Witam!W poniedziałek miałem nie miła sytuacje,otoz jadąc jednym pasem koles zajechał mi droge .Miałem wybór albo walić w niego albo uciekać na krawężnik .Prędkość jaka miałem to 50-60 km/h .Podczas hamowania wleciałem na krawężnik ,przyznam sie ze mnie az wybiło z tego krawężnika.Po wstępnych oględzinach opona do wymiany,kompletna dziura ,oczywiście wszystko na koszt sprawcy.Alufelga sprawdzana i jet cała ,nie pogięta .Założyłem dwie opony na przód nowe ,i zauważyłem ze ściąga mnie w prawo.Ok pomyślałem... jadę na zbieżność ,koleś poszarpał mnie na stacji i nic nie zauważył .Zbieżność ustawiona a auto nadal ściąga .Zdjąłem koło lewe (bo tym kołem uderzyłem ),nie widzę nic nie pokojacego ,zdaje sie być wszystko w "normalnym stanie".Dla porowniania odkręciłem tez prawe koło i wszystko jest tak samo .Doradźcie mi co mogło sie uszkodzić jeszcze ze mnie ściąga w prawo a nie w lewo ,ponieważ to lewym kołem od kierowcy uderzyłem oraz gdzie się udać ,aby wykryć problem ?