Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Koncepcja prostownika z transformatora od mikrofali - pytania

neo_dc 04 May 2013 19:14 7155 18
  • #1
    neo_dc
    Level 32  
    Witam wszystkich

    W związku ze zdobyciem sprawnego transformatora od mikrofalówki mam pytanie odnośnie koncepcji prostownika, a być może urządzenia wspomagającego rozruch.

    Najpierw pytanie odnośnie samego transformatora. Po podłączeniu do sieci i kilkunastu minutach rdzeń robi się lekko ciepły - może 30 stopni, więc uznałem, że nie ma sensu kombinować z przezwajaniem pierwotnego, które samo w sobie również nie robi się zbytnio ciepłe.

    Pytanie moje natomiast dotyczy zwór magnetycznych, które zachowałem, ponieważ naczytałem się wielu różnych opinii odnośnie ich zastosowania - od kompensacji pojemnościowego charakteru obciążenia magnetronu do "zmiękczania" charakterystyki transformatora. Nie chciałbym ich wyrzucać bez potrzeby, bo rdzeń i uzwojenia są polakierowane - szkoda niszczyć. Co radzicie - wyrzucać czy zostawić, i dlaczego ?



    Koncepcja prostownika, a w sumie dwie:

    - osobne uzwojenia ładowania ( ~10A ) oraz startera - "do pełna" okna, oba o napięciu 10V, co, szczególnie przy rozruchu, zapewniłoby bezpieczne napięcie nie powodujące uszkodzeń elektroniki.

    Plusy tego rozwiązania to niezależność oraz mniejsza awaryjność, duży minus to konieczność zastosowania dodatkowego przewodu do startu pojazdu (ewentualnie dodatkowego złącza).

    - jedno uzwojenie i prostownik sterowany (tyrystorowy ? szukam tutaj również rozwiązania) - zaleta to bardziej kompaktowa budowa oraz konieczność stosowania tylko jedengo kompletu przewodów, minus to chyba większa awaryjność elektroniki ?


    Prostownik ma być przeznaczony tylko do rozruchu samochodów osobowych, żadnych ciągników itp.

    Poradzicie coś ?
    pozdrawiam
  • Helpful post
    #2
    jacekko0
    Level 31  
    Rdzeń od mikrofalówki jest przewidziany do pracy przerywanej chwilowej, ładowanie to proces długotrwały więc sprawdź na dłuższym okresie pod obciążeniem. Do rozruchu się nada.
  • Helpful post
    #3
    12pawel
    Level 33  
    Osobne uzwojenie do ładowania bez sensu skoro i tak będzie miało 10V. Przy takim napięciu nie będzie dużego prądu ładowania więc nie ma sensu kombinować.
  • #4
    neo_dc
    Level 32  
    10*1,41 daje nam 14,1V, więc napięcie wydaje mi się odpowiednie do zwykłego akumulatora kwasowego ?
  • Helpful post
    #5
    12pawel
    Level 33  
    Napięcie oczywiśćie jest ok można podnieść ok 0.5-1V ale mi chodzi o to że nie ma sensu nawijać 2 uzwojeń na to samo napięcie.
  • #6
    neo_dc
    Level 32  
    Dlatego pytam, która koncepcja byłaby lepsza i dlaczego :)
  • Helpful post
    #8
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    O jakich zworach piszesz?
    Napięcia 10VAC (skuteczne) o wiele za niskie - i do rozruchu i do ładowania.
    Sprawdź ten transformator czy wytrzyma długotrwałą pracę.
    Dwa uzwojenia bez sensu - raczej jedno z odczepem dla ładowania, (niższe napięcie), wyższe napięcie do rozruchu. Tym bardziej że uzwojenie rozruchowe powinno być grube i wtedy nie zmieścisz obu uzwojeń.
    Jest ryzyko, że zmieniające się napięcie prostownika ( pod obciążeniem rozrusznikiem musisz mieć ok. 10V i aby to uzyskać to bez rozrusznika musi być ponad 15V) może uszkodzić elektronikę samochodu.
    Pozostaje problem sposobu regulacji prądu ładowania, który wiąże się z rozruchem.
    Najwygodniej byłoby chyba zastosować regulację tyrystorową na wtórnym, mostek tyrystorowo-diodowy sterowany, diody i tyrystory dużej mocy (200A?). Wtedy jedno grube uzwojenie ok. 18V, brak kombinacji na pierwotnym (regulacje, przełaczanie), jedne kable (krokodylki) wyjściowe. Dla ładowania regulujesz prąd, dla rozruchu dajesz "ile transformator może".
  • #9
    neo_dc
    Level 32  
    O zworach magnetycznych - są położone na uzwojeniu pierwotnym (kawałki blach zawinięte w papier).

    Koncepcja prostownika z transformatora od mikrofali - pytania

    Identycznie jak na tym rysunku.


    Nie bardzo chciałbym przekraczać tych 15V podczas rozruchu, ponieważ obawiam się o elektronikę w samochodach. Nie zależy mi na odpalaniu jakichś kompletnych wraków, ale samochodów, które zaniemogły w zimowy poranek, dopuszczam ładowanie kilka minut prądem właśnie około 10A a potem rozruch.
    Chyba, że możliwe jest wykonanie jakiegoś ogranicznika takiego napięcia.

    Co do tematu vodiczka - to on mnie trochę natchnął, ale tam autor nie przejmuje się aż tak napięciem - odpala ciągnik.
  • #10
    12pawel
    Level 33  
    Ja w swoim transformatorze wyrzuciłem te zwory by mieć więcej miejsca na uzwojenie wtórne. Tobie też radzę je wyrzucić z tego samego względu.
  • #11
    neo_dc
    Level 32  
    Dobrze, ale co spowodowało wyrzucenie ich oprócz zysku miejsca ? Wiem, marudzę, ale lubię wiedzieć dlaczego :)
  • #12
    vodiczka
    Level 43  
    neo_dc wrote:
    Nie zależy mi na odpalaniu jakichś kompletnych wraków, ale samochodów, które zaniemogły w zimowy poranek, dopuszczam ładowanie kilka minut prądem właśnie około 10A a potem rozruch.

    Takie, które zaniemogły wskutek spadku temperatury odpalisz bez prostownika rozruchowego, wystarczy kilkuminutowe podładowanie 10A. Właściwie podładowanie będzie niewielkie, około 2-3 Ah ale przy podładowaniu wzrośnie temperatura elektrolitu i o to chodzi.
  • Helpful post
    #13
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Te zwory osłabiają sprzężenie magnetyczne między pierwotnym a wtórnym zmiękczając charakterystykę transformatora - a Tobie zależy na jego sztywności.
    Bo ten transformator podczas rozruchu będzie pracował w przeciążeniu, więc na uzwojeniu wtórnym będzie spory spadek napięcia spowodowany dużym prądem i rezystancją wewnętrzną transformatora Rwe.
    A Rwe zależy od rezystancji uzwojeń i sprzężenia magnetycznego. Dlatego jak najgrubsze druty i wyrzuć zwory.
    Ale ten spadek napięcia oznacza, że w trybie rozruchu aby na rozruszniku było 10V to bez rozrusznika (a tak będzie po podłączeniu do akumulatora zanim włączysz rozrusznik i po jego wyłączeniu) będzie dużo więcej - ok. 18V. Oczywiście akumulator to ograniczy do ok. 15-16V - co dla niego nie będzie zdrowe, niemniej i dla elektroniki też.
  • #14
    neo_dc
    Level 32  
    Wiem vodiczka, ale skoro transformator jest, to niech jest i rozruch, małego "pyrtka" 6A już mam i czasem trzeba było dość długo czekać.
  • #15
    12pawel
    Level 33  
    Wyrzuciłem je tylko ze względu na miejsce dla uzwojenia wtórnego. Nie zauważam różnicy w pracy transformatora z nimi i bez nich. Tak mi kiedyś polecili koledzy na elektrodzie i tak zroiłem nie zagłębiając się zbytnio w temat.
  • #16
    neo_dc
    Level 32  
    trymer01 - dziękuję za wyjaśnienie, zwory wyrzucam :) Odnośnie tego napięcia - przeciez musi byc rozwiązanie, profesjonalne urzadzenia na pewno jakoś tę sprawę ogarniają :)
  • #17
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Profesjonalne prostowniki z rozruchem to przede wszystkim moc - transformator o odpowiedniej mocy i sztywny. Nie taki z mikrofali.
    Po drugie - maja one zwykle układ kontroli napięcia i prostowanie na tyrystorach, co umożliwia odpowiednie sterowanie napięciem wyjściowym.
  • #18
    partyzancik
    Level 20  
    vodiczka wrote:
    10V AC to zdecydowanie za mało, pamiętaj o spadku napięcia na diodach :|

    Dodano po 1 [minuty]:

    zobacz tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=12261771#12261771

    Tam to kolegę prawie zlinczowali (ale wiemy dzięki niemu jaki jest przelicznik liczby zwojów na napięcie na wtórnym ) więc nawiń ze 13V
    Wywal zwory , zdobądź jakiś płaskownik nawojowy (większy przekrój czynny i wypełnienie w porównaniu z linką jak w tamtym temacie) szacując przekrój jego na podstawie potrzebnej liczby zwojów , wymiarów okna w rdzeniu , różnych kombinacji wymiarów z przekroju i zapasu na karkas itp.
  • #19
    vodiczka
    Level 43  
    partyzancik wrote:
    Tam to kolegę prawie zlinczowali (ale wiemy dzięki niemu jaki jest przelicznik liczby zwojów na napięcie na wtórnym ) więc nawiń ze 13V

    Można nawet spróbować 12V ale nie mniej.