Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ulica generująca energię elektryczną w Lizbonie

imarek 13 Maj 2013 15:50 8205 31
  • Ulica generująca energię elektryczną w LizboniePortugalczycy na różne sposoby starają się walczyć z kryzysem. Czy budowa ulicy z wykładziną przetwarzającą nacisk kół pojazdów na energię elektryczną to dobry sposób? Można by polemizować, nie mniej jednak od strony technicznej projekt wygląda dość interesująco. Po zakończeniu testów projektodawcy liczą na uruchomienie sprzedaży.

    Źródło:
    http://www.elektroinzynieria.pl/wiadomosci-i-komunikaty/lizbona-ulica-generujaca-energie-elektryczna-63965-10?refo=eb&refa=hel44

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    imarek
    Poziom 11  
    Offline 
    Specjalizuje się w: obróbka przewodów i technika połączeń zaciskanych
    imarek napisał 78 postów o ocenie 39, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Wrocław. Jest z nami od 2009 roku.
  • #2
    mikstu2
    Poziom 27  
    Moim zdaniem można by to zrobić dużo prościej, wykorzystując np. drzwi obrotowe z podłączoną do nich prądnicą :D
  • #3
    CMS
    Administator HydePark
    mikstu2 napisał:
    Moim zdaniem można by to zrobić dużo prościej, wykorzystując np. drzwi obrotowe z podłączoną do nich prądnicą :D


    To bardzo oryginalny pomysł. Wydaje mi się, że może być nie głupi, a może nawet jest genialny.

    Pozdrawiam.
    CMS
  • #4
    mikstu2
    Poziom 27  
    W związku z tym tematem przypomniała mi się taka anegddota związana chyba z Thomasem Alva Edisonem:
    "Odwiedzający go jeden z gości stwierdził:
    - Pana furtka otwiera się bardzo ciężko. Nie wstyd panu?. Taki wynalazca jak pan powinien coś z tym zrobić.
    Na co on odpowiedział:
    - Nie będę z tym nic robił, bo każdy odwiedzający mnie pompuje w ten sposób 5 litrów wody do mojego zbiornika"
  • #5
    adam1987
    Poziom 18  
    Pomysł tych Portugalczyków jest oczywiście idiotyczny - chyba że to nowa technika poboru podatków lub opłat proporcjonalnych do masy pojazdu - ale jest to mało ekologiczne rozwiązanie, unia może im nie pozwolić :P

    Analogicznie można by zrobić takie schody, które by się uginały i wytwarzały prąd. Chętnie bym takie zobaczył w parlamencie i wszystkich ministerstwach ;-)

    Swoją drogą, zawsze się zastanawiam, czy ruchome schody w przeciwnych kierunkach są ze sobą jakoś sprzężone żeby nie marnowały tyle energii :)
  • #6
    markoz7874
    Poziom 31  
    Takie rozwiązanie nie jest do końca głupie. Wszytko zależy gdzie się je umieści.
    Np. progi zwalniające, strome zjazdy, miejsca gdzie trzeba wytracać prędkość.
    W innych miejscach to jedynie okradanie kierowców i zanieczyszczanie środowiska(bardzo mało ekonomiczna forma zamiany energii ze spalania paliwa samochodów na energię elektryczną).
  • #8
    szulat
    Poziom 23  
    imarek napisał:
    Pomysł chyba nie jest tak głupi jak sądzą niektórzy, ponieważ został w Europie dostrzeżony i doceniony

    to raczej dodatkowe potwierdzenie że jest głupi
    zderzak łągiewki też został doceniony :D
  • #9
    imarek
    Poziom 11  
    szulat napisał:
    imarek napisał:
    Pomysł chyba nie jest tak głupi jak sądzą niektórzy, ponieważ został w Europie dostrzeżony i doceniony

    to raczej dodatkowe potwierdzenie że jest głupi
    zderzak łągiewki też został doceniony :D

    O ile mi wiadomo, projekt nie jest jeszcze zamknięty więc nie przesądzałbym o jego losie. Dyskredytować osiągnięcia rodaków lub chociażby ich wysiłki - to typowe i takie "polskie" ...
  • #10
    ADI-mistrzu
    Poziom 30  
    Tu nie chodzi o dyskredytowanie, po prostu trzeba patrzeć realnie.
    Zderzak może i działa rozciągając w czasie moment przekazania energii, ale tylko przy niewielkich prędkościach.

    Co do tego że unia to doceniała... doceniła także iPod'y i stwierdziła ze teraz każdy musi to mieć bo nie da się żyć bez tego... ufundowane ze środków publicznych.

    Tak więc jest to bez sensu, więcej korzyści by było już chyba z montowania turbin na dachach aby zmieniały deszczówkę w energię...
  • #12
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Gdyby bracia Wright budowali swoje konstrukcje w Unii Europejskiej, zostaliby zgnębieni przepisami, podatkami, homologacjami i zastraszeni przez sprzedajne szmaty z Greenpeace, zanim oderwaliby od ziemi choćby latawiec.


    W Holandii trwa dyskusja na temat legalizacji praktyk pedofilskich - czy to znaczy, że molestowanie dzieci jest w porządku, bo w Europie ma szanse się przyjąć i zdobyć uznanie?
  • #13
    markoz7874
    Poziom 31  
    koczis_ws napisał:

    Z ust mi to wyjąłeś. Niektórym się wydaje, że wystarczy ruch (np. obracanie się prądnicy i już mamy prąd), ale to wszystko wymaga energii.
    Lepiej wykorzystać energię traconą , np. energię hałasu łapać w ekranach akustycznych i przetwarzać na prąd.

    Dlatego, tak jak już wcześniej wspomniałem, można odzyskiwań energię na stromych zjazdach, traconą na hamowanie. (przynajmniej do czasu wprowadzenia samochodów z odzyskiwaniem energii hamowania)
  • #14
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #15
    japko1024
    Poziom 17  
    W przypadku samochodów to mogłoby powodować straty energii, ale myślę, że jeśli po chodniku poruszaliby się tylko piesi, to już nie. Jak samochód jedzie, a płytka jest wypukła, to musi na nią wjechać, a jeśli jest płaska, to musi wjechać na dalszą jezdnię, i w obu przypadkach traci energię (musi zwiększyć swoją energię potencjalną i nie może jej odzyskać). Jednak w przypadku pieszych często sprężyste podłoże dobrze wpływa na ich bezpieczeństwo (np. mniejsze obrażenia przy przewróceniu się). Nie wiem, czy jednak tracą oni więcej energii niż na sztywnym podłożu, ale wydaje mi się, że nie, ponieważ opuszczając stopę nie wykonujemy pracy, zaś przy podnoszeniu nie będą występować dodatkowe opory.
  • #16
    kult5
    Poziom 21  
    japko1024 napisał:
    Nie wiem, czy jednak tracą oni więcej energii niż na sztywnym podłożu, ale wydaje mi się, że nie, ponieważ opuszczając stopę nie wykonujemy pracy, zaś przy podnoszeniu nie będą występować dodatkowe opory


    Jeśli mamy miękkie podłoże to opuszczona stopa ląduje wyżej od stopy na której oparty jest ciężar. Czyli otrzymujemy efekt schodów. Należy wykonać wtedy pracę w celu zwiekszenia naszej energi potencjalnej, po czym materiał ugina sie pod naszą przednią stopą i część tej energii przetwarza na energie elektryczną. Nasza energia potencjalna wraca do poprzedniego poziomu, portugalscy naukowcy się cieszą a my idziemy coś przekąsić bo się bardziej zmęczyliśmy niż zwykle.

    maxi128 napisał:
    szczegolnie gdy zjezdzamy z wzniesienia do wioski i trzeba wytracac energie bo tu jest 50km/h ;]
    M.


    A co jeśli obiekt porusza się już 40km/h i nie lubi mieszkańców owej wioski i nie chce ich sponsorować swoim paliwem.
    Ewentualnie ktoś ma auto hybrydowe i hamując odzyskuje energię i również mu nie w smak zwiększone zużycie energii.
  • #17
    n6210
    Poziom 16  
    wichurewicz napisał:
    Gdyby bracia Wright budowali swoje konstrukcje w Unii Europejskiej..

    nie wiem jak dobrze znasz ich historię ale to właśnie przez nich bylibyśmy "nielotami" gdyby w europie przestrzegano ich patentowych i zapędów na regulację tego kto może samoloty udoskonalać, budować itd... na szczęście ich zignorowano (ładnie mówiąc).

    Sam pomysł czerpania energii z drogi może być zarówno dobry jak i zły trzeba poczekać na ostateczne opracowanie.
    We Francji mieli np. czerpać energię z podmuchów powietrza wytwarzanego przez auta do zasilania sygnalizacji na autostradach... i to akurat wygląda sensownie.
  • #18
    markoz7874
    Poziom 31  
    kult5 napisał:

    Jeśli mamy miękkie podłoże to opuszczona stopa ląduje wyżej od stopy na której oparty jest ciężar. Czyli otrzymujemy efekt schodów. Należy wykonać wtedy pracę w celu zwiekszenia naszej energi potencjalnej, po czym materiał ugina sie pod naszą przednią stopą i część tej energii przetwarza na energie elektryczną. Nasza energia potencjalna wraca do poprzedniego poziomu, portugalscy naukowcy się cieszą a my idziemy coś przekąsić bo się bardziej zmęczyliśmy niż zwykle.

    Bez zagłębiania się w temat - jeżeli można by uzyskiwać energie z niczego (bez dodatkowego wysiłku pieszego) - to mamy Perpetuum mobile :)
    Ale można wykorzystać energię, którą się traci na coś innego.
    W przypadku samochodów może to być hamowanie, a w przypadku pieszych amortyzacja.
    Pieszy poruszający się po betonie zużywa nawet sporo energii na amortyzację.
    Gdyby podłoże przejęło cześć tej siły, pieszemu chodziłoby się bardziej komfortowo, a energia byłaby odzyskiwana.
    Oczywiście jak zawsze wazny jest odpowiedni kompromis.
    Można przecież chodzić po betonie, po trawie, albo po pustynnym piasku.
    Po trawie jest najwygodniej, na betonie twardo, a na pustyni nogi się zapadają i czlowiek sie strasznie męczy.

    n6210 napisał:

    We Francji mieli np. czerpać energię z podmuchów powietrza wytwarzanego przez auta do zasilania sygnalizacji na autostradach... i to akurat wygląda sensownie.

    Nie znam tego rozwiązania, ale nie wydaje mi się, ze jest sensowniejsze.
    Wszelkie przeszkody utrudniające cyrkulacje powietrza które wywołują samochody zwiększają siłę oporu.
    Przypomina to trochę pociąg w tunelu.
  • #20
    kult5
    Poziom 21  
    markoz7874 napisał:
    Pieszy poruszający się po betonie zużywa nawet sporo energii na amortyzację.
    Gdyby podłoże przejęło cześć tej siły, pieszemu chodziłoby się bardziej komfortowo, a energia byłaby odzyskiwana.


    Najwięcej energii wytraci sie jeśli będziemy mocno "tupotać" Przy płynnym chodzie straty energii maleją.
    Najbardziej optymalne byłoby twarde podłoże + sprężyste obuwie. Coś w stylu nóg sławnego niepełnosprawnego sportowca.

    koczis_ws napisał:
    Jeśli macie wątpliwości czy chodzenie po miękkim podłożu bardziej męczy to proponuję spacer po batucie


    Zły przykład ze względu na zamontowane sprężyny, które również oddają energię a nie tylko rozpraszają.
  • #21
    adam1987
    Poziom 18  
    Nie ważne jakie to rozwiązanie. Znamienne jest to, że w tej dziedzinie dominują najbardziej socjalistyczne kraje Europy. Myślę, że to wszystko wyjaśnia ;-)
  • #22
    markoz7874
    Poziom 31  
    kult5 napisał:

    Najbardziej optymalne byłoby twarde podłoże + sprężyste obuwie. Coś w stylu nóg sławnego niepełnosprawnego sportowca.

    A jaka to różnica czy amortyzacja mości się w bucie, czy amortyzuje podłoże?
    (Trzecia zasada dynamiki Newtona?)
  • #23
    lis6502
    Poziom 16  
    O'cholera :D. Ktoś chyba zajrzał mi w głowę, bo wyśniłem coś takiego ostatnio. Stałem w środku lata na jakimś wielkim skrzyżowaniu z wielopasmowym rondem (moja fobia- no nie ogarniam :D) i patrzyłem jak te wielkie ciężarówki rozjeżdżają gorący asfalt. Czulem wręcz ile watów energii pochłania sygnalizacja (żarówkowa) i wymyśliłem płyty piezo zatopione płytko pod asfaltem. Skoro I TAK ONI W RZĄDZIE śledzą moje sny, to dorzucę jeszcze inny, w którym widziałem na szerokosci całego pasa wężownice miedziane ogrzewające CWU do przyulicznych domów (nie rymować z 'publicznych:P'), a zimą ogrzewające asfalt żeby nie było lodu, gołośledzi i reszty zimowych przygód- całość zasilana 'po połam' z elektrowni i piezo płyt w drodze.
    No, to dwa patenty mniej do zgłoszenia ;P
  • #24
    imarek
    Poziom 11  
    W uproszczeniu, ale dla odmiany poważnie :D : jedno jest pewne, energia elektryczna nie bierze się z niczego. Żeby ją wytworzyć, trzeba wykonać określoną pracę. W tym przypadku pracę wykona grawitacja, przemieszczając w dół płytę przetwornika o jej strzałkę ugięcia, wykorzystując w tym celu masę ciała człowieka lub samochodu. Grawitację mamy za darmo, ale nasze ciało za każdym razem musimy z powrotem unieść w górę o tę wartość strzałki ugięcia (nie musielibyśmy tego robić idąc po twardym gruncie). Jasne więc, że w tym przypadku do wytworzenia energii wykorzystuje się "darmową siłę roboczą" jaką są przechodnie. W przypadku ruchu kołowego sprawa ma się trochę inaczej. Samochód nie przemieszcza się tak jak człowiek, wiec nie ma mowy o unoszeniu kół. Wykonaną pracą będzie tu pokonanie oporu przetwornika siłą grawitacji czyli przemieszczenie górnej płyty przetwornika w dół o strzałkę ugięcia oraz dodatkowo pokonanie większych oporów toczenia samochodu wskutek tego, że będzie on jechał cały czas jakby lekko pod górkę. Siłę grawitacji mamy również za darmo, ale za pracę wykonaną w celu pokonania większych oporów toczenia, płaci już kierowca. O ile w przypadku pieszych dodatkowy wysiłek może mieć nawet pozytywny wpływ na ich kondycję fizyczną, to w przypadku kierowców raczej wpłynie ujemnie na ich kondycję finansową. Sens zastosowania takiego rozwiązania zależy więc od tego jaką sprawność ma przetwornik oraz jakie są proporcje między "wkładem" sił grawitacji i wyłudzonym poniekąd "wkładem" kierowcy.
  • #25
    mikstu2
    Poziom 27  
    Czytając ten wątek nasuwa mi się nieodparcie skojarzenie do czasów historycznych,
    w których stosowano kierat napędzany najpierw przez zwierzęta, a później i przez ludzi!
  • #26
    markoz7874
    Poziom 31  
    imarek napisał:
    ..Sens zastosowania takiego rozwiązania zależy więc od tego jaką sprawność ma przetwornik oraz jakie są proporcje między "wkładem" sił grawitacji i wyłudzonym poniekąd "wkładem" kierowcy.

    Pól biedy gdyby ta energia była wytworzona kosztem kierowcy.
    Trzeba pamiętać o sprawności silnika spalinowego i przetwornika - a efekt większe spalanie i zanieczyszczenie środowiska.
    Sprawność silnika spalinowego to chyba max 40%. Przetwornik zamieniający nacisk na prąd elektryczny zabierze kolejne 20% i w efekcie jakieś 20% zostanie zużyte na energię elektryczną.
    Czy urządzenia zamieniające benzynę/olej napędowy na prąd z taką efektywnością są ekologiczne?
  • #27
    also
    Poziom 15  
    Nikt nie wziął pod uwagę jednego małego szczegółu koszty budowy i badań późniejszą drogą eksploatację czy naprawę któea z pewnością nie będą niskie ...
    Widać lepiej zainwestować w badania i budowę 100 miliardów euro by później odzyskać tyko 10 miliardów euro to oczywiście tylko przykład ...

    Przecież takie coś jak geotermia czy elektrownie wiatrowe to zbyt mało trzeba wiec szukać nowych rozwiązań ... Budowa zapór wodnych to samo ...
    Druga sprawa zima ... zaśnieżone chodniki ulice część energii będzie marnowana ale kto by się tym przejmował ...
  • #28
    koczis_ws
    Poziom 26  
    edrabs napisał:
    ...
    Druga sprawa zima ... zaśnieżone chodniki ulice część energii będzie marnowana ale kto by się tym przejmował ...


    Zauważ, że pomysł powstał w Portugalii gdzie raczej mają marne wyobrażenie o zimie (pomijając jednostkowe incydenty pogodowe).
  • #29
    mikstu2
    Poziom 27  
    Pomysł jest ogólnie dość wątpliwy, nawet kuriozalny...
    Nie sądze aby przyczynił się w jakiś sposób do wyjścia z kryzysu.
    Przecież jest tyle bardziej sensownych rozwiązań: wiatraki, turbiny wodne, ogniwa fotowoltaiczne itp.
    Tam powinnno sie kierować pieniądze na badania!
  • #30
    Volt-rom
    Poziom 13  
    Pomysł jest bardzo dobry. potrzebne są dalsze prace badawcze nad materiałami przetwarzającymi nacisk na energię elektryczną. To nie są materiały elastyczne , pompki czy coś jeszcze. Sądzę,że to materiały piezoelektryczne. Odzyskamy część energii jakie wywołuje tarcie opon samochodowych o powierzchnię jezdni i która normalnie idzie na podwyższenie temperatury jezdni.