobór skakał i dochodził do 5A. Po ok.15 min bezczynności (niby jest coś takiego w VC - zabezpieczenie, że wyłącza się elektronika) przy niezaryglowanych drzwiach podbór spadł stopniowo do 0,01A. Nie dało się zamknąć auta pilotem (z wpiętym miernikiem - za mały przekrój kabla?) oszukałem go i wpiąłem się już po zamknięciu auta pilotem - efekt po paru sekundach 0,01A. Nie ma szans rozładować sprawny aku takim prądem.
Obstawiam padnięty akumulator, ale mam wątpliwości bo wydaje się stosunkowo nowy. Udało mi się odkręcić korki - nie jestem specem ale mojemu ojcu nie spodobał się wygląd cel a na jednym foto ich wykrzywienie. Jak wnioskujecie po opisie i zdjęciach?
Wczoraj wrzuciłem akumulator na prostownik. Mam taki, że zaczyna od 6A i spada natężenie wraz z naładowaniem. Po 10-11 godz. ładowania wskazówka zatrzymała się na 2,5-3 A (na innych aku zawsze dochodziła do 1A) a elektrolit wcale nie bulgotał. Zaraz po odłączeniu w stanie spoczynku było 12,95V po 45 min 12,50 V. Po pracy minie 12 godz. to sprawdzę ile będzie.