Witam!
Mam bardzo śmieszną sytuację.
Mam cordobę 1.6 98r i poduszka powietrzna chodziła poprawnie... tzn. przy włączani zapłonu kontrolka migła raz tak jak ma być i zgasła... podpiąłem go pod VAG i przeskanowałem... wywaliło mi błąd:
myślę sobie... poduszka działa a ma błędy? nie powinny być, no to je skasuje... skasowane...
potem zgasiłem zapłon i zapaliłem znowu... skanuje a tu znowu inne błędy:
skasowane... i od tego czasu poduszka cały czas świeci a co najśmieszniejsze jak podpinam pod vag TO GAŚNIE i nie widzi błędów! Odpinam vag to się ZAPALA! i tak cały czas. Co to może być? Vag mnie robi w bambuko?
Mam bardzo śmieszną sytuację.
Mam cordobę 1.6 98r i poduszka powietrzna chodziła poprawnie... tzn. przy włączani zapłonu kontrolka migła raz tak jak ma być i zgasła... podpiąłem go pod VAG i przeskanowałem... wywaliło mi błąd:
myślę sobie... poduszka działa a ma błędy? nie powinny być, no to je skasuje... skasowane...
potem zgasiłem zapłon i zapaliłem znowu... skanuje a tu znowu inne błędy:
skasowane... i od tego czasu poduszka cały czas świeci a co najśmieszniejsze jak podpinam pod vag TO GAŚNIE i nie widzi błędów! Odpinam vag to się ZAPALA! i tak cały czas. Co to może być? Vag mnie robi w bambuko?