Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Brak mocy, przyśpieszenia w Audi A4 B5 1.8 125KM 2000r. - silnik ARG

mistrzunio79 25 May 2013 13:29 36933 10
Texa Poland
  • #1
    mistrzunio79
    Level 9  
    Witam.
    Odpala normalnie, szarpie podczas dodawania gazu, strasznie mocno szarpie zimą dopóki się nie rozgrzeje. Zimą potrafią się przyciąć obroty tak pod 2000obr/min. Jest zamulony podczas przyśpieszania zwłaszcza na biegach poniżej 5. Jak jest bujnięty to jeszcze jakoś można przyśpieszyć. Dodaje gazu muł, przyśpiesza ale opornie, ale wystarczy że cofnę gazu dosłownie milimetr i czuję czasem nawet delikatne szarpnięcie przyśpieszenia i wtedy płynniej przyśpiesza.
    Pokazywał mi błędy: zawór N75, przepustnica otwarta do połowy, uboga mieszanka, ostatnio nawet coś z czujnikiem temp. powietrza i sonda lambda.
    Przepustnica czyszczona, przepływka raczej dobra bo po odpięciu obroty falują do 300-400 przy zmianie biegów, filtr powietrza wymieniony, czujnik temp cieczy tez okazał się ok. Jak włączam klimę to już w ogóle auto prawie stoi. Przed czyszczeniem przepustnicy miałem nawet problemy z ruszeniem bo gasł. Teraz czasem też ciężko ruszyć, jakbym ze 3tony ciągnął. A o klimie to nawet nie ma mowy bo maluchy mnie biorą :)
    Wczoraj zawór N75 zrobiłem. Pękł uchwyt w ciegięnku które rusza łopatkami w kolektorze ssącym. I teraz najlepsze. Po podłączeniu gruchy z zaworkiem błędy zniknęły. Przynajmniej tak mi powiedział mechanik. Błędów nie ma a on dalej jest pi pi pi pi pi ..... tyle rzec mogę jak na 125 KM. Gdzie ta moc i przyśpiech?? Na jałowym jak wolno wciskam gaz to obroty jakoś wchodzą, ale jak depnę to wolno się wkręca i się zaczyna dusić powyżej 4000 no i nie ma też odcinki. Mało tego przed naprawą zaworu miał letnie spaliny nawet podczas gazowania, teraz jek niby nie ma błedów i zawór działa parzą spaliny w rękę. POMOCY bo sił już nie mam. A z problemem się bujam już ponad dwa lata bo jakoś się tam jeździło. No ale ile można?? Brak mocy, przyśpieszenia, jakbym "drugie 1500kg ciągnął"
    Najdziwniejsze jest też to, że zawsze po VAGowaniu nie da nim się w ogóle jechać. Szarpie, dusi się i w ogóle. Dopiero po przejechaniu ok.50km wraca jakby do normalności i wtedy "śmiga". Dodam jeszcze ze w trasie pali nawet z 7.5l czyli ładnie ale miasto to już porażka grubo ponad 10l. Swego czasu na 50l przejezdzałem około tylko 460-470km.
    Mechanicy rozkładają ręce, a ja nie mam kasy by wymieniać po kolei wszystkie podzespoły które mogą z tym mieć coś wspólnego. A jak i nawet inni wymieniają to i tamto i dalej pudło.Czy ktoś ma podobne problemy i je rozwiązał? proszę o pewniaki bo zgadywanych treści na forach jest od groma.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Texa Poland
  • #2
    jokerro
    Level 34  
    Najczesciej na forum robi sie samochodzy przez zgadywanki bo nikt niestoi przed samochodem i nieszuka usterki.Ale do rzeczy.
    Czy samochod jest zagazowany?Jezeli nie to jakie mamy cisnienie paliwa?
    Co sie dzieje z parametrami?(tzn.jaka wartoc pokazuje przeplywomierz np na wolnych obrotach?Co pokazuje sonda?)
    To sa bardzo wazne informacje.
    Napisz wiecej info z diagnozy a bedziemy domniemac dalej.
  • #3
    mistrzunio79
    Level 9  
    Jak najbardziej, ale dużo osób nie chce też powiedzieć czy im się udało. Dzięki za zainteresowanie. Auto bez gazu. Ciśnienie paliwa mam zamiar sprawdzić właśnie za jakiś czas bo teraz wypstrykałem się z kasy. Własnie tu mi tez podpowiadaja by wymienic filtr paliwa, potem jak coś naciąć rure przed katem a jak nie to wymienic pompe paliwa. Jak coś będę wiedział to oczywiście będę pisał. Wiem ze wcześniej przepustnica była otwarta tylko do połowy, po zamontowaniu zaworu już niby 85% a teraz już nie ma żadnych błędów. Jak Będę coś miał to dam znać. Sorki ale teraz muszę spadać. Mam nadzieję ze kolega zajży za jakiś czas a może coś już będę miał. Ale dopiero aż po niedzieli lub po 10-tym :). Pozdrawiam.
  • Texa Poland
  • #4
    mistrzunio79
    Level 9  
    Witam ponownie.
    A więc z najnowszych wiadomości:
    Koniec kwietnia VAG krzyczał błąd 17924 zawór kolektora ssącego, mieszanka uboga, przepustnica otwarta 50%
    Po zrobieniu zaworu EGR (II połowa maja), żadnej różnicy a wręcz powstało gorsze szarpanie podczas dodawania biegu 1,2,3
    Pokazały się błędy: mieszanka uboga, sonda lambda, czujnik temp powietrza. Błędy wykasowano i podobno już się nie pokazywały. Prawdopodobnie przeprowadzono również adaptację przepustnicy.
    Przez pierwsze kilka dni dziwne ciężkie odpalanie zimnego silnika - które już nie występuje.
    Podczas gaszenia po jeździe czasami mam wrażenie że gaśnie zbyt długo – jakby jeszcze z raz zakręcił, ale to już może przewrażliwienie.
    Dwa dni po zrobieniu zaworu, na skrzyżowaniu podczas ruszania i wrzuceniu 2ki auto praktycznie stanęło – tak się przydusił. Po podjechaniu pod dom i lekkim wciskaniu gazu obroty szły płynnie do 7000 obr.(zdarzało się, że też się dusił przy 4000). Po szybkim wciśnięciu gazu obroty po woli ruszyły w górę przydusił się przy 4000 następnie na wciśniętym gazie zaczęły spadać do ok. 3300-3500 następnie po woli ruszyły w górę z przyduszeniem się w okolicach 4000-5000 obr. Od tej pory po przejechaniu jeszcze kilku dni ,pomimo prób i starań obroty nie chcą się przyciąć przy wciskaniu gazu. Szarpanie podczas dodawania gazu po redukcjach 3ch pierwszych biegach ustała choć czasem jeszcze jest bardzo delikatnie wyczuwalna – kto nim nie jeździ ten nie wyczuje. Aby zniwelować szarpanie puszczałem nogę z gazu i bardzo powoli dodawałem. Po trzech tygodniach od zrobienia zaworu, jakby się trochę „ułożył”. Szarpanie zniknęło i za chiny nie chce się przyciąć na obrotach. Zrobił się też jakby silniejszy, zrywniejszy. Czyli coś się poprawiło.
    W dniu dzisiejszym samochód trafił do znajomego mechanika u którego jeszcze nigdy nie był i o to opinie:
    - do wymiany sonda lambda przy silniku (drugą mam przy kacie)
    - jeśli chodzi o szarpania, braku przyśpieszenia itp. to może być właśnie ten uszkodzony zawór ERG. Może właśnie trzeba czasu aby teraz na działającym po przeczyszczało się co nie co samoistnie. Mam jeszcze trochę pojeździć i zobaczyć czy się jeszcze bardziej odmuli, a jak nie to będzie dumał i szukał dalej przyczyny. (jak pisałem wyżej po zrobieniu ERG i jeździe się ułożył troszkę więc mechanik też trafił, zobaczymy za kilka setek km :D czy poprawi się bardziej)
    - no i jak Najszybciej do wymiany tarcze hamulcowe komplet z klockami, ale zwłaszcza te na przodzie bo są na granicy "śmierci". Że przejarane były i już do wymiany to sam wiedziałem, ale że aż tak to nie. Mało tego dwóch mech. z mego miasta nic nie wyłapali a jeden jak zapytałem o tarcze to powiedział ze mogę jeszcze pojeżdzić że ho, ho aż do końca klocków. Miałem je wymienić w maju a poszło na wahacze.
    Więc jak widzicie mechanik a mechanik nie dość że się nie znają to i montują stare używki jako nowe bo z takim przypadkiem też się spotkałem.
    Wracając do tematu widzę dużą poprawę po naprawie ERG, przeczyszczeniu i adaptacji przepustnicy. Sondę wymienię chyba dopiero gdzieś za miesiąc ze względu na finanse. Mam nadzieję że jeszcze bardziej się dotrze a z nową sondą będzie już śmigał cacy. Więc teraz tylko już kwestia przejechanych km - mam nadzieję.
    Temat zamknę jak wymienię sondę i zdam Wam relację. Pozdrawiam i powodzenia w Waszych naprawach.
  • #5
    laskens
    Level 2  
    witam, mam identyczny problem i nie moge sobie z nim poradzić. Czy udalo Ci się go odmulić? Jeśli tak to gdzie szukać przyczyny? z góry dziękuję za info i pozdrawiam.
  • #6
    mistrzunio79
    Level 9  
    Cześć.
    A więc:
    1. Padnięta była przepływka, którą to może ze 2-3 miesiące temu dopiero wymieniłem (już padła na amen - po odpaleniu strzały w kolektor, telepanie silnikiem jak chole...a, reakcja na gaz może do 2000/min i stop, w końcu bałem się odpalać by mi tłoki nie wyszły przez maskę tak waliło :)).
    2. Do wymiany był jeden z oringów przy zaworach (wymieniłem wszystkie), sprawdzenie poprzez spraya. Psikasz specjalnym sprejem wszędzie tam gdzie masz jakieś łączenia(nie żałujesz), od kolektora ssacego po inne przewody które mogą być nieszczelne. Reakcja na nieszczelność - przyduszenie silnika.
    Mi to wszystko diagnozował i naprawiał kolejny :):) mechanik, bo już dość miałem...
    Po powyższych naprawach o niebo lepsza poprawa:przyśpiech, płynność jazdy, moc.
    Choć nie powiem że mi na początku jakoś dziwnie się zachowywał. długo trzymał ssanie i na nim trochę telepało. Po tygodniu praca na ssaniu się uspokoiła.
    Teraz nie wiem może już się trochę pewnie przyzwyczaiłem ale znow jakby się przymulił - pewnie to pierwsze bo braciak i ojciec jak teraz jeździli to stwierdzili że samochód bez porównania i żebym się nie czepiał.
    Ale ja wiem że coś jeszcze jest nie tak bo się dziwnie zachowuje na ssaniu. Jak powyżej zera trzyma długo, jak ostatnio spadło na zero i -1 to spadało już b.płynnie po niecałej minucie od odpalenia, po czym po przejechaniu 50m znów był na ssaniu.
    Co do lambdy - jeszcze nie wymieniona bo ten ostatni mechanik powiedział ja bym jeszcze jej nie ruszał, ale żebym ją sprawdził jak pojeżdżę po powyższych naprawach - wybieram się w następnym tygodniu lub za dwa.
    Diagnozując mi jeszcze za pierwszym razem zwrócił mi uwagę na cewkę, że nie daje takiego samego prądu na poszczególnych cylindrach co też może się odbijać w jeździe. Ale jak stwierdził pojeździsz zobaczysz, jeszcze tragizmu nie ma.
    No i bym się jeszcze nie ździwił co do PWN bo też jeszcze ich nie wymieniałem.
    Teraz mi tak czasem dziwnie podszarpuje no ale zobaczymy co wyjdzie za tydzień dwa o ile zajadę :) Ogólnie jest spoko.
    Podsumowując: Wymiana przepływki i oringów zdecydowanie polepszyła osiągi, warte do sprawdzenia i u Ciebie. Aż miło było czasem go depnąć-przeciągnąć. O ile się nie znasz, to szukaj naprawdę dobrego mechaniora co Ci posprawdza niektóre parametry a nie takiego co tylko powie ooo ma Pan błąd i pewnie temu tak jest.
    Powodzenia w trafnej diagnozie i naprawie. Odezwij się jak już będziesz wiedział co i jak. Generalnie jestem do dyspozycji choć rzadko ostatnio siedzę na necie. Jeśli będzie taka potrzeba możemy się skontaktować w inny sposób pozdrawiam.
  • #7
    slawek605a
    Level 2  
    Witam Serdecznie, jestem posiadaczem takiego auta jak powyżej i też auto straciło jaja i przypadkiem natrafiłem na to co na zdjęci i wina tego siłownika podciśnieniowego po naprawieniu to aż chce się jeździć
    Brak mocy, przyśpieszenia w Audi A4 B5 1.8 125KM 2000r. - silnik ARG
  • #8
    mistrzunio79
    Level 9  
    Cześć.
    No to gratuluję skoro aż tak się poprawiło :) Mi jak pisałem naprawa wspomnianego cięgna zbytnio nie pomogła a jedynie może przyczyniła się do lekkiej poprawy gdyż miałem jeszcze inne usterki o czym wspominałem też wcześniej.
    Jeszcze raz w skrócie dla innych w podobnych przypadkach:
    1. Dobra diagnoza silnika (przepływka, spalanie itp.) + sprawdzić i wykasować błędy - rodzaj błędu wspomoże w dalszym poszukiwaniu naszej usterki (a nie wyleczy po jego wykasowaniu, choć czasem i ślepa kura coś znajdzie :))
    2. Sprawdzić cięgno w gruszce - wspomnianym zaworze (patrz zdjęcie od slawek605a) Dodam tylko, że cięgno to można zespawać - dospawać koszt 50-60 zł. Nie trzeba kupować nowego zaworu - ceny znać nie chcecie :)
    3. Sprawdzić szczelność silnika-połączeń - najlepiej sprayem
    4. Porządne czyszczenie przepustnicy - a nie tylko traktowanie jej specjalnym sprayem
    5. Sprawdzenie przepływki
    6. Sprawdzenie sondy lambda
    7. Sprawdzenie przewodów napięciowych + świece
    8. Sprawdzenie cewki
    9. Sprawdzenie czujnika temperatury - ostateczność (wymieniałem niepotrzebnie)

    Wszystkie z powyżej wymienionych problemów mogą się przyczyniać do problemu tematu jak i się nakładać (jak to było w moim przypadku) a znając życie to i mają też wpływ także na inne problemy-usterki w naszych sprzętach. Jeśli coś przeoczyłem proszę innych o dopisanie innych rozwiązań tematu.

    Wiem jedno na pewno: Autko to z tym silnikiem nie jest przeznaczone na wyścigi ze startem choć LUBI wysokie obroty. Zupełnie inaczej chodzi jak się go trochę "podgoni" na obrotach :):) Gdyby tylko tak spalanie było wtedy mniejsze ahhhh :)

    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę powodzenia w odnajdywaniu usterek naszych aut oraz szybkich i jak najmniej bolesnych napraw ;)
  • #9
    slawek605a
    Level 2  
    No u mnie to ciegno dużo poprawiło i właśnie lepiej nawet z miejsca idzie pomimo że to silnik wysokoobrotowy, jak tato ze mną wsiadł jako pasażer to mówi że teraz to ciągnie, a pozatym właśnie żadnych błędów nie miałem i to mam samo Pb i przypadkiem na ten ciegno podcisnoeniowe natrafiłem;-) :D
  • #10
    mistrzunio79
    Level 9  
    Witam wszystkich. Po latach meki i udreki, wizytach kilku elektrykow i mechanikow, silnik odmowil posluszenstwa. lata szarpania, braku mocy itp. wyplynely do gory i zgasily silnik na amen. nie pomogly rady niby fachowcow, wymien, przeplywke, przewody WN, cewke itp. powymienialem co moglem i co mechanicy sugerowali i nic az samochod zgasl i nie mogl odpalic. po zacholowaniu do kolejnego NOWEGO mechanika, cisnienia na cylindrach to: 10, 6, 3, 3. Masakra. Az dziw ze ten samochod jezdzil jak jezdzil, bo potrafil pociagnac czasem. sadze ze od wiekow moje bolaczki mialy symptomy od silnika ale zaden z mechanikow i elektrykow mowil co Pan chce, jest ok i pewnie nawet cisnienia nie sprawdzali. teraz wiem ze to blad. czeka mnie remont. mam obawy czy warto, ale niestety na nowy-drugi woz mnie nie stac. myslalem tez o uzywce, ale jak mam wydac za nie wiadomo co 2tys. z przelozeniem a zrobic swego i troche dolozyc, to chyba wole sprobowac na swoim. choc w moiej sytuacji to juz raczej reanimacja niz remont. Nie pytajcie co moglo byc przyczyna takiej eksploatacji silnika bo nie wiem i pewnie nikt nie bedzie wiedzial. z tego co wyczytalem to wszystko. od zaworow, po benzyne, oleje, filtry, swiece, przeplywki, tlumiki i inne podzespoly ktore wspomagaja prace silnika. tak wiec jak cos wam padnie to wymieniajcie to jak najszybciej by nie naprezac innych podzespolow. a jesli macie podobne problemy jak ja, to szukajcie naprawde dobrego mechaniora i w pierwszej kolejnosci proscie o sprawdzenie sprezania na cylindrach. :(:(:( Pozdrawiam.
  • #11
    Undead1234
    Level 1  
    Moim przypadku było tak że przestawił mi się rozrząd o 6 zębów powód napinacz hydrauliczny odmówił posłuszeństwa i delikatnie po puścił pasek rozrządu. Nie miał mocy, śmierdziało spalinami i miał większe spalanie i kręcił obroty tylko do 4 tysięcy i na biegu jałowym lekko go bujało a najlepsze jest to że nie wykazywało błędów na kompie. A jeszcze lepsze jest to że jeździłem tak 2 tygodnie i po naprawie napinacza wymianie paska śmiga jak szalony nawet lepiej bo wymieniłem kable, świece cewkę, filtr powietrza, paliwa, przepływomierz powietrza oraz Zawór elektromagnetyczny zbiornika z węglem aktywnym N80. Pozdrawiam Audi A5 B5 1.8 ADR 1997 ROK.