Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sonel MPI 540Sonel MPI 540
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czuć zapachy od sąsiadów - wadliwa wentylacja?

Vaclav79 01 Mar 2015 14:50 46077 36
  • #31
    kwantor
    Poziom 38  
    Problemem są zbyt szczelne okna. Niegdyś takie problemy nie występowały. Dość dobry ciag też jest właśnie problemem, bo powstaje znaczne podciśnienie, które zasysa, skąd się da powietrze. Okna nie wpuszcza, bo są prawie hermetyczne, zatem najmniejsza róznica w ciagu w poszczególnych pomieszczeniach powoduje owe cofki. Gdyby ciag dalej zwiększać ekstremalnie, to doprowadzimy do wyssania wody z muszli klozetu i może dorobimy sie wyłupiastych oczu:))
    Szkoda kasy na grzanie i wietrzenie? No to po to właśnie wynaleziono rekuperatory.
    W blokach nie jest proste zastosować je, ale też się da przy odpowiednim nakładzie prac i kasy.
    Wię korzystajmy z funkcji micro wentyalcji, każde okno to ma, lub je uchylajmy i tyle. Zadne dziwne kratki nic tu nie pomogą, jak wyżej.
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • #32
    Eryk1000
    Poziom 17  
    A to ciekawe, ja mam okno w kuchni z mikro wentylacją otwartą na pełen przepływ i nie pomaga, dzisiaj wchodzę do kuchni a tu wali kapuchą, widocznie sąsiedzi sobie gotowali. Problem to wspólna wentylacja, kominy powinny być oddzielnie. W kuchni widocznie komin wentylacyjny jest połączony z innymi. W łazience problemu nie ma czy okno zamknięte czy otwarte ciąg jest zawsze w właściwym kierunku. Przy najbliższej wizycie kominiarza zgłoszę problem niech się martwi w końcu od czegoś są. Ewentualnie to założenie tej kratki z klapką zwrotną wtedy powietrze nie jest ciśnięte z komina wentylacyjnego z powrotem, poprostuj się klapka zamknie tak jakby nie było wentylacji. Pewnie wielu się oburzy jak to zamknięty obieg brak wentylacji, ale ja się zapytam co to za powietrze które mi wlatuję zamiast wylatywać i na dodatek jest to powietrze od kogoś zużyte.
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • #34
    zolwiks
    Poziom 10  
    Nie zawsze smrody z wentylacji dostają się przez przewód wentylacyjny. Czasem wpadają przez nieszczelności w samym budynku lub właśnie z zewnątrz przez nawiew z okna.
    Jeżeli wentylacja dobrze Ci działa to powietrze jest zasysane z zewnątrz. Piętro niżej ktoś otworzy okno podczas gotowania i piękny zapach wpada wraz z powietrzem do Twojego mieszkania.

    Żeby oceniać wentylację grawitacyjną trzeba dokładnie poznać mechanizm jej działania. Jeżeli do tego dochodzą jakieś błędy to robi się czasem niezła zagadka. Ogólnie naprawdę ciężko komukolwiek doradzić coś zdalnie. Każdy przypadek jest indywidualny i oprócz elementów technicznych dochodzą jeszcze zwyczaje mieszkańców.

    @berez
    Kratka ze stożkami w środku to dobrze opakowany nic nie warty kawałek plastiku i styropianu. Kupiliśmy taką jedną do testów i faktycznie pewnie zablokuje ciąg wsteczny ale przy okazji ograniczy skuteczny wywiew. To samo można zrobić wpychając watę w otwór wentylacyjny. Kratka jest niezgodna z Polską Normą dot. wykonania wentylacji w budynkach. Prawidłową pracę wentylacji reguluje się na wlocie i na temperaturze wewnątrz pomieszczenia a nie na wylocie.
    Nie kupuj tego badziewia ;)
  • #35
    kingtlen
    Poziom 6  
    Witam serdecznie

    Mam podobny problem. Otóż kupiłem od dewelopera nowy dom w zabudowie szeregowej strasznie irytuje mnie zapach dymu tytoniowego rano gdy zejdę do kuchni. Zapach ten wydostaje się na moje z okapu w kuchni. Wykombinowałem sobie ze sąsiadka pali i dmucha w okap. Kanały te są jakoś połączone i czuć u mnie. Był deweloper i stwierdził po sprawdzeniu ze wszystko ok. Kominiarza którego wezwałem w tej kwestii nie potrafił się wypowiedzieć. Jedyne co stwierdził po badaniu anemometrem to brak ciągu w kanale wentylacyjnym w toalecie na dole. Znów deweloper tym razem przybył z kamerą i stwierdził ze wszystko ok. Moje najważniejsze pytanie dlaczego w kuchni czuje dym tytoniowy.

    Pozdrawiam
  • #36
    Stefanoo
    Poziom 11  
    kingtlen napisał:
    Witam serdecznie

    Mam podobny problem. Otóż kupiłem od dewelopera nowy dom w zabudowie szeregowej strasznie irytuje mnie zapach dymu tytoniowego rano gdy zejdę do kuchni. Zapach ten wydostaje się na moje z okapu w kuchni. Wykombinowałem sobie ze sąsiadka pali i dmucha w okap. Kanały te są jakoś połączone i czuć u mnie. Był deweloper i stwierdził po sprawdzeniu ze wszystko ok. Kominiarza którego wezwałem w tej kwestii nie potrafił się wypowiedzieć. Jedyne co stwierdził po badaniu anemometrem to brak ciągu w kanale wentylacyjnym w toalecie na dole. Znów deweloper tym razem przybył z kamerą i stwierdził ze wszystko ok. Moje najważniejsze pytanie dlaczego w kuchni czuje dym tytoniowy.

    Pozdrawiam


    Na odległość ciężko poradzić, ale jeśli stwierdziłeś że zapach czuć z okapu kuchennego, to załóż klapę zwrotną taką jak na zdjęciu tylko pamiętaj żeby miała uszczelkę http://www.harmann.pl/files/Image/produkty/rsk_big.jpg
  • #37
    f25
    Poziom 1  
    Szanowni Państwo,

    Po kolei... mam podobny problem i mam wrażenie, doszedłem już trochę dalej w odpowiedzi na kilka pytań. Pozwolę sobie podzielić tym.

    Łazienka i totalna czerń... Zrobiłem remont i żal by było wrócić do stanu przed, więc zacząłem liczyć sprawdzać itp.

    1. Wentylacja grawitacyjna w blokach z wielkiej płyty działa (a przynajmniej taki był plan) tak:
    a) otwory wentylacyjne pełnią w mieszkaniu rolę wyciągów
    b) stolarka okienna "szczelna inaczej" miała zapewniać dopływ świeżego powietrza
    c) dodatkowo duże (20 x 40 cm) "wloty" powietrza w suszarni i pralni poprzez - kolejno - korytarz piwnicy, klatkę schodową i drzwi do mieszkania miały uzupełniać ten bilans.

    Ad 1c:
    Przelot przez suszarnię, pralnię i "mokrą" od naniesionego śniegu (a właściwie wody) klatkę schodową zapewniał nawilżenie powietrza i wysuszenie - kolejno - prania, "kartofli" i schodów (proste acz piękne!) i jeszcze dostarczał już wstępnie nagrzanego powietrza do domu.

    2. Wykonanie:
    a) nie zawsze majstrom udawało się "trafić" z płytą tak, by trafić do właściwego przewodu kominowego, więc w najlepszym wypadku ogólna liczba "wejść" do przewodu się zgadza, ale żeby było co drugą kondygnację, to już musiało być na prawdę dobrze. Płyty były standaryzowane i zwykle prefabrykowany otwór umożliwiał dostanie się do jednego z dwóch sąsiadujących szybów. Więc płyty powinny być na przemian ustawiane od parteru w górę. Czasami otwór był na tyle duży, że obejmował obydwa przewody i wtedy zbędny był zamurowywany, a to znowuż nie zawsze było "szczelne".
    b) czasami jak szczodrze robiono wylewkę to często się "chlapnęło" rzadką zaprawą w nieszczelny przewód kominowy zabetonowując go w części lub całkowicie (przewód kominowy, to taki zestaw "klocków z dziurką" jeden na drugim).

    3. Modernizacja...
    a) wstawienie szczelnych okien - powietrze nie wchodzi do mieszkania...
    b) uszczelnienie drzwi - hałas, ale i powietrze z klatki schodowej nie wchodzi
    c) szczelne drzwi do piwnicy - powietrze nie wchodzi na klatkę schodową - zwykle mniejszy dramat, bo drzwi główne wejściowe rzadko są "demonem szczelności".
    d) zalepienie "dziur" w pralni lub suszarni - czyli ograniczenie wlotu powietrza do budynku.

    4. Rozwiązania lepsze:
    a) dolot powietrza pod parapetem, przy kaloryferze (tak jak "u babci", ale niekoniecznie 20cm x 20cm... 2cm x 5cm starczy).
    b) próg wejściowy z "labiryntem" w środku - powietrze wchodzi z klatki schodowej, a hałas już mniej.
    c) "Kogut" na szczycie przewodu kominowego - zapewnia dodatkowy efekt "wyciągu" dzięki wiejącemu na górze wiatrowi.

    5. Odradzam:
    a) wycinanie uszczelek w oknie i nawiewniki: z okna za dużo $$$ z 0 W/m²C robi się "chłodnicę". Uszczelki tworzą komory powietrzne, gdzie stojące powietrze, będąc dość bliskie próżni, jest izolatorem. Jak to powietrze zaczyna się ruszać i być zimne staje się chłodziwem.
    b) zatykanie otworów wentylacyjnych: miłośnicy radonu (wielka płyta, choć już teraz po tylu latach to już nie tak bardzo), wilgoci, (dwu)tlenku węgla i swojego smrodku wiedzą lepiej.

    6. Diagnostyka
    a) Jak mieszkanie jest po prostu za szczelne, to powietrze powinno "stać" na kratkach.
    b) Jak jeden komin wciąga "jak głupi", a drugi "dmucha", to znaczy, że coś jest nie tak z drożnością.
    c) Jeśli ciąg pojawia się dopiero po uchyleniu - a nie rozszczelnieniu - okna, to znaczy, że kondygnację wyżej robimy "przeciąg" sąsiadowi między "jego kratkami" :)
    d) Demontujemy kratkę i patrzymy w górę i w dół za pomocą lusterka lub aparatu w telefonie. Nieba zwykle nie zobaczymy, bo nad wylotem jest małe zadaszenie, by nie padało doń.
    e) Wycieczka na dach i spuszczanie obłego ciężarka na sznurku (by się nie zaklinował, bo to nie wspomoże wentylacji), ew. filmującego telefonu (tylko przy ładnych sąsiadkach przy kąpieli ;) )
    [Tzw. dopisek nie róbcie tego sami w domu, bo zgodnie z literą prawa samo wejście na dach wymaga uprawnień wysokościowych i zgody zarządcy budynku]
    f) Wentylacja grawitacyjna działa lepiej jak temperatura w budynku jest wyższa niż na zewnątrz - "ciepłe powietrze idzie do góry", więc zimą i przy włączonym ogrzewaniu wentylacja działa lepiej, jeśli jest inaczej, to coś jest nie tak.

    7. Zalety sprawnej wentylacji:
    a) Przeżyjecie - jak macie piecyki gazowe - CO jest bardzo "medialny" po zadziałaniu. Działa niespostrzeżenie.
    b) Mniejsze rachunki za ogrzewanie - jak się nagromadzi wilgoć w powietrzu, to wsiąka w mury (i beton staje się słabszym izolatorem), po za tym "tą wilgoć" też trzeba dogrzać, a ciepło właściwe wody jest bardzo duże.
    c) Lepsze samopoczucie: ludzie potrzebują tlenu, wydychają dwutlenek węgla. Człowiek przeżyje niższe stężenie tlenu i wyższe dwutlenku węgla, ale tylko czekać aż farmaceuci zaczną sprzedawać "Paracetamol: Zepsuty Komin i Łeb Boli".
    d) Naczynia i ubrania schną na suszarce
    e) Nie ma czarnego nalotu na chłodniejszych ścianach
    f) Nie skrapla się woda na szybach.
    g) Nie wstyd ludzi zapraszać (wchodzą goście, a w domu aromat bigosu sprzed tygodnia...)

    Podsumowując:
    Pamiętajmy o dwóch prostych zasadach na których bazuje wentylacja grawitacyjna:
    - cieplejsze powietrze wznosi się
    - żeby powietrze skądś wyszło musi najpierw wejść

    Przepraszam za nadmiar kolokwializmów, ale chciałbym być zrozumiany przez możliwie jak najszersze grono czytelników. Od razu dodam, że nie jestem z zawodu związany z budownictwem, ale tytuł inżyniera dzierżę. Wiedzę zdobywam praktycznie i ją weryfikuję nim zacznę coś pisać.