Witam.
Citroen Xsara 1.9TD 1998r 90KM. Grzanie się silnika i wyłączanie klimatyzacji.
Od stycznia jestem "szczęśliwym" posiadaczem Xsary 1.9TD 90KM z 1998r wersja EXCLUSIVE z klimatyzacją i pełną elektryką. Niestety ostatnio samochód zaczął się grzać. Wraz z przyjściem wiosny i wzrostem temperatur wskazówka temp. silnika na desce rozdzielczej osiąga temp 90°C już po ok. 10 min. jazdy.
Przy takim stanie rzeczy zaobserwowałem kilka faktów:
1. Dmuchawy wentylatorów chłodnicy nie załączają się.
2. Wskazówka temperatury gdy już osiągnie 90°c nie zatrzymuje się tylko wciąż rośnie. Potrafi nagle skoczyć do 120°c po czym znów wraca na ok 90-100°c. W jeździe w mieście i postojach na światłach temperatura zwykle oscyluje w granicach 95°c - 110°c przy czym dmuchawa nadal się nie załącza.
3. Gdy odpinałem czujnik dmuchawy (brązowy przy "puszce" termostatu) przy jednoczesnym przekręconym kluczyku stacyjki, dmuchawy włączały się na drugi bieg i chodziły cały czas a po wyłączeniu stacyjki przełączały się na pierwszy bieg i chodziły aż do ostygnięcia auta.
4. Wczoraj nabijałem klimatyzację bo była prawie pusta (450 g czynnika - wie ktoś jaka jest prawidłowa pojemność dla tego modelu?). W trakcie nabijania po jej uruchomieniu, dmuchawy wentylatorów normalnie weszły na pierwszy bieg i zaczęły schładzać czynnik w układzie. Kolega który nabijał mi klimatyzację w trakcie odłączył czujnik wentylatorów (wcześniej wspomniany) i wtedy wentylatory weszły na II bieg ale agregat się wyłączył. Niestety późniejsze próby uruchomienia klimatyzacji nie powiodły się. Agregat próbował się włączyć ale niestety nie zaskakiwał. Wyglądało to tak jakby "wybijało bezpiecznik", załącza i wybija i tak w kółko, jakby agregat nie mógł załapać.
5. W skrzynce bezpieczników w komorze silnika z prawej strony są 4 czarne przekaźniki umiejscowione po dwa obok siebie (dwa na górze i dwa poniżej) wszystkie identyczne. Metodą "prób i błędów" namierzyliśmy przekaźnik odpowiedzialny za "wybijanie" klimatyzacji (prawy przekaźnik z tych dwóch górnych). Przekaźnik nie był ani nadpalony i gniazdo przekaźnika również nie, rozebrany przekaźnik w środku również wygląda na nieuszkodzony. Po podłączeniu "na krótko" kawałkiem drutu klimatyzacja załącza się normalnie. Wentylatory również pracują normalnie, mało tego, same zaczęły się załączać po osiągnięciu temperatury silnika ok 100°C nie zależnie czy klimatyzacja jest włączona czy też nie.
Do całej historii dodam iż termostat został wymieniony w styczniu ponieważ już wtedy silnik wolno się nagrzewał i szybko stygł. W trasie miewał "falowanie" temperatur. Wskazówka powoli podnosiła się i zaraz opadała tak jakby nie trzymało temperatury.
Przy "puszce" termostatu mam trzy czujniki. Wcześniej wspomniany brązowy od wentylatorów. Niebieski po którym odłączeniu wskazówka temperatury wyłącza się i opada, oraz jakiś zielony umiejscowiony z tyłu od strony bloku silnika ale niestety nie wiem do czego służy i nie był odłączany bo dostęp do niego jest nienajlepszy.
W związku z opisanym problemem mam pytania co może być przyczyną takiego stanu rzeczy? Słyszałem że są jakieś przekaźniki jeszcze przy wentylatorach i jakiś moduł sterujący pracą temperatur. Kolega który nabijał mi klimatyzację mówił że problemy z grzaniem silnika i ogólnie z temperaturami i klimatyzacją mogą być ze sobą powiązane i fakt że przekaźnik który został odłączony nie działa tak jak powinien to wina "czegoś" co nim steruje.
Czy możliwe też że sprawa grzania się silnika może być spowodowane niedrożnym układem chłodzenia? Jak mogę to sprawdzić?
Aha dodam że mimo iż jadąc w trasę odpinałem czujnik i wentylatory chodziły na II biegu to również nie pomagało w zbijaniu temperatury a jedynie wydłużało czas do "zagrzania się" silnika.
Sprawdzona skrzynka bezpieczników i przekaźników w komorze silnika, z lewej strony kierowcy w środku i pod kolumną kierownicy. Wszystkie wyglądają ok.
Proszę o pomoc i ewentualne wskazówki.
Dzięki i pozdrawiam.
Dodano po 1 [godziny] 47 [minuty]:
Dodaję zdjęcia do uzupełnienia informacji:

Citroen Xsara 1.9TD 1998r 90KM. Grzanie się silnika i wyłączanie klimatyzacji.
Od stycznia jestem "szczęśliwym" posiadaczem Xsary 1.9TD 90KM z 1998r wersja EXCLUSIVE z klimatyzacją i pełną elektryką. Niestety ostatnio samochód zaczął się grzać. Wraz z przyjściem wiosny i wzrostem temperatur wskazówka temp. silnika na desce rozdzielczej osiąga temp 90°C już po ok. 10 min. jazdy.
Przy takim stanie rzeczy zaobserwowałem kilka faktów:
1. Dmuchawy wentylatorów chłodnicy nie załączają się.
2. Wskazówka temperatury gdy już osiągnie 90°c nie zatrzymuje się tylko wciąż rośnie. Potrafi nagle skoczyć do 120°c po czym znów wraca na ok 90-100°c. W jeździe w mieście i postojach na światłach temperatura zwykle oscyluje w granicach 95°c - 110°c przy czym dmuchawa nadal się nie załącza.
3. Gdy odpinałem czujnik dmuchawy (brązowy przy "puszce" termostatu) przy jednoczesnym przekręconym kluczyku stacyjki, dmuchawy włączały się na drugi bieg i chodziły cały czas a po wyłączeniu stacyjki przełączały się na pierwszy bieg i chodziły aż do ostygnięcia auta.
4. Wczoraj nabijałem klimatyzację bo była prawie pusta (450 g czynnika - wie ktoś jaka jest prawidłowa pojemność dla tego modelu?). W trakcie nabijania po jej uruchomieniu, dmuchawy wentylatorów normalnie weszły na pierwszy bieg i zaczęły schładzać czynnik w układzie. Kolega który nabijał mi klimatyzację w trakcie odłączył czujnik wentylatorów (wcześniej wspomniany) i wtedy wentylatory weszły na II bieg ale agregat się wyłączył. Niestety późniejsze próby uruchomienia klimatyzacji nie powiodły się. Agregat próbował się włączyć ale niestety nie zaskakiwał. Wyglądało to tak jakby "wybijało bezpiecznik", załącza i wybija i tak w kółko, jakby agregat nie mógł załapać.
5. W skrzynce bezpieczników w komorze silnika z prawej strony są 4 czarne przekaźniki umiejscowione po dwa obok siebie (dwa na górze i dwa poniżej) wszystkie identyczne. Metodą "prób i błędów" namierzyliśmy przekaźnik odpowiedzialny za "wybijanie" klimatyzacji (prawy przekaźnik z tych dwóch górnych). Przekaźnik nie był ani nadpalony i gniazdo przekaźnika również nie, rozebrany przekaźnik w środku również wygląda na nieuszkodzony. Po podłączeniu "na krótko" kawałkiem drutu klimatyzacja załącza się normalnie. Wentylatory również pracują normalnie, mało tego, same zaczęły się załączać po osiągnięciu temperatury silnika ok 100°C nie zależnie czy klimatyzacja jest włączona czy też nie.
Do całej historii dodam iż termostat został wymieniony w styczniu ponieważ już wtedy silnik wolno się nagrzewał i szybko stygł. W trasie miewał "falowanie" temperatur. Wskazówka powoli podnosiła się i zaraz opadała tak jakby nie trzymało temperatury.
Przy "puszce" termostatu mam trzy czujniki. Wcześniej wspomniany brązowy od wentylatorów. Niebieski po którym odłączeniu wskazówka temperatury wyłącza się i opada, oraz jakiś zielony umiejscowiony z tyłu od strony bloku silnika ale niestety nie wiem do czego służy i nie był odłączany bo dostęp do niego jest nienajlepszy.
W związku z opisanym problemem mam pytania co może być przyczyną takiego stanu rzeczy? Słyszałem że są jakieś przekaźniki jeszcze przy wentylatorach i jakiś moduł sterujący pracą temperatur. Kolega który nabijał mi klimatyzację mówił że problemy z grzaniem silnika i ogólnie z temperaturami i klimatyzacją mogą być ze sobą powiązane i fakt że przekaźnik który został odłączony nie działa tak jak powinien to wina "czegoś" co nim steruje.
Czy możliwe też że sprawa grzania się silnika może być spowodowane niedrożnym układem chłodzenia? Jak mogę to sprawdzić?
Aha dodam że mimo iż jadąc w trasę odpinałem czujnik i wentylatory chodziły na II biegu to również nie pomagało w zbijaniu temperatury a jedynie wydłużało czas do "zagrzania się" silnika.
Sprawdzona skrzynka bezpieczników i przekaźników w komorze silnika, z lewej strony kierowcy w środku i pod kolumną kierownicy. Wszystkie wyglądają ok.
Proszę o pomoc i ewentualne wskazówki.
Dzięki i pozdrawiam.
Dodano po 1 [godziny] 47 [minuty]:
Dodaję zdjęcia do uzupełnienia informacji: