Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki samochód/silnik dla początkującego mechanika?

stadrom 11 Maj 2013 17:39 9381 54
  • #1 11 Maj 2013 17:39
    stadrom
    Poziom 8  

    Witam,
    Nie wiem czy dobry dział? Jeśli tak to proszę o przeniesienie.
    Mianowicie sprawa wygląda tak, że od zawsze pasjonowałem sie motoryzacją. Od najmłodszym lat był ten "pociąg" do samochodów. Intersowałem się tak jakby to ładnie ujać powierzchownie modelami, osiagami, informacjami itp. z mechaniką i majsterkowaniem nigdy nie miałem na poważnie do czynienia, opócz jakiś tam prozaicznych czynności jak np. wymiana chłodnicy w Fiacie Uno :)
    Właśnie skończyłem liceum, chciałem iść do technikum samochodowego, ale wiadomo co tam sie dzieje w ostatnich latach, dlatego dla lepszego poziomu wybrałem liceum. Chcę iśc na studia na jakis kierunek związany z motoryzacją i bedzie to chyba mechanika i budowa maszyn, bo nic innego w Polsce to nie znalazłem.

    I teraz przechodząć do głównej części tematu. Wiem, że na studiach sa rzeczy całkowicie teoretyczne i inzynier zajmuje sie projektowaniem oraz nikt nie uczy tam tego czego uczy sie w technikum samochodowym. Nie bede tez juz zawodowym mechanikiem w przyszłości. Jednak przed podjęciem nauki chciałbym kupić sobie jakis prosty samochod i przy pomocy ksiażek i literatury fachowej rozebrac go na części, poogolądać jak to wszystko wygląda i działa w praktyce, naprawić co sie bedzie dało, aby mieć jakies pojęcie jak samochód działa w praktyce, oraz dla własnej ciekawosci i satysfakcji, żeby w pozniejszym czasie z byle błachostką nie lecić do mechanika. Może ktoś uzna, ze porywam sie z motyką na słońce, ale naprawdę mam parcie na takie własnie grzebanie i odkrywanie tajemnic jakie skrywa samochód pod maską :)

    I teraz pytanie czy to ma być maluch, czy moze fiat uno 1.0 na mono-wtrysku (posiadam go w domu, jednak jest to jakis bardzo rzadki silnik CLIP, z tego powodu bardzo mało do niego części). Albo myslałem np nad astrą f, gdzie najpierw bym jakis czas sie na nim szkolił i uczył, a z czasem miał dla siebie ładnie zrobioną perełke?
    Jako, że jestem zielony w tych sprawch to doradzcie czy zaczynac od trywialnego malucha, czy wlasnie ta astra na gazniku? A może po odpowiedniej ilośc teorii dałbym radę już z jakimś mono wtryskiem? Nie wiem własnie jak sie za to zabrać aby poszło w miare sprawnie. Czy benzyna czy disel to dużo rożnica w konstrukcji?

    Wynajmę sobie garaż z kanałem i bede się bawił i uczył na blędach. Uswiadomcie mnie tylko z jakim kosztem mam sie liczyć, jeżeli chodzi o niezbędne narzędzia itp aby moc w pelni rozebrać silnik itp.
    Oraz ile wyniesie doprowadzenie do stanu "idealnego" takiego una albo astry.
    W przypadku malucha myślałem po wstępnym zapoznaniu sie z seryjnym silnikiem pobawić sie w swap, aby mieć jakąś frajde z jazdy, ale ponoc jak to napisał ktoś na innym forum jest to "grzebanie w gównie" ze zmianą skrzyni itp..

    Wiem, że to pewnie będą nie małe pieniądze, ale czego nie robi sie dla pasji.

    Pozdrawiam! I czekam na jakieś wskazówki.

  • #2 11 Maj 2013 18:16
    colin578
    Poziom 17  

    Witam, ja jestem w technikum samochodowym i w wakacje będę przerabiał malucha na cabrio. Polecam Ci malucha z tego powodu, że jest tani, części też są tanie, silnik prosty w budowie, gdy coś zepsujesz, zgubisz itp... to nie będzie większego problemu z dostaniem części. Poza tym piszesz, że jesteś początkujący więc nie ma dużego sensu kupno czegoś lepszego. Praktycznie każdy mechanik zaczyna od fiata 126p, później wchodzisz w głębszy etap wtajemniczenia. Silnik w uno jest bardzo podobny do tego z malucha z tym że dwa cylindry więcej i układ chłodzenia cieczą. A nawiasem mówiąc poziom nauczania zawodowego z technikum jest żałośnie niski - jeżeli chcesz się czegoś nauczyć to trzeba to robić na własną rękę.

  • #3 11 Maj 2013 18:16
    ladamaniac
    Poziom 37  

    Jeśli coś robi się z pasji, to nie pyta się na forum jaką się ma pasje. Z wizyt techników o profilu samochodowym we firmie (hamownia podwoziowa); na dwadzieścia osób z klasy jedna, dwie ma pojęcie, ma pytania itp. trzy cztery sprawiają wrażenie, że mają pojęcie, pozostałe nawet nie udają, że cieszą sie bo matma przepadła. Naprawdę po zawodówkach chłopaki mają z reguły dużo więcej pojęcia i praktyki. W Astrze nie widziałem gaźnika, kup jakieś auto na wielopunkcie i ucz się sam. Odnośnie postu kolegi wyżej, maluch jest fajny, ale mało rozwojowy, rozwiązania przestarzałe, sam uczyłem się na maluchu ale to było 15 lat temu. Maluch jest dla gościa, który ma konkretny cel, np kabrio, klasyk, klasyk sportowy (klatka i takie tam) czy swap.

  • #4 11 Maj 2013 18:26
    colin578
    Poziom 17  

    W zawodówce masz doczynienia z pracą 3 dni w tygodniu po 8 godzin, dużo więcej się nauczysz. Technikum Samochodowe 3 godź warsztatów, jeden dzień w tygodniu. Ja przez ten rok nauczyłem się (w szkole) tylko regulować światła w pandzie. na 25 osób 3-4 coś ogarniają, 2 próbują udawać, że się na czymś znają, a reszta zero zainteresowania tematem, przyszli bo pasuje im dojazd i wymagania jakie są, takie są. Co do samochodu to naprawdę polecam samochody starsze, do których części nie wyciskają ostatniej kropli z portfela i nie trzeba się za dużo nachodzić. Fiat 126p, Seicento, Cinquacento, panda, uno, ople kadet, renault 19, 21 itp...

    Jeżeli chodzi o narzędzia, to wiadomo porządne grzechotki z nasadkami, ściągacze młotki, klucze płaskie, oczkowe, szczypce itp... koszt zależy w dużym stopniu od skąplikowania silnika (wiadomo malucha rozbierzesz ok. 5-6 kluczami, a przy VW passacie sprawa wygląda inaczej) wydaje mi się, że na taką podstawę 400-500 zł spokojnie wystarczy i trochę posłuży. Ale wszystko wychodzi w pracy i narzędzia dokupuje się wraz z potrzebą.

  • #5 11 Maj 2013 18:53
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Zależy co cie kręci elektryka czy mechanika.

  • #6 11 Maj 2013 18:57
    colin578
    Poziom 17  

    Skoro kolega pisał o swapie, rozbieraniu silnika itp... To chyba bardziej kręci go mechanika. A swap w maluchu, nie zawsze kończy się wymianą skrzyni :)

  • #7 11 Maj 2013 18:57
    stadrom
    Poziom 8  

    Przecież nie pytam sie o pasje tylko o wskazówki od ludzi wtajemniczonych jak najlepiej zacząć zabawe w mechanika, aby miec jakies pojecie i ciagle sie rozwijać.

    No własnie tylko z tym samochodem to mam własnie wątpliwość czy rzucanie sie od razu na wielopunkt nie bedzie za trudne?
    Chciałbym znależć taki kompromis aby auto było w miare proste do ogarniecia i w późniejszym czasie dawało jakąś tam przyjemność użytkowania, posiadało wspomaganie itp. Jakie silniki polecanie. Jakie pojemnosci brać pod uwage?
    Uno użytkuje obecnie, jest juz bardzo skorodowane, to też w sumie nadaje sie tylko do pogrzebania w formie nauki.

    O maluchu też myślałem, że może przy okazji nauki przygotowałbym go sobie do startów w KJS-ach. Poczytałem, że silnik z punto 1.2 jest najlepszy i skrzynia ze skody rapid, tylko ze dużo z tym grzebania i rzezby, spawania itp. To w mojej sytuacji wgl odpada. Najpierw musze sie nauczyć mechanicznych spraw.

    Elektornika? To masz na myśli sprawy związane z diagnostyką w tych najnowszych modelach? To też moze byc ciekawe jednak, najpierw wolałbym sprawy mechaniczne, bo elektornika to juz całkowicie czarna magia :)

  • #8 11 Maj 2013 19:05
    ociz
    Moderator Samochody

    Stare Skody są tanie w częściach. Np taka Felicia z silnikiem 1,3 MPI już nie taka bardzo zacofana, a prosta, wszędzie łatwy dostęp, nie wymaga jakichś specjalistycznych narzędzi i w ogóle...

  • #9 11 Maj 2013 19:05
    colin578
    Poziom 17  

    Pojemność nie robi za dużej różnicy, wielopunkt istnieje duża możliwość, że go rozbierzesz na czynniki pierwsze i później będziesz szukał kogoś kto Ci to złoży.
    Felicjia i Favorit też są dobrym pomysłem :) polonez, 125p. Te auta już znikają z dróg, może warto zapobiec ich wymarciu :)

  • #10 11 Maj 2013 19:26
    stadrom
    Poziom 8  

    Skody są na wielopunkcie. To juz sam nie wiem jakie auto bedzie najodpowiedniejsze w moejj sytuacji, żeby nie nabywać nadmiaru niepotrzebnego sprzętu np komara, malucha (w celu rozpoczęcia od dwusuwów) tylko przycelować i jeden pojazdu, i go w pelni wykorzystać. Może jakis gaznikowy golf 1 lub 2?
    Duża jest różnica miedzy monowtryskiem a wielopunktem?

    Zamontowane już lpg nie bedzie żadną przeszkodą w zabawie z silnikiem?

  • #11 11 Maj 2013 19:35
    colin578
    Poziom 17  

    Maluch to czterosuw (!)

    wtrysk jednopunktowy (SPI - Single Point Injection, CPI - Central Port Injection) - jeden wtryskiwacz umieszczony w kolektorze dostarcza paliwo dla wszystkich cylindrów,
    wtrysk wielopunktowy (MPI - Multi Point Injection) - każdy cylinder ma osobny wtryskiwacz, umieszczony w kolektorze, przed zaworem dolotowym,

    Różnica jest duża, silniki SPI są prostsze w budowie.

    Wybacz kolego, ale na początku nie baw się w samodzielne instalacje LPG, mam kolegę który przez takie zabawy wysadził pół garażu, i jeszcze dostał mandat od straży pożarnej. Ale montaż teoretycznie wchodzi w grę.

  • #12 11 Maj 2013 19:40
    stadrom
    Poziom 8  

    Ok to jak narazie stawiałbym na Renalut 19 z jakims monowtryskiem i nauke tej skomplikowanej dla mnie technologi. Uważacie ze to w miare rozsądny pomysł?

  • #13 11 Maj 2013 19:47
    colin578
    Poziom 17  

    Renault 19 w wersji SPI to chyba

    Renault 19 Chamade 1.8 SPI 1992
    Renault 19 1.8 SPI 1992

    Na szybko patrząc w internecie dostępne za ~1000zł, części na szrotach sporo, ceny nie wygórowane. Jeśli to twoja pasja to dasz sobie z tym rade :)

    Jeszcze taki spontaniczny pomysł: Punto

  • #14 11 Maj 2013 20:09
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Z elektryką/ mechaniką jest tak że jak ktoś wam nie pokaże to ni hu.. nie pojmiecie.

  • #15 11 Maj 2013 20:20
    colin578
    Poziom 17  

    Oj kolego, w dzisiejszych czasach, gdy jest internet, wszystko jest prostsze, zresztą człowiek uczy się na błędach. Ja jak uczyłem się np. szpachlować samochody, i nałożyłem za dużo szpachli i blacharz kazał mi to szlifować praktycznie do zera, to od razu nauczyłem się ile należy nakładać, tak jest ze wszystkim, zanim nauczysz się naprawiać telewizory, to ukatrupisz kilka z nich.

  • #16 11 Maj 2013 21:39
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    colin578 napisał:
    Oj kolego, w dzisiejszych czasach, gdy jest internet, wszystko jest prostsze

    Jest ale postęp świata jest geometryczn ya pomoc tylko arytmetyczna.
    I neokidy, gimbusy nie maja na co liczyć.

  • #17 11 Maj 2013 21:42
    tzok
    Moderator Samochody

    colin578 napisał:
    Różnica jest duża, silniki SPI są prostsze w budowie.
    Taaa? Jaki związek ma układ zasilania ze skomplikowaniem budowy silnika? Weźmy na ten przykład FIATowski silnik FIRE, który to występował w wersji z gaźnikiem, SPI i MPI, jak i z zapłonem rozdzielaczowym jak i bezrozdzielaczowym. Różnica między gaźnikiem, a wtryskiem była w wieńcu magnetycznym (kole fonicznym) na kole zamachowym. Różnicy między SPI i równoległym MPI (full-group) mechanicznie nie ma żadnej, nawet sterownik może być ten sam... dopiero przy pełnej sekwencji potrzebny jest jeden dodatkowy czujnik - czujnik fazy (położenia wałka rozrządu). Oczywiście inna była też pompa paliwa - gaźnik: mechaniczna, SPI: elektryczna 1bar, MPI: elektryczna 3bar.
    Podobnie ma się sytuacja z silnikiem 1.3/1.4 z Golfa I/II/III - też cały przekrój układów zasilania - od gaźnika, przez SPI, po MPI, tylko zapłonu bezrozdzielaczowego się nie doczekał (z tego co kojarzę), a mechanicznie to ten sam silnik.

    LPG I/II generacji to żadna robota, część od wlewu po reduktor i tak musi zrobić fachowiec, sam możesz sobie co najwyżej założyć mikser i elektrykę. W IV generacji dochodzi zainstalowanie dysz w kolektorze dolotowym i wtryskiwaczy (zamiast miksera). Strojenie jest też bardziej złożone ale przynajmniej nie przerabiasz wtrysku na gaźnik (mikser to forma gaźnika). IV generację można założyć do każdego elektronicznego wtrysku - również do SPI, a jak się uprzeć to i do mechanicznego czy nawet do silnika zasilanego gaźnikiem.

  • #18 11 Maj 2013 21:42
    colin578
    Poziom 17  

    Wydaje mi się, że "neokidy i gimbusy" mają ciekawsze zajęcia niż to o czym się tu pisze. I Autor tego tematu pisze o czym innym, a tu tworzy się odrębny temat :/

    Tzok - źle się wyraziłem, dziękuje poprawienie mnie, przy okazji też się czegoś nowego dowiedziałem.

  • #19 11 Maj 2013 21:53
    stadrom
    Poziom 8  

    Widze każdy tworzy sobie jakies teorie i zaczynają sie odpowiedzi niezwiązane z tematem.

    A co powiecie o hondzie civic 1.3 na gaźniku? Chyba w miare popularny model.

  • #20 11 Maj 2013 22:00
    tzok
    Moderator Samochody

    Po co Ci ten gaźnik? Elektroniczny wtrysk jest o wiele prostszy w obsłudze, a gaźników już od dawna w samochodach osobowych się nie stosuje.

  • #21 11 Maj 2013 22:13
    stadrom
    Poziom 8  

    Uważasz, że osoba początkująca będzie w stanie pracować na SPI/MPI bez problemu? Już sam nie wiem co począc gdy każdy mówi co innego.
    Spotkałem sie już z opinią, że przed przerobienie najpierw silnika od komara cz MZ 250 nie ma co sie brać za malucha, o MPI nie mówiąc.
    To co będzie najlepsze w mojej sytuacji, i tym co opisałem powyżej, żeby nie gromadzić niepotrzebnie złomu, a wybrac cos przy pomocy czego "wejde" w ten świat motoryzacji.

  • #22 11 Maj 2013 22:16
    rooter75
    Poziom 16  

    stadrom napisał:
    A co powiecie o hondzie civic 1.3 na gaźniku? Chyba w miare popularny model.

    daruj sobie honde 1.3 na gaźniku, mega przekombinowany gaźnik tam jest, podciśnień chyba z 10 ;] gaźnikowca który to ogarnia znaleźć to jak 6 w totka trafić ;)
    jak chcesz się uczyć silnika na gaźniku koniecznie to weź malucha ale ja tu sensu żadnego nie widze.

  • #23 11 Maj 2013 22:21
    stadrom
    Poziom 8  

    Dobra to co radzicie? Może dobrym wyjściem bedzie jakies punto SPI i z literaturą powolne ogarnianie o co tam chodzi dokładnie.
    Tylko teraz mam pytanie bo punto 1 i punto 2 ma silniki SPI. Jak to bedzie z obsługą czy punto 2 jako nowszy model jest jakos bardziej skomplikowany albo cos?

  • #24 11 Maj 2013 23:53
    tzok
    Moderator Samochody

    Punto II ma silnik MPI na pełnej sekwencji... ale jak chcesz się zajmować mechaniką, to co Cię w ogóle system zasilania interesuje. W sumie im bardziej zaawansowany sterownik wtrysku tym się go łatwiej diagnozuje, tyle że potrzeba lepszego (i droższego sprzętu). Silnik jest ten sam i działa tak samo, nie ważne czy jest zasilany gaźnikiem czy wtryskiem. Wtrysk jest całkowicie bezobsługowy, niczego się w nim nie reguluje.

  • #25 12 Maj 2013 00:16
    stadrom
    Poziom 8  

    Widze, że ty specjalizujesz sie w elektronice i diagnostysce.
    Przypominajac o co tutaj wgl chodzi to ja po prostu przed kontynuacją nauki, w sumie jeszcze nie wiem na jakim dokładnie kierunku, ale cos związanego z samochodami i motoryzacją, chciałbym zapoznać sie dokładnie z działaniem samochodu od strony praktycznej, żeby potem ucząc sie jakiś skomplikowanych rzeczy o silnikach itp mieć jakieś praktyczne pojęcie z czym to się je itp.
    Dlatego szukam jakiegoś odpowidnigo autka dla siebie, ponieważ dopiero zaczynam z tym zabawe.
    Wiem, że kupując sobie Leon 1.9TDI nic w nim nie zrobie bo to nowa technologia itp do której potrzebne jest odpowiednie doświadczenie.
    Dlatego pytam na forum czy zacząć od malucha(gażnika) czy własnie monowtysku czy wielopunktu? Co będzie najlepszym wyjściem. Chodzi mi o to żeby auto ogolnie nie było naszpikowane elektronika o której nie mam jak narazie pojęcia ale w przyszłości też chciałbym poznać chociaż podstawy.

    To co byś mi doradził konkretnie, bo tam wypisujesz, że to sie niczym nie różni, a inni wypisują jeszcze inne rzeczy i powstał niezły chaos.

  • #26 12 Maj 2013 01:13
    tzok
    Moderator Samochody

    Prosty silnik z prostym osprzętem - FIRE 1.1 lub 1.2 - Seicento 1.1, Cinquecento Sporting, Punto I, Siena, ew. coś z benzynowym 1.4 od VW, np. Polo III/Golf III - bez różnicy czy SPI czy MPI.

  • #27 12 Maj 2013 10:00
    bandi21
    Poziom 29  

    stadrom ja mam dla ciebie całkiem inną propozycję.Po co kupować jakiekolwiek rzęchy i do tego narzędzia jak możesz na czas wakacji zatrudnić się w warsztacie jako uczeń choćby za darmo.Tam na przykład myjąc głowicę poznasz jej budowę,jednego dnia może to być ósemka od Fiata innego dwudziestka od Passata.W poniedziałek pomagasz przy wymianie sprzęgła z kołem dwumasowym a we wtorek poznajesz rozrząd w którym są dwa łańcuchy i do tego wałki połączone kołami zębatymi w BMW.Twój pomysł jest do niczego ponieważ wymaga kasy i sprzętu a nie gwarantuje poznania zagadnienia.

  • #28 12 Maj 2013 10:48
    766630
    Usunięty  
  • #29 12 Maj 2013 11:07
    tzok
    Moderator Samochody

    Jestem zwolennikiem bardziej zbilansowanej edukacji - oczywiście w ogólnym zarysie masz rację, ale mając trochę praktyki łatwiej pojąć teorię. To jak z nauką języka - ciężko się go nauczyć czytając wyłącznie podręczniki.

    Niestety współczesny świat poszedł w drugą skrajność i zmierza do ukształtowania bezmyślnego społeczeństwa, które wszelkie czynności wykonuje zgodnie z wyuczonymi procedurami, nie zastanawiając się w ogóle nad tym po co i dlaczego to robi. W elektromechanice jednak znowu pojawia się drugie dno - producenci zadbali o to by nie było innego wyjścia, bo oprogramowanie sterujące jest zamknięte i trzeba się trzymać procedur (np. kodowanie osprzętu w VW).

    georgesgr napisał:
    Przyklad na "pominiecie" tej zasady, to dzialanie kontrolek cisnienia oleju i ladowania we wspolczesnych samochodach. Powierzono rozwiazanie problemu "czystym" elektronikom i skutki sa znane. Altek nie laduje i kontrolka nie swieci, uruchomisz silnik bez oleju i kontrolka tez zgasnie.
    Akurat nie sądzę aby sterownie kontrolką ciśnienia oleju na podstawie temperatury i poboru prądu przez rozrusznik wymyślił "czysty elektronik".

  • #30 12 Maj 2013 11:43
    766630
    Usunięty  
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo