Witam serdecznie, oto mój problem:
jadąc na tempomacie ok 100km/h przy obciążeniu pod górę silnik zaczął mocno przerywać, zwolniłem przez 20 km jechałem ale max 2 tys obrotów, potem gasł i ciężko odpalał.
Po wizycie w ASO bo było po drodze problem nie ma połączenia z komputerem. Po prostu go nie odczytuje by zlokalizować błędy.
Objawy z strony silnika podobno wskazują na czujnik położenia wału, ale sprawdzono go miernikiem i działa. Świece nowe palec nowy, rozrząd robiony 5 tyś. km. temu. Jak postoi to odpala i jeździ aż do rozgrzania.
Gdy 1 raz zaczął przerywać było słychać dziwne pomrukiwanie gdzieś pod maska w okolicy kierownicy. Jakby od alarmu ale nie mam pojęcia czy i jak to się ma.
Błagam Was może ktoś podpowie bo ASO rozkłada ręce..
Pozdrawiam.
jadąc na tempomacie ok 100km/h przy obciążeniu pod górę silnik zaczął mocno przerywać, zwolniłem przez 20 km jechałem ale max 2 tys obrotów, potem gasł i ciężko odpalał.
Po wizycie w ASO bo było po drodze problem nie ma połączenia z komputerem. Po prostu go nie odczytuje by zlokalizować błędy.
Objawy z strony silnika podobno wskazują na czujnik położenia wału, ale sprawdzono go miernikiem i działa. Świece nowe palec nowy, rozrząd robiony 5 tyś. km. temu. Jak postoi to odpala i jeździ aż do rozgrzania.
Gdy 1 raz zaczął przerywać było słychać dziwne pomrukiwanie gdzieś pod maska w okolicy kierownicy. Jakby od alarmu ale nie mam pojęcia czy i jak to się ma.
Błagam Was może ktoś podpowie bo ASO rozkłada ręce..
Pozdrawiam.
Moderowany przez serwisantscani1:Poprawiłem pisownię. Zwracam uwagę aby pisać posty bezbłędnie. Zdania zaczynamy z wielkiej litery a kończymy kropką, używamy również znaków przestankowych.