Witam
Mam samochód z dziwną przeszłością (i to nowy prawie :/). Krótko mówiąc dostałem teorie, że ktoś lał olej po desce rozdzielczej żeby nie trzeszczała(nie bardzo w to wierze ale nic innego mi nie przychodzi do głowy), i ten olej spłynął pod nogi kierowcy, wydarłem to co jest w spodzie pod wykładziną, czyli chyba watolina albo wiatolina to się nazywa, wytarłem co się dało i wietrzyłem kilka dni, ale pod wykładziną, pod pedałami gazu, hamulca sprzęgła jest taka guma a do niej przyklejoną gąbka, nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa, przy okazji proszę wskażcie nazwe jak możecie, i teraz to też jest całe tłuste, i zastanawiam się jak wydostać stamtąd wilgoć. Trafiłem w sieci na jakieś granulki wyciągające wilgoć co niby kontenery tym suszą
ale nie wiem ile w tym prawdy. Żeby to było z wody to pół biedy, ale to jest tłuste z oleju, nie widzi mi się tego tak zostawiać na wieki mokrego ;/. Zastanawiałem się nad rozbiórką tego, ale nie wiem czy ta guma i gąbka są osobne dla każdej strony auta czy idą przez całość jako jeden element.
Mam samochód z dziwną przeszłością (i to nowy prawie :/). Krótko mówiąc dostałem teorie, że ktoś lał olej po desce rozdzielczej żeby nie trzeszczała(nie bardzo w to wierze ale nic innego mi nie przychodzi do głowy), i ten olej spłynął pod nogi kierowcy, wydarłem to co jest w spodzie pod wykładziną, czyli chyba watolina albo wiatolina to się nazywa, wytarłem co się dało i wietrzyłem kilka dni, ale pod wykładziną, pod pedałami gazu, hamulca sprzęgła jest taka guma a do niej przyklejoną gąbka, nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa, przy okazji proszę wskażcie nazwe jak możecie, i teraz to też jest całe tłuste, i zastanawiam się jak wydostać stamtąd wilgoć. Trafiłem w sieci na jakieś granulki wyciągające wilgoć co niby kontenery tym suszą
