Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki

12pawel 02 Maj 2013 10:25 45516 51
  • #1 02 Maj 2013 10:25
    12pawel
    Poziom 33  

    Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki
    Witam. Od dobrych kilku lat jestem posiadaczem transformatora z mikrofalówki ale dotąd nie mogłem znaleźć dla niego praktycznego zastosowania, aż spróbowałem zrobić z niego prostownik rozruchowy. Pomysł był dobry bo wyszło z niego dość małe ale mocne urządzenie.
    Transformator został pozbawiony uzwojenia wtórnego (WN) a nowe uzwojenie zostało wykonane z przewodu LGY 16mm² (Linka żółtozielona ze względu na cieńszą izolację). Napięcie wtórne nawinąłem do 14,8VAC co dało 15 zwojów. (więcej zwojów fizycznie nie da się nawinąć tą linką, trzeba byłoby kupować płaskownik nawojowy). Napięcie jakie uzyskałem jednak w 100% mnie satysfakcjonowało więc niczego nie zmieniałem.
    Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki
    Kolejnym elementem są diody prostownicze. Myślałem nad zintegrowanym mostkiem z ogromnym radiatorem, ale dostałem porządne 200A diody prostownicze w cenie 30zł więc użyłem ich. Można oczywiście użyć trochę mniejszych, ale te przynajmniej się nie grzeją.
    Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki
    Pierwsze prowizoryczne próby prostownika były pomyślne więc zacząłem to składać "do kupy". W prostowniku umieściłem amperomierz (200A), oczywiście włącznik, oraz prowizoryczny trójdiodowy wskaźnik napięcia dla progów 14,2V, 14,6V, 15V. Wskaźnik diodowy miał służyć informowaniu mnie czy akumulatory nie są przeładowywane po podłączeniu prostownika. Ma on służyć oczywiście tylko do rozruchu ale jakby ewentualnie napięcie na akumulatorach wzrosło to chcę to wiedzieć. Wskaźnik diodowy na regulowanych diodach zenera nie sprawdził się w 100% więc w przyszłości zastąpię go zwykłym woltomierzem analogowym. Teraz jeszcze kilka zdjęć
    Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki Prostownik rozruchowy na transformatorze z mikrofalówki




    Zaraz pewnie będzie 100 komentarzy, że nie estetyczna obudowa itp. Obudowa wyklepana jest z blach z komputera i nie zależy mi na tym żeby to było piękne i pachnące. Dla mnie ma działać i być dla mnie poręczne i niezawodne.
    Koszty jakie poniosłem przy budowie to koszt 30zł na diody prostownicze resztę miałem i jest z odzysku. Jeśli miałbym to wszystko kupić (transformator, diody, linkę do transformatora, linke do krokodylków, krokodylki, włącznik, przewody, obudowę , amperomierz itp) to lepiej byłoby prawdopodobnie kupić gotowe urządzenie.
    Teraz przejdźmy do pierwszych prób i pomiarów. Testy były prowadzone na starym ciągniku t-25 z 10-cio letniki akumulatorami, które same nie są w stanie odpalić ciągnik po nocy nawet latem. Najpierw spróbowałem odpalić na samym prostowniku (ale to był głupi pomysł) Napięcie "siadło" do 4,5V, amperomierz zamknął skalę, a wał ciągnika co prawda wykonywał jakiś ruch ale to było nic. Spróbowałem więc z akumulatorami. Po podłączeniu prostownika akumulatory zaczęły pobierać ok 60A więc szybko włączyłem rozrusznik by się nie gotowały. Rozruch przebiegł pomyślnie i szybko, prostownik na amperomierzu wskazywał 130A poboru prądu, a napięcie przy rozruchu nie spadło poniżej 10,7V więc jest super. Jak widać prostownik do dużych maszyn jest wspaniałym wspomagaczem, a z benzyniakiem z małej osobówki pewnie sam by sobie poradził. Jak napięcie przy rozruchu spadłoby trochę niżej niż te zmierzone 10,7V to pewnie z prostownika dałoby się wykrzesać jeszcze z 10-20A więc jak widać mały transformator z mikrofalówki ma sporą moc.
    Waga całego urządzenia, z przewodami rozruchowymi 16mm² i krokodylkami to równo 10kg (samo trafo waży 5 kg)
    Teraz jeszcze wyprzedzę pewnie kilka pytań i odpowiem.
    Tak, amperomierz jest zbyteczny, ale wstawiłem go z ciekawości, a poza tym lubię wiedzieć jaki prąd jest pobierany (taka moja natura)
    Tak, nie zastosowałem bezpiecznika, ani na wejściu ani wa wyjściu z prostownika.
    Nie, nie można nim ładować akumulatorów. Po pierwsze nie ma ogranicznika prądu ładowania, po drugie transformator ma duży prąd jałowy (2,5A) więc nie nadaje się do dłuższej pracy)
    Tak, nie ma otworów wentylacyjnych. Urządzenie pracuje w ekstremalnych przypadkach max 20sek, poza tym diody prostownicze są z dużym zapasem mocy, więc zarówno transformator jak i diody się nie grzeją zbytnio, a obudowa jest przestrzenna. Sprawdzane po 5 kolejnych cyklach rozruchu trafo jak i diody są tylko lekko ciepłe. Miał być nawet zastosowany bezpiecznik termiczny, na transformatorze, ale zrezygnowałem z tego bo było nie było takiej potrzeby.
    Tak, nie ma zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem przewodów rozruchowych. Po prostu trzeba myśleć co się robi.
    Dziękuję i polecam budowę podobnych konstrukcji opartych na transformatorze MOT bo ma on niezłą moc.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 02 Maj 2013 10:43
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 02 Maj 2013 11:02
    12pawel
    Poziom 33  

    dj-MatyAS napisał:
    Masz na wyjściu tego urządzenia 14,8VAC

    Na wyjściu nie mam napięcia 14,8VAC tylko DC
    dj-MatyAS napisał:
    Czy jest to dla niego bezpieczne?

    Nie nie jest to dla niego bezpieczne, dlatego włączyłem rozrusznik. Nie napisałem że ładuje tym prostownikiem akumulatory tylko że wspomagam rozruch więc prostownik włączam po uruchomieniu rozrusznika ( a to akumulatorom nie szkodzi).

  • #4 02 Maj 2013 11:32
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 02 Maj 2013 11:38
    robokop
    Moderator Samochody

    dj-MatyAS napisał:
    [...]przecież nie ma takiej możliwości, żebyś błyskawicznie włączył zasilacz, wsiadł do traktora i włączył rozrusznik - mija jakiś czas.

    Te 60A prądu ładowania akumulatorów jest go w stanie zagotować, powodując opad masy czynnej i deformacje płyt. Łatwo można tą niedoskonałość urządzenia naprawić - włącznik sieciowy na kablu zasilającym w formie przycisku, uruchamianego drugą ręką, na czas pracy rozrusznika. Ewentualnie konstrukcja bardziej wyrafinowana - ze sterowaniem transformatora triakiem, i układem po stronie wtórnej wykrywającym spadek napięcia na zaciskach prostownika poniżej 10V i załączających w pełni triak.Są gotowe urządzenia na rynku działające na takiej zasadzie.

  • #6 02 Maj 2013 11:48
    KKonradev2
    Poziom 15  

    Osobiście nie polecałbym dawać tym akumulatorom 60A one ledwie zipią, sam napisałeś, że one już nie kręcą to po co taki magazyn energii wozić. Ja bym spróbował to napięcie zmniejszyć do chociażby 14,4V Oj zobaczysz jak szybko pomylisz się i wszystko poleci w tym prostowniku. Nikt nie jest nieomylny nawet Ty. Linka 16mm^ to nie za mało? Poza tym interesuje mnie jak odpala na tym przykładowo w zimę -15 jakieś auto. Ale tego się na razie nie dowiemy bo zimy nie ma.

  • #7 02 Maj 2013 12:06
    12pawel
    Poziom 33  

    dj-MatyAS napisał:
    przecież nie ma takiej możliwości, żebyś błyskawicznie włączył zasilacz, wsiadł do traktora i włączył rozrusznik - mija jakiś czas

    Przecież Ci wyraźnie napisałem
    12pawel napisał:
    wspomagam rozruch więc prostownik włączam po uruchomieniu rozrusznika
    Jak widać potrafię dokonać tego niezwykłego wyczynu, a Ty na siłę chcesz ze mnie zrobić matoła.
    A tak na poważnie to nawet Ci napiszę jak to robię bo pewnie znowu mi nie uwierzysz. Więc stawiam podłączony prostownik na masce ciągnika. Podłączam zaciski prostownika (jeden na masę na silnik, drugi na przewód plusowy od automatu rozrusznika) Zasiadam wygodnie w fotelu, włączam zapłon zapłon, wciskam sprzęgło. Grzeję 15sek świece żarowe, przekręcam kluczyk włączając rozrusznik, druga ręką włączam prostownik. Gdy silnik odpala wyłączam prostownik, następnie wyłączam rozrusznik i po zabiegu. Odłączam wszystko w odwrotnej kolejności i to tyle. Mam nadzieję że wszystko dokładnie opisałem i zdołasz sobie to wyobrazić.
    robokop napisał:
    Te 60A prądu ładowania akumulatorów jest go w stanie zagotować, powodując opad masy czynnej i deformacje płyt.

    Ile razy będę musiał pisać że ja nie ładuję tym akumulatorów? Podłączyłem na 1sek prostownik, powiedzmy z ciekawości (doświadczalnie), a Wy robicie cały czas wykłady że tak nie wolno. Wiem i tak nie robię, więc poco ciągnąć ten temat.

    Dodano po 7 [minuty]:

    KKonradev2 napisał:
    Ja bym spróbował to napięcie zmniejszyć do chociażby 14,4V

    I co to da jak zmniejszę napięcie z 14,8 do 14,4V. Napiecie szczytowe i tak będzie wiele za duże. Po to napięcie jest większe by wycisnąć z transformatora jak najwięcej prądu.
    KKonradev2 napisał:
    Oj zobaczysz jak szybko pomylisz się i wszystko poleci w tym prostowniku.

    Na czym miałaby polegać pomyłka? No nie mów mi, że podłączę odwrotnie zaciski do akumulatora. Panowie żadne zabezpieczenie nie zwalnia z myślenia.
    KKonradev2 napisał:
    Linka 16mm^ to nie za mało?
    Linka jest wystarczająca. transformator nawinięty jest linką 10 więc linka 16mm na przewody spisuje się ok.

    Dodano po 9 [minuty]:

    KKonradev2 napisał:
    Poza tym interesuje mnie jak odpala na tym przykładowo w zimę -15 jakieś auto. Ale tego się na razie nie dowiemy bo zimy nie ma.

    Też jestem ciekawy. Wiem że nie odpalę samym prostownikiem samochodu, a nawet nie będę próbował bo mam obawy by nie popalić elektroniki. Prostownik zrobiony jest do ciągnika jako wspomagacz, a nie profesionalny rozruch. 130A to nie jest tak mało, a na pewno dużo pomaga

  • #8 02 Maj 2013 12:11
    KKonradev2
    Poziom 15  

    A jak uszkodzisz tym cudem elektronike w samochodzie? Bardzo rzadko, ale zawsze.
    Oj kiedy czarne jest czarnym to jest ok ale jak czarne jest czerwonym to już nie teges. To może dorobiłbyś jakieś zdalne włączanie prostownika, żeby nie męczyć się.
    Ciekaw jestem skuteczności tego urządzenia. Bo to jest niecały 1kW a to troche mało. Wykorzystałeś co miałeś. Ja zrobiłbym to jeśli tylko bym dorwał stosowny rdzeń
    w formie pełnego rozruchu, parkuje przy takiej skrzyni zapinam kabelki odpalam i jade. Ale tu nie ma co też krytykować zrobił z tego co miał proste.

  • #9 02 Maj 2013 12:18
    12pawel
    Poziom 33  

    Jak już pisałem w poście wyżej nie mam zamiaru podłączać go do samochodu, bo faktycznie elektronika itp, zrobiłem go do starego ciągnika i tylko tam będę go używał. Co do udoskonaleń to temat jest otwarty i faktycznie dorobię może jakieś sterowanie. Co do skuteczności to jest skuteczne bo odpaliłem dzięki niemu ciągnik z padniętymi akumulatorami, (130A drogą nie chodzi) ;d

  • #10 02 Maj 2013 12:40
    mkpl
    Poziom 37  

    Ogranicz do 14.4 V i będzie ok. Akumulator w aucie i tak jest ładowany bez żadnego ograniczenia prądowego (tylko napięciowe) a daje w niektórych przypadkach i 150A

  • #11 02 Maj 2013 13:13
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 02 Maj 2013 13:34
    12pawel
    Poziom 33  

    dj-MatyAS napisał:
    12pawel Po co ten jad? Grzecznie zapytałem? Grzecznie. Więc może stonuj trochę i Ty

    Kolego ubzdurałeś sobie że ładuję tym prostownikiem akumulator i siejesz zamieszanie (5 postów pod rząd się pojawiło, że nie można ładować akumulatora takim prądem). Napisałem Ci też że włączam prostownik dopiero po włączeniu rozrusznika, a Ty znów że to jest nie możliwe.
    dj-MatyAS napisał:
    Grzecznie zapytałem? Grzecznie.

    A ja Ci grzecznie w 3 poście odpowiedziałem. Jednak Tobie to nie wystarcza i dalej szukasz zaczepki.
    Dalej w tym temacie na taki spam nie odpowiadam i Ciebie też proszę o nie pisanie takich postów jak powyżej. Jak masz zastrzeżenia co do mojej osoby to zgłoś to do moderatora. Dziękuję i pozdrawiam.

    Po co te nerwy? Grzecznie zapytano. /gulson

  • #13 02 Maj 2013 14:40
    Niuniek_84
    Poziom 23  

    Sama idea rozruchu jest ok, koledze wystarcza i jest dobrze!

    Nawet przed kliknięciem linku, wiedziałem że będzie tu kwas ... tzw, czepiać się by czepiać (wiemy o co chodzi :) )

    Co do Twojego projektu .... jak już kolega wcześniej wspominał ... zjedź z napięciem do 14,4V na wyjściu, bo nie potrzebujesz tak wysokiego napięcia, a jak odpalisz to i tak kontrolę przejmie alternator.

    Co do prądu ładowania, nigdy tak wysoka wartość nie jest dobra - to wiemy i staramy się unikać, jednak są sytuacje gdzie musimy koniecznie odpalić i gdyby szło, to byśmy je podłączyli nawet pod 230V 50Hz (proszę o nie komentowanie malkontentów, bo wiemy o co chodzi).

    Twoje urządzenie odpali autko, a później i tak alternator będzie ładował Imax, aż do osiągnięcia napięcia zadanego na regulatorze - tego nie przeskoczymy.

    Osobiście mam zbudowanych kilka takich urządzeń rozruchowych od prostych transformatorów, po zaawansowane impulsy od 100A do 600A ...

    Na szybko uwagi bez zagłębiania się w temat:
    1. zamontuj koniecznie bezpiecznik po stronie pierwotnej transformatora, bo izolacja twojego przewodu bardzo szybko płynie pod wpływem temperatury co skończy się zwarciem między zwojowym, a tym samym szybko możesz spalić pierwotne, a szkoda trafo.
    2. jako bajer, możesz zamontować jakiś termostat (regulowany, czy też stały) który po osiągnięciu np, 50-70 stopni zapali dużą czerwoną lampkę na obudowie, a może dodatkowo włączy wentylator (choć tu chwilowo nawet nie zdąży przedmuchać)
    3. Faktycznie możesz wyprowadzić dodatkowy włącznik do uruchomienia go przed rozruchem, ale lepszym rozwiązaniem jest obniżenie napięcia
    4. Nie wiem jakiej długości masz przewód zasilający 230V, ale osobiście daję 5m, dzięki czemu często nie muszę rozciągać przedłużacza.
    5. Fajnie że PE podłączyłeś pod tył obudowy, jednak "skuteczny jest on tylko przy skręconej obudowie, a co z rdzeniem transformatora ?? zrób mostek pomiędzy ścianką przednią i tylną oraz rdzeniem trafo - fajnie dać jeszcze krótki przewodzik do pokrywy, ale to już Twoje uznanie.

    Podsumowując ... tanim nakładem pieniążków Zrobiłeś coś co ratuje sytuacje gdy naprawdę szybko musimy odpalić sprzęt, a dywagacje na temat że się niszczy akumulator itd pozostawiam bez komentarza, ponieważ bardzo często ten sprzęt jest już "zmęczony" skoro potrzebujemy sięgać po taki rozruch ... .

    Na pewno nie możemy zaliczyć jej do złotych wykonań DIY, tak samo nie uzyska certyfikacji ... ale widać że autor starał się wykonać dobrze i bezpiecznie - każdy z nas się uczy, a też nie zawsze ma dostęp do jakiś super elementów i tworzy to co ma pod ręką.

    Założę się, że na 100% każdy chciałby mieć taki wynalazek pod ręką, gdy jego akku opadnie z sił .... Paweł już ma, a może nawet go bardziej dopracuje.

    Powodzenia i oby jak najmniej był potrzebny :)

  • #14 02 Maj 2013 14:58
    12pawel
    Poziom 33  

    Niuniek_84 napisał:
    5. Fajnie że PE podłączyłeś pod tył obudowy, jednak "skuteczny jest on tylko przy skręconej obudowie, a co z rdzeniem transformatora ?? zrób mostek pomiędzy ścianką przednią i tylną oraz rdzeniem trafo - fajnie dać jeszcze krótki przewodzik do pokrywy, ale to już Twoje uznanie.

    Obudowa jest podczas używania skręcona, ale z tym podłączeniem ochronnego do transformatora to fakt cenna uwaga, będzie poprawione.
    Co do bezpiecznika to coś zastosuje tylko się jeszcze zastanawiam czy dać "esa" B10 czy zwykły bezpiecznik zwłoczny.

  • #15 02 Maj 2013 15:01
    mkpl
    Poziom 37  

    Daj esa. Myślę, że w tej klasie urządzeń to już dobre rozwiązanie i bardzo poręczne

  • #16 02 Maj 2013 15:07
    Niuniek_84
    Poziom 23  

    Lepiej by zadziałał poprawnie przewód PE i bezpiecznik, niż miało by się pojawić niebezpieczne napięcie 230V na obudowie, a co gorsza na wszystkich elementach metalowych pojazdu.... to podstawa szybkiego wyłączenia zasilania, oczywiście ciągłość PE na przedłużaczach itd ... wiesz o co chodzi.

    Co do bezpiecznika to kwestia co Masz pod ręką ... "tzw. Ski" są fajne, ale trudniejsze do zamontowania, jednak pozwalają na dowolną ilość załączeń, gdy zastosujesz bezpiecznik szklany lub ceramiczny, na pewno po którymś razie znajdzie się gwóźdź lub gruby drut co mija się z ideą.

    Czasem gdy modernizuję stary rozruch, prostownik i nie mam miejsca na montaż bezpiecznika, a chcę by był ... to montuje bezpiecznik wewnątrz obudowy, a na zewnątrz wyprowadzam kawałek drucika który jest połączony z dźwigienką bezpiecznika. Gdy bezpiecznik wyzwoli wystarczy popchnąć pręcik i już bezpiecznik jest włączony.

    PS. Do aut osobowych z rozrusznikiem z przekładniami nie jest potrzebny taki duży prąd, więc B6 spokojnie dałby radę, ale czytam że używasz do maszyn z wcześniejszych lat, a tu potrzeba już dobrego kopa, to B10 lepiej, choć jest stanowczo za duży jak dla takiego małego trafo, no ale cóż idziemy na moc nie patrząc na straty :p

  • #17 02 Maj 2013 17:03
    1665330
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 02 Maj 2013 20:33
    Mr0weq
    Poziom 11  

    Malkontenci zawsze się znajdą. Mi się podoba, proste, tanie, działa. Foolproofing jest niezbędny w urządzeniach "dla ludzi", dla siebie można znacznie uprościć. Widziałem wybuch akumulatora ołowiowego - ale przyczyną było iskrzenie w zamkniętej (choć wentylowanej) skrzynce (na jachcie). Można przeżyć, choć efekt jest. Jakoś cała moja wiedza nie daje nadziei na wybuch akumulatora TYLKO z powodu za dużego prądu, Zniszczenie - tak. Niemniej konstruktor sam sobie zrobi krzywdę.
    Te diody, tak z ciekawości, jeszcze radzieckie może? Sam kiedyś też kupowałem takie ultra tanio i też byłem zadowolony (wytrzymywały przypadkowe zwarcie na akumulatorze 24V). To uprościło moje ówczesne konstrukcje.
    Pozdrawiam :)

  • #19 02 Maj 2013 20:49
    12pawel
    Poziom 33  

    Mr0weq napisał:
    Te diody, tak z ciekawości, jeszcze radzieckie może?

    Diody są firmy Unitra Lamina, z demontażu starej spawarki.

  • #20 02 Maj 2013 22:26
    TOMI
    Serwisant

    Skąd wnioski o za wysokim napięciu? Przecież nie jeden prostownik szczególnie impulsowy ma napięcie dużo większe jak 14,4V. Sam mam prostowniki tyrystorowe które dają 18V i akumulatorów nie rozwalają. Po za tym pozostaje jeszcze sprawa spadku napięcia które na pewno spadnie poniżej 14,4V po obciążeniu.

  • #21 02 Maj 2013 23:07
    Niuniek_84
    Poziom 23  

    TOMI napisał:
    Skąd wnioski o za wysokim napięciu?

    Wystarczy wziąć pod uwagę rezystancję wewnętrzną akumulatora i już wiemy, że każde 0,1V daje nam dużo wyższy prąd ładowania.

    Poza tym jak Masz elektronikę w aucie, to bardzo niekorzystne jest podłączanie napięcia wyższego jak 15V ... w moim aucie gdy raz podłączyłem lichą ładowarkę, bo testowałem audio to po chwili posypały mi się błędy w BSI ...

    Obecnie do CA mam spory zasilacz impulsowy 1,5kW który nigdy nie przekracza 14,4V, a nominalnie jest ustawiony na 13,8V w trybie High, a w Low ma coś 12,8V.

  • #22 02 Maj 2013 23:34
    TOMI
    Serwisant

    Niuniek_84 napisał:
    Wystarczy wziąć pod uwagę rezystancję wewnętrzną akumulatora i już wiemy, że każde 0,1V daje nam dużo wyższy prąd ładowania.

    Zgadza się, jednak wszyscy pominęli sprawę prądu ładowania sugerując się samym napięciem. Mamy jeszcze spadki napięcia na przewodach które tak że stanowią rezystancję wewnętrzną prostownika. Oczywiście nie wolno przekraczać napięcia 14,4V na akumulatorze, ale to dotyczy napięcia mierzonego na akumulatorze z prostownikiem, a nie samym prostowniku (rozruchowym).

  • #23 02 Maj 2013 23:58
    Niuniek_84
    Poziom 23  

    Spadki w woltach mamy w małych prostowniczkach, tutaj są dużo mniejsze, a i tak rozrusznik zbije do poziomu 10-11V ... Pamiętać jednak musimy, że rozruch trwa chwile i znów może pojawić się napięcie wyższe.

    Co w przypadku kiedy akku jest zasiarczony i nie stanowi obciążenia ?? Te 18V z wcześniejszego wpisu može zabić elektronikę auta ....
    Dobra, koniec dywagacji i trolowania .... Każdy z Nas ma swój pomysł na życie
    i urządzenia, a najważniejesze jest by sprzęt po prostu działał u nas i dla nas.

    Dobrej nocy :)

  • #24 03 Maj 2013 09:35
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Tak w temacie rozrusznik pobiera tyle Amper ile ma mocy w kW/10.
    Zauważyłem taką zalezność, co jest logiczne skoro napięcie spada do 10V na akumulatorze.
    Mierzone w lecie- przedwczoraj.
    Rozrusznik 1,5 kW w dieslu - przy ciągłym kręceniu 165A+ 50A świece żarowe.

    W gwoli ścisłości, alternatywą MOT są zasilacze serwerowe 12V , moc ich zaczyna się od 750W.

  • #25 03 Maj 2013 10:18
    12pawel
    Poziom 33  

    TOMI napisał:
    Zgadza się, jednak wszyscy pominęli sprawę prądu ładowania sugerując się samym napięciem.

    A ja się kolejny raz pytam jakiego ładowania? Na elektrodzie na hasło "prostownik" i "ładowanie akumulatora" od razu coś wstępuje w ludzi i jeden przez drugiego pisze całe eseje. Wiem już z doświadczenia i staram się unikać takich tematów jak ognia.
    Fajnie poczytać takie posty "doświadczenia" tak jak napisał Strumien swiadomosci swia jakie prądy pomierzone są przy rozruchu, a nie w koło macieju czytać że lepiej ładować napięciem 14,4V a 14,5V już absolutnie bo wygotuje akumulator (teoretykom stanowcze NIE).
    I po raz kolejny napiszę, bo widzę że większość czyta po łepkach.
    PROSTOWNIK TEN UŻYWANY JEST DO ROZRUCHU A NIE DO ŁADOWANIA. Pobiera on duży prąd jałowy, więc szybko się nagrzewa i nie ma ogranicznika prądu ładowani, więc nie nadaje się do ładowania i już w pierwszym poście to napisałem.
    Prostownik włączany jest po uruchomieniu rozrusznika i wyłączany tuż przed nim, co za tym idzie cała energia z prostownika wchłaniana jest przez rozrusznik i akumulatory nie są ładowane, więc o jakie ich przeładowanie chodzi? Napięcie w instalacji przy podłączonym rozruchu i włączonym rozruszniku to 10,7V więc nawet elektronice nic nie będzie. Trzeba po prostu uruchamiać prostownik pod obciążeniem.
    Żeby móc go podłączyć normalnie do akumulatora i ładować (tak jak mi co niektórzy sugerują) to na uzwojeniu wtórnym powinienem mieć napięcie 10,2V co da mi napięcie szczytowe 14,4V bezpieczne dla akumulatora. I co mi wtedy z takiego prostownika? Ani nim nie naładuje akumulatora (bo trafo ma duży prąd jałowy), ani do rozruchu mi się nie przyda bo na pewno nie osiągnę wtedy wydajności 130A tylko dużo niższą.
    Napięcie prostownika celowo jest tak wysokie i nie zamierzam go zmniejszać, powiem nawet więcej, jeśli okno w rdzeniu transformatora byłoby ciut większe i dałbym rady nawinąć jeszcze jeden zwój to napięcie byłoby jeszcze ok 0,7V wyższe, ale nie dałem rady nawinąć i zostało tak.

  • #26 03 Maj 2013 10:22
    keseszel
    Poziom 26  

    Koszmarnie wykonane urządzenie rodem z jakiejś rozpadającej się stodoły. Kojarzy mi się z zasyfioną wsią białoruską gdzie błoto po pachy i jeżdżą furmankami zaprzężonymi w zdychające szkapy. Mogłeś się pochwalić tym, ale dla mnie to przykład flejostwa. Uprzedzając uwagi- też konstruuję urządzenia, ale są tak nieestetyczne, że nie mam siły ich pokazywać. A teksty, że po letniej nocy aku nie ma siły uruchomić ciągnika wręcz mnie rozwalają . Potem jeżdżą takie rzęchy po drogach. Zrobiłeś? Spoko. To doprowadź to do ładu i wykorzystaj to co ci inni podpowiadają.

  • #27 03 Maj 2013 11:19
    Niuniek_84
    Poziom 23  

    Dobra dobra .... Nie irytuj się tak ....
    Każdy daje po prostu dobrą radę o napięciu, bo szkoda elektroniki i jest to bez znaczenia czy to rozruch czy ladowanie.

    Zamiast podnosić napięcie, lepiej jest nawinąć przekrojem wyżej, dzięki czemu będzie mniejszy spadek napięcia, a wyższy prąd.

    Rozumiem że używasz tego urządzenia do maszyn rolniczych które jeszcze nieposiadały elektroniki, jednak może się tak stać, gdzie podepniesz do nowego sprzętu i spalisz kompa za grube setki.

    Robię rozruchy na wioski i każdy mówi jak Ty, a później słyszę że auta prywatne też nim odpalali, już pomijam że mylą 12/24 i +/- .....

    Powodzenia

  • #28 03 Maj 2013 11:23
    1665330
    Użytkownik usunął konto  
  • #29 03 Maj 2013 12:25
    12pawel
    Poziom 33  

    Nie odbierajcie moich wypowiedzi za złościwości. Ja rozumiem Wasze rady co do za dużego napięcia. Mam oczywiście świadomość tego ale uważam je za troche przesadzone. Na wyjściu transformatora mam 14,8V. Tak duże diody dają pod obciążeniem ponad 2V Spadku napięcia co daje ok 12,6V. Napięcie szczytowe oczywiście bedzie wyższe. Pamiętajmy jednak że mamy w pojeździe akumulator który nie pozwoli by napięcie w instalacji szybko wzrosło.

    keseszel napisał:
    Mogłeś się pochwalić tym, ale dla mnie to przykład flejostwa. Uprzedzając uwagi- też konstruuję urządzenia, ale są tak nieestetyczne, że nie mam siły ich pokazywać.

    Moim zdaniem w dziale DIY nie do końca chodzi o to by się czymś chwalić, a bardziej pokazać jak, z czego i poco można zrobić coś z niczego. Chętnie bym też obejrzał i Twoje urządzenia które uważasz za nieestetyczne i wstydzisz się ich pokazać.
    Podam Ci przykład, który ostatnio "przerabiałem". Mam zamiar zbudować ozonator więc przejrzałem kilka DIY na elektrodzie i na innych forach. Znalazłem bardzo dobrze ocenioną konstrukcje, z bajerami, lampkami (cuda wianki). Oparta jednak była na gotowych podzespołach (przetwornica, elektrody). koszt 250zł
    Drugą konstrukcją była oceniona podobnie jak napisałeś konstrukcja niechlujna. Autor tej konstrukcji faktycznie nie dbał o estetykę jednak wszystko zrobił sam. Przetwornicę zrobił ze starego telewizora(trafopowielacz), elektrody wykonał sam z rurki szklanej i nawiniętej na nią siatki. Wszystko połączone "latającymi" przewodami i zamknięte w samodzielnie wykonanej obudowie z płyty. koszt 20zł
    Osobiście podziwiam projekt drugi i wielkie uznanie dla autora tego projektu. Lubię oglądać właśnie takie konstrukcje które powstały z niczego, "na białoruskich wiochach w błocie" -jak napisałeś niż wielokrotnie powielane konstrukcje, bezmyślnie odwzorowane. Przyjmij zasadę zobacz jak to zrobił ktoś i zrób lepiej, i uważam że powinno się pokazywać takie niecodzienne konstrukcje. Mój transformator WN dalej by leżał w piwnicy gdyby nie napotkana "niechlujna" konstrukcja prostej zgrzewarki na takim transformatorze.

  • #30 03 Maj 2013 17:02
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Ja wiem że to DIY ale proszę na temat dyskutować.
    To nie forum dla ''wojny gangów'' tylko dyskusja pasjonatów elektroniki.