Taki mam problem: jest sobie wejście procesora, podciągnięte wewnętrznie do zasilania. Owo wejście jest zwierane do masy transoptorem. Do tego momentu jest wszystko perfekt, działa jak powinno. Potrzebna mi jednak była dodatkowa wizualizacja stanu tego wejścia LEDem. I tu zaczynają się schody...
Ponieważ wolnych portów (żeby sygnalizację zrobić z poziomu proca) trochę mi brakuje, wymyśliłem rzecz wydawało się oczywistą: równolegle do wejścia procesora dorzuciłem LEDa z opornikiem podwieszonego do zasilania, tak, żeby transoptor zwierał do masy i tego LEDa i wejście procesora. Wystarczy mam nadzieję taki opis? Czy schemat dać?
Niestety, w praktyce okazało się, że rzecz działa przedziwnie. Bez LEDa napięcie na wejściu portu wynosi 5V w stanie spoczynku (bo podciąga wewnętrzny opornik), po puszczeniu nawet 1mA przez transoptor ładnie spada poniżej 1V, procesor reaguje. Z dołączonym LEDem, napięcie na wejściu jest albo 5V w stanie spoczynku, albo przy "włączonym" transoptorze cały czas na poziomie 5V-spadek na LED, czyli nie ma mowy o poprawnym działaniu. Dlaczego? Czemu transoptor tego wszystkiego ładnie nie dowiera do masy? Czy "wzmocnienie" transoptora (SFH610A) jest aż tak małe, że on mimo dużego prądu puszczonego przez jego LEDa (20mA) ma rezystancję C-E większą niż ten mój opornik przy LEDzie? Czy brużdżą jakieś wewnętrzne zabezpieczenia w procku?
J.
Ponieważ wolnych portów (żeby sygnalizację zrobić z poziomu proca) trochę mi brakuje, wymyśliłem rzecz wydawało się oczywistą: równolegle do wejścia procesora dorzuciłem LEDa z opornikiem podwieszonego do zasilania, tak, żeby transoptor zwierał do masy i tego LEDa i wejście procesora. Wystarczy mam nadzieję taki opis? Czy schemat dać?
Niestety, w praktyce okazało się, że rzecz działa przedziwnie. Bez LEDa napięcie na wejściu portu wynosi 5V w stanie spoczynku (bo podciąga wewnętrzny opornik), po puszczeniu nawet 1mA przez transoptor ładnie spada poniżej 1V, procesor reaguje. Z dołączonym LEDem, napięcie na wejściu jest albo 5V w stanie spoczynku, albo przy "włączonym" transoptorze cały czas na poziomie 5V-spadek na LED, czyli nie ma mowy o poprawnym działaniu. Dlaczego? Czemu transoptor tego wszystkiego ładnie nie dowiera do masy? Czy "wzmocnienie" transoptora (SFH610A) jest aż tak małe, że on mimo dużego prądu puszczonego przez jego LEDa (20mA) ma rezystancję C-E większą niż ten mój opornik przy LEDzie? Czy brużdżą jakieś wewnętrzne zabezpieczenia w procku?
J.
