Witam.
Nie znam się na problemach z samochodami, jak coś jest nie tak to bracia mi pomagają.
Auto to Mercedes W124 300TE 24V 91rok, automatyczna skrzynia 5-biegowa. 220KM.
Ostatnio padł regulator napięcia i uwalił mi światła z przodu (krótkie i długie) pozycja tylko działała i przeciwmgielne.
Dodatkowo po paru km jazdy przestał działać ABS i ASR.
Regulator wymieniony, żarówki też, jednak mimo ze ABS i ASR się nie pali, to i tak oba nie działają, dodatkowo zapala się od czasu do czasu SRS (poduszka),
przez ten czas zaczął się problem z odpaleniem.
Na początku kręci ale nic z tego nie wynika, po kolejnych próbach już słychać że próbuje odpalić. Z biegiem czasu już ledwo startuje, ale przestanę kręcić chwile silnik pochodzi i zgaśnie, kolejne próby i już silnik ledwo chodzi, dodanie trochę gazu go gasi, a z czasem kiedy na wolnych obrotach już ma zgasnąć trochę gazu i dalej się trzyma. Po ok 5min męczenia już silnik chodzi na wolnych obrotach, na dodanie gazu tez już reaguje jednak słuchać ze czasami przerywa.
Podczas jazdy problem jest taki że przy hamowaniu a następnie rozpędzaniu (nie od 0) wcisnę gaz tak w połowie to rozpędza się jakbym go wcisnął naprawdę troszkę, czuć ze coś muli silnik (za dużo paliwa mu daje?) dzisiaj tez zauważyłem że jakby działało wszystko z opóźnieniem, tzn ja mu daje gaz do polowy on powoli się jakoś rozpędza i po pewnym czasie czuć że idzie tak jak ja chce.
Przy gazowaniu na luzie nie kopci.
Na zimnym trzeba się męczyć z odpaleniem, dzisiaj przed pracą się męczyłem z 5min, na ciepłym (auto po jeździe stało niecała godzinę) z 2-3 razy i odpalił. Po pracy (8h) znowu musiałem z 5min się męczyć zęby odjechać.
Paliwo leje tylko shell 95, nawet myślałem ze było już za mało, ale zatankowałem do pełna i to samo.
Może ktoś coś doradzić co warto sprawdzić, to podpowiem bratu.
Proszę natychmiast poprawić pisownię, użyj przycisku "pisownia", pamiętaj o wielkich literach oraz znakach interpunkcyjnych. Nie kasować wpisów moderacyjnych.
[Z]
Nie znam się na problemach z samochodami, jak coś jest nie tak to bracia mi pomagają.
Auto to Mercedes W124 300TE 24V 91rok, automatyczna skrzynia 5-biegowa. 220KM.
Ostatnio padł regulator napięcia i uwalił mi światła z przodu (krótkie i długie) pozycja tylko działała i przeciwmgielne.
Dodatkowo po paru km jazdy przestał działać ABS i ASR.
Regulator wymieniony, żarówki też, jednak mimo ze ABS i ASR się nie pali, to i tak oba nie działają, dodatkowo zapala się od czasu do czasu SRS (poduszka),
przez ten czas zaczął się problem z odpaleniem.
Na początku kręci ale nic z tego nie wynika, po kolejnych próbach już słychać że próbuje odpalić. Z biegiem czasu już ledwo startuje, ale przestanę kręcić chwile silnik pochodzi i zgaśnie, kolejne próby i już silnik ledwo chodzi, dodanie trochę gazu go gasi, a z czasem kiedy na wolnych obrotach już ma zgasnąć trochę gazu i dalej się trzyma. Po ok 5min męczenia już silnik chodzi na wolnych obrotach, na dodanie gazu tez już reaguje jednak słuchać ze czasami przerywa.
Podczas jazdy problem jest taki że przy hamowaniu a następnie rozpędzaniu (nie od 0) wcisnę gaz tak w połowie to rozpędza się jakbym go wcisnął naprawdę troszkę, czuć ze coś muli silnik (za dużo paliwa mu daje?) dzisiaj tez zauważyłem że jakby działało wszystko z opóźnieniem, tzn ja mu daje gaz do polowy on powoli się jakoś rozpędza i po pewnym czasie czuć że idzie tak jak ja chce.
Przy gazowaniu na luzie nie kopci.
Na zimnym trzeba się męczyć z odpaleniem, dzisiaj przed pracą się męczyłem z 5min, na ciepłym (auto po jeździe stało niecała godzinę) z 2-3 razy i odpalił. Po pracy (8h) znowu musiałem z 5min się męczyć zęby odjechać.
Paliwo leje tylko shell 95, nawet myślałem ze było już za mało, ale zatankowałem do pełna i to samo.
Może ktoś coś doradzić co warto sprawdzić, to podpowiem bratu.
Proszę natychmiast poprawić pisownię, użyj przycisku "pisownia", pamiętaj o wielkich literach oraz znakach interpunkcyjnych. Nie kasować wpisów moderacyjnych.
[Z]