logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skutki złego podłączenia prostownika 24V do akumulatora 12V przez 7 godzin?

tolo14 03 Maj 2013 13:38 978 5
REKLAMA
  • #1 12266396
    tolo14
    Poziom 2  
    Witam.

    Mam pytanie do bardziej rozgarniętych ode mnie otóż. Zdarzyła sie następująca sytuacja. Poleciłem synowi podpięcie prostwnika do samochodu ciężarowego. Są tam 2 baterie podłączone na 24V. I podpiął to następująco + do +, jednak - nie podpiał do - tylko do połączenia dwóch akumlatorów, więc poszło 24V na 12V akumlator. I taka sytuacja trwała około 7-8 godzin. Akumlator był bardzo goracy. I co w takeij sytuacji mogło się stać? Czy akumlator jest do wymiany oraz czy coś mogło się popalić?

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 12266461
    12pawel
    Poziom 34  
    Akumulator pewnie już będzie do wymiany. Możliwe też że uszkodziła sie elektronika w aucie.
  • REKLAMA
  • #3 12266477
    tolo14
    Poziom 2  
    Ale co konkretnie mogło się uszkodzić? Czy jest jakas szansa na to że akumlator jednak nie będzie do wymiany?
  • REKLAMA
  • #4 12266495
    Steryd3
    Poziom 33  
    Z pewnością mocno skróciłeś mu żywotność. Mógł się wygotować elektrolit- możliwe, że trzeba będzie go uzupełnić lub choć dolać wody destylowanej lub demineralizowanej. Sprawdź woltomierzem jakie jest na nim napięcie gdy jest nieobciążony a jakie gdy jest obciążony-np. podczas rozruchu. Porównaj te wartości do adekwatnych wyników akumulatora który nie ucierpiał. Nie mniej jednak trzeba będzie się rozejrzeć za nowym a najlepiej za nowymi.
  • REKLAMA
  • #5 12266521
    12pawel
    Poziom 34  
    A skąd ja mam wiedzieć jaka to ciężarówka? Jeśli jakiś kamaz to pewnie nic się nie stało a jeśli coś nowego to mogł się spalić jakiś sterownik itp. Akumulator pewnie jeszcze trochę pociągnie ale nie będzie już tak sprawny jak dawniej.
  • #6 12266535
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Zasiliłeś akumulator 12 V co najmniej dwa razy wyższym napięciem. I to przez długi czas. Akumulator się zagotował i najpewniej uszkodzeniu uległy płyty (deformacja, opad masy czynnej). A ty zamiast cieszyć się, że nie wybuchł i nie narobił większych szkód, oraz nie powstały inne szkody w pojeździe, to biadolisz nad jego sprawnością... Nawet jeśli uda się tą baterię jakoś przywrócić do życia, to na pewno już nie będzie trzymała swoich parametrów i pracując w tandemie z drugą, skróci jej żywotność. To aż tak wielkie koszty, że będziesz mimo wszystko dalej ją użytkować?
REKLAMA