Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Informatyka (programowanie) UŚ WIINOM vs PŚ WE

r0tek 04 Maj 2013 15:13 32727 66
  • #1 04 Maj 2013 15:13
    r0tek
    Poziom 7  

    Tak więc jestem tegorocznym maturzystą, zamierzam studiować informatykę.
    Moją główną pasją jest programowanie, wiem że studia dużo mnie nie nauczą i pasje trzeba rozwijać samemu w wolnym czasie, jestem po technikum informatycznym, tam jest podobnie ;)
    Tu nasuwa się moje pytanie - biorąc pod uwagę programowanie(to czy stoi na wysokim czy niskim poziomie) proszę o opinie na temat :
    -UŚ Wydział informatyki i nauki o materiałach
    - Polibuda Śląska wydział Elektryczny (jedni mówią że tego nie można nazwać informatyka a inni że programowania jest od cholery)
    O ile się nie mylę obydwa kierunki oferują stypendium z kierunków zamawianych ($_$).
    Pewnie zaraz zaproponujecie AEI natomiast na to nie mam szans sie dostać ;(
    Jest jeszcze wydział matematyki stosowanej na Politechnice Śląskiej jednak tutaj wszyscy wypowiadają się raczej negatywnie.
    Z góry dzięki za odpowiedzi ;)

    1 29
  • #2 04 Maj 2013 16:34
    zuzil
    Poziom 11  

    A Pierwsze pytanie czujesz się na siłach? Z całej mojej klasy starej na studiach zostały 2 osoby w tym jedna na informatyce, ja skończyłem semestr elektrotechniki i przerwałem przez wyjazd za granice, skończę jak wrócę tylko dlatego że zacząłem, ale na pewno jak bym wiedział jaki jest magiel to drugi raz na politechnice świętokrzyskiej bym nie zaczynał.
    Również jestem po tech. Informatycznym.
    Jeśli interesuje cie konkretnie programowanie i z tym wiążesz swoją przyszłość to idz na Programowanie a nie informatykę czy matematykę stosowaną, dobry programista zarabia krocie a na tych kierunkach i tak niczego sensownego cie nie nauczą będziesz i tak musiał uczyć się sam a w przyszłości poza wiedzą przyda ci się jeszcze "papierek"
    Wiem co mówię często spawam dorywczo na zlecenie ale mam tylko na elektrode otuloną uprawnienia chociaż spawam praktycznie wszystkim ale bez papierka chociaż zleceniodawcy wiedzą jak spawam nie mam co liczyć na inne dobrze płatne zlecenia.

    0
  • #3 04 Maj 2013 17:52
    r0tek
    Poziom 7  

    Pewnie że czuje się na siłach.
    Dokładnie, papierek sie przyda a studia to dla mnie wypełnienie luki czasowej jaka będę potrzebował żeby doskonalić swoja wiedzę samemu.
    Inaczej, potrzebuje sie jeszcze wiele nauczyć zanim pójdę do roboty, idąc na studia i ucząc sie w domu w tym samym czasie po paru latach dostaje papierek i wynoszę coś z domowych praktyk ;)

    0
  • #4 05 Maj 2013 16:33
    zuzil
    Poziom 11  

    I to jest powiedziane z sensem w takim razie idz na coś po czym jest przyszłość. ale nie na kierunki o szerokim zakresie bo jak wiadomo co jest do wszystkiego to jest do niczego.
    na elektronice masz sporo programowania plus to co sam będziesz się uczył skutkuje dobrym papierkiem i szeroką wiedzą z dobrej dziedziny.

    0
  • #5 26 Maj 2013 17:28
    Quaniq
    Poziom 8  

    UŚ - Wydział informatyki i nauki o materiałach

    1 semestr, programowanie w języku Java, od podstaw, kończąc na programowaniu obiektowym. Poziom? Powiem, że raczej przeciętny, jakiś cudów to się nie robi. Zależy też na jakiego prowadzącego trafisz. Egzamin dość wymagający ponieważ programujesz na kartce i zwykle podczas egzaminu jakieś 5 stron A4 zejdzie. W tym roku zdało w 1 terminie jakieś 40%.

    2 semestr, programowanie w języku C++, od podstaw, kończąc na programowaniu obiektowym. Poziom jak wyżej, zależy też od prowadzącego na jakiego trafisz.

    Więcej nie mogę powiedzieć bo kończę dopiero 1 rok.

    0
  • #6 31 Maj 2013 23:25
    24121967
    Poziom 12  

    Co do kierunków zamawianych na Politechnice Śląskiej. Informatyka na AEI i MS była zamawianym w ubiegłym roku, na Elektr. 2 lata temu. Profity z kierunku zamawianego (np. stypendia) są tylko dla rocznika, który zaczyna w roku, kiedy przyznano zamawiany (chyba, że inaczej stanowi umowa ale to wyjątki). Uczelnie co roku ubiegają się o kierunki zamawiane. Ministerstwo podaje listę przyznanych zamawianych zwykle w połowie czerwca (więc na ten rok nie ma jeszcze zamawianych, uczelnie mogą najwyżej informować, że startują w konkursie) a niektórzy dostają nawet zamawiane później (np. w ubiegłym roku w wyniku odwołania AEI dostało nieoficjalnie pod koniec września a oficjalne pismo przyszło chyba na początku listopada).
    Co do poziomu. Znam absolwentów studiów inżynierskich po informatyce na Elektrycznym, którzy nie rozumieją różnicy między postinkrementacją (zm++) a preinkrementacją (++zm) w C.

    1
  • #7 10 Cze 2013 23:43
    rtlx
    Poziom 10  

    Jeżeli interesuje Cię programowanie oraz chcesz mieć czas na doskonalenie się we własnym zakresie, a także chcesz mieć spokój i komfort psychiczny, czy też miłą atmosferę na uczelni, to wybierz WIiNoM.
    Bardzo słusznie powiedziałeś, że studia dużo nie nauczą. Mając na uwadze ten fakt należy teraz wybrać uczelnie, która po pierwsze nie wypełni Twojego cennego czasu jakimiś jałowymi przedmiotami, z których po ich zaliczeniu niewiele wynika. Po drugie zaoferuje przyjazne i przyzwoite warunki studiowania. Po trzecie udostępni przystępny program nauczania oraz dodatkowe benefity bycia studentem.



    Zapomnij o Politechnice Śląskiej
    Dzięki temu, że mam tam wielu znajomych (obecne roczniki oraz starsze, z moim Ojcem na czele), dość dobrze orientuje się jak wygląda tam "edukacja". Jeśli chodzi o AEI, to generalnie jest to Muzeum Informatyki, uczą tak jak 30 lat temu, mnóstwo elektroniki/elektrotechniki, praktycznie przez całe studia występują pod jakąś postacią. Duży nacisk na matematykę/fizykę na pierwszych latach, co w ich wydaniu kompletnie mija się z celem nauczania tych przedmiotów. Pomijam już całą resztę przedmiotów istniejących tylko po to, aby zapewnić wakaty pracownikom. Wiele projektów jest kompletnie oderwanych od informatyki - chcesz lutować płytki pod radio FM? Zdecydowaną większość przedmiotów studenci traktują regułą ZZZ - Zakuć, Zdać, Zapomnieć. Siatki godzin znajdziesz tutaj: http://inf.polsl.pl/index.php/plany-studiow , ale pamiętaj, że pod ładnie nazwanymi przedmiotami nie raz kryje się piekło. Na większości uczelni jest tak, że im jesteś na starszych latach, tym jest lepiej, luźniej. Tu jest zupełnie na odwrót: im jesteś dalej, tym jest gorzej.

    Atmosfera?
    W ciągu ostatnich 10 lat około trzech samobójstw - ostatnie dwa lata temu: http://infogliwice.pl/?p=2249#more-2249.. Znałem tego chłopaka, to był pasjonat Informatyki. Nie był to żaden wypadek - po prostu nie wytrzymał jak nie zdał za czwartym razem egzaminu z elektrotechniki. Dodam, że w liceum był kilkukrotnym laureatem olimpiad.
    Osobiście znam osoby, które funkcjonują tam tylko dzięki środkom psychotropowym, jakimś mocniejszym używkom czy innym znieczulaczom.

    Profesorowie, którzy trzymali tzw. "poziom" poumierali. Obecnym nie chce się kształcić, dlatego niewiele się zmienia. Jest dosłownie kilka osób, które są na poziomie i podchodzą do ludzi z szacunkiem (np. Pan Profesor Pochopień). Ale generalnie traktują ludzi strasznie, atmosfera koszmarna, po korytarzach chodzi mnóstwo zadufanych w sobie kujonów, karierowiczów, którzy widzą tylko czubek własnego nosa. No i nie myśl, że dostanie się na ten wydział, czy nawet jego ukończenie świadczy o jakimś wygórowanym poziomie wiedzy czy inteligencji, bo byle panienka, która jest w stanie wszystko wykuć na pamięć, kupić projekty oraz przymilić się kilku kolegom, skończy naukę na tym wydziale z wysokimi notami.




    Zapomnij o wszystkich sloganach, powtarzanych nie raz przez osoby kompletnie nie związane ze szkolnictwem wyższym, jaka to Politechnika jest wspaniała, jak tam cudownie uczą. Informatyka w ciągu ostatnich 30-stu lat zmieniła się nie do poznania, nauczanie i podejście do ludzi na Politechnice - nie wiele. Absolutnie nie wierz filmom promującym takim jak ten http://youtube.com/watch?v=8ql1xv8vN7g , ten http://youtube.com/watch?v=xECKsxDTYrk , czy ten http://youtube.com/watch?v=krXgxijBnwk - jedna wielka propaganda, marketing mający przyciągnąć jak największą liczbę kandydatów.
    Nie wiem jaka dokładnie panuje atmosfera na Wydziale Elektrycznym, podobno jest lepiej, ale pamiętaj, że z racji nazwy Wydziału także jest dużo przedmiotów związanych z elektrotechniką - możesz to sprawdzić tutaj: http://elektr.polsl.pl/karty_krk/kartykrk.php.. Z tego co mi wiadomo, to na innych wydziałach/kierunkach jest równie nie miło.
    Odradzam wszystkim tę "uczelnię", a raczej ostatni "Bastion Socjalizmu".



    Zainteresuj się WIiNoM'em
    Obecnie kończę kierunek "Informatyka inżynierska" na tym zacnym Wydziale. To jest MARZENIE dla kogoś, kto chce rozwijać się samemu oraz ograniczyć zbędny materiał do minimum. Sam miałem podobne podejście jak Ty, teraz nie żałuję, ponownie wybrałbym ten Wydział. Bardzo łatwo jest się dostać z racji faktu, że wychodzą z założenia, że jeśli ktoś się nie nadaje, to odpadnie na pierwszym/drugim semestrze. Jak ja aplikowałem, to oficjalnie było 70 miejsc, ale w rzeczywistości przyjęto 272 osoby, także rekrutacją absolutnie nie ma się co przejmować.

    Edukacja
    Nie zrobią z Ciebie eksperta - tak samo jak każda inna uczelnia nie sprawią, że będziesz mistrzem programowania/sieciowcem czy artystą-grafikiem. Ale jednak tutaj przedmioty są naprawdę przyzwoicie dobrane i bardzo dobrze prowadzone. oczywiście są przedmioty, nad którymi będziesz siedział wieczorami, ale gwarantuję, że nie będzie to fizyka czy analiza matematyczna - tutaj ludzie jak już oblewają, to w zdecydowanej większości są to przedmioty kierunkowe - informatyczne - a nie jakieś dodatki w stylu powyższej analizy. No może dwa przedmioty w stylu "Systemy Wyszukiwania Informacji" oraz "Systemy ekspertowe" nie są za przyjemne z racji faktu, że wykłada je stara wiedźma (prof. Alicja Wakulicz-Deja, która zatruwa życie wszystkim na tym Wydziale), ale też nie są takie trudne jak przedstawiają to mity - także jeśli wybierzesz ten wydział, to nie daj sobie wcisnąć takiego kitu. Trzeba po prostu przysiedzieć na każdym tematem te dwie godziny i spokojnie się zda ten przedmiot. W razie czego, sesja jest długa (około 7 tygodni), a także nie jest płatna jak to ma/miało miejsce na PolSl.
    W każdym razie nie będziesz tu lutował żadnych układów. Zamiast męczyć się z lutownicą (czy raczej kupowaniem projektu), w ramach zajęć pobawisz się takimi zabaweczkami jak LEGO Mindstorms - naprawdę świetna sprawa, wpisz sobie w YouTube. Wszyscy lubią te zajęcia, nawet ja, któremu do robotyki bardzo daleko. Siada się w grupkach 2-3 osobowych, dostaje się robota, podłącza się go do komputera, programuje się jego działanie (nie żaden język programowania, jest dołączony program od LEGO: http://r-bot.pl/images/nxt_soft_02.jpg),, następnie wysyła się program do robota i patrzysz jak jeździ po planszy i sprawdzasz, czy na pewno strzela kulkami w prowadzącego :). Naprawdę świetna, bardzo pouczająca zabawa. Miej też na uwadze, że jeden taki robot to wydatek grubo ponad 1000zł (sprawdź na Allegro), a na wydziale takich jest co najmniej sześć (oczywiście różne modele) - naprawdę warto z tego skorzystać.


    Kilka przykładowych przedmiotów:
    Wstęp do Informatyki: http://prac.us.edu.pl/~uboryczk/wdi2/index.html
    Algebra: http://math.us.edu.pl/~pgladki/teaching/index.html
    Programowanie:
    http://gpl.ii.us.edu.pl/~romex/?page_id=27
    http://jkozak.pl/przedmioty/
    http://skinderowicz.pl/przedmioty/
    http://pjuszczuk.pl/
    http://zsi.ii.us.edu.pl/pracownicy/dydaktyczni/p7/ hasła: zajeciaaisd lub zajeciase
    http://zaiio.ii.us.edu.pl/pracownicy/dr-wojciech-wieczorek/ hasła: pierwszyrokinformatyki lub drugirokinformatyki lub trzecirokinformatyki lub czwartyrokinformatyki lub piatyrokinformatyki

    Materiały ze wszystkich przedmiotów: http://uczelnia.loss.pl/wiinom/
    Siatkę zajęć na całe studia znajdziesz tutaj: http://ii.us.edu.pl/studia/informatyka-inzynierskie/
    Ogólny pogląd na przedmioty: http://el1.us.edu.pl/wiinom/

    Inne ciekawe strony:
    http://wiinom.us.edu.pl
    http://ii.us.edu.pl
    http://zsi.ii.us.edu.pl
    http://zsk.ii.us.edu.pl
    http://zksb.ii.us.edu.pl
    http://zmigk.ii.us.edu.pl


    Atmosfera
    Jest bardzo dużo ludzi po technikach (powiedziałbym, że większość), bardzo przyjemna atmosfera, ludzie generalnie sobie pomagają, wykładowcy i ćwiczeniowcy (poza dosłownie kilkoma rozdzynkami) są bardzo mili i pomocni.


    Sprzęt/sale/inne benefity
    Oczywiście świetnie wyposażone sale laboratoryjne (nowoczesny sprzęt Dell/HP pokroju Core i5), niedawno otwarta nowoczesna sala: http://ii.us.edu.pl/nowe-laboratorium-informatyczne/ (AMD 8 rdzeniowe, 16GB RAM, dyski SSD), darmowy dostęp do Internetu, MSDN AA (dostęp do oprogramowania Microsoft), możliwość bezpłatnego dostępu do materiałów Oracle/IBM (kierować się do Pani dr Magiery) i wiele innych udogodnień. Co chwilę też przyjeżdżają jakieś delegacje czy to z IBM, ING, Future Processing, BlackBerry (mamy lokalną akademię tej firmy: http://akademiabb.ii.us.edu.pl) i innych. W trakcie studiów możesz też za darmo, w ramach zajęć zrobić pełne, 4 semestry akademii CISCO, dzięki czemu możesz uzyskać tytuł CCNA - bardzo pożądany na rynku pracy. Na Politechnice (http://cnap.polsl.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49&Itemid=58) uzsykanie takiego tytułu to koszt co najmniej 2500zł. Oczywiście musiałbyś to załatwiać prywatnie, poza zajęciami.


    Z innych kwestii:
    Budynek odremontowany, w nowoczesnym stylu zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz (spacerek tutaj: http://ii.us.edu.pl/wirtualny-spacer/).. W środku bufet, automaty z napojami/batonikami/kawą/czekoladą. Akademiki są po drugiej strony ulicy, dosłownie 5 minut od Wydziału. W okolicy stołówka studencka, jadłodajnia ze szwedzkim stołem, mała restauracja oraz pizzeria. Duży sklep spożywczo/monopolowo/chemiczny, apteka, Biedronka, bardzo dobry dojazd autobusowy i tramwajowy (przystanki dosłownie pod Wydziałem). Bardzo dużo darmowych miejsc parkingowych - to bardzo ważne jeśli się jeździ samochodem - nie chciałbyś chyba przyjeżdżając na zajęcia/egzamin najpierw mordować się ze znalezieniem miejsca. Nigdy mi się nie zdarzyło, abym nie miał gdzie zaparkować (przy Politechnice wiecznie wszystkie miejsca są zajęte). Sporo zieleni, bardzo przyjemna okolica.

    ----

    Mam nadzieję, że rozjaśniłem Ci sytuację. Jeszcze raz gorąco polecam WIiNoM, Tobie i wszystkim innym Czytelnikom tego posta. Nie słuchajcie bajek o jakichś "renomach", "poziomie", "reputacji" czy innych bzdurach. Prawda jest taka, że te slogany to relikty przeszłości - dzisiaj ważne jest to co się umie, papier po prostu trzeba mieć żeby panienki w dziale personalnym dowolnej firmy w ogóle zainteresowały się danym CV. Jeżeli nie ma się wiedzy, umiejętności, doświadczenia - to wyjdzie to w okresie próbnym i żaden papier w niczym nie pomoże. Polskie uczelnie (aż dwie) i tak tylko zamykają ranking pięciuset najlepszych uczelni na świecie (http://shanghairanking.com/ARWU2012.html [tylko Uniwersytet Warszawski oraz Jagielloński]), dlatego nie sa sensu się rozczulać nad tym, że "gdzieś, kiedyś był lepszy poziom/renoma. Dzisiaj pracodawcy nie zwracają na to większej uwagi - pierwszy lepszy przykład to IBM, który niedawno otworzył swój oddział w Katowicach: http://antyweb.pl/w-katowicach-powstanie-nowe-centrum-ibm-firma-szuka-wielu-specjalistow/
    Jak widzisz w cytacie na powyższej stronie, są oni zainteresowani absolwentami ze wszystkich uczelni z regionu.
    Także zapomnij też o takich powiedzeniach jak "po Uniwerku nie ma pracy", "na Uniwerku jest sama teoria", "co to za inżynieria na Uniwerku", "ludzi po Uniwerku nikt nie chce zatrudniać" - to nie ma zastosowania do WIiNoM'u. U nas też uczą ludzie z tytułem Inżyniera, sprzęt mamy równie dobry, a warunki zdecydowanie lepsze niż na rzeczonej Politechnice. Nie ma też znaczenia, że Politechnika ma "Centrum Komputerowe", Klaster obliczeniowy Ziemowit (http://ziemowit.hpc.polsl.pl/) czy też, że na Politechnice kierunek Informatyka jest dłużej - zapomnij o tym, nie ma to dla Ciebie żadnego znaczenia.

    ---

    Wiele czasu poświęciłem na zredagowanie tego posta, ale nie mam wątpliwości, że warto było, bo nie znalazłem w sieci równie wyczerpującego porównania, a nie mogłem już patrzeć na to jak wielu kandydatów kierowało się jakimiś pojedyńczymi, na szybko napisanymi wypowiedziami. Wiedząc jeszcze, jak ogromna przepaść jest pomiędzy dwoma omawianymi uczelniami, mam nadzieję, że moja wypowiedź uratuje wielu przyszłych Informatyków.

    Pozdrawiam serdecznie!
    R.T.





    słowa kluczowe: opinia opinie co myślicie czy warto co lepsze informatyka inżynierska licencjacka uś wiinom uniwersytet śląski politechnika śląska katowice sosnowiec

    1
  • #8 11 Cze 2013 19:46
    24121967
    Poziom 12  

    Nie chcę wdawać się w debatę z kolegą rtlx. Ale nie mogę wytrzymać. Widać zbyt wyraźnie, że ten artykuł to typowa reklama (szkoda, że z błędami ortograficznymi). Ja ukończyłem Informatykę na AEI jeszcze w ubiegłym tysiącleciu (na tym samym roku co dr Roman Simiński, którego podaje rtlx jako przykład świetnego wykładowcy - to absolwent AEI właśnie), więc w tym zakresie mogę nie wiedzieć jak jest dziś. Ale ponieważ mam wciąż kontakty na tym wydziale, parę informacji muszę sprostować.

    Lutowanie dotyczy AEI ale kierunku Elektronika i Telekomunikacja (ja już nie lutowałem na studiach a jedynym przedmiotem obowiązkowym, gdzie kilku kolegów miało do czynienia z lutownicą był projekt z Konstrukcji Urządzeń Cyfrowych; co innego przedmioty obieralne).

    Co do atmosfery się nie wypowiadam bo znam ją z opowieści osób w moim wieku, więc głównie pracowników a nie studentów (dodam tylko, że z tych 3 samobójstw tylko jedna osoba była z uczelni, reszta wykorzystała łatwą dostępność wysokiego budynku, a skaczący z akademika się po prostu naćpał i myślał że to drzwi na korytarz a nie okno).

    A teraz co do tendencyjnego porównania z UŚ.

    Na UŚ bardzo łatwo się dostać, na AEI jest około 3,5 kandydata na miejsce, ale jak taki kandydat już się dostanie to najczęściej dotrwa do końca studiów (w ciągu 7 semestrów odpada jakieś 20-25%).

    Sesja na PolSl nie jest płatna, płatna jest tylko zgoda dziekana na powtarzanie roku/przedmiotu (jak oblejesz wszystkie terminy egzaminów i będziesz miał do wyboru wylot z uczelni lub kontynuowanie studiów za opłatą, to ciekaw jestem co wybierzesz).

    rtlx zachwala zajęcia z LEGO Mindstorms - takie są też na AEI, tyle że obieralne (polecam stronę platforma.polsl.pl/rau2/ tam można znaleźć dokładne informacje o przebiegu studiów, jeśli szukasz LEGO to naciśnij Ctrl-F ;-). W ogóle zajęcia obieralne to specyfika AEI, można wybrać kilka przedmiotów z bardzo szerokiej puli i chodzić na zajęcia z tego co cię interesuje. Występuje zresztą wiele innych podobieństw między przedmiotami, proszę porównajcie np. WDI na UŚ i Podstawy Informatyki na AEI.

    Sprzęt na AEI nie odbiega od tych na UŚ, tyle tylko, że oprócz klasycznych PC, będziecie mieć zajęcia na innych maszynach (np. klastry IBM; wcale nie chodzi o tego ziemowita ;-). A apropos IBM to ten w środę i czwartek szuka właśnie pracowników do centum w Katowicach, gdzie szuka? - na AEI (www.polsl.pl/Wydzialy/RAu/Lists/AktualnosciWydzialuAEiI/PokazWiadomosc.aspx?WebPartTitle=ListaWiadomosci&Page=1&WebPartTitle2=Wiadomosc&Filter1Field2=Identyfikator&Filter1Value2=206) a szuka Manager działu Strategic Outsourcing w IBM Staszek Cieśla - absolwent AEI.

    Co do warunków socjalnych to zaznaczę, że akademik dla studentów wydziału AEI jest o 3 min drogi od wydziału (piechotą), sprawdźcie jak to jest w Sosnowcu. A jak kolega rtlx będzie następnym razem pod wydziałem AEI niech nie szuka miejsca obok budynku ale pojedzie 300 m dalej na tzw. parking OSiR, ja tam zawsze znajduję miejsce do zaparkowania a spacerek 5 minut dobry dla zdrowia.

    Co do Centrum Komputerowego to wyjaśniam, że jest to jednostka ogólnouczelniana a to co ją łączy z Wydziałem AEI to tylko wąski zadaszony korytarz.

    Nie chcę aby z tego wynikało że zniechęcam do UŚ ale nie życzę sobie aby ktoś podając kłamstwa lub półprawdy zniechęcał ludzi do mojej uczelni.

    Dodano po 35 [minuty]:

    Narzekam na ortografię a sam nie uniknąłem literówki, oczywiście: w tę środę

    mea culpa

    0
  • #9 11 Cze 2013 21:43
    rtlx
    Poziom 10  

    Szanowny Panie,

    24121967 napisał:
    Nie chcę wdawać się w debatę z kolegą rtlx. Ale nie mogę wytrzymać. Widać zbyt wyraźnie, że ten artykuł to typowa reklama (szkoda, że z błędami ortograficznymi).

    Nie jest to reklama. Jest to najnormalniejsza w świecie opinia wraz z opisem indywidualnych odczuć.
    Co do błędów ortograficznych: po Pańskiej uwadze znalazłem dwie literówki, których celowo nie będę teraz poprawiał. Całość była zweryfikowana w edytorze tekstu, a także przyciskiem 'pisownia', nie doszukałem się niczego rażącego. Ale cieszę się, że dyżurni poloniści czuwają :)

    24121967 napisał:
    (na tym samym roku co dr Roman Simiński, którego podaje rtlx jako przykład świetnego wykładowcy - to absolwent AEI właśnie)

    Prawdą jest, że Pan Doktor Simiński jest świetnym, szanowanym (także przeze mnie) wykładowcą, a także, że jest absolwentem wydziału AEI. Natomiast ja tego nigdzie wyżej nie napisałem, podałem tylko link do Jego strony ;).

    24121967 napisał:
    Lutowanie dotyczy AEI ale kierunku Elektronika i Telekomunikacja (ja już nie lutowałem na studiach a jedynym przedmiotem obowiązkowym, gdzie kilku kolegów miało do czynienia z lutownicą był projekt z Konstrukcji Urządzeń Cyfrowych; co innego przedmioty obieralne).

    To nie jest prawda. Nie pamiętam teraz nazwy przedmiotu, aczkolwiek wiem, że jedni koledzy lutowali, a drudzy szukali gdzie można kupić projekt, bo nie chcieli się w to bawić.

    24121967 napisał:
    A teraz co do tendencyjnego porównania z UŚ.

    Co najwyżej subiektywnego.

    24121967 napisał:
    Na UŚ bardzo łatwo się dostać, na AEI jest około 3,5 kandydata na miejsce, ale jak taki kandydat już się dostanie to najczęściej dotrwa do końca studiów (w ciągu 7 semestrów odpada jakieś 20-25%).

    Bardzo Pan zaniża te procenty, zresztą, jeżeli podzielimy 272/70, to mamy 3,9 kandydata na jedno miejsce na WIiNoM. A i tutaj bardzo dużo ludzi odpada, przynajmniej jest tyle uczciwie, że najczęściej przez przedmioty stricte informatyczne takie jak "Algorytmy i Struktury danych", "Wstęp do Informatyki" czy "Systemy ekspertowe". Na AEI ludzie odpadają w zdecydowanej większości przez przedmioty typu "Elektrotechnika".

    24121967 napisał:
    Sesja na PolSl nie jest płatna

    Tu się trochę nie jasno wyraziłem: Sesja na WIiNoM trwa najczęściej trzy tygodnie + cztery tygodnie sesji poprawkowej. Nie wiem jak jest dzisiaj na AEI, ale jeszcze nie dawno przedłużenie sesji było płatne, do czasu aż dowiedziała się o tym Komisja Akredytacyjna.

    24121967 napisał:
    rtlx zachwala zajęcia z LEGO Mindstorms - takie są też na AEI, tyle że obieralne (polecam stronę platforma.polsl.pl/rau2/ tam można znaleźć dokładne informacje o przebiegu studiów, jeśli szukasz LEGO to naciśnij Ctrl-F ;-).

    Właśnie: obieralne. A obowiązkowe to są już te mniej ciekawe z punktu widzenia programisty.

    24121967 napisał:
    W ogóle zajęcia obieralne to specyfika AEI, można wybrać kilka przedmiotów z bardzo szerokiej puli i chodzić na zajęcia z tego co cię interesuje.

    Nie jest to żadna specyfika, WIiNoM ma to już od jakiegoś czasu, proszę zajrzeć do PDF'a 'siatki zajęć' do którego adres podałem wyżej. Inne uczelnie, np. Uniwersytet Warszawski oferuje konstruowanie własnej siatki studiów bodajże już na drugim roku.

    24121967 napisał:
    Sprzęt na AEI nie odbiega od tych na UŚ, tyle tylko, że oprócz klasycznych PC, będziecie mieć zajęcia na innych maszynach (np. klastry IBM; wcale nie chodzi o tego ziemowita ;-).

    Jest taka maszyna, aczkolwiek zajęcia na niej są poza głównym programem nauczania, dla zainteresowanych, w ramach certyfikacji IBM.

    24121967 napisał:
    A apropos IBM to ten w środę i czwartek szuka właśnie pracowników do centum w Katowicach, gdzie szuka? - na AEI (www.polsl.pl/Wydzialy/RAu/Lists/AktualnosciWydzialuAEiI/PokazWiadomosc.aspx?WebPartTitle=ListaWiadomosci&Page=1&WebPartTitle2=Wiadomosc&Filter1Field2=Identyfikator&Filter1Value2=206)

    Na WIiNoM byli niecałe trzy tygodnie temu - ii.us.edu.pl/ibm-open-day/

    24121967 napisał:
    a szuka Manager działu Strategic Outsourcing w IBM Staszek Cieśla - absolwent AEI.

    Pan wybaczy, ale to bez znaczenia kto szuka.

    24121967 napisał:
    Co do warunków socjalnych to zaznaczę, że akademik dla studentów wydziału AEI jest o 3 min drogi od wydziału (piechotą), sprawdźcie jak to jest w Sosnowcu.

    Tak jak napisałem: 5 minut max. Proszę sprawdzić na mapach ulicę Będzińską 39 oraz ulicę Suchą w Sosnowcu.

    24121967 napisał:
    A jak kolega rtlx będzie następnym razem pod wydziałem AEI niech nie szuka miejsca obok budynku ale pojedzie 300 m dalej na tzw. parking OSiR, ja tam zawsze znajduję miejsce do zaparkowania a spacerek 5 minut dobry dla zdrowia.

    OK, tu się zgodzę.

    24121967 napisał:
    nie życzę sobie aby ktoś podając kłamstwa lub półprawdy zniechęcał ludzi do mojej uczelni.

    Proszę mnie nie posądzać o kłamstwa czy półprawdy, których w mojej wypowiedzi nie było, pomijając ten parking o którym po prostu zapomniałem.



    Ja ze swojej strony przekazałem już wszystko co wydaje mi się być niezbędne. Jako iż nie mam w zwyczaju prowadzić dyskusji przez Internet (z oczywistych względów), pragnę się już pożegnać. Życzę wszystkim dostania się na wybraną uczelnię i jej spokojnego ukończenia!


    Pozdrawiam serdecznie,
    R.T.

    0
  • #10 24 Cze 2013 23:06
    r0tek
    Poziom 7  

    Dawno tu nie wchodziłem, myślałem że już nikt wiecej sie nie wypowie, a tutaj miłe zaskoczenie.
    Dziekuje wszystkim za zaangazowanie

    24121967 napisał:
    Znam absolwentów studiów inżynierskich po informatyce na Elektrycznym, którzy nie rozumieją różnicy między postinkrementacją (zm++) a preinkrementacją (++zm) w C.

    Serio?Naprawde trudno w to uwierzyć, to są podstawy podstaw.
    Cytat:
    Wiele czasu poświęciłem na zredagowanie tego posta, ale nie mam wątpliwości, że warto było, bo nie znalazłem w sieci równie wyczerpującego porównania, a nie mogłem już patrzeć na to jak wielu kandydatów kierowało się jakimiś pojedynczymi, na szybko napisanymi wypowiedziami. Wiedząc jeszcze, jak ogromna przepaść jest pomiędzy dwoma omawianymi uczelniami, mam nadzieję, że moja wypowiedź uratuje wielu przyszłych Informatyków.

    Zgadzam się, opinii niby jest sporo ale tak naprawdę rzadko która porusza temat głębiej
    Co do IBM patrzyłem jakiś tydzień temu na ich oferty pracy.Wszystkie prócz jednej to oferty w kategorii specjalista(albo profesjonalista już nie pamiętam) z wieloletnim doświadczeniem.
    Jeszcze raz chciałbym podziękować za zaangażowanie, jak i za rozbudowane wypowiedzi, tego brakowało pewnie nie tylko mi ale i wielu maturzystom/kandydatom na studia.
    Pozdrawiam

    0
  • #11 27 Cze 2013 19:06
    1011101
    Poziom 8  

    Witam serdecznie

    Niestety muszę się zgodzić z większością uwag dotyczących AEI. Kończę właśnie pierwszy rok (być może ostatni) i ilość informatyki jest znikoma. Elektrotechniki jest natomiast bardzo dużo. Właściwie pierwszy rok pokrywa się z tym co robią na kierunku Elektronika i Telekomunikacja, ba nawet kolokwia poprawkowe często piszemy razem!
    Na początku drugiego semestru doszło nawet do absurdalnej sytuacji, kiedy mieliśmy tygodniowo 3 godziny fizyki, 2 elektrotechniki i 2 elektroniki, a z programowania tylko wykład i to tak beznadziejnie prowadzony, że przychodziło około 15 osób (z tego 10 spało). Oprócz tego jest np. przedmiot Podstawy Informatyki. Za tą ładną nazwą kryje się uczenie głupot, teorii, która nigdy nikomu się nie przyda (chyba, że ktoś chce zostać wykładowcą na polsl) i rzeczy o których istnieniu nikt na świecie poza AEI nie wie. Jeżeli chodzi o programowanie - pierwszy semestr to Pascal, na drugim ANSI C, zdaje się że od trzeciego już C++. Na laborki z programowania lepiej mieć laptopa, bo w większości sal polowa komputerów jest zepsuta.

    Jeżeli chodzi o lokalizację wydziału, odległość od akademików, bufet, czy automaty z napojami - tu nie można mieć większych uwag. Co do parkingu - na tym koło OSiR-u zdarza się, że zostaniemy zablokowani i nie ma jak wyjechać. Lepiej stawać koło lodowiska, ale to już z 500m.

    Dodam jeszcze, że w tym roku chyba nie będzie kierunków zamawianych na całej PolSl.

    Korzystając z okazji chciałbym zapytać o WIiNoM. Ile jest terminów egzaminu? Jak wygląda tam nauka algebry i analizy, trzeba wkuwać teorię i wyprowadzenia na egzamin?

    0
  • #12 29 Cze 2013 00:31
    bumbum_5
    Poziom 1  

    Studiowałem rok informatykę na AEI w politechnice slaskiej, więc również się wypowiem.


    Również zgadzam się z większościa uwag o AEI w tym temacie.


    Niech nikt nie myśli, że będzie się tam uczył informatyki, bo będzie się uczył tego:

    Matematyka czyli AMiAL(analiza matematyczna i algebra liniowa) stoi na naprawdę wysokim poziomie. Więc jeśli ktoś czuję, że może mieć problemy - to z pewnością będzie je mieć.

    Fizyka zaliczenie i egzamin były wymagające ale nie na aż tak wysokim poziomie na jakim jest wykład, którego można się solidnie przestraszyć :D
    Najgorsze i najcięzsze z fizyki były laboratoria w dodatku strasznie praco i czasochłonne (skutecznie wypełnią wolny czas który chcialbys poswiecic na samodzielne ksztalcenie z informatyki)

    Bardzo duży nacisk położony jest na przedmioty elektryczne/elektronicze. Elektrotechnika, Teoria Układów Cyfrowych, Arytmetyka Systemów Cyfrowych, Elektronika i miernictwo.
    Jesli wybierasz sie na AEI nie majac o tym zielonego pojęcia - wiedz żę będzie żle.

    Przedmioty związane z informatyka to: Programowanie komputerów oraz Podstawy Informatyki.

    PI to głównie robienie jakichś porąbanych sprawozdań z wykonywanych zadań na symulatorze maszyny W (lepiej nie pytajcie co to : )
    oprocz tego gramatyki formalne, maszyna touringa, semafory, drzewa,assembler. Przy czym aby zdać trzeba się na prawdę solidnie zaglębić w materiał, który do prostych nie należy.


    Większość wykładów nudna i nie ułatwiająca zrozumienia przedmiotu. Obecność na większości wykładów tak naprawdę niewiele daję w trakcie egzaminów.

    Prowadzacy zazwyczaj przyjaznie nastawieni do studentów choc zdarzaja się i tacy co nie zbyt.


    Nie chciałbym nikogo zniechęcać, ale przestrzegam ze studia są mocno wymagające, fizyka, matma i przedmioty elektroniczne to nie zaden dodatek, ma się wrażenie ze to własnie te przedmioty sie studiuje a nie informatyke.

    Niewątpliwie są i tacy dla których jest to zaletą : )

    Jednak ja osobiśćie, gdybym miał świadomość tego przed pójściem na AEI, to na pewno bym się tam nie wybrał.




    Poza tym na plus nowoczesne aule, parkingi (kilka w odleglosci 200-600 m), ale zapomnij o parkowaniu przy budynku, bo wiecznie zajety, no chyba ze lubisz jezdzic i szukac przez pol godziny.




    Podpinam się do pytania kolegi 1011101, jak wygląda nauczanie informatyki na WIiNoMIe ?

    0
  • #13 29 Cze 2013 00:37
    rtlx
    Poziom 10  

    Odpowiadam, ponieważ mnie o to poproszono.

    1011101 napisał:
    Ile jest terminów egzaminu?

    Oficjalnie: dwa, z komisyjnym trzy.
    Nieoficjalnie: to zależy od prowadzącego. Np. z Architektury Komputerów wiem o czterech terminach, z czego na czwartym prowadzący naprawdę nikomu nie przeszkadzał.
    Ze Wstępu do Informatyki były trzy terminy + komisyjny. Z Algorytmów tak samo.
    Z Analizy Matematycznej pani zrobiła trzy terminy, to nie wystarczyło, więc po interwencji Pani Dziekan odbył się czwarty termin.

    Nie chciałbym się w tej kwestii rozpisywać, bo to wszystko zależy od prowadzącego. Podsumuję to tak: lepsze dwa terminy tutaj niż pięć na AEI.


    1011101 napisał:
    Jak wygląda tam nauka algebry i analizy, trzeba wkuwać teorię i wyprowadzenia na egzamin?

    Nikt Cię za to nie obleje jak będziesz coś kumał. Analiza na WIiNoM kończy się na badaniu przebiegu zmienności funkcji + całka nieoznaczona - załatwiają temat w jeden semestr, a nie w dwa jak to jest na AEI. Nikt nie przywiązuje większej wagi do tego przedmiotu. Wystarczy Ci umiejętność kompleksowego badania przebiegu zmienności funkcji (czyli granice, pochodne itd., ale bez takich absurdalnych kartkóweczek jak u pewnej zakompleksionej pani na AEI nazwiskiem Ewa Łobos). Jeśli chcesz mieć 5, to musisz jeszcze umieć całki oznaczone i nieoznaczone, a także teorię z dowodami. Ale jeśli chodzi Ci o samo zaliczenie (tak jak większości), to analizą nie masz się co przejmować - na 4 wystarczy to co napisałem wyżej.


    Co do algebry, zajrzyj do PDF'ów stąd: http://www.math.us.edu.pl/~pgladki/teaching/index.html
    Nikt Ci nie będzie kazał udowadniać nie wiadomo czego, musisz się orientować co to ciało/pierścień, sprawdzić czy struktura się ciałem, pomnożyć macierze, trochę liczb zespolonych. Nic czego nie byłoby na ćwiczeniach, generalnie sama praktyka. Ten przedmiot także trwa jeden semestr.


    Co do elektroniki/elektrotechniki: jest jeden przedmiot, także trwający jeden semestr, który pokrywa tę tematykę. Nazywa się "Podstawy Techniki Cyfrowej". Przedmiot składa się z dwóch części: analogowej i cyfrowej.
    Część analogowa zamyka się do zasilacza w komputerze - rezystor, kondensator, wzmacniacz, dioda, tranzystor, filtr, prościutkie obwody. Laboratoria w Workbench'u 5.0 (tym z 1995r. co się sypie ;)). Nawet dla kogoś kto tego nie lubi (np. ja) zajęcia były przyjemne i dość pożyteczne - prowadzący bardzo pomocni).
    Część cyfrowa: między innymi bramki, przerzutniki, liczniki.
    Zdjęcia egzaminu powiedzą więcej (w załączniku).


    Głównym problemem na tym wydziale, tak jak wspominałem, są dwa gówniane przedmiociki: "Systemy wyszukiwania informacji" oraz "Systemy ekspertowe". Dwa przemioty, z których hasła wpisane w Google zwracają strony zakładu w którym są one prowadzone (podobnie jak z Maszyną W na AEI). Prowadzone są przez bardzo wredną babe, która od początku istnienia tego wydziału wykłada to samo, bo chyba tylko tyle umie. Na szczęście przedmiociki te nie są one aż takie trudne jak głoszą legendy, ale naprawdę trochę godzin trzeba poświęcić. Jest dużo materiałów zgromadzonych przez lata, także jest z czego czytać, aczkolwiek jest to naprawdę jałowy wysiłek - wiedza jest przeterminowana, w większoście nieaktualna i niestosowana. To po prostu trzeba przejść i zapomnieć.
    Jeżeli kogoś interesuje, co robi się na tych przedmiotach, to odsłyłam do http://uczelnia.loss.pl/wiinom

    Z innych problemów: wiem, że było trochę studentów, którzy mieli problemy z Rachunkiem Prawdopodobieństwa i Statystyką matematyczną na III semestrze - zależy na jakiego prowadzącego się trafi. To samo z metodami numerycznymi. Jeżeli ktoś nie przysiadł też do programowania, no to też niektórzy trafiali na egzamin komisyjny. No ale na większości uczelni jest problem z tymi przedmiotami, także nie jest to nic wyjątkowego. No i język angielski też trzeba w miarę znać (generalnie naucza się na poziomie B1, czyli zajęcia wyglądają identycznie jak w szkole średniej).


    Generalnie zalecam wszystkim, aby grutnownie przeanalizowali sobie zamieszczone przeze mnie w pierwszym moim poście strony, pościągali sobie wykłady czy zadania i wnikliwie je przeanalizowali. Jest to moim zdaniem najlepszy obraz jaki możecie uzyskać na chwilę obecną, to Wam najwięcej powie o tym, czego u nas uczą, poczujecie temat.


    Znam trochę ludzi, którzy studiowali na AEI, przenieśli się tutaj i naprawdę są zadowoleni, wszyscy czują się zdecydowanie lepiej, naprawdę polecam. Uczyć się trzeba, ale tutaj jest naprawdę inna kultura studiowania. Sam przebrnąłem przez piekło jakie sporządziły mi różne uczelnie, dlatego dzielę się swoimi doświadczeniami mając na względzie dobro obecnych i przyszłych Kandydatów.
    Mam nadzieję, że swoimi wypowiedziami uda mi się ocalić wielu świetnie zapowiadających się Informatyków, dlatego też staram się dokładnie opisać nie tylko zalety, ale i problemy z jakimi przyszło sie zmierzyć większości studentów. Jednakże z tym wydziałem jest naprawdę najmniej sztucznych problemów. Ponownie bym go wybrał, zresztą zamierzam tutaj kontynuować naukę na studiach magisterskich.


    Pozdrawiam,
    R.T.

    0
  • #14 29 Cze 2013 11:25
    Shavena27
    Poziom 8  

    To ja w takim razie mam pytanie jaki był próg na informatykę na UŚ na wyżej wymienionym wydziale? O ile jakiś był. Bo z tego co czytałam to liczy się matematyka nawet podstawowa, a jak jest rozszerzona to dodaje się 20 punktów. Czy coś pomyliłam? Mam 94% z podstawy z matmy i chciałabym wiedzieć czy mam jakieś szanse się dostać.
    Początkowo miałam iść na AEI na polibudzie, ale zniechęciliście mnie tym ogromem elektrotechniki, z czym mogłabym sobie nie poradzić.
    Pozdrawiam!

    0
  • #15 29 Cze 2013 11:29
    rtlx
    Poziom 10  

    Elektronika na AEI ciągnie się w zasadzie przez całe studia i kryje się pod przedmiotami:

    Podstawy Elektrotechniki
    Elektronika i Miernictwo
    Teoria Układów Cyfrowych
    Arytmetyka Systemów Cyfrowych
    Konstrukcja Układów Cyfrowych
    Systemy Mikroprocesorowe i Wbudowane
    Interfejsy w Systemach Komputerowych
    Podstawy Cyfrowych Systemów Transmisji Danych
    Programowanie Sterowników Przemysłowych
    Sterowniki PLC
    Architektura Komputerów
    Budowa Komputerów

    Oczywiście bez dobrej umiejętności całkowania możesz zapomnień o zaliczeniu co poniektórych z nich.

    Na WIiNoMie tego typu przedmioty są dwa: Podstawy Techniki Cyfrowej na II semestrze oraz Architektura komputerów na III semestrze. Żadnego liczenia nie wiadomo jak skomplikowanych całek i dość rozsądne, ogólne podejście do tematu. Tak, żeby Informatyk mniej więcej orientował się co tam się dzieje w tej skrzyneczce pod biurkiem.



    Z takim wynikiem nie powinnaś mieć problemu się dostać. Składaj papiery i śpij spokojnie.

    A koleżanek u nas trochę znajdziesz :) Większość z nich jest na grafice.

    0
  • #16 29 Cze 2013 11:58
    Shavena27
    Poziom 8  

    Ja właśnie waham się pomiędzy grafiką a programowaniem :) Dobrze, że weszłam na to forum poczytać opinie, bo później z tą elektroniką mogłoby być krucho.

    0
  • #17 29 Cze 2013 12:03
    rtlx
    Poziom 10  

    Shavena27 napisał:
    bo później z tą elektroniką mogłoby być krucho.

    Tam nie tylko z elektroniką są problemy. Podstawy Informatyki są dla wielu nie do przejścia (tak jak pisał kolega wyżej), a także na programowaniu dużo osób wymięka z tego względu, że na egzaminie życzą sobie jak najoptymalniejszego rozwiązania problemu, co jest absurdem mając na uwadze po pierwsze małe doświadczenie zdającego, a po drugie małą ilość czasu.

    Pisząc program na WIiNoM'ie (czy to na ćwiczeniach czy na egzaminie) ma się na celu rozwiązanie zadanego problemu - w dowolny sposób. Dopiero przy sprawdzaniu prowadzący będzie z Tobą dyskutował, co można poprawić, zmienić, ulepszyć.

    0
  • #18 29 Cze 2013 12:25
    Obywatel LutZek
    Poziom 13  

    @rtlx - ale informatyka to nie tylko java, bazy danych, algorytmy i programowanie - to także strona techniczna, programowanie mikrokontrolerów / procesorów, technika cyfrowa. Co jak co, ale z Pana wypowiedzi wynika, że WiNoM nie nauczy informatyki przemysłowej.


    Ma Pan świetne argumenty, ale zastanawiam się czy nie jest Pan pracownikiem jakiejś agencji reklamowej.

    0
  • #19 29 Cze 2013 12:28
    rtlx
    Poziom 10  

    Obywatel LutZek napisał:
    @rtlx - ale informatyka to nie tylko java, bazy danych, algorytmy i programowanie - to także strona techniczna, programowanie mikrokontrolerów / procesorów, technika cyfrowa. Co jak co, ale z Pana wypowiedzi wynika, że WiNoM nie nauczy informatyki przemysłowej.

    Na pewno jej nie nauczy. Jeżeli więc kogoś interesuje strona przemysłowa, elektronika i tworzenie układów, to Politechnika na pewno mu się bardziej spodoba.

    Obywatel LutZek napisał:
    Ma Pan świetne argumenty, ale zastanawiam się czy nie jest Pan pracownikiem jakiejś agencji reklamowej.

    Dziękuję, staram się. Nie jestem pracownikiem agencji reklamowej - gdybym był, to nie podawałbym wad czy problemów jakie występują na WIiNoM'ie. Poza tym ja nie mówię, że tam jest idealnie, tylko że, z moich obserwacji, jest tam najmniej kwestii niepotrzebnych.

    0
  • #20 29 Cze 2013 12:30
    Obywatel LutZek
    Poziom 13  

    Ach - no i jeszcze jedno sprostowanie - na AEiI nie 3 samobójstwa, tylko 2 i jeden wypadek :D

    rtlx napisał:
    Nie jestem pracownikiem agencji reklamowej - gdybym był, to nie podawałbym wad czy problemów jakie występują na WIiNoM'ie..


    Gdyby Pan był, to miałby Pan świetnie przygotowany, właśnie taki tekst na odparcie mojego zarzutu ;)

    0
  • #21 29 Cze 2013 12:41
    rtlx
    Poziom 10  

    Podsumowując
    W swoich wypowiedziach zawarłem wiele linków prowadzących do materiałów z których naucza się na WIiNoMie, programu studiów i siatek godzin. Zamieściłem także linki do programu nauczania na Politechnice Śląskiej, zarówno na AEI jak i na Wydziale Elektrycznym. Każdy zainteresowany może w zaciszu swojego pokoju porównać te programy i zdecydować, co mu bardziej odpowiada. Dlatego po raz kolejny zachęcam wszystkich do zapoznania się z tymi materiałami - możecie w ogóle pominąć mój opis.


    Nie będę już wypowiadał sie publicznie.


    Pozdrawiam oraz życzę wszystkim dostania się na wybraną uczelnię i udanego, aż trzymiesięcznego wypoczynku!
    R.T.

    0
  • #22 29 Cze 2013 14:23
    1011101
    Poziom 8  

    Oczywiście, jeśli ktoś chce iść w kierunku informatyki przemysłowej, to AEI jest idealnym wyborem. Właściwie ten kierunek powinien się nazywać informatyka przemysłowa, a tak nie jest i potem są rozczarowania.
    Kolega rtlx prawie mnie przekonał do WIiNoM-u, choć mam tam wyjątkowo kiepski dojazd i jednak niektóre przedmioty wyglądają "groźnie". Muszę przemyśleć to jeszcze.

    PTC - z tego co widzę w tych zadaniach, to połączenie Teorii Układów Cyfrowych, Podstaw Elektrotechniki oraz Elektroniki i Miernictwa. Wygląda trochę łatwiej niż na PolSl, choć i tak dość trudno.

    Z tego co się zdążyłem dowiedzieć - Arytmetykę Systemów Cyfrowych na WIiNoM-ie robią w ramach przedmiotu Wprowadzenie do Informatyki. Jak dla mnie to akurat w miarę łatwe.

    Co do analizy i algebry - obawiam się, że mogło się nieco zmienić - od tego roku weszło na uczelniach coś takiego jak efekty kształcenia i konieczne jest zaliczenie każdego z nich, 5 z jednego działu nie daje możliwości oblania drugiego bez konsekwencji.

    Wpisanie w google "Systemy ekspertowe" jednak coś znajduje, przynajmniej strony różnych uczelni. Maszyna W to jednak tylko AEI.

    0
  • #23 29 Cze 2013 14:30
    Shavena27
    Poziom 8  

    Właśnie ja nie chcę iść w kierunku informatyki przemysłowej, dlatego idąc na AEI pewnie bym się rozczarowała.

    0
  • #24 29 Cze 2013 15:01
    Obywatel LutZek
    Poziom 13  

    Nie zgadzam się z nazwaniem informatyki na AEiI - informatyką przemysłową. Wystarczy zwrócić uwagę na specjalności:

    -bazy danych i inżynieria systemów
    -Internet i technologie sieciowe
    -interaktywna grafika trójwymiarowa
    -oprogramowanie systemowe
    -informatyczne systemy przemysłowe
    -informatyczne systemy w lotnictwie

    Czytaj - kształcisz się w tym kierunku którym chcesz - nie koniecznie musisz zajmować się w życiu programowaniem mikrokontrolerów - ale taką wiedzę też posiądziesz. To są studia jak nazwa wskazuje - techniczne, więc prócz wymarzonej javy / C++/grafiki/sieci i innych tego typu zagadnień - posiądziesz przynajmniej minimum wiedzy technicznej. Studia są wymagające i potrzeba dużo czasu na nie poświęcić, to prawda. 5 lat wycięte z życiorysu.

    0
  • #25 30 Cze 2013 12:57
    1011101
    Poziom 8  

    Muszę dodać, że są to specjalizacje na studiach II stopnia i jakby nie patrzeć połowa z nich związana jest z informatyką przemysłową. Na studiach inżynierskich bodajże 1 z 3 jest typowo przemysłowa.
    Oczywiście, zgadzam się z tym, że nie trzeba się potem zajmować mikrokontrolerami, ani w ogóle informatyką przemysłową. Faktem jest natomiast to, że trzeba przebrnąć przez te przedmioty, a do łatwych one nie należą.

    0
  • #26 01 Lip 2013 22:33
    nnnnnnnnn
    Poziom 2  

    Ktoś na górze robi reklamę uczelni, to ja dla odmiany zrobię antyreklamę. ;)

    Jestem na pierwszym roku informatyki inżynierskiej na WIiNoMie UŚ i szczerze odradzam studiowania na tej uczelni. Jeśli ktoś chce tu pójść to niech idzie tylko ze względu na unijną kasę, której jest trochę, na pierwszym semestrze 5 tyś., a na drugim 4 tyś. W tamtym roku progiem otrzymania stypendium motywacyjnego, czyli owej kasy, było 86 pkt. z matury podstawowej z matmy, nie wiem jak będzie w tym roku. Oprócz tego kierunku wybierzcie w takim wypadku inny. Za semestr studiowania zapłacicie ok. 2 tyś., więc coś wam jeszcze zostanie, a też będziecie sobie mogli przepisać co łatwiejsze przedmioty na innej uczelni. Poziom nauczania jest dość słaby, kilka negatywnych opinii można znaleźć gdzieś jeszcze w Internecie. W skrócie opiszę teraz wszystkie przedmioty na pierwszym roku.

    Semestr I

    Analiza matematyczna
    Banalny przedmiot, zadania standardowe na poziomie liceum. Zadania na egzaminie każdego roku te same, zmieniane są tylko dane nieznacznie.

    Logika dla informatyków

    Poziom w miarę przyzwoity, ale większość narzeka, że nie wie co się dzieje na wykładzie. Zdać w miarę łatwo, tym bardziej, że jest kilka terminów poprawkowych, a zadania na sprawdzianie końcowym też są standardowe, nie trzeba nic udowadniać, ani nic z tych rzeczy.

    Języki programowania i podstawy programowania
    Dwa przedmioty połączone w jedno. Nie łudźcie się, że poznacie kilka języków programowania, będzie tylko Java, do tego na dość słabym poziomie. Nie wiem po co, ale sporo czasu przeznaczono na poznanie obsługi plików tekstowych. Funkcji trzeba się uczyć na pamięć, bo egzamin jest na kartkach, na dodatek oceniają go dość restrykcyjnie. Zdawalność na poziomie 40% w pierwszym terminie. Ogólnie ludzie idą na informatykę, ale większość słabo się przykłada do tego przedmiotu. Zamiast poprogramować trochę liczą na ściągi, pdfy z komórek, pomoc kolegów i koleżanek, nawet przez SMSy, no i nawet niektórym się udaje.

    Wstęp do informatyki
    Na początku będzie dużo straszenia, ale przedmiot w miarę łatwo zdać. Zagadnienia omawiane na zajęciach średnio ciekawe. Nie wiem po co wałkować pół semestru arytmetykę w systemie dwójkowym. Można by było przeznaczyć ten czas na coś bardziej przydatnego i ciekawszego. Niestety pani Boryczkowa, czyli osoba, która prowadzi ten przedmiot jest nieugięta i nawet inni prowadzący nie są w stanie jej przekonać. Trudno jej przychodzi przyznawanie się do błędów, a też uważa, że wszystko robi najlepiej. Takich ludzi na uczelni jest nawet sporo, ale to już chyba specyfika pracy w szkolnictwie wyższym. Dodam jeszcze, że każde zadanie na egzaminie trzeba pisać w określony sposób, jaki był podawany na wykładzie/zajęciach, zero swobody, jednak w miarę łatwo go zdać. W tamtym roku prawie wszyscy zdali, a też oceny były przyzwoite. Wszystko dzięki temu, że uczelnia jest w projekcie kierunku zamawianego i jeśli zbyt wiele osób obleje egzamin to uczelnia musi płacić karę.

    Fizyka
    Okropny przedmiot, zero powiązania z informatyką, a przecież można by to łatwo połączyć. Zajęcia polegają na tym, że się rozwiązuje zadania z zestawów i się dostaje za nie ocenę. Gość, który prowadzi ten przedmiot jest niesprawiedliwy w ocenianiu. Egzamin jest egzaminem ustnym, ale spokojnie da się ściągać.


    Semestr II

    Grafika komputerowa
    Wykłady w miarę na przyzwoitym poziomie, choć niezbyt wiele się na nich dzieje. Ćwiczenia to tak jak religia w szkole średniej, prawie nic nie trzeba robić. Mgr Diana Domańska na początku tylko przez 5 minut puści slajdy z prezentacji coś tam powie i na tym koniec, róbta co chceta. Czasem przejdzie się po sali i patrzy kto co robi, daje plusy/minusy, bo coś jednak wypada robić. Najgorzej jest jak z materiałem dojdzie do Processingu, czyli ostatni miesiąc. Każe robić różne zadanka, pomimo tego, że sama ich nie umie zrobić. Wszystko można znaleźć w sieci albo wziąć od kogoś, bo co roku są te same zadania, ale później trzeba jej omówić za co dana linijka kodu odpowiada. Jeśli coś jej się nie podoba to każe przynieść za tydzień, później znowu za tydzień itd., a też później każe coś tam w tym kodzie zmieniać, jednak nie można się zastanawiać, bo pani Domańska od razu się do tego przyczepi i rzuci kąśliwą uwagę, że to przecież nasz kod, więc powinniśmy się orientować. Dużo zależy od szczęścia, najlepiej na początku wszystko zaliczyć, bo wtedy nie czepia się tak bardzo jak później. Ogólnie bardzo negatywna osoba z tej pani, współczuję osobom, które się wybierają na specjalność (czy tam specjalizację, myli mi się to) grafika komputerowa.

    Metody numeryczne
    Ćwiczenia polegają na tym, że trzeba rozwiązywać zadania i przesyłać na platformę Moodle. Prowadzący ocenia je i z tego jest ocena z ćwiczeń. Jak się nie ma 50% pisze się kolokwium zaliczeniowe. Taki system oceny wręcz zachęca do oszukiwania. Sporo osób kupuje zadania, najmuje ludzi do ich robienia itp., więc spokojnie można zdać ćwiczenia bez najmniejszego wysiłku. Za zadanka można zapłacić np. z pieniędzy ze stypendium motywacyjnego. Gorzej ze sprawdzianem z całego semestru. Niby jest on w formie testu, ale w tym roku zdało go w pierwszym terminie ok. 30 osób na 110, zobaczymy jak będzie w drugim terminie. Co ciekawe dr Paszek, czyli osoba prowadząca ten przedmiot powiedziała, że ten test będzie łatwy, zda go ok. 80%.

    Algebra
    Przedmiot w miarę ok., ale zdawalność niska. Zobaczcie sami: math.us.edu.pl/osiak/wyniki_winom_1.pdf

    Języki programowania obiektowego i graficznego
    Niech znowu nie zmyli Was nazwa przedmiotu. Programowanie w C++, a obiektowości poświęcone są może 3 ostatnie tygodnie, jak nie mniej. Wszyscy zdali w pierwszym terminie, a to tylko dlatego, że dr Simiński nie lubi zatruwać innym życia i pamięta czasy kiedy sam studiował, w przeciwieństwie do pozostałych edukatorów. Poziom średni, można by robić dużo bardziej zaawansowane rzeczy.

    Bazy danych
    Chyba niczego się nie nauczycie na tym przedmiocie. Na ćwiczeniach coś tam się jeszcze dzieje, ale wykłady do strata czasu. Pan Błaszczyk w ogóle nie nadaje się do tej roboty, powinni go jak najszybciej zwolnić. Nie dość, że wprowadza jakieś dziwne zwyczaje wstawania na powitanie to na dodatek ciągle się rozczula nad tym, że jesteśmy przyszłymi inżynierami i chce żebyśmy byli profesjonalistami. Nasza wiedza nie może być jakaś tam wyuczona z książek, tylko my musimy to czuć. Na gadaniu się kończy. Nie znam nikogo kto by był specjalistą od baz danych po tym przedmiocie. Wykłady w głównej mierze polegają na tym, że się przepisuje wszystko ze slajdów, które pamiętają czasy, kiedy "bramy Krakowa zapinano na guziki" (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;)). Jako ciekawostkę dodam, że owy pan używa jeszcze dyskietek, np. zadania na egzaminie przyniósł na dyskietce. Co do egzaminu to zdało go 37/110 osób, a też większość tych osób, które zdały, zdały go na 3. Wszystko przez to, że odpowiedzi muszą być w takiej formie, żeby się panu Błaszczykowi podobały. Ktoś tam się kłócił o ocenę to mu odpowiedział: "niby w pańskiej pracy nie ma błędów, ale mogłoby być więcej i inaczej". W związku z tym zachęcam do korzystania ze ściąg na tym egzaminie, przynajmniej będzie tak jak on chce. Polecam jeszcze przeczytać artykuł pana Błaszczyka: informatyka.us.edu.pl/bazy-danych-i-bezpieczenstwo-baz-danych oraz komentarz osoby, która ma podobne zdanie co ja.

    Podstawy techniki cyfrowej
    Trudny przedmiot, bez ściąg prawie nie do zdania.

    Dodam jeszcze słowo o języku angielskim. Pani, która go prowadzi w ogóle niczego nie uczy tylko wystawia oceny, bo na każde zajęcia coś trzeba przynieść, opowiedzieć itp. Każdego obowiązuje zestaw książek za ok. 100 zł, a to dlatego, że ta pani ma umowę z księgarzem, którego rekomenduje (daje zniżki na zakupy w tej księgarni). Do tego jest pamiętliwa. Niby z pozoru wydaje się być miła, ale jak ktoś jej się nie spodoba to będzie miał ciężko.


    Na tej uczelni nauczycie się przede wszystkim cwaniactwa, kombinowania i oszukiwania, wg mnie nie warto tracić tu czasu. Nikt nic nie wie. Kierunek informatyczny a przekazywanie informacji idzie topornie. Wydział nie ma forum internetowego, ani nawet sama uczelnia.

    Jest niby coś takiego jak ankiety, ale wiadomo jak to jest. Każą je wypełniać jeszcze przed zakończeniem semestru, więc każdy się boi, że jeśli słabo oceni daną osobę to ona da trudne pytania na egzaminie i będzie się mścić. Słyszałem, że np. pani od angielskiego powiedziała przed wypełnianiem ankiet, żeby te ankiety dobrze wypełniać, tzn. coś w stylu wiadomo jak macie oceniać, prawda? Później ktoś jakoś zażartował, a ona powiedziała też żartem, że najpierw ta grupa ocenia, a później ona. Ze wspomnianą już panią Domańską było tak, że ona tą ankietę zrobiła jakoś na początku semestru i do tego czasu sprawiała wrażenie miłej i sympatycznej osoby, a już po, jak ręką odjął powróciła do swojej prawdziwej postaci. Dużo też z nią było problemów w pierwszym semestrze, bo prowadziła zajęcia wyrównawcze z matematyki i bardzo się czepiała jak ktoś nie chodził, a słabo napisał pretest, a później się okazało, że te zajęcia nie były obowiązkowe, a ona kłamała, że są obowiązkowe i ogólnie dużo osób wprowadzało nas w ten błąd.

    Co do specjalności "Programista gier komputerowych", dostaje się na niego ok. 13 osób, ale zainteresowanie wbrew pozorom nie jest duże, bo dużo jest tam fizyki, a też doktor Kozak twierdzi, że na tej uczelni jest ta specjalność słabo prowadzona.

    Ktoś pisał, że na uczelnię się łatwo dostać. Co z tego, jeśli zostaje mniej niż połowa? O czymś to musi świadczyć.

    Sporo by można jeszcze pisać, ale myślę, że to na razie wystarczy.

    0
  • #27 01 Lip 2013 23:08
    rtlx
    Poziom 10  

    Powyższa wypowiedź świetnie uzupełnia moją. W większości się zgadzam - szczególnie w kwestii baz danych :D. Jednak bardzo proszę nie posądzać mnie o reklamowanie - po raz kolejny powtarzam, że są to moje odczucia/doświadczenia/obserwacje.

    To co napisał Kolega wyżej to w przeważającej większości prawda, potwierdza sie to co mówiłem, że na studiach trzeba mieć dużo szczęścia i trafić na odpowiednich ludzi (szczególnie prowadzących). Z tego co widzę, to Kolega trafił nie za ciekawie jeśli chodzi np. o metody numeryczne - stawiam, że u Pani dr Paszek. Wszyscy kręcą przy tym przedmiocie, bo on faktycznie jest trudny do zdania.


    Programowanie: jeśli ktoś nie ma do tego daru /nie może pojąć programowania tak ogólnie/ to na każdej uczelni miałby problem z tym przedmiotem. Egzamin faktycznie jest oceniany zbyt restrykcyjnie, ale w ostateczności większość przechodzi.

    Co do Wstępu do Informatyki, to jedynie zdanie o karze za niezdane egzaminy włożyłbym raczej między plotki studenckie, poza tym się zgadzam.

    Fizyka wszędzie wygląda nieciekawie - wierz mi, że u nas i tak jest najlepiej, bo trwa krótko i nie podchodzą jakby była nie wiadomo jak ważna.

    Grafika: tu miałem z innym prowadzącym, zaliczyłem bez żadnych problemów.

    Algebra: znów inny prowadzący.

    Języki programowania: wszystko się zgadza.

    Bazy danych: wszystko prawda, egzamin wręcz trzeba przepisywać ze ściągi, bo jak nie będzie napisane tak jak rzeczony Pan sobie wymyślił, to się egzaminu nie zaliczy.

    Podstawy techniki cyfrowej: No tu jest różnie, fakt, że generalnie ludzie mają problem z tym przedmiotem, dlatego pomyśl, co by było, gdyby poszli na AEI: tam tego typu przedmiot (ba, dużo gorszy) jest co semestr.

    Angielski: znowu, zależy kto się trafi.

    Programista gier: faktycznie, mało osób się dostaje, co do jakości, to się nie wypowiadam, ale wierzę Panu Kozakowi ;)



    Fajnie, że Kolega "nnnnnnnnn" poświęcił tyle czasu na tak dokładny opis przedmiotów i swoich doświadczeń/obserwacji. Teraz sami widzicie, ile zależy od szczęścia oraz ludzi na jakich się trafi - właśnie dlatego nie opisywałem przedmiotów tak dokładnie jak zrobił to Kolega wyżej, ale teraz dzięki Niemu macie studium przypadku ;) Ja miałem trochę łatwiej, bo trafłem na innych prowadzących. Na innych uczelniach są dokładnie te same problemy. Po przejściu przez dowolną z nich będziecie mogli napisać coś podobnego jak wyżej. A Wasz kolega z innej grupy już może napisać coś innego - bo np. trafił na ćwiczeniowca, który bez większych problemów dawał 5 na koniec, co pozwalało uniknąć trudnego egzaminu*. Tutaj to nie jest wszystko takie "sztywne" i po równi uczciwe jak w szkole średniej (mimo, iż tam też za uczciwie nie było).

    * dla niezorientowanych o co chodzi: na uczelni często jest tak, że Prowadzący zajęcia - czyli osoba odpowiadająca za przedmiot (ta co [z punktu widzenia studenta] prowadzi wykład i egzamin oraz wpisuje ocenę do indeksu) na początku semestru ustala, że jeśli ktoś uzyskał np. 4,5 i wyższą ocenę z ćwiczeń/laboratoriów, to jest zwolniona z egzaminu - czytaj: ocena z egzaminu = ocenie z ćwiczeń. Ćwiczenia w większości nie odbywają się z Prowadzącym, tylko np. z jego asystentem (ćwiczeniowcem). Także w ramach jednego przedmiotu ma się najczęściej do czynienia z dwiema osobami. Jeżeli teraz ćwiczeniowiec da na koniec te 4,5, to automatycznie jest się zwolnionym z egzaminu - a egzamin, jak można się domyśleć, nie raz jest dużo trudniejszy niż ćwiczenia. Dlatego warto przyłożyć się na ćwiczeniach/laboratoriach żeby później mieć spokój. Oczywiście może się trafić wredny ćwiczeniowiec, u którego jest ciężko zdobyć zaliczenie, a egzmin może być banalny - wtedy najczęściej traci się pierwszy termin egzaminu. To też nie jest jakaś niespotykana sytuacja.

    Cytat:
    Na tej uczelni nauczycie się przede wszystkim cwaniactwa, kombinowania i oszukiwania, wg mnie nie warto tracić tu czasu.

    Każda uczelnia tego uczy. Absolutnie się jednak nie zgadzam ze stwierdzeniem, że nie warto [tutaj] tracić czasu - na innej uczelni stracił byś 10x więcej czasu na takie kombinowanie czy trzymanie kciuków.

    Esencją tego co ja chciałem przekazać było to, że na tym Wydziale tego typu problemów jest zdecydowanie mniej niż na innych uczelniach i dużo mniej czasu traci się na omawiane kombinowanie. Jestem przekonany, że gdyby kolega "nnnnnnnnn" wczesniej studiował np. na Politechnice, to Jego wypowiedź miała by zupełnie inny wydźwięk. Ja osobiście cieszę się, że na tej uczelni tego typu problemy jak wyżej wymienione były dużo łatwiejsze do obejścia niż gdzie indziej (czytaj: nie trzeba było mieć aż tyle szczęścia). Naprawdę "nnnnnnnnn": ciesz się z tego co jest. Życzę Ci, abyś Ty i Twój rok nie musiał już użerać sie z tą starą wiedźmą z drugiego piętra - to dopiero jest masakra.

    Cytat:
    Ktoś pisał, że na uczelnię się łatwo dostać. Co z tego, jeśli zostaje mniej niż połowa? O czymś to musi świadczyć.

    Pewnie o tym samym, co na innych uczelniach ;) Powodów jest wiele, zależeć mogą wręcz od konkretnej jednostki.



    Tak, miałem się już nie odzywać, ale wartość powyższego posta jest bardzo wysoka, stąd też się ugiąłem.

    Pozdrawiam serdecznie,
    R.T.

    0
  • #28 02 Lip 2013 02:56
    Obywatel LutZek
    Poziom 13  

    nnnnnnnnn napisał:

    Podstawy techniki cyfrowej
    Trudny przedmiot, bez ściąg prawie nie do zdania.


    Studiuję na AEI. Nie ma przedmiotów nie do zdania, są tylko takie na które poświęciło się za mało czasu. (A akurat o tym jakim przedmiotem są podstawy techniki cyfrowej to my coś wiemy:). Szczególnie jeżeli ktoś je zdaje 3 lata :) )

    0
  • #29 04 Lip 2013 18:20
    r0tek
    Poziom 7  

    No to ten, dodatkowo chciałbym się spytać jak to jest z tymi dodatkowymi przedmiotami (na uś).
    Sam je sobie wybieram? Jest jakieś minimum/maximum? Są traktowane jakoś lżej czy na takim samym poziomie jak te obowiązkowe?

    0
  • #30 04 Lip 2013 21:26
    1011101
    Poziom 8  

    Obywatel LutZek napisał:
    Studiuję na AEI. Nie ma przedmiotów nie do zdania, są tylko takie na które poświęciło się za mało czasu.

    Pewnie tak jest. Pytanie tylko, czy tego czasu na uczenie się niepotrzebnych bzdur nie można by wykorzystać lepiej?

    0
  Szukaj w 5mln produktów