Witam
Mój samochód
typ: Fiat Uno 1.0 Fire
rocznik: 2001
zasilanie benzyna + lpg 1 generacji
przebieg: 177000 km
Kable są na cewce zapłonowej (4 kable) taka jak na zdjęciu.
Auto na wtrysku 1 punktowym sterownik Bosch
Po próbie wymiany świec i pzrewodów WN zaczął strzelać z okolic obudowy filtra powietrza w trakcie dodawania gazu, najpierw na gazie potem i na benzynie.
Kable były Janmor są Magneti Marelli
Świece są NGK BCPR6E
Na początku zostały wymienione tylko przewody, a jedna świeca odkręcona i przykręcona z powrotem (zakupione złe świece). i wtedy się zaczęło strzelanie i przerywanie. Zaczęły się też pływające obroty na benzynie (na gazie pływały już wcześniej).
Świece w końcu wymienione ale problem został. DO tego zaczął połykać paliwo jak smok (benzynę) LPG bierze około 7-8 L/100km. Jeżdżę jak emeryt.
Próbowałem
1. powrotu do starych przewodów
2. resetu sterownika - odłączenie masy akumulatora na 15 min i 2 cykle włączenia wentylatora.
3.Mechanik stwierdził że w jednym cylindrze jest słabe ciśnienie 4 bary i tym wytłumaczył ten stan.
Niby ok ale nie wierzę w taki zbieg okoliczności wymiana świec i kabli i nagle cylinder mówi dość?
4. Z dodatkowych informacji mam problem z alternatorem - niby ładuje ale kontrolka się żarzy. Czasem przygasa jak dodam gazu. Jutro wymienię regulator napięcia ze szczotkotrzymaczem. Tylko nie wiem jakie to może mieć znaczenie dla problemu.
5. Dodam jeszcze że jak jadę na autostradzie i nie robię żadnych gwałtownych ruchów to wszystko jest ok.
6. Jak staruje zauważalny spadek mocy.
Mechanik powiedział, że uratuje mnie tylko remont silnika (szlif) a ja nie chcę wydawać 500 do 1500 zł.
Mój samochód
typ: Fiat Uno 1.0 Fire
rocznik: 2001
zasilanie benzyna + lpg 1 generacji
przebieg: 177000 km
Kable są na cewce zapłonowej (4 kable) taka jak na zdjęciu.
Auto na wtrysku 1 punktowym sterownik Bosch
Po próbie wymiany świec i pzrewodów WN zaczął strzelać z okolic obudowy filtra powietrza w trakcie dodawania gazu, najpierw na gazie potem i na benzynie.
Kable były Janmor są Magneti Marelli
Świece są NGK BCPR6E
Na początku zostały wymienione tylko przewody, a jedna świeca odkręcona i przykręcona z powrotem (zakupione złe świece). i wtedy się zaczęło strzelanie i przerywanie. Zaczęły się też pływające obroty na benzynie (na gazie pływały już wcześniej).
Świece w końcu wymienione ale problem został. DO tego zaczął połykać paliwo jak smok (benzynę) LPG bierze około 7-8 L/100km. Jeżdżę jak emeryt.
Próbowałem
1. powrotu do starych przewodów
2. resetu sterownika - odłączenie masy akumulatora na 15 min i 2 cykle włączenia wentylatora.
3.Mechanik stwierdził że w jednym cylindrze jest słabe ciśnienie 4 bary i tym wytłumaczył ten stan.
Niby ok ale nie wierzę w taki zbieg okoliczności wymiana świec i kabli i nagle cylinder mówi dość?
4. Z dodatkowych informacji mam problem z alternatorem - niby ładuje ale kontrolka się żarzy. Czasem przygasa jak dodam gazu. Jutro wymienię regulator napięcia ze szczotkotrzymaczem. Tylko nie wiem jakie to może mieć znaczenie dla problemu.
5. Dodam jeszcze że jak jadę na autostradzie i nie robię żadnych gwałtownych ruchów to wszystko jest ok.
6. Jak staruje zauważalny spadek mocy.
Mechanik powiedział, że uratuje mnie tylko remont silnika (szlif) a ja nie chcę wydawać 500 do 1500 zł.