Witam,
to już mój trzeci z kolei post w związku z aparatem cyfrowym HP435.
Aparat jest stosunkowo prądożerny, zasilając go akumulatorkami 1,2V szybko przestaje na nich pracować bo wiadomo- napięcie jest za małe od razu, i tu mam taki niefachowy pomysł żeby "w dwa akumulatorki dołączyć w szereg trzeci (będzie 3,6V) i ewentualnie dać diodę prostowniczą, dać czy nie dać,
o wytrzymałości wejścia "zasilaczowego" (3,3-3,7V w danych) przekonałem się niechcący kiedy dałem całe 5V i chyba aż LCD jaśniej zaświeciło (ale szybko wyłączyłem i nic a nic się nie stało).
Jak myślicie, ryzykować bez diody, czy są diody o Uprzewodzenia tylko 0,5V (byłoby równe 3V "na bateriach" wtedy bo w sklepie nie daleko tylko 2 amperowe i Uprzew. 0,7V
pozdro
to już mój trzeci z kolei post w związku z aparatem cyfrowym HP435.
Aparat jest stosunkowo prądożerny, zasilając go akumulatorkami 1,2V szybko przestaje na nich pracować bo wiadomo- napięcie jest za małe od razu, i tu mam taki niefachowy pomysł żeby "w dwa akumulatorki dołączyć w szereg trzeci (będzie 3,6V) i ewentualnie dać diodę prostowniczą, dać czy nie dać,
o wytrzymałości wejścia "zasilaczowego" (3,3-3,7V w danych) przekonałem się niechcący kiedy dałem całe 5V i chyba aż LCD jaśniej zaświeciło (ale szybko wyłączyłem i nic a nic się nie stało).
Jak myślicie, ryzykować bez diody, czy są diody o Uprzewodzenia tylko 0,5V (byłoby równe 3V "na bateriach" wtedy bo w sklepie nie daleko tylko 2 amperowe i Uprzew. 0,7V
pozdro
