Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Żarówki LED błyskają po wyłączeniu obwodu z wyłącznikami schodowymi

20 Maj 2013 15:52 18903 17
  • Poziom 8  
    Po wyłączeniu obwodu z wyłącznikami schodowymi i krzyżowymi mrugają żarówki ledowe (takie na 230V). Sprawdziłem, jest wtedy na nich napięcie 65V. Skąd ?
  • Poziom 32  
    Napięcie to pochodzi z neonówek "światełka" które Ci oświetlają wyłączniki.

    Masz do wyboru:
    - wyrzucić światełka z wyłaczników
    LUB
    - równolegle z LED zamontować kondensator 100nF/630V którym popłynie prąd neonówek
    LUB
    - załozyć zwykłe żarówki
  • Poziom 8  
    W wyłącznikach nie ma neonówek.
  • Poziom 27  
    Zamontować kondensator do filtracji. Powinno być dobrze. 100nF lub więcej na >300V

    Dodano po 39 [sekundy]:

    Najepiej dodaj zdjęcie tych wyłączników
  • Poziom 8  
    Dziękuję za pomoc.
    Postaram się zrobić zdjęcie ale są to zwykłe wyłączniki 2 schodowe i 3 krzyżowe, bez żadnych podświetleń.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Sajdzio napisał:
    nie mam neonówek w wyłącznikach

    No to w takim razie kable doprowadzające prąd robią za kondensator i efekt jest ten sam, LED się tym zasila i błyska.

    Sposób rozwiązania z kondensatorem taki sam jak dla neonówek.
  • Poziom 2  
    Podpięto kondensator 15nf/630V równolegle do żarówki- problem migających żarówek LED jest rozwiązany.
    Miałem ledy o mocy 3 i 5W i znaczną długość przewodu w ścianie w obu przypadkach (po około 15m).
    Niestety indukcja w prądzie przemiennym jest niemiłosierna.
  • Poziom 2  
    Mam problem. Tak jak pisaliście popiołem kondensator (10 mikro F, 400 V) równolegle do żarówki. Przed włączeniem zasilania faktycznie żarówki diodowe przestały świecić. Jednak po włączeniu zasilania po paru sekundach kondensator się spalił emitując przy tym masę dymu. Od razu mówię, że zachowałem polaryzację (dłuższa nóżka kondensatora plus, krótsza minus). Kondensator podłączyłem w puszce wyłącznika (około 10 metrów przed żarówką).
  • Poziom 35  
    Podłączyłeś zły kondensator. A ta "żarówka" jest zasilana prądem stałym że piszesz o plusie i minusie?
  • Poziom 23  
    tomsurm napisał:
    Od razu mówię, że zachowałem polaryzację (dłuższa nóżka kondensatora plus, krótsza minus).

    Jaki plus? Może jeszcze kondensator elektrolityczny?
  • Poziom 35  
    Jasne że elektrolit, przy pojemności 10 µF i z plusem i minusem to na 99,99% elektrolit.
  • Poziom 2  
    A ten będzie dobry?:

    Dane techniczne:
    Model: MKP1846
    Typ: polipropylenowy
    Pojemność znamionowa: 15nF (+/- 5%)
    Napięcie graniczne: 630V
  • Poziom 1  
    Witam
    mam podobny problem podłączyłem równolegle kondensator MKP 100nF 305V AC
    i żarówka dalej świeci co prawda słabiej ale świeci
    Pozdrawiam
  • Poziom 17  
    Witam,

    Ja z tym samym problemem jak na załączonym filmie:
    https://www.youtube.com/watch?v=vUA7khjUxAQ&feature=youtu.be
    Ta żarówka to Osram Led Star classic P25 3,5W

    Wyłącznik to Ospel Sonata z diodą, którą można wyciągnąć. Nie chcę jednak pozbawiać się tej diody (ułatwia orientację po ciemku :D)

    Wyłacznik i dioda:
    Żarówki LED błyskają po wyłączeniu obwodu z wyłącznikami schodowymi

    Piszecie o kondensatorze. Gdzie mam ten kondensator wstawić i jaki? Dolutowujecie go do puszki? Nie mam za bardzo dostępu do puszki gdzie się "rozgałęziają" przewody idące dalej po mieszkaniu.. Czy może do przewodu dochodzącego do włącznika w puszcze włącznika? Czy może do kostki żyrandola? Czy może do nóżek tej diody (tylko nie wiem czy wtedy na głębokość nóżki będą miały styk bo będzie nieco wystawała dioda w górę). Rysunkiem ktoś wspomoże?
  • Poziom 1  
    Witam,

    Ja również miałem podobny problem. Przy zastosowaniu włączników schodowych z podświetleniem oraz żarówek energooszczędnych lampa migała co jakiś pomimo zgaszenia światła. Zastosowałem mały kondensator podłączony równoległe do kostki elektrycznej lampy. Kondensator kosztuje kilka złotych a całkowicie eliminuje to zjawisko. Można również zastosować zwykłe żarówki lub zwykłe łączniki tzn. bez podświetlenia. Ja nie chciałem jednak rezygnować ani z jednego ani z drugiego. W stopce link do strony, gdzie ktoś fajnie opisał jak założyć taki kondensator.

    Pozdrawiam
    Szczepan
  • Poziom 15  
    DJ_Dexinter napisał:
    Zamontować kondensator do filtracji. Powinno być dobrze. 100nF lub więcej na >300V


    Po pierwsze, napiecie kondensatora musi byc conajmniej 400V (jesli nie ma dopisku AC tzn podana wartosc 400V to wartosc chwilowa). Wynika to z prostego obliczenia:
    230V AC w naszej sieci to wartosc skuteczna, a wartosc chwilowa jest 230 x 1.41 (pierwiastek z 2) = 330V. Biorac pod uwage wahania napiecia w sieci przyjmuje sie 400V dla bezpieczenstwa.

    Jesli jest dopisek AC (np. 250V AC) tzn ze kondensator wytrzymuje 250V wartosci skutecznej (czyli ok 400V wartosci chwilowej). Takie oznaczenia maja najczesciej kondensatory typu X2 (tzw. across) ktore sa konstruowane jako typowe uklady filtrujace na wejsciu sieci.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Nota bene, pomocny post w rozwiazaniu problemow z blyskaniem LED po wylaczeniu zasilania.

    Dodano po 12 [minuty]:

    tomsurm napisał:
    Mam problem. Tak jak pisaliście popiołem kondensator (10 mikro F, 400 V) równolegle do żarówki. Przed włączeniem zasilania faktycznie żarówki diodowe przestały świecić. Jednak po włączeniu zasilania po paru sekundach kondensator się spalił emitując przy tym masę dymu. Od razu mówię, że zachowałem polaryzację (dłuższa nóżka kondensatora plus, krótsza minus). Kondensator podłączyłem w puszce wyłącznika (około 10 metrów przed żarówką).


    Dales 10uF rownolegle do sieci? Nic dziwnego, ze go zagotowales w 3 sekundy. Wiesz jaki poplynal prad?
    Chlopaki pisali o 100nF czyli 0.1uF a Ty dales 100 razy wiekszy. Dla takiej pojemnosci pewnie swiatlo przygalso w calym domu zanim kondensator eksplodowal :)

    Druga rzecz, co to znaczy "zachowalem polaryzacje" ? Plus dales do fazy a minus do zera czy odwrotnie? Zreszta, nie ma to znaczenia. w obydwu przypadkach elektrolit nie wytrzyma dlugo. Wyparuje w momencie.

    Nie rob wiecej takich eksperymentow bo to sie zle skonczy. I tak miales duzo szczescia...