Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kosiarka Tecumseh 3,5 KM - Nie odpala na zimnym silniku

helmud7543 11 Maj 2013 18:58 8154 4
  • #1 11 Maj 2013 18:58
    helmud7543
    Poziom 42  

    Jestem bardzo początkujący w dziedzinie silników kosiarek więc proszę o wyrozumiałość.

    Miałem problem z kosiarką Tecumseh z silnikiem 3,5 KM. Nie mam dokumentacji tej kosiarki (kupiona używana) więc nie wiem konkretnie jaki to model (mogę zrobić zdjęcia jeśli trzeba).

    Pierwsza usterka:
    Zimny silnik odpalał normalnie (przelanie, pociągnięcie, ewentualnie dwa pociągnięcia i jest). Po odpaleniu pracowała prawidłowo ale po zgaszeniu gorącego silnika, jeśli przy rozruchu nie pociągnąłem linki odpowiednio mocno, to dalsze próby uruchomienia były problematyczne. Trzeba było (na gorącym silniku) kilka razy przelewać gaźnik i odpalać - z ryzykiem zalania świecy. Jak już zapalił to było oczywiście ok. - silnik pracował równo i radził sobie dobrze nawet z dużą trawą. Oddaliśmy do mechanika, żeby to poprawił i to był błąd bo teraz jest znacznie gorzej.

    Druga usterka - po "naprawie" pierwszej.
    Po przywiezieniu od niego (wcześniej powiedział "Nie chcę tego więcej widzieć" - takich mamy tu "specjalistów" niemal od wszystkiego) nie odpala w ogóle. A właściwie odpala ale wiąże się to z kilkudziesięciu minutowym (dosłownie) ciągnięciem sznurka. To znaczy - im gorętszy cylinder tym bardziej, tak jakby łapie, ale nie ma sił by utrzymać pracę. Na zimnym silniku brak jest jakichkolwiek oznak pracy. Po kilku minutach kręcenia cylinder robi się ciepły, kosiarka przy rozruchu robi kilka obrotów. Łapie dopiero jak cylinder rozgrzeję samym rozruchem tak, że nie da się ręki przytrzymać na żeberkach. Zaczyna pracować tak ledwo, ledwo i powoli się rozkręca. Na gorącym (całkiem rozgrzanym) pali nawet przy słabym pociągnięciu - od "strzała" i od razu wchodzi na obroty. Mocy nie straciła (radzi sobie spokojnie z naprawdę gęstą i wysoką trawą) ale pojawił się dodatkowy objaw - dymienie z takiego wężyka, który wystaje z silnika w pobliżu wydechu. Dym nasila się przy obciążeniu (np: wysoka trawa). Przelewanie gaźnika na zimnym silniku nie daje nic. Na gorącym - jeszcze bardziej utrudnia rozruch.
    Pytałem kilka osób zaznajomionych z tematem i ich diagnozy są następujące:
    1. "Mechanik" wyciągnął tłok, uszkodził pierścienie i dlatego "nie chce tego widzieć".
    2. Gaźnik nie miesza dobrze paliwa z powietrzem - dlatego łapie tylko na gorącym cylindrze.
    3. Zapłon jest za bardzo opóźniony.
    Możliwa dowolna kombinacja powyższych.
    Boję się oddawać to następnym "specjalistom" bo nie stać mnie na nową jeśli tę spartolą całkiem. Więc spytam:
    1. Czy na popękane pierścienie pomoże - chociaż odrobinę - coś takiego jak ceramizer? I czy w ogóle opisane objawy wskazują na uszkodzenie pierścieni? Oleju nie bierze więcej niż wcześniej (czyli odrobinę - jedna niewielka dolewka w sezonie) ale dymi z tego wężyka (nie wiem czy to nie jest czasem odpowietrzenie skrzyni korbowej).
    2. Czy jestem w stanie spróbować zdiagnozować gaźnik z Waszą pomocą, czy brak doświadczenia spowoduje że jeszcze bardziej go uszkodzę?
    3. Jak reguluje się zapłon w tej kosiarce?

    2 4
  • Pomocny post
    #2 11 Maj 2013 21:06
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 13 Maj 2013 16:17
    helmud7543
    Poziom 42  

    Świeca była zapaprana ale jej wyczyszczenie nic nie dało. Podmiana na inną też nic. Obie sprawdzane u kolegi i palą. Wlanie paliwa do zimnego cylindra też nic nie dało.

    1
  • Pomocny post
    #4 16 Maj 2013 20:36
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 17 Maj 2013 20:59
    helmud7543
    Poziom 42  

    O, to chyba nie dla mnie robota :-( Nawet nie wiem jak poznać czy się zawieszają (na oko działają - po zdjęciu świecy widać, że oba pracują).

    2