Witam, szukałem odpowiedzi dość długo, ale nigdzie jej nie znalazłem.
Jest to mój pierwszy post na forum elektroda jak i na tego typu forach, więc nie znam niektórych fachowych nazw, dlatego będę używał swoich w miarę zrozumiałych (czyt. łopatologologicznych).
Otóż mój problem polega na tym że gdy odpalam auto wszystko ładnie gra, lecz gdy tylko obroty idą w górę basy od razu znikają, tak jak by wgl nie było subwoofera, grają tylko głośniki w drzwiach. Gdy stoję na światłach lub jadę na luzie basy grają, a gdy jadę na biegu lub gazuję w miejscu basy znikają, nie wiem gdzie może leżeć problem. Najpierw zasilanie puściłem na 1 podwójnym kablu, jeden od +12V a drogi od masy, zrobiłem też "zworkę" do REMOTE od +12 ( połączyłem je za pomocą 3cm odcinka kabla), lecz gdy szukałem rozwiązania na jakimś forum do podobnego problemu ludzie pisali żeby sprawdzić masę i remote, więc usunąłem "zworkę" i przepiąłem z akumulatora kabel z masy na +12V i w wzmacniaczu podłączyłem pod remote. Masę za to podłączyłem do nadwozia i problem nie zniknął. Dodam też że od akumulatora nie ciągnąłem kabla do nadwozia bo wzmacniacz się włączył i prąd płynął czyli pewnie gdzieś jest to już jakoś podłączone. Ostatnio zauważyłem też że gdy ustawiam dużą głośność radia to basy aż tak nie znikają lub nawet wgl nie nikną, grają chyba cały czas tak samo ewentualnie trochę maleją, no w każdym razie słychać je i czuć. Wzmacniacz jak już pisałem BLAUPUNKT GTA 260 400W a subwoofery podłączone mam dwa, jeden 100W a drugi ok 150-250W, lecz problem jest na każdym z osobna jak i obu naraz .
Pozdrawiam Elmo
Jest to mój pierwszy post na forum elektroda jak i na tego typu forach, więc nie znam niektórych fachowych nazw, dlatego będę używał swoich w miarę zrozumiałych (czyt. łopatologologicznych).
Otóż mój problem polega na tym że gdy odpalam auto wszystko ładnie gra, lecz gdy tylko obroty idą w górę basy od razu znikają, tak jak by wgl nie było subwoofera, grają tylko głośniki w drzwiach. Gdy stoję na światłach lub jadę na luzie basy grają, a gdy jadę na biegu lub gazuję w miejscu basy znikają, nie wiem gdzie może leżeć problem. Najpierw zasilanie puściłem na 1 podwójnym kablu, jeden od +12V a drogi od masy, zrobiłem też "zworkę" do REMOTE od +12 ( połączyłem je za pomocą 3cm odcinka kabla), lecz gdy szukałem rozwiązania na jakimś forum do podobnego problemu ludzie pisali żeby sprawdzić masę i remote, więc usunąłem "zworkę" i przepiąłem z akumulatora kabel z masy na +12V i w wzmacniaczu podłączyłem pod remote. Masę za to podłączyłem do nadwozia i problem nie zniknął. Dodam też że od akumulatora nie ciągnąłem kabla do nadwozia bo wzmacniacz się włączył i prąd płynął czyli pewnie gdzieś jest to już jakoś podłączone. Ostatnio zauważyłem też że gdy ustawiam dużą głośność radia to basy aż tak nie znikają lub nawet wgl nie nikną, grają chyba cały czas tak samo ewentualnie trochę maleją, no w każdym razie słychać je i czuć. Wzmacniacz jak już pisałem BLAUPUNKT GTA 260 400W a subwoofery podłączone mam dwa, jeden 100W a drugi ok 150-250W, lecz problem jest na każdym z osobna jak i obu naraz .
Pozdrawiam Elmo