Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra CNG - Sonda Lambda

Darek.S 12 Maj 2013 00:14 6354 13
  • #1 12 Maj 2013 00:14
    Darek.S
    Poziom 31  

    Witam. W tym dziale piszę po raz pierwszy. Pięć lat temu sprowadziłem z Niemiec Autko zasilane CNG ( instalacja fabryczna). Silnik nieco stukał "ala" diesel od początku. Nawet wymieniłem popychacze ale to nic nie zmieniło. Mechanicy stwierdzili, ze są to sworznie korbowodowe i naprawa jest nieopłacalna więc trzeba jeździć do oporu i wymienić silnik. Tak tez się stało trzy tygodnie temu. Mam już założony nowy silnik niestety typowo benzynowy ( Z16XE) Oryginalny do gazu to Z16YNG niestety b. rzadki i trudno dostępny. Dowiedziałem się jednak, ze po przekładce osprzętu będzie to pracować ( ktoś już tak zrobił) Istotnie wszystko pracuje nic się nie tłucze moc i zużycie paliwa O.K. problem tylko taki, ze silnik dymi. Na starym silniku rura wydechowa była czysta teraz jest sadza. Zrobiłem analizę spalin:
    C0 zero zarówno gaz i benzyna. CO2 12,3 benzyna : 9,7 gaz. HC - 0 benzyna: - 33 Gaz :shock: Powinno być chyba odwrotnie. O2 - 4,3 benzyna: 3,78 gaz. Na koniec sonda lambda 1,23 benzyna i 1,3 gaz. Diagnosta stwierdził, że na normy 2004 sonda lambda ma być 1,03 max. Mam interfejs Elmscan5 i rzeczywiście odczyty z pamięci komputera pokazują, że sonda lambda to 1,3 a max to nieco mniej. Dwa lata temu wymieniałem druga sondę lambda ( tą za katalizatorem) ale wtedy miałem "check engine) Teraz nie mam i program obsługi interfejsu (PCMSCAN) tez błędów nie wskazuje. Martwi mnie to, ze sonda lambda 1,3 to za uboga mieszanka co skutkuje za wysoką temperaturą spalin ( szczególnie na gazie) zwłaszcza, że teraz głowica nie jest do tego fabrycznie przystosowana. Abstrahuję teraz od zużycia oleju bo to inna kwestia ( wygląda na to, że apetyt ma 0,5l/100kM sporo aczkolwiek Ople potrafią tak mieć. Chociaż zwiększony pobór oleju może mieć wpływ na odczyt sondy lambda. Drugi silnik jest z Anglii i rzekomo ma 130 kkM. Mam stary silnik i zastanawiam się nad jego remontem. Pełny remont to ponad 6 tys zł i to wgrę nie wchodzi. Odkręciłem miskę olejową w starym silniku i panewkę korbowodową na jednym cylindrze. Ten zdaje się O.K. Ale są jeszcze trzy...
    Wyraźnie na smoku widać grube opiłki i to w kolorze panewek ( chyba aluminium w każdym razie jasne - zawsze zdawało mi się , że panewki to mosiądz... ale mechanikiem nie jestem). Prośba o jakieś sugestie...Tu zdjęcie "dołu" starego silnika
    Opel Astra CNG - Sonda Lambda

    1 13
  • #2 12 Maj 2013 07:10
    robokop
    Moderator Samochody

    Darek.S napisał:

    Wyraźnie na smoku widać grube opiłki i to w kolorze panewek ( chyba aluminium w każdym razie jasne - zawsze zdawało mi się , że panewki to mosiądz...

    Panewki to stal, pokryta dwuwarstwowym kompozytem - opiłki wskazują że któraś się "skończyła".

    0
  • #3 12 Maj 2013 07:33
    Darek.S
    Poziom 31  

    To sprawę panewek mam wyjaśnioną. Pozostaje problem sondy lambda. Wczoraj byłem w zakładzie gdzie zmieniali mi silnik i chciałem by podłączyli komputer. Niestety nie mieli czasu. Dlatego zebrałem się i podłączyłem ten interfejs, który już dobre pół roku temu dostałem od znajomego. Podejrzewam, ze coś z sonda lambda jest nie tak. jeszcze na starym silniku ostatnio miałem niskie zużycie paliwa. Niby dobrze, ale zbyt uboga mieszanka to tez niedobrze. Sam silnik błędów nie pokazuje. Ale parametr sonda lambda zawyżony zarówno przy odczycie z komputera silnika jak i analizie spalin.

    0
  • #4 12 Maj 2013 09:38
    emeryt2
    Poziom 42  

    Przy dużym zużyciu oleju smarnego przez silnik, mogą być anomalie we wskazaniach sondy , tym samym sensacje w zużyciu paliwa.

    0
  • #5 12 Maj 2013 10:18
    Darek.S
    Poziom 31  

    emeryt2 napisał:
    Przy dużym zużyciu oleju smarnego przez silnik, mogą być anomalie we wskazaniach sondy , tym samym sensacje w zużyciu paliwa.

    tak właśnie sądziłem. Stary silnik zawożę do mechanika niech ocenią co padlo. Może remont aż tak drogi nie będzie. Wygląda na to, ze założyłem silnik, który także nadaje się do remontu. Pewnie pierścienie lub uszczelniacze zaworowe a pewnikiem jedno i drugie. prawdopodobnie doleję do oleju nieco motodoktorka chociaz mam z nim już niemiłe doświadczenia ( konkretnie z Motospec K2) De facto po zalaniu starego silnika tym specyfikiem silnik umarł po czterecP tygodniach. poprzednio pół roku jeździłem z motodoktorem Kleen Flo i stuki się wyciszyly. Tyle, że tego K2 wlałem cała puszkę. Najpierw zaczęły stukać popychacze ( po trzech tygodniach - akurat wtedy mocno sie ochłodziło) a po wylaniu oleju z K2 i zalaniu oplowskim z beczki padła panewka po tygodniu. Na Kleen flo jeżdziłem pol roku ( tez była cała puszka). Ale trudno jednoznacznie oceniać bo silnik i tak już miał wyrok

    0
  • #6 14 Maj 2013 09:02
    Darek.S
    Poziom 31  

    Mam jeszcze jedno pytanie. Po odpaleniu silnika po nocnym przestoju lampka kontrolna ciśnienia oleju gaśnie mi dopiero po sekundzie. W tym czasie obroty są nieco wyższe. Na starym silniku było identycznie. Stan taki trwał przez cały 5-letni okres i zrobiłem w tym czasie 90kkM. I nie obserwowałem by czas do zgaśnięcia kontrolki jakoś wydłużał się. Przy czym w ostatnim okresie przed agonią do czasu zgaśnięcia kontrolki tłukł się bardziej. Rok temu jak autko stało 10 dni to po odpaleniu kontrolka świeciła się dość długi czas a silnik tłukł się aż dostawał wibracji. Ale jak już wspomniałem miał już wyrok... Z tego co rozmawiałem to taki długi czas do zgaśnięcia lampki za normalny to nie jest. Rozumiem, ze jednoznacznej odpowiedzi nie dostanę ale po mojemu to odpowiedzialna za to będzie pompa oleju. Silni tak poza tym pracuje cicho i bardzo równo. Dynamikę też ma lepszą niż stary i żeby nie to, że bierze ciut oleju nie czepiałbym się wcale. Zresztą z tego co czytam to w tych silnikach graniczna "norma" to 0,7l/1000kM. Poprzednik brał 10-krotnie mniej.

    0
  • #7 14 Maj 2013 13:55
    bartek_j
    Poziom 35  

    Z16XE i Z16YNG mają inne głowice i inne wałki rozrządu..

    0
  • #8 14 Maj 2013 14:34
    Darek.S
    Poziom 31  

    Dlatego szukałem Z16YNG. Nawet był jeden ale po wypadku i z pękniętym blokiem
    https://picasaweb.google.com/1052986621143268...key=Gv1sRgCIuk8aTm85z9rwE#5867863478507849778
    Nawet miał b.mały przebieg, ale chyba bez sensu byłoby przekładać tłoki i wał do mojego bloku. Głowicę mam ze swojego zawsze mogę przełożyć. Na razie wleje setke kleen-flo pojeżdzę trochę, poobserwuje i zalewam Max-Live 10W40. Może pokuszę się jeszcze o test kompresji. Po wlaniu małej ilości oleju przez otwór na święcę jeśli kompresja poprawia się wiadomo, że pierścienie. Jeśli słabo się poprawia prowadnice zaworów. Tuż przed zgonem zrobiłem test kompresji w starym silniku i było O.K. I tak będzie to musiał zrobić mechanik. Ja bym chciał tylko wiedzieć co im zasugerować. Bo ci co przekładali silnik takich testów nie zrobili ( ale tez im tego nie sugerowałem). Na pytanie czemu nie zrobili odpowiedzieli, ze skoro silnik ładnie pracuje to nie widzieli potrzeby.

    Dodano po 54 [sekundy]:

    bartek_j napisał:
    Z16XE i Z16YNG mają inne głowice i inne wałki rozrządu..

    Cylindry też mają inne...

    0
  • #9 17 Maj 2013 00:28
    Darek.S
    Poziom 31  

    A co sądzicie o ceramizerach. Przeglądałem różne fora i opinii sporo. Poprzedni silnik próbowałem ratować Motor Life. Raczej nie zaszkodził, wydaje mi sieę, że spadło zużycie paliwa. Klen Flo raczej także nie zaszkodził ( ale luzów naturalnie skasować nie mógł jedynie zamortyzować "bicie"), czego nie można powiedzieć o Motor Spec. Stary silnik stukał od dawna więc wiedziałem, że ma wyrok. I tak zrobił 90kkM. Mechanizm zgonu starego silnika raczej rozumiem. Zalałem "miodkiem" K2 jak było ciepło. Ochłodziło się i zatkało mi popychacze hydrauliczne ( może nie tylko). Po wymianie oleju na GM z beczki ( najlepszy też nie jest) nie było amortyzacji na nadmiernych luzach i rozwaliło panewki lub/i swożnie tłokowe. Teraz jest trochę inaczej. Drugi silnik pracuje idealnie tylko "łyka olej" Szczególnie dymi przy ruszaniu. Po zalaniu dwoma setkami Kleen Flo jest nieco lepiej. Zdaję sobie sprawę, że są to doraźne środki i czeka mnie wymiana pierścieni w nowszym silniku ( lub remont starego, ale w rozsądnych granicach). Niemniej jednak nie chciałbym zaszkodzić. Póki jest ciepło to ten Kleen Flo w rozsądnej dawce zaszkodzić nie powinien. Pozdrawiam.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Szperając po sieci natknąłem się na ciekawy test olejów http://www.animegame.com/cars/Oil%20Tests.pdf
    Podobny jak nie identyczny test jest preparatu Militec ( jego następca jest własnie Motor Life)
    http://www.skuterowo.com/forums/topic/motor-life-militec-1-do-oleju-przekladni-testujemy

    0
  • #10 17 Maj 2013 23:08
    Darek.S
    Poziom 31  

    Przestrzegam przed motodoktorami :!: . Dzisiaj po nocnym postoju uruchamiam silnik i przez sekundę słyszę jakże znajome stukanie szklanek. Po południu ze znajomym wymieniłem olej na Mx Live. Po uruchomieniu od razu czuć różnicę ( a może to placebo :roll: ). Kontrolka oleju gaśnie szybciej silnik też jakby pracuje lepiej. Co do spalania oleju to za wcześnie na wypowiedzi. Stary olej natomiast nie nadaje się nawet na dolewki taki jest brudny. Być może poprzedni właściciel rzadko go zmieniał tylko dolewał ( skoro np. miał w planie wkrótce zezłomować auto). To tez mógł byś powód jakichś anomalii ( tzn syf w silniku...). Mając auto na podnośniku wyszło, że moje autko to w najbliższym czasie niezła skarbonka. Tłumik zawieszenie przednie łożyska i skrzynia... Wskazania analizy spalin i sondy lambda też mogą być niewiarygodne skoro mam przedmuchy na wydechu. Na razie skuszę się chyba na ten ceramizer. Jeśli nie pomoże nie powinien zaszkodzić (czego już nie mogę powiedzieć o motodoktorze nawet w mniejszej dawce). www.ceramizer.pl

    0
  • #11 18 Maj 2013 11:07
    robokop
    Moderator Samochody

    Panowie, z tymi "motodoktorami", "ceramizerami" itp. wynalazkami, to był kiedyś gdzieś artykuł analizujący działanie tego. Wynikało z niego niezbicie, że te substancje wpuszczone w olej przyczyniają się do jeszcze szybszego zgonu silnika. Raz że rozpuszczają wszelkie laki, szlamy i osady powodując ich ponowne dostanie się do obiegu i części trących silnika, olej działa wtedy jak pasta ścierna, dodatki zwiększające lepkość i gęstość oleju pogarszają jego przewodnictwo cieplne - czyli zdolność odprowadzania ciepła z węzłów tarcia. Starzy mechanicy i handlarze mówili, że tego dolewa się bezpośrednio przed bramą placu giełdy, a potem niech się martwi kto inny. Stare "cierpy" stukające silniki traktowali inaczej - benzyniaki były zalewane olejem "superol"- wyciszał je skutecznie.

    0
  • #12 18 Maj 2013 13:07
    emeryt2
    Poziom 42  

    Dawno , dawno temu , do skrzyni biegów i mostu tylnego wsypywane drobne trociny dębowe - cichutkie były jak makiem zasiał!!!

    Dlatego wszelkiego rodzaje "wynalazki" usprawniające zużyty silnik , to dobre na 500 km!

    0
  • #13 18 Maj 2013 14:40
    Darek.S
    Poziom 31  

    robokop napisał:
    Starzy mechanicy i handlarze mówili, że tego dolewa się bezpośrednio przed bramą placu giełdy, a potem niech się martwi kto inny. Stare "cierpy" stukające silniki traktowali inaczej - benzyniaki były zalewane olejem "superol"- wyciszał je skutecznie.

    No własnie czemu my Polacy koniecznie chcemy w*****ć drugiego i jeszcze się tym chlubimy. Inne narody chyba tego aż tym stopniu nie mają. Wracając do mojego silnika ceramizera to kupiłem dawkę i zamierzam zastosować. Wyraźnie piszą, że nie pomoże przy znacznych mechanicznych uszkodzeniach ( np pękniety pierścień lub wyrobione prowadnice zaworów) Ale tez wyraźnie pisza, ze nie jest to motodoktor i nie zagęszcza oleju więc nie powinien zaszkodzić. Nie wiadomo na jakim oleju jeżdził poprzednik. Może na mineralnym. A nie powinno sie zmieniać oleju na wyższy właśnie ze względu na te wypłukiwane nagary. Dlatego uważam , że dobrze sie stało, ze w pore wymieniłem ten zaledwie tysiąc kilometrowy olej bo wyczyściłem silnik. Pożyjemy zobaczymy. Zawsze mam stary i możliwość jego remontu a póki co jeżdzę. Przez najbliższy czas czeka mnie jazda do 2000obr/min bo taki jest warunek poprawnego wytworzenia sie warstwy. Że ryzykuje wiem, ale robie to za swoje a nie cudze. pozdrawiam.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Taka mała lekcja ecodriving-u :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    I jeszcze jedna dygresja padła nazwa handlarze. Zawsze kojarzyło mi się to negatywnie. Powinno się mówić sprzedawca. Ale jasnym jest , ze to nie to samo . Sprzedawca sprzedaje handlarz oszukuje.

    0
  • #14 18 Maj 2013 14:55
    emeryt2
    Poziom 42  

    Zaczęło się od sondy lambda , a kończy na teoretycznych rozważaniach nie naukowych!
    Chyba wypadałoby zamknąć ten temat , gdyż szkoda pamięci servera na moje i innych wspominki.

    0