Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa wzmacniacza mocy AB - sugestie.

09 Maj 2013 21:34 4845 20
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich. Zająłem się ostatnio budową wzmacniacza mocy własnego projektu, jednak jak się okazało nie jest to takie proste. Chociaż w symulatorach elektroniki wszystko śmiga ładnie, to w rzeczywistości napotykam problemy w których rozwiązaniu mam nadzieję mi pomożecie. Pierwszą sprawą jest fakt że wzmacniacz operacyjny ( środkowy stopień ) niemiłosiernie się grzeje i przepływają przez niego kilku krotnie większe prądy niż powinny ( w symulacji ok 35mA, w rzeczywistości 160mA ). Kolejnym problemem jest zatykanie się końcowej pary komplementarnej T5 i T6, tak że w rzeczywistości pracują tylko tranzystory T3 i T4. Utrapieniem jest też słyszenie w ,,tle '' częstotliwości sieciowej ( nadmieniam że użyłem filtrów o pojemności 4700u x2 ). Z góry dziękuję za pomoc.
  • Tektronix
  • Poziom 43  
    Pierwszy stopień jakiś dziwny - dwa równolegle, co to jest ten niżej, jakiś filtr?
    Pierwszy stopnień góra czy dół nie jest to układ o dobrych parametrach, ma duże zniekształcenia, brak stabilizacji punktu pracy, poza tym użycie dwóch rezystorów do polaryzacji bazy nic nie daje, jeśli emiter jest na masie.

    Drugi stopień to nie jest wzmacniacz operacyjny tylko wzmacniacz ze wspólną bazą poprzedzony wtórnikiem emiterowym, stopień wejściowy WO wykorzystuje ten sam układ zupełnie inaczej i osiąga zupełnie inne parametry.W stopniu wzmocnienia napięciowego bardzo często stosowany jest prosty układ OE taki jak zastosowałeś w pierwszym stopniu, nie pogarsza on parametrów, pod warunkiem że wzmocnienie jest duże i cały wzmacniacz jest objęty pętlą USZ.

    Rezystor 50Ω jest bez sensu, dlatego płynie tam tak duży prąd.

    Stopień wyjściowy ma kiepską polaryzację stałoprądową i nie wiadomo jaki będzie prąd spoczynkowy, T5 i T6 będą się załączać przy wyższych prądach.

    Każdy stopień twojego wzmacniacza zbudowany jest tak że zmiana napięcia zasilania przechodzi na wyjście, poza tym, nie ma globalnego sprężenia zwrotnego, dlatego jest przydźwięk.

    Układy które zastosowałeś pochodzą z jakiegoś podręcznika do podstaw elektroniki, projektowanie kompletnych wzmacniaczy to jest o jeden albo dwa stopnie "wtajemniczenia" wyżej. Poza tym nie da się zaprojektować wzmacniacza symulatorem, musisz znać się na elektronice wystarczająco dobrze, żeby ocenić wiarygodność wyników symulacji.

    W sieci znajdziesz książki Douglas'a Self'a - jeśli by cię interesowało jak się naprawdę projektuje wzmacniacze.
  • Poziom 9  
    Tranzystor T1 pracuje jako wzmacniacz OE i ma przenosić ze stałym wzmocnieniem ,,wszystkie'' częstotliwości, zaś T2 ma pracować jako wzmacniacz tonów niskich (22-100HZ) rezystorem nastawnym reguluję bass i to działa bez zarzutów ( testowałem na głośnikach komputerowych) . Czyli z tego co piszesz, rozumiem że jedynie końcówka mocy (T5,6,7,8) jest dobrze wykonana ? Należy poprawić wzmacniacz różnicowy (jak ?) i zastosować U.S.Z. ? Czy podanie sygnału wyjściowego na wejście przez szeregowo połączony rezystor 100k i kondensator 1u załatwi sprawę ? I wreszcie coś co mnie od dawna nurtuje, zawsze uważałem że w układzie WE , rezystor emitera i kondensator blokujący Ce sprawiają że zmniejsza się składowa stała polaryzacji tego tranzystora kosztem minimalnego spadku wzmocnienia, nie rozumiem czemu dzielnik bazy jest niepotrzebny, z tego co napisałeś... Fakt moja wiedza chyba nie jest jeszcze na tyle rozległa aby samemu zaprojektować wzmacniacz, dlatego prosiłbym o pomoc :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    PS. nie oznaczyłem na schemacie dwóch pierwszych tranzystorów, ale wiesz co mam na myśli...
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Tranzystor T1 pracuje jako wzmacniacz OE i ma przenosić ze stałym wzmocnieniem ,,wszystkie'' częstotliwości, zaś T2 ma pracować jako wzmacniacz tonów niskich (22-100HZ) rezystorem nastawnym reguluję bass i to działa bez zarzutów ( testowałem na głośnikach komputerowych) .
    głośniki komputerowe mają kiepską jakość więc nie jest to dobry test, ale możesz podłączyć wejście i wyjście do karty dźwiękowej i zbadać programem takim jak RMAA, pomierzyć zniekształcenia.
    Cytat:
    Czyli z tego co piszesz, rozumiem że jedynie końcówka mocy (T5,6,7,8) jest dobrze wykonana ?
    Nie jest dobrze wykonana, prąd spoczynkowy jest tu trudny do przewidzenia, więc nie można zagwarantować że będzie pracował w klasie AB.
    Cytat:

    Należy poprawić wzmacniacz różnicowy (jak ?)
    Trzeba zmienić prąd spoczynkowy.

    Cytat:
    i zastosować U.S.Z. ? Czy podanie sygnału wyjściowego na wejście przez szeregowo połączony rezystor 100k i kondensator 1u załatwi sprawę ?

    To nie takie proste.
    Cytat:

    I wreszcie coś co mnie od dawna nurtuje, zawsze uważałem że w układzie WE , rezystor emitera i kondensator blokujący Ce sprawiają że zmniejsza się składowa stała polaryzacji tego tranzystora kosztem minimalnego spadku wzmocnienia, nie rozumiem czemu dzielnik bazy jest niepotrzebny, z tego co napisałeś.

    Nie napisałem że niepotrzebny ale że w tym układzie nic nie daje (nie daje stabilizacji punktu pracy, jeśli brak rezystora emiterowego), jeśli w tym układzie po dobraniu elementów zmienisz tranzystor na tego samego typu, ale inny egzemplarz, możliwe że układ przestanie działać - dlatego jest to układ nie stosowany w praktyce.

    Cytat:
    .. Fakt moja wiedza chyba nie jest jeszcze na tyle rozległa aby samemu zaprojektować wzmacniacz, dlatego prosiłbym o pomoc Smile

    Zależy jaki masz cel, jeśli chcesz zbudować wzmacniacz skorzystaj z gotowego projektu, jeśli chcesz zaprojektować to weź się do pracy, tu trzeba wiedzieć więcej.
  • Tektronix
  • Poziom 9  
    Mógłbyś mi wyjaśnić kilka praktycznych rzeczy o U.S.Z. ? Wiem że istnieją cztery jego typy i wiem jak je zastosować ( teoretycznie ) , jednak w praktyce gubię się. A co do wzmacniacza to może faktycznie skorzystałbym z jakiegoś sprawdzonego projektu, mógłbym Cię prosić o jakiś schemat ideowy. Parametry to mniej więcej Uwe= 50mV(ok.) ; Uwy= 10V(ok.) ; Robc= 4(lub)8 O ; klasa AB i praca przy napięciu 28 - 33 V ( zastosowałem podwajacz napięcia z trafo 12 V, ale nie ma dużych tętnień bo dobrałem odpowiednie filtry).
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Mógłbyś mi wyjaśnić kilka praktycznych rzeczy o U.S.Z. ?
    Tego jest za dużo na dyskusję na forum, poza tym sam jeszcze się uczę, we współczesnych konstrukcjach prawie bez wyjątku stosuje się globalną pętlę sprzężenia zwrotnego która znacząco poprawia liniowość wzmacniacza i tłumienie tętnień zasilania, kluczowe znaczenie ma kompromis pomiędzy dużym wzmocnieniem w otwartej pętli a stabilnością wzmacniacza, poszczególne stopnie takiego wzmacniacza są sprzęgane stałoprądowo, co eliminuje problemy z przesunięciami fazy i stabilnością przy niskich częstotliwościach, no i elementów jest mniej ;) Nie widzę sensu przerabiania twojego wzmacniacza, lepiej zastosować jakąś klasyczną konstrukcję i ewentualnie przeliczyć .

    Cytat:
    A co do wzmacniacza to może faktycznie skorzystałbym z jakiegoś sprawdzonego projektu, mógłbym Cię prosić o jakiś schemat ideowy.
    Wzmacniacze które projektowałem nie były do audio, więc nie sypnę schematami z rękawa, ale na forum i w sieci jest ich sporo, trzeba poszukać.

    Popularne i względnie proste są trzystopniowe konstrukcje podobne do tego:
    Link
  • Poziom 9  
    Hmm... To pojedynczy stopień wzmacniający wystarczy aby podbić napięcie sygnału do odpowiedniego poziomu oraz zapewnić odpowiednią wydajność prądową dla końcówki mocy ? Ciekawy jestem jak działa ta końcówka bez stabilizacji temperaturowej na diodach ( bo owych nie widzę ) ;') Poza tym przeraża mnie napięcie pracy. Sam transformator, przy tej mocy, będzie kosztował ok 270 zł. Ale dzięki za propozycje.
    Cytat:
    Należy poprawić wzmacniacz różnicowy (jak ?)
    Trzeba zmienić prąd spoczynkowy.

    A co do tego wzmacniacza różnicowego i jego prądu spoczynkowego, to zastanawiam się czy jego zmniejszenie nie wpłynie na wydajność prądową układu, w sumie końcówka mocy potrzebuje pociągnąć sobie trochę sygnału i mam obawy czy napięcie między wzmacniaczem różnicowym a końcówką nie spadnie poniżej tych 10 V (sin) przy Uwe(max). A co do U.S.Z. , to przecież pierwszy stopień odwraca mi fazę o -180 stopni w kolejnych stopniach nie ma zmian, więc na wyjściu jest -180 względem wejścia, czy z samej definicji nie wystarczy podać część sygnału wyjściowego na wejście ? Czemu uważasz że nie jest to proste. Całość zabawy polega chyba na wyliczeniu jaka część sygnału powinna być w pętli U.S.Z. i trafić na wejście wzmacniacza. Tak aby właśnie uzyskać...
    Cytat:
    kompromis pomiędzy dużym wzmocnieniem w otwartej pętli a stabilnością wzmacniacza

    Jednej rzeczy nie rozumiem i mógłbym prosić Cię o wyjaśnienie
    Cytat:
    poszczególne stopnie takiego wzmacniacza są sprzęgane stałoprądowo, co eliminuje problemy z przesunięciami fazy i stabilnością przy niskich częstotliwościach, no i elementów jest mniej
    ;)

    Dodano po 52 [minuty]:

    Mógłbyś rzucić okiem ;p Może coś takiego sobie złożę. Nie łapię jaką rolę spełnia tu tranzystor Q1 .
    Budowa wzmacniacza mocy AB - sugestie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Albo na przykład ten wzmacniacz. Pomimo imponującej mocy, wydaje się być wyjątkowo prosto i przejrzyście wykonany ( jak dla mnie ). Na początku wzmacniacz różnicowy ze źródłem prądowym. Później ,,drivery'' końcówki mocy też na źródełkach i wreszcie sama końcówka.
    Budowa wzmacniacza mocy AB - sugestie.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Cytat:
    Hmm... To pojedynczy stopień wzmacniający wystarczy aby podbić napięcie sygnału do odpowiedniego poziomu oraz zapewnić odpowiednią wydajność prądową dla końcówki mocy ?
    Tak, jest jeszcze spory zapas wzmocnienia, aby pętla sprzężenia dobrze spełniała swoją funkcję.
    Cytat:
    Ciekawy jestem jak działa ta końcówka bez stabilizacji temperaturowej na diodach ( bo owych nie widzę ) ;')
    Jest tranzystor w układzie mnożnika Ube można sobie wyregulować czy ma się zachowywać jak dwie diody, czy np 2,5 diody.
    Cytat:
    Poza tym przeraża mnie napięcie pracy. Sam transformator, przy tej mocy, będzie kosztował ok 270 zł.
    Chciałem pokazać ten schemat jako typowe rozwiązanie konstrukcyjne wzmacniacza trzystopniowego
    Cytat:

    A co do tego wzmacniacza różnicowego i jego prądu spoczynkowego, to zastanawiam się czy jego zmniejszenie nie wpłynie na wydajność prądową układu, w sumie końcówka mocy potrzebuje pociągnąć sobie trochę sygnału i mam obawy czy napięcie między wzmacniaczem różnicowym a końcówką nie spadnie poniżej tych 10 V (sin) przy Uwe(max).
    Wzmacniacz 100W zadowala się prądem stopnia sterującego 5mA a u ciebie 160mA jest mało? Twój VAS (voltage-amplifier stage) ma znacznie poważniejszą wadę, mimo zasilania 30V nie da na wyjściu więcej niż 14V reszta pójdzie na straty, czyli obciążenie nie dostanie więcej niż 25% mocy jaka jest teoretycznie możliwa do uzyskania przy takim napięciu zasilania.

    Cytat:

    A co do U.S.Z. , to przecież pierwszy stopień odwraca mi fazę o -180 stopni w kolejnych stopniach nie ma zmian, więc na wyjściu jest -180 względem wejścia, czy z samej definicji nie wystarczy podać część sygnału wyjściowego na wejście ?
    Przy końcu pasma każdy stopień wprowadza większe przesunięcie fazy, łatwo osiągnąć punkt w którym cała pętla sprzężenia zwrotnego osiąga 360° i mamy generator.

    Cytat:
    Czemu uważasz że nie jest to proste. Całość zabawy polega chyba na wyliczeniu jaka część sygnału powinna być w pętli U.S.Z. i trafić na wejście wzmacniacza. Tak aby właśnie uzyskać...
    To akurat jest proste.


    Cytat:
    Jednej rzeczy nie rozumiem i mógłbym prosić Cię o wyjaśnienie
    Cytat:
    poszczególne stopnie takiego wzmacniacza są sprzęgane stałoprądowo, co eliminuje problemy z przesunięciami fazy i stabilnością przy niskich częstotliwościach, no i elementów jest mniej
    Sprzęgając trzy stopnie wzmacniacza filtrami górnoprzepustowymi może się zdarzyć że poza pasmem dadzą w sumie przesunięcie fazy o 180° i jeśli wzmocnienie będzie wystarczające układ się wzbudzi
  • Poziom 9  
    Dziękuję Ci za cierpliwe wyjaśnienia. ;) Jakbyś mógł mi tylko jeszcze wyjaśnić jaką rolę spełnia Q1 w pierwszym schemacie ( w moim poście ) . W sumie myślę że znajdę sobie jakąś sprawdzoną konstrukcję wzmacniacza ( coś jak holton 200, ale o mniejszej mocy ) i zabiorę się do pracy, jednak wcześniej spróbuję się jeszcze pobawić z tym moim nieszczęsnym wzmacniaczem, aby się czegoś w praktyce na przyszłość nauczyć. Jeśli zbudowany wzmacniacz będzie działał prawidłowo ( schemat znaleziony, bądź mój zmodyfikowany ) to postaram się go wysłać by pomóc innym w znalezieniu dobrej konstrukcji. Zatem tematu na razie nie zamykam :)
  • Specjalista elektronik
    Q1 w pierwszym układzie z #7 (chyba o ten chodzi) służy do utrzymywania właściwego napięcia między bazami - robi to samo, co dwie diody w układzie z #1, ale z możliwością regulacji.
    Ten pierwszy układ z #7 nie ma ujemnego sprzężenia zwrotnego, przez co ma spore zniekształcenia, zwłaszcza przy większym sygnale. Należałoby na wejściu dodać jeszcze jeden
    stopień wzmocnienia, choćby tranzystor ze sprzężeniem zwrotnym na emiter - coś takiego jest na drugim schemacie, aczkolwiek tam na wejściu jest para tranzystorów, i to sprzężenie
    idzie przez Q2, a nie bezpośrednio na emiter Q1 - dzięki temu nie ma przesunięcia napięcia na wyjściu o napięcie emiter-baza Q1. Ale w drugim układzie coś z tym pokręcono:
    to sprzężenie jest bardzo silne, bo idzie przez dzielnik R13=220R i R5=1k - w rezultacie wzmocnienie napięciowe jest 1.22, to "trochę" mało - należałoby dać R13 ze 20k, albo
    jeszcze lepiej: R5 dać 220R, R13 np. 4k7 (to zależy, jakie wzmocnienie napięciowe chcesz uzyskać, dla obu wersji wartości oporników będzie około 21).
  • Poziom 9  
    Witam. Temat odświeżam :D . Miałem długą przerwę, ale ostatnio zacząłem działać i wynikiem mojej pracy jest coś takiego. Okroiłem układ dość mocno i zostawiłem tylko najpotrzebniejsze podzespoły. Doedukowałem się też trochę przez ten czas. Wzmacniacz działa i ma tak duże wzmocnienie, że musiałem oddzielać poszczególne stopnie sporą rezystancją. Miałem problem ze wzbudzaniem, ale rozwiązałem go. Dobrałem też punkt pracy i prądy spoczynkowe, aby układ pracował w klasie AB. Problemem jaki napotkałem jest dziwne ,,trzeszczenie'' wzmacniacza jak w radioodbiorniku kiepskiej jakości, przy dużej mocy wyjściowej (powyżej 5 W ). Próbowałem wrzucać filtry i co prawda trzeszczenie zmalało, ale wysokie częstotliwości tak mi bardzo wytłumiło, że nie idzie muzyki słuchać :cry: .
    Średnie napięcie wyjściowe dla 1kHz = 8,2 V przy Uwe ~ 100mV ( jest tak głośno że nie jestem w stanie stwierdzić czy jest przesterowany, jednak chyba tak bo powyżej około 40 mV Uwe, Uwy coraz wolniej narasta ) Pobór prądu w spoczynku = 35 mA, pobór przy Uwe 100mV sin. 1kHz ~ 500mA. Podane wartości są szacunkowe, nie posiadam oscyloskopu. Tak więc proszę o radę w sprawie tego ,,trzeszczenia'' i ogólną weryfikację. Jestem pewien że mimo ,,działania'' wzmacniacza, jest jeszcze dużo do poprawy. Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    _jta_: Q1 w pierwszym układzie z #7 (chyba o ten chodzi) służy do utrzymywania właściwego napięcia między bazami - robi to samo, co dwie diody w układzie z #1, ale z możliwością regulacji.

    Q1 służy do stabilizacji termicznej prądu spoczynkowego tranzystorów mocy,musi być na radiatorach tych tranzystorów.
    Dodaj na +zasilania ,zaraz przy tranzystorze mocy kondensator 100nF/100v MKT.
    Masz zwarte wyjście,coś tam jest nie tak ,regulujesz wzmocnienie sprzężeniem zwrotnym ?. 470uF w emiterze 1 tranzystora jest zbyt dużą wartością,zobacz 47uF. 47nF w bazie tranzystora sterującego też,poeksperymentuj z 0.5-10nF.Gdyby wzbudzał się w basach ,daj w obwodzie zasilania za 220uF rezystor 0.1-1k.Rezystorem 16k.w bazie tranzystora sterującego wyregulujesz wzbudzenie w.cz.
  • Poziom 9  
    Hmm... co ciekawe wzbudzał się na początku gdy połączyłem pierwszy stopień z drugim bezpośrednio przez kondensator ( ogromna czułość ), gdy dodałem R16K, jest już ok, a wzmocnienia i tak zostało w nadmiarze. Potencjometrem P100K reguluję ujemne sprzężenie zwrotne, P50K prąd spoczynkowy końcówki mocy, natomiast za pomocą P460K ustawiam punkt pracy przedwzmacniacza. C46nF dodałem jako filtr przeciw wzbudzaniu w W.CZ., ale mi trochę wysokie tony przez to zjada. Napisałeś że rezystor zwarty między masę a zasilanie mógłby wyeliminować wzbudzanie, powiedz mi niby w jaki sposób ? Nie słyszałem nigdy o czymś takim.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A z tym zwartym wyjściem to masz rację, miało być tak:
  • Poziom 26  
    Raptor_Havx napisał:
    Napisałeś że rezystor zwarty między masę a zasilanie mógłby wyeliminować wzbudzanie, powiedz mi niby w jaki sposób ? Nie słyszałem nigdy o czymś takim.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A z tym zwartym wyjściem to masz rację, miało być tak:

    Rezystor w lini zasilania przed pierwszym stopniem wzmacniającym razem z kondensatorem filtruje tętnienia szczególnie występujące przy basach.Zapobiega to "brumieniu" .Sposób ze starej książki o wzmacniaczach akustycznych.
  • Poziom 9  
    Jestem właśnie ,,na warsztacie'' i kombinuję przy wzmaku. Filtr zaraz przy stopniu faktycznie pomógł. Brakowało mi też trochę basów, zmiana kondensatora wejściowego z 2,2u na 100u znacznie pomogła. Teraz to mi membrana w głośniku 10 W 4Ohm Saby nie wytrzymała i pękła :D . Sprawdzałem ile mogę wycisnąć max mocy z tego wzmaka, dałem mu na obciążenie rezystor mocy 5Ohm ( bo na głośniku Saby to bym ogłuchł ) i okazało się że przy napięciu wejściowym nie przekraczającym 100mV (muza z komy) na obciążeniu mam nie więcej niż 6,2 V sin. wartości skutecznej (RMS). Czyli 6,2V : 5Ohm = 1,24 A ; 6,2V * 1,24 A = 7,688 W (RMS) , dobrze piszę ? Odnoszę wrażenie, że przy 5 Watt'ach wzmacniacz jest już nieco przesterowany. Co zatem poradzicie ? Chciałbym wycisnąć przy 30 V, pojedynczego zasilania, jakieś 12W na kanał przy obciążeniu 4Ohm. Da radę ? Doradźcie. Wszelkie pomysły i rady na pewno pomogą również innym w budowie wzmacniacza tranzystorowego :D .

    Dodano po 7 [minuty]:

    A zapytam jeszcze, czy dołączenie dwóch rezystorów między emitery tranzystorów pary komplementarnej, o niedużej wartości ok 0,5Ohm, nie pomogło by w stabilizacji punktu pracy wzmacniacza ? Ten pierwszy stopień wzmacniający zamienię na wcześniej przygotowany przedwzmacniacz z regulacją bass'ów, do tego zastanawiam się też nad zabezpieczeniem w wypadku zwarcia wyjścia do masy, gdzieś w pewnej książce elektronicznej było omówione jak owe zabezpieczenie zrealizować... powinno być idealnie :) .

    Dodano po 4 [minuty]:

    A, i jeszcze jedno. Przy braku sygnału wejściowego, na wyjściu przy obciążeniu 4Ohm, mam około 11mV zakłóceń: tj. szum tranzystorów + częstotliwość sieciowa, ale w sumie to ledwo słyszalne. Powiedzcie czy te szumy mieszczą się w normie, a jeśli nie to w jaki sposób zminimalizować ich obecność.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    W celu zwiększenia mocy bez zwiększania napięcia zasilania zastosuj układ Darlingtona komplementarnego na wyjściu,ewentualnie po 2 równoległe tranzystory,zwiększ prąd spoczynkowy i skompensuj układ,zastosuj większy radiator.Zwiększ wydajność prądową zasilania.Ostatecznie mostek wyjściowy "H".

    Rezystory emiterowe ustabilizują punkt pracy stopnia wyjściowego,niech mają>2W.

    Napięcie niezrównoważenia mieści się w starej normie hi-fi.Aby zmniejszyć szumy stosuj rezystory metalizowane,kondensatory foliowe MKT,MKP,tranzystory wejściowe nisko szumne,nie zbliżaj punktów wejściowych układu do stopni wyjściowych.Zrób jeden punkt wspólny masy.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic475005.html
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedź. Dajesz fajne, krótkie rady na temat. Dobudowałem dzisiaj brata bliźniaka aby mieć stereo. Z rozbudowanego przedwzmacniacza różnicowego z regulacją bass'ów zrezygnowałem, zostając przy zwykłym WE. Zauważyłem że nie da się wykonać prostego korektora basów, wszak możemy jedynie, za pomocą filtrów, zmniejszać udział danych częstotliwości w spektrum sygnału akustycznego: np. ograniczam tony wysokie dla lepszego bassu. Dobry efekt uzyskałem używając kilku stopni wzmacniających z czego każdy posiada innego typu filtry, z regulacją dla określonej częstotliwości. W ten sposób mam przykładowo jeden stopień przenoszący wszystkie tony z ku= ok 100V\V , a inny przenosi jedynie niskie tony, jednak posiada wzmocnienie 400V\V i to jego udziałem reguluję bass'y. W ten sposób nie ograniczam tonów wysokich, a jedynie ,,dokładam'' basu do istniejącego już sygnału :D . Problem w tym że nie chce mi się składać drugiego preampa z regulacją; poza tym jestem pewien, że i tak działałby inaczej niż jego poprzednik.
  • Poziom 9  
    Nie wie ktoś dlaczego raz wyświetla mi zdjęcia z załącznika a raz nie ?
  • Specjalista elektronik
    BD137/138 przy takim napięciu zasilania nadają się tylko do głośnika 16R, do mniejszej impedancji za słabe. Przydatny byłby bootstrap w stopniu wyjściowym i ujemne sprzężenie zwrotne do stabilizacji punktu pracy i zmniejszenia zniekształceń... ale to już byłby zupełnie inny układ - może poszukaj schematu "Party-Hit"-a?
  • Poziom 43  
    Piszesz że nie masz oscyloskopu, a masz komputer z kartą dźwiękową z wejściem i wyjściem liniowym? Zwykły stary pecet może zastąpić ci generator funkcyjny, oscyloskop i miernik zniekształceń, trzeba tylko dodać dzielnik na wejściu, żeby duże napięcie z wyjścia wzmacniacza nie przesterowało lub nie uszkodziło wejścia karty.

    Przy budowie wzmacniaczy miernik zniekształceń bardzo się przydaje pozwala obiektywnie stwierdzić czy dany stopień wzmacniacza działa prawidłowo, czy nie przerejestrowuje, a każdej zmianie możesz sprawdzić, czy poprawiła, czy pogorszyła pracę wzmacniacza, przypuszczam że twój stopień wejściowy będzie miał THD rzędu kilku % (dużo) co łatwo możesz poprawić, zmniejszając wzmocnienie.