Witam,
Po przejechaniu kilkunastu kilometrów słychać w skrzynce z bezpiecznikami jak przekaźnik odpowiedzialny za załączanie obwodu zasilania wentylatora chłodnicy zaczyna "szaleć" włączając i wyłączając obwód. Po kilkunastu sekundach przestaje się "trzaskać" i załącza wentylator na stałe. W trakcie jazdy temperatura na wskaźniku jest jak najbardziej prawidłowa i wynosi ok 92-94*C, silnik nie przegrzewa się, płynu chłodniczego jest prawidłowa ilość a wentylator pracuje w najlepsze. Odpiąłem czujnik zamontowany w chłodnicy ale to nic nie pomogło.
Czy takie objawy może dawać uszkodzony czujnik temperatury zamontowany w bloku silnika?
Po przejechaniu kilkunastu kilometrów słychać w skrzynce z bezpiecznikami jak przekaźnik odpowiedzialny za załączanie obwodu zasilania wentylatora chłodnicy zaczyna "szaleć" włączając i wyłączając obwód. Po kilkunastu sekundach przestaje się "trzaskać" i załącza wentylator na stałe. W trakcie jazdy temperatura na wskaźniku jest jak najbardziej prawidłowa i wynosi ok 92-94*C, silnik nie przegrzewa się, płynu chłodniczego jest prawidłowa ilość a wentylator pracuje w najlepsze. Odpiąłem czujnik zamontowany w chłodnicy ale to nic nie pomogło.
Czy takie objawy może dawać uszkodzony czujnik temperatury zamontowany w bloku silnika?