MOSFET4 napisał: No ja wiem że parę minut to nic wielkiego, tylko że właśnie te parę minut tak rozładowuje akumulator że nie da się odpalić.
Wentylator ma moc 100W a to mniej niż jak byś przez kilka minut stał z włączonymi światłami. Zrób taką próbę:
- sprawdź czy na pracującym silniku akumulator ma napiecie ponad 14V
- zgaś silnik i zostaw auto z włączonymi światłami na kilka minut aby wyczerpać tyle prądu co wentylator
- jeśli tak samo trudno będzie odpalić, a na pracującym silniku było ponad 14V to akumulator jest dawno do wymiany. Jesli starcza na max kilka minut świecenia świateł to wymień go czym prędzej.
- gdyby silniczek był popsuty i 'żarł prąd' to by raczej wywalał bezpiecznik, a tego nie robi. Więc nie ma powodu go winić o problemy z akumulatorem.
Jeśli jednak okaze się że zapalone światła nie powodują tego samego co wentylator, to mam inną teorię:
- po prostu twój silnik trudno odpalić gry jest dobrze nagrzany. Ale wentylator nie jest tego przyczyną tylko akurat też się wtedy włącza. Zwłaszcza że:
MOSFET4 napisał: jak zgaszę samochód i chce go odpalić jak jeszcze wiatrak chodzi to już w ogóle nic nie kręci.
to bardzo dziwny efekt.