Na poczatek napisze, ze jedyny błąd jaki był to był błąd z sondy lambda, ale wydaje mi sie ze mozna to zignorowac w tym przypadku.
Pierwsze podejrzenie padło na zawory, sprawdzałem na ciepłym i wszedzie luz był powyżej 0,20 na wydechu a na ssacych 0,25
Mam wrazenie ze auto za bardzo sie nagrzewa, w korku temp szybko skacze blisko czerwonego pola. Wentylator chłodnicy działa.
Problem jest z tym, że jak jest gorący to po dodaniu gazu nie zwiekszaja sie obroty.
zaczyna strzelać, dusić sie nie nożna jechac, jak juz wejdzie na obr to tez niema pełnej mocy, ale jakos sie toczy. temp. spadnie i auto zaczyna jechac.
gorący samochód mozna odpalic bez problemu, ale zwiekszenie obr jest prawie niemozliwe.
Może ma ktos jakis pomysł?
Pierwsze podejrzenie padło na zawory, sprawdzałem na ciepłym i wszedzie luz był powyżej 0,20 na wydechu a na ssacych 0,25
Mam wrazenie ze auto za bardzo sie nagrzewa, w korku temp szybko skacze blisko czerwonego pola. Wentylator chłodnicy działa.
Problem jest z tym, że jak jest gorący to po dodaniu gazu nie zwiekszaja sie obroty.
zaczyna strzelać, dusić sie nie nożna jechac, jak juz wejdzie na obr to tez niema pełnej mocy, ale jakos sie toczy. temp. spadnie i auto zaczyna jechac.
gorący samochód mozna odpalic bez problemu, ale zwiekszenie obr jest prawie niemozliwe.
Może ma ktos jakis pomysł?