Zostałem wykasowany z działu mechanika więc spróbuję tu. Moderator mi napisał abym zdiagnozował swój problem - nie jestem ekspertem więc o diagnozę zwracam się tutaj.
Oto mój problem:
Ostatnio pojechałem rano do pracy ok 8 km bez problemu, auto stało na parkingu w słońcu, wracam do domu, przejechałem max 1 km na LPG (który załączam przegazowaniem), zaczęło szarpać i się dusić po dodawaniu gazu, zjechałem na bok, zgasiłem, odpalam i nic. Ani na benzynie (było coś paliwa), ani awaryjnie na LPG(zbiornik pełny). Tego samego dnia po 2-3 godzinach wymieniłem kable WN i świece na nowe, auto ani drgnie. Kręci ale nie odpala. Wróciłem na drugi dzień, od mechanika dowiedziałem się że trzeba się skupić na odpaleniu na benzynie więc w razie czego dolałem troche paliwa, auto po dwóch dłuższych kręceniach odpaliło. Dojechałem bez problemu do domu. Na drugi dzień odpalanie(na benzynie) i jazda bez problemu (na LPG). Kolejny dzień - z rana bez problemu odpalam i wracam do domu po pracy, po przejechaniu ok 5 km, temperatura na wskaźniku ok 95 stopni, zapala się check i auto zaczyna szarpać i gaśnie po dodawaniu gazu tak jak wcześniej. Zgasiłem, odpalam i nic. Po tym odpiąłem akumulator i zapomniałem zczytać błędu (niestety).
Wymieniłem moduł zapłonowy DIS na inny i nic nie pomaga.
Filtry i płyny wymieniane i uzupełniane przed zimą, jakieś 6 miesięcy temu.
Pompka paliwa ma jakieś znaczenie skoro ani na benzynie ani na gazie ani drgnie? Jak odłączyć instalację gazową (2 generacja) aby mieć pewność że nie wpływa negatywnie na rozruch?
Proszę o pomoc.
Oto mój problem:
Ostatnio pojechałem rano do pracy ok 8 km bez problemu, auto stało na parkingu w słońcu, wracam do domu, przejechałem max 1 km na LPG (który załączam przegazowaniem), zaczęło szarpać i się dusić po dodawaniu gazu, zjechałem na bok, zgasiłem, odpalam i nic. Ani na benzynie (było coś paliwa), ani awaryjnie na LPG(zbiornik pełny). Tego samego dnia po 2-3 godzinach wymieniłem kable WN i świece na nowe, auto ani drgnie. Kręci ale nie odpala. Wróciłem na drugi dzień, od mechanika dowiedziałem się że trzeba się skupić na odpaleniu na benzynie więc w razie czego dolałem troche paliwa, auto po dwóch dłuższych kręceniach odpaliło. Dojechałem bez problemu do domu. Na drugi dzień odpalanie(na benzynie) i jazda bez problemu (na LPG). Kolejny dzień - z rana bez problemu odpalam i wracam do domu po pracy, po przejechaniu ok 5 km, temperatura na wskaźniku ok 95 stopni, zapala się check i auto zaczyna szarpać i gaśnie po dodawaniu gazu tak jak wcześniej. Zgasiłem, odpalam i nic. Po tym odpiąłem akumulator i zapomniałem zczytać błędu (niestety).
Wymieniłem moduł zapłonowy DIS na inny i nic nie pomaga.
Filtry i płyny wymieniane i uzupełniane przed zimą, jakieś 6 miesięcy temu.
Pompka paliwa ma jakieś znaczenie skoro ani na benzynie ani na gazie ani drgnie? Jak odłączyć instalację gazową (2 generacja) aby mieć pewność że nie wpływa negatywnie na rozruch?
Proszę o pomoc.