Witam, ten sam samochód rok 2000 dodatkowo w gazie. Zimny na ssaniu całkiem ok, rozgrzewa się i od razu faluje na jałowym kiedy jadę szarpie pedał gazu. Zdejmuję nogę z gazu a on po sekundzie szarpnie 2-3 razy bardzo mocno - słychać jak coś puka w tym momencie z przodu jakby metalowy dźwięk - następnie auto powoli schodzi z obrotów skokami aż się wszystko wyrówna i silnik delikatnie pracuje. Po wciśnięciu sprzęgła obroty spadają ok 10 sekund skokowo. Silnik faluje okropnie, ale nie gaśnie. W aucie ktoś kto się zna wyczyścił i sprawdził odmę, przepustnicę, silnik krokowy, przeczyścił czujniki i egr (pokazywał usterkę po podłączeniu do kompa). Zaznaczę, że komp wykazał za wysokie ciśnienie na kolektorze ssącym i błąd egra. Nie mamy już pomysłów może coś rozrządem? Wymienione świece i uszczelki na wtryskiwaczach. Nie bierze lewego powietrza nie ubywa płynu. Jadąc na gazie szarpanie wzmaga się a obroty to już masakra. Ktoś coś podpowie jeszcze ? Proszę o pomoc.