VW Sharan 1999, 110KM TDI klimatronik (podobno 2 strefowy)
Witam po raz pierwszy na tym forum.
Problem dotyczy przedniej dmuchawy. W ubiegłym roku pod koniec lata uszkodziłem klimatyzację (tak powiedzieli w serwisie) - rozszczelniona rurka aluminiowa, czynnik uciekł. Zostawiłem samochód do naprawy. Okazało się, że zostawiłem tam znacznie więcej pieniędzy, niż myślałem, że zostawię. Po zespawaniu rurki i napełnieniu obiegu czynnikiem, serwisanci stwierdzili, że trzeba wymienić czujnik klimatyzacji i osuszacz (czy filtr - nie znam się). Po tych czynnościach zadziałało, ale po kilku dniach, w bardziej gorący dzień, kiedy zrobiło mi się bardziej gorąco podkręciłem klimę na 4 kreski i po kilkunastu sekundach dmuchawa z przodu przestała pracować. Zauważyłem następujące zachowanie: kiedy włączę dmuchawę przednią na pierwszej prędkości, zawsze działa bez zarzutów. Na drugiej prędkości działa, ale tylko , kiedy nie ma dużych upałów, lub jak w aucie się trochę chłodniej zrobi. Przy trzeciej i czwartej "kresce" (na maksymalnych obrotach dmuchawy) popracuje chwilke dosłownie i wyłącza się. Potem, aby działało znów musze klimę wyłączyć, odczekać ok. 1,5 minuty i włączyć z powrotem ale na niższych obrotach. W serwisie powiedzieli, że to na pewno nie jest wina tych podzespołów, które wymienili, lecz wentylatora klimatyzacji, który miałem zatarty. Lato się skończyło, temat odstawiłem, lecz teraz temperatury wróciły i moje nerwy też. Wymieniłem wentylator klimatyzacji (ten co dmucha w chłodnicę), ale problem nie ustąpił.
Witam po raz pierwszy na tym forum.
Problem dotyczy przedniej dmuchawy. W ubiegłym roku pod koniec lata uszkodziłem klimatyzację (tak powiedzieli w serwisie) - rozszczelniona rurka aluminiowa, czynnik uciekł. Zostawiłem samochód do naprawy. Okazało się, że zostawiłem tam znacznie więcej pieniędzy, niż myślałem, że zostawię. Po zespawaniu rurki i napełnieniu obiegu czynnikiem, serwisanci stwierdzili, że trzeba wymienić czujnik klimatyzacji i osuszacz (czy filtr - nie znam się). Po tych czynnościach zadziałało, ale po kilku dniach, w bardziej gorący dzień, kiedy zrobiło mi się bardziej gorąco podkręciłem klimę na 4 kreski i po kilkunastu sekundach dmuchawa z przodu przestała pracować. Zauważyłem następujące zachowanie: kiedy włączę dmuchawę przednią na pierwszej prędkości, zawsze działa bez zarzutów. Na drugiej prędkości działa, ale tylko , kiedy nie ma dużych upałów, lub jak w aucie się trochę chłodniej zrobi. Przy trzeciej i czwartej "kresce" (na maksymalnych obrotach dmuchawy) popracuje chwilke dosłownie i wyłącza się. Potem, aby działało znów musze klimę wyłączyć, odczekać ok. 1,5 minuty i włączyć z powrotem ale na niższych obrotach. W serwisie powiedzieli, że to na pewno nie jest wina tych podzespołów, które wymienili, lecz wentylatora klimatyzacji, który miałem zatarty. Lato się skończyło, temat odstawiłem, lecz teraz temperatury wróciły i moje nerwy też. Wymieniłem wentylator klimatyzacji (ten co dmucha w chłodnicę), ale problem nie ustąpił.