Witam, szukałem ale nie znalazłem (chyba że robiłem to źle), problem jest następujący. Vectra A z '89 silnik 1,6i C16ZN. Po zimie odpalone (mam auto służbowe) zmienione płyny i olej. Przejechałem nią około 1000 km i ponownie postawiłem na tydzień. Kilka dni temu musiałem wyjechać i na chęciach się skończyło. Nie mogłem jej odpalić. Nie było takiego charakterystycznego buczenia po włączeniu zapłonu. Sprawdziłem bezpieczniki, przekaźniki, tyle co mogłem zrobić to pod domem. Po kilku nieudanych próbach zapalenia auta dałem sobie spokój. Dzisiaj (tak na sztukę) poszedłem do auta zobaczyć czy zapali i stał się cud: Zapaliła (na około 30 sek.) i zgasła. Późniejsze próby zapalenia nie dały większego rezultatu, nie odpaliła. Moje pytanie brzmi: czy jest to koniec pompy czy też coś innego. Jedna rzecz, która różni tą próbę kiedy zapaliła od pozostałych nieudanych to to, że podczas udanej próby zapalenia po włączeniu samego zapłonu oprócz kontrolek akumulatora itd. świecił się CHECK ENGINE (po odpaleniu auta zgasł), natomiast kiedy nie zapalała check engine się nie zaświecił ani razu. Czy ma to jakiś związek (raczej na pewno) i czy świadczy to tylko i wyłącznie o pompie paliwa czy jest to coś bardziej poważniejszego.