Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Magura eLECT - elektronicznie sterowany amortyzator rowerowy

exti 25 Maj 2013 11:28 3909 9
  • Magura eLECT - elektronicznie sterowany amortyzator rowerowyFirma Magura, producent części rowerowych, zamierza wprowadzić do swojej oferty amortyzowany przedni widelec do rowerów z elektronicznie regulowanym tłumieniem — eLECT.

    Jego kluczowymi elementami są elektronicznie sterowane zawory znajdujące się na spodzie tłoków w amortyzatorze. Zintegrowany trójosiowy akcelerometr wykrywa rodzaj terenu, po którym porusza się rowerzysta i na tej podstawie zawór jest otwierany lub zamykany, z szybkością 0,2 s. Przy standardowych ustawieniach, zawór jest otwarty podczas jazdy na równym terenie lub zjazdu, a zamknięty podczas jazdy pod górę. Rowerzysta może również skalibrować system pod własne potrzeby, a także ręcznie sterować amortyzatorem przy pomocy bezprzewodowego pilota Bluetooth umieszczonego na kierownicy.

    Całą elektronika w amortyzatorze jest zasilany z akumulatora litowo-jonowego ukrytego w nakrętce na koronie amortyzatora. Jest tam też port micro USB do ładowania i główny wyłącznik. Akumulator starcza średnio na 40 h jazdy z automatycznym sterowaniem lub 60 h z ręcznym.

    Źródło:
    http://www.bikeradar.com/news/article/magura-elect-electronic-suspension-fork-37433

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    exti
    Poziom 32  
    Offline 
    exti napisał 2384 postów o ocenie 108, pomógł 6 razy. Mieszka w mieście Gliwice. Jest z nami od 2008 roku.
  • #2
    actin
    Poziom 33  
    Przerost formy. Jeżdżę dużo w terenie na rowerze, tam panują dość ciężkie warunki /woda, błoto etc./ . Im mniej elektroniki tym lepiej, amortyzator oparty na mechanice ma większą szansę przeżycia, niż ten nafaszerowany elektroniką.
  • #3
    arti4-92
    Poziom 16  
    actin napisał:
    Przerost formy. Jeżdżę dużo w terenie na rowerze, tam panują dość ciężkie warunki /woda, błoto etc./ . Im mniej elektroniki tym lepiej, amortyzator oparty na mechanice ma większą szansę przeżycia, niż ten nafaszerowany elektroniką.
    Nie wiem, czy coś podobnego można byłoby rozwiązać w sposób mechaniczny.
  • #4
    arti4-92
    Poziom 16  
    regulowana na bieżąco względem trasy twardość widelca, wydaje mi się, ze ma to za zadanie ograniczenia ta kzwanego "pompowania" które niepotrzebnie zużywa energię rowerzysty, może przydatne do enduro
  • #5
    actin
    Poziom 33  
    Blokujesz amortyzator i po problemie. Ewentualnie podkręcasz twardość.
  • #6
    arti4-92
    Poziom 16  
    A to się tu robi na bieżąco, każda sekunda się liczy na wyścigu.
  • #7
    actin
    Poziom 33  
    Mechaniczna regulacja manetką przy kierownicy. I po problemie.
  • #8
    aou
    Poziom 17  
    actin napisał:
    Mechaniczna regulacja manetką przy kierownicy. I po problemie.


    Regulacja elektroniczna umożliwi teoretycznie "zapomnienie" o regulacji , a też ręce masz wolne. Prawdopodobnie i tak na razie jeździć na tym będą duże team-y, a i to niekoniecznie bo elektronika jest omylna. Następna wersja amortyzatora na 100% będzie miała GPS i przewidywanie trasy ,i możliwość zaprogramowania działania na daną trasę wyścigu i wtedy będzie to sensowne dla grup wyścigowych.
  • #9
    actin
    Poziom 33  
    Warunki na trasach się zmieniają... Ruszasz w słońcu kończysz w deszczu/ ulewie. Nie przemawia do mnie ''zapominanie'' o sprzęcie. To element wyścigu. Musisz panować nad sprzętem.
  • #10
    aou
    Poziom 17  
    Zgadzam się z Tobą Actin, jednakże sport się zmienia dość mocno. Za chwilę będą powszechnie użyte przerzutki elektroniczne a wtedy już na 100% wszystko będzie miało wspólny kontroler. Pokażesz trasę , usiądziesz , więc rower cię zważy, po czym na starcie będzie ci kazał kilka razy mocniej depnąć siłą nogi na pedał i wyliczy wszystko. kiedyś szokiem byly przerzutki, potem amortyzatory, a potem hamulce tarczowe (że po co ). Wydaje mi się ,że po prostu następnym krokiem będzie elektronika.