Witam,
Ostatnio mam problem z samochodem. Zakupiłem go niedawno, ale problem pojawił się dopiero po 3 miesiącach. Mianowicie:
Samochód został umyty pierwszy raz zaraz po zimie. Na początku nic się nie działo, ale czasami podczas jazdy czuć było (przy przyspieszaniu) lekkie szarpnięcie. Tak jakby samochód na chwilę tracił moc i potem przyspieszał. Początkowo to zlekceważyłem do momentu kiedy był deszczowy dzień. Po przejechaniu kilku kilometrów obroty nagle zaczęły falować tak jak na biegu jałowym jak i podczas jazdy. Szarpało nim, nie szło dodać gazu, po zatrzymaniu obroty szalały aż w końcu samochód zgasł. Odczekałem chwilę i na nowo odpaliłem i wszystko było ok. jak ręką odjął. Tego samego dnia również jechałem samochodem i początkowo nic się nie działo aż tu nagle takie same objawy.
Początkowo myślałem, że to od wilgoci. Dzisiaj jednak sytuacja się powtórzyła. Po kilku kilometrach obroty znowu zaczęły szaleć. Np. na biegu jałowym zamiast około 900obr. miał 2000. Przy przyspieszaniu szarpał i rwał. Przejechałem tak 2 kilometry, i znowu jak ręką odjął. Do domu dojechałem już bez problemów.
dodam, że świece są zmienione,
Ostatnio mam problem z samochodem. Zakupiłem go niedawno, ale problem pojawił się dopiero po 3 miesiącach. Mianowicie:
Samochód został umyty pierwszy raz zaraz po zimie. Na początku nic się nie działo, ale czasami podczas jazdy czuć było (przy przyspieszaniu) lekkie szarpnięcie. Tak jakby samochód na chwilę tracił moc i potem przyspieszał. Początkowo to zlekceważyłem do momentu kiedy był deszczowy dzień. Po przejechaniu kilku kilometrów obroty nagle zaczęły falować tak jak na biegu jałowym jak i podczas jazdy. Szarpało nim, nie szło dodać gazu, po zatrzymaniu obroty szalały aż w końcu samochód zgasł. Odczekałem chwilę i na nowo odpaliłem i wszystko było ok. jak ręką odjął. Tego samego dnia również jechałem samochodem i początkowo nic się nie działo aż tu nagle takie same objawy.
Początkowo myślałem, że to od wilgoci. Dzisiaj jednak sytuacja się powtórzyła. Po kilku kilometrach obroty znowu zaczęły szaleć. Np. na biegu jałowym zamiast około 900obr. miał 2000. Przy przyspieszaniu szarpał i rwał. Przejechałem tak 2 kilometry, i znowu jak ręką odjął. Do domu dojechałem już bez problemów.
dodam, że świece są zmienione,