Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opel Astra F 1.6 8V - Słaby, kopci i dziwne zachowanie czujnika ciśnienia oleju

GoHalas 24 May 2013 00:38 8877 12
  • #1
    GoHalas
    Level 14  
    Witam.
    Mam trochę dziwny jak dla mnie przypadek w moim samochodzie.
    Może najpierw opiszę dokładniej o co chodzi.
    Otóż samochód jak na 1.6 jest według mojego wyczucia za słaby.
    Wycieków z silnika nie ma, jest suchy. Pierścienie, rozrząd,olej, filtr oleju były wymienione jakieś 6000tyś. kilometrów temu przez poprzedniego właściciela.
    Wynik na miarce od oleju to w połowie między min a max, czyli dobrze. A jednak kontrolka od ciśnienia oleju zapala się i gaśnie co chwilę w różnych odstępach czasowych. Gdy doleję oleju kontrolka gaśnie, a w czasie jazdy samochód kopci.
    Po jakimś czasie gdy już trochę tego oleju wykopci kontrolka oleju znowu mruga, a z tyłu nie widzę ani chmurki. Silnik pracuje, temperatura w normie, stan oleju na miarce w porządku. Dodam, że do ustawienia mam zawory. Na początku klekotanie było ledwo słyszalne. Ostatnio wraz z coraz głośniejszym klekotaniem wzrosło spalanie oleju. Samochodem już nie jeżdżę, nie chce go do końca dobijać.
    Co może dolegać temu silnikowi? Uszczelniacze zaworów? pierścienie? Bo zawory i tak będę ustawiał. W necie nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania. Pozdrawiam.
  • #3
    kokolo
    Level 13  
    Z tego co piszesz wynika że jest zbyt niskie ciśnienie oleju luz zaworowy regulowany jest hydraulicznie .Dziwna sprawa tym spalaniem oleju skoro remont był 6000 km wcześniej więc albo go nie było albo coś się posypało .Silnik do ponownego rozebrania i weryfikacji części.
  • #4
    wopor
    Level 32  
    I znowu remont(dawnego właściciela) ala dawny PGR,
  • #5
    GoHalas
    Level 14  
    Właśnie w niedługim czasie mam zamiar rozebrać silnik. Czym się kierować, jak i co sprawdzać przy oględzinach? Do mechanika nie będę jechał skoro silniczek jest prawie martwy. Pozdrawiam.
  • #6
    markslew
    Level 27  
    Zmierz kompresję, zrób próbę olejową, ocenisz tak stan pierścieni/cylindrów/zaworów.
  • #7
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    markslew wrote:
    Zmierz kompresję, zrób próbę olejową, ocenisz tak stan pierścieni/cylindrów/zaworów.

    A po co, skoro już wiadomo że są zużyte? Rozbieranie i weryfikacja części to zbędna robota, ze względu na koszt takiego remontu. Trzeba mieć mikromierz i średnicówkę - mierzy się wtedy średnicę tłoków i ich owalizację, średnicę cylindrów, luz pierścieni w kanale tłoka oraz szczelinę zamka. Producent podaje wymiary nominalne i dopuszczalną odchyłkę od nich.
  • #8
    ociz
    Moderator of Cars
    kokolo wrote:
    Dziwna sprawa tym spalaniem oleju skoro remont był 6000 km wcześniej

    Po takich "remontach" prawie zawsze jest tylko jeszcze gorzej, koszt prawdziwego remontu silnika mógłby przekroczyć wartość samochodu.
  • #9
    GoHalas
    Level 14  
    Witam. Trochę czasu minęło od ostatniego postu. Do tej pory astra stała nie odpalana. Nie robiłem przy niej absolutnie nic. Dziś wsiadłem, przekręciłem kluczyk i odpaliła bez jakichkolwiek problemów. Przejechałem 10km. Po godzinnej przerwie znowu odpaliła bez problemów i przejechałem kolejne 10 km.
    Niby jeździ, ale.... właśnie. Jest słaba. I kopci. Może nie jak te nowsze zużyte diesle ale kopci. Czasem widzę to w wstecznym lusterku jak docisnę trochę mocniej gazu.
    I taka moja mała obserwacja z dzisiejszego dnia.
    Silnik zimny klekocze. Słychać to w jednym miejscu pod pokrywą zaworów, chyba 2 cylinder od prawej strony. Silnik ciepły klekocze w tym samym miejscu ile bardzo cicho. Przy dodaniu gazu tak samo. Zauważyłem także, że dym wydobywa się nie przez cały czas pracy silnika. Może opiszę to tak:
    Silnik pracuje równo - lekko kopci z małymi przerwami w kopceniu.
    Przy mocniejszym dodaniu gazu - kopci mocniej także z małymi przerwami.
    Przy lekkim zwiększeniu gazu - na początku ledwie zakopci, a następnie dymu nie widać.
    Znajomy, który ma ten sam silnik w astrze miał podobny przypadek z klekotaniem i to był popychacz czy coś co z nim pracuje w silniku. W ciągu 2-3 dni pojadę nim na próbę olejową.
    Dodam jeszcze, że zaraz po odpaleniu i po rozgrzaniu silnik pracuje równo, nie trzęsie się, nie faluje na obrotach. Nie ma wycieków, płyn chłodniczy taki jaki powinien być, bez bąbelków, nie jest tłusty.
    Aha. zapomniałem o jednym. Zanim problem zaczął mnie denerwować przejechałem tym samochodem jednego dnia z pięcioma osobami na pokładzie, z przerwami na postoje około 500km. Zjadł dużo oleju ale obyło się bez awarii. Dojechałem do domu. Czy naprawdę nie opłaca się remontować tego silnika? Mogę kupić już za 400zł taki sam silnik. Ale skąd mam wiedzieć czy nie kupię jeszcze gorszego?
    Nie chciałbym go sprzedawać bo jest wygodny, cichy w podróżowaniu i mało pali. Jak na te problemy to właśnie pali mało. Tak, że do najbliższego dużego miasta i za te same pieniądze bardziej opłaca się jechać właśnie moją astrą niż pociągiem. I to dwie osoby na pokładzie:)
    Pozdrawiam.
  • #10
    xhumungus
    Level 16  
    Raczej nie kupisz zdrowego takiego silnika za 400zł , trzeba rozebrać ten silnik co masz i wtedy będzie wiadomo czy lepiej kupić inny silnik czy naprawiać stary.
  • #11
    adriankow21
    Level 10  
    Dlaczego sądzisz, że nie kupi? Ty kupiłeś i był dobry.
  • #12
    xhumungus
    Level 16  
    Mój błąd, myślałem że GoHalas potrzebuje silnik 1,6 16v. Ośmio zaworowy silnik można dostać za 400zł , ale trzeba mieć trochę szczęścia żeby trafić dobrą sztukę.
  • #13
    $taryWyga
    Level 12  
    Witam. Mam podobny problem, też klekocze pod pokrywą zaworową w tym samym miejscu. Wszystkie popychacze zaworów wyglądają na sprawne, czyli pewnie wałek jest już przeklepany.