Witam.
Mam problem z Audi a4 b5 2001r. silnik AJM 115KM.
Tydzień temu, jechałem autostradą tak około 1h z prędkością około 160.
Na przystanku zorientowałem się, że gdy kręcę kierownicą okropnie piszczy pod maska, aż taki świergot dający mocno po uszach.
1. Sprawdziłem płyn wspomagania był na max.
2. Po powrocie do domu wypłukałem układ wspomagania, zielonym mineralnym, i gdy odzyskał ładny kolor, zalałem na nowo.
Efekt taki, że raz piszczy, raz nie piszczy. Czasem piszczy od razu na zimnym, czasem dopiero gdy sinik osiągnie temp. 60st. Raz piszczy gdy jadę i skręcam na krzyżówce, a nie piszczy przy maksymalnym obciążeniu - gdy kręcę na postoju lub gdy dobiję kierownicą do końca i trzymam (cisza).
Niestety trudno zlokalizować skąd to słychać.
Jak już zaczyna piszczeć to wydaje się że z okolicy pompy wspomagania (ale może się sugeruję, że to przy ruchu kierownicy).
Pasek ładny, nie trzęsie nim, nie ma luzu, automatyczny napinacz wymieniany razem z rozrządem 40tyś. temu.
Zaczęło to się dziać dopiero po tej (ostrzejszej)jeździe na autostradzie.
Co powinienem sprawdzić, ewentualnie co może być przyczyną?
Z góry dziękuję za sugestie.
Mam problem z Audi a4 b5 2001r. silnik AJM 115KM.
Tydzień temu, jechałem autostradą tak około 1h z prędkością około 160.
Na przystanku zorientowałem się, że gdy kręcę kierownicą okropnie piszczy pod maska, aż taki świergot dający mocno po uszach.
1. Sprawdziłem płyn wspomagania był na max.
2. Po powrocie do domu wypłukałem układ wspomagania, zielonym mineralnym, i gdy odzyskał ładny kolor, zalałem na nowo.
Efekt taki, że raz piszczy, raz nie piszczy. Czasem piszczy od razu na zimnym, czasem dopiero gdy sinik osiągnie temp. 60st. Raz piszczy gdy jadę i skręcam na krzyżówce, a nie piszczy przy maksymalnym obciążeniu - gdy kręcę na postoju lub gdy dobiję kierownicą do końca i trzymam (cisza).
Niestety trudno zlokalizować skąd to słychać.
Jak już zaczyna piszczeć to wydaje się że z okolicy pompy wspomagania (ale może się sugeruję, że to przy ruchu kierownicy).
Pasek ładny, nie trzęsie nim, nie ma luzu, automatyczny napinacz wymieniany razem z rozrządem 40tyś. temu.
Zaczęło to się dziać dopiero po tej (ostrzejszej)jeździe na autostradzie.
Co powinienem sprawdzić, ewentualnie co może być przyczyną?
Z góry dziękuję za sugestie.