Dotychczas działał standardowo.....
- siadałem za kołkiem, włączałem zapłon, centralny zamek zablokował drzwi na czas jazdy (funkcja Safety Lock)
- wyłączałem silnik, centralny zamek odblokował drzwi, po kilku sekundach jedno piknięcie syreny (zablokowanie silnika), wysiadałem zamykałem drzwi i włączałem z pilota alarm, centralny zamek automatycznie zablokował drzwi, alarm uzbrojony
Teraz jest ...
- siadam za kółkiem, włączam zapłon, centralny zamek nie blokuje drzwi na czas jazdy
- wyłączam silnik, po kilku sekundach jedno piknięcie syreny (blokada silnika), wysiadam, zamykam drzwi, włączam alarm z pilota co skutkuje ośmioma szybkimi piknięciami syreny, centralny zamek nie blokuje drzwi.
Czujniki drzwi, klapy silnika i bagażnika sprawne (nie zwierają do masy).
Pozostaje mi tylko zamknąć drzwi mechanicznie kluczykiem (centralny zamek zablokuje wtedy wszystkie drzwi) a potem dopiero aktywować alarm przyciskiem pilota.
Zauważyłem jednak, że alarm działa prawidłowo gdy po wyjściu z samochodu zamknę drzwi i odczekam 25-30sek aż zgaśnie lampka podświetlania kabiny. Wtedy alarm się uzbroi a centralny zamek zablokuje drzwi. Niby wszystko jest OK ale głupio to wygląda gdy każdorazowo muszę czekać aż zgaśnie lampka w kabinie aby poprawnie uzbroić alarm i centralny zamek. Wcześniej aktywowałem alarm natychmiast po opuszczeniu samochodu i zamknięciu drzwi.
Nie mam pojęcia czy wyżej opisane objawy świadczą o uszkodzeniu alarmu. A może jest to tylko kwestia jego przeprogramowania? Jeżeli tak to nie wiem jak to zrobić bo w dość skąpej instrukcji obsługi alarmu nie ma opisanej sytuacji z którą mam do czynienia.
Z góry dziękuje za wszelkie sugestie i rady jak to ustrojstwo okiełznać
- siadałem za kołkiem, włączałem zapłon, centralny zamek zablokował drzwi na czas jazdy (funkcja Safety Lock)
- wyłączałem silnik, centralny zamek odblokował drzwi, po kilku sekundach jedno piknięcie syreny (zablokowanie silnika), wysiadałem zamykałem drzwi i włączałem z pilota alarm, centralny zamek automatycznie zablokował drzwi, alarm uzbrojony
Teraz jest ...
- siadam za kółkiem, włączam zapłon, centralny zamek nie blokuje drzwi na czas jazdy
- wyłączam silnik, po kilku sekundach jedno piknięcie syreny (blokada silnika), wysiadam, zamykam drzwi, włączam alarm z pilota co skutkuje ośmioma szybkimi piknięciami syreny, centralny zamek nie blokuje drzwi.
Czujniki drzwi, klapy silnika i bagażnika sprawne (nie zwierają do masy).
Pozostaje mi tylko zamknąć drzwi mechanicznie kluczykiem (centralny zamek zablokuje wtedy wszystkie drzwi) a potem dopiero aktywować alarm przyciskiem pilota.
Zauważyłem jednak, że alarm działa prawidłowo gdy po wyjściu z samochodu zamknę drzwi i odczekam 25-30sek aż zgaśnie lampka podświetlania kabiny. Wtedy alarm się uzbroi a centralny zamek zablokuje drzwi. Niby wszystko jest OK ale głupio to wygląda gdy każdorazowo muszę czekać aż zgaśnie lampka w kabinie aby poprawnie uzbroić alarm i centralny zamek. Wcześniej aktywowałem alarm natychmiast po opuszczeniu samochodu i zamknięciu drzwi.
Nie mam pojęcia czy wyżej opisane objawy świadczą o uszkodzeniu alarmu. A może jest to tylko kwestia jego przeprogramowania? Jeżeli tak to nie wiem jak to zrobić bo w dość skąpej instrukcji obsługi alarmu nie ma opisanej sytuacji z którą mam do czynienia.
Z góry dziękuje za wszelkie sugestie i rady jak to ustrojstwo okiełznać